Shikka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Dzizassss....jeszcze jakiś czas temu wzięłabym ja nie [patrząc na nic... A teraz tyle wątpliswości czy bedzie jej dobrze... Chyba to się nazywa dorosłość czy tez odpowiedzialność...albo jakos tak... Quote
jotpeg Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Shikka napisał(a):Chyba to się nazywa dorosłość czy tez odpowiedzialność...albo jakos tak... yhy. Wyjątkowa odpowiedzialnosc. ale to jest WYJATKOWA Lisiczka. Quote
Shikka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Wiem...tylko czy da radę u nas... Będzie się zdarzać że bedzie zostawać sama w domu... Ehhh...nie chciałabym jej krzywdy zrobić... Quote
jotpeg Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 wiadomo, trzeba sie zastanowic. Faktem jest, ze Lisiczka jest niepowtarzalna. A moze napisz do missieek, zeby Ci o niej opowiedziala, co i jak. to trzeba dobrze przemyslec. Quote
Shikka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Poprosiłam o info o niej... Zobaczymy :) Ale dziabnęła mnei za serce skubaniutka :) Quote
masienka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Shikka, a dogada sie z Twoja sunia? Bo widze, ze znalezliscie mieszkanie, w ktorym z piesem Was przyjeli :) Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 masienka - sunia jest nowym domku... Tu okazało się że małoego psiaka możemy mieć... Także jedynymi osobnikami z którymi musiałaby sie dogadać to koty... Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Misieek mi odpisala co nie co...pewnie zajęta jest... TZ nie ma nic przeciwko, tylko martwi go też to czy ona wytrzyma sama podczas naszej pracy...to jest w tej chwili jedyne zastrzezenie... Quote
jotpeg Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 nie wiem, jakie ma mozliwosci missieek co do netu, wiec podaje namiary na nia z mapy dogo: BUKOWNO kolo OLKUSZA (10km) missieek gg: 1645011 kom: 50458874 e-mail:[email protected] Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Dzięki :) Tylko ta rudośc jest prawie 300km ode mnie...shit... Quote
GreenEvil Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 a co zrobisz jak obecna wlascicielka mieszkania powie ze nie chce tam widziec psa? znowu go oddasz ? pzdr GreenEvil Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Nie powie...rozmawialam z nią dość długo... Zresztą-zrobicie co chcecie, jej los jest w waszych rekach i to Wy decydujecie kogo nią uszczęśliwicie... Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Poza tym...to co napisałaś brzmi jakbym brała psy dla własnego widzimisię po czym je oddawała z byle powodu, komu popadnie... Niech lisiczka znajdzie dobry domk, ja nie mam woli walki z kimś kto we mne wątpi, nei mam daru przekonywania i nie znoszę tłumaczyć sie z tego co siedzi głęboko we mnie i mnie boli... Quote
jotpeg Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ależ Shikka, nie ma się o co obrażac!!! 1. jeśli chcesz i możesz adoptowac Lisiczkę - dzwoń do Missieek i znią rozmawiaj. Razem zdecydujecie. 2. Pytanie Green było uzasadnione o tyle, że właściciele lokali lubią zmieniac zdanie i trzeba miec plan B - na wszelki wypadek! Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Z ta babencją jest całkiem inaczej... Misieek ma kogos innego dla lisiczki wiec...nie będę o nią konkurować... I nie obraziłam się tylko zrobiło mi sie przykro bo poczułam sie jak osoba nałogowo biorąca i porzucająca psy... Quote
Therion Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Missiek ma kilka małych suczek na tymczasie, Missiek napisz cos o tym domu dla rudej, jest czy nie ? Quote
missieek Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 domku jeszcze pewnego nie ma zastawia sie nad nia jedna rodzinka z dziecmi - tylko nie wiem jak suczka na dzieci reaguje (Gdansk) pytala o nia Shikka - ale ja nie mam pewnosci czy czegos nie bedzie notorycznie zniszczyc podczas tak dlugiej nieobecnosci wlascicieli, a skoro jest to wynajmowane mieszkanie to moze byc roznie i dzwonila pani z krakowa ktora chce dla swojej mamy ktora ma 78 lat troche sie przestraszylam bo suczka pozyje jeszcze kilkanascie lat zycze tego takze tej pani ale roznie w zyciu bywa suczka najprawdopodobniej mieszkala ze starsza pania ktora zmarla i rodzina ja wyrzucila na ulice nie wiem jaki dom bylby dla niej najlepszy :???: Quote
Therion Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Chyba zaden, no ta starsza pani to całkiem odpada, Gdańsk daleko, co bedzie jak nie dogada sie z dziecmi ? Quote
matrioszka2 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Jestem zdania, żeby suczkę wystawić na allegro. Poza tym ona nie wygląda na chętną do fików-mików z dziećmi.Myślę, że właściciele powinni być w wieku (conajmniej) "balzakowskim" z dziećmi w wieku od 12 lat wzwyż . Ewentualnie jacyś jurni emeryci, tacy: co to rano i na targ zalecą ,i po bułeczki, a po południu na działeczkę.A w upalne dni posiedzą przy kompociku z malutką na kolankach. Nie wiem skąd u mnie takie przekonanie, że tacy ludzie są dla suńki najlepsi, ale ... Mała jeszcze nie "uległa zaniedbaniu" i szkoda by jej było tak od razu hop-siup ... komukolwiek. I nie daleko, bo w razie gdyby komuś się odwidziało... to trafi do jakiegoś odległego schronu i tragedia gotowa. To tylko moje zdanie. Quote
jotpeg Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 hmmm... wynika z tego, ze zadnego pewnego kandydata na domek jeszcze nie ma... Quote
Edzina Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 U mnie jest chyba chetna na sunie. Wyslalam jej zdjecia malych psiakow i ta jej sie spodobala. Ale widze, ze moze niszczyc w domu? No i transport (Zielona Gora).. Sunia mieszkalaby w bloku z kotem i dzieckiem (takim kilkuletnim). Oni pracuja normalnie, wiec te 8 godzin to musialaby sama siedziec.. Quote
masienka Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Tylko, ze zdaje sie, ze nie wiadomo jaka ona do dzieci... Quote
Edzina Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 masienka napisał(a):Tylko, ze zdaje sie, ze nie wiadomo jaka ona do dzieci... To znaczy co? Nie pozwala sie im glaskac? W ogole nie toleruje dzieci? Przeciez nikt nie bedzie jej dokuczal. W takich przypadkach rzadko ktory pies wytrzymuje. :p Quote
masienka Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 mialam na mysli, ze za niektore psy mozna byc pewnym a za niektore nie bardzo ale to juz z Missieek musisz rozmawiac :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.