Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 77
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
domek dla Jogusia rewelacyjny :) bedzie miał dobrze :)
budy nie ma, bedzie mieszkal w domku :)

moj Portos był dzisiaj "testerem" ;) wszystko było ok :)

w tygodniu bede w krak. jakby sie udało Wam Go podwiezc to moge Go zabrac



Budrysek - do raportu i szerzej prosimy :) Po południu do Ciebie zadzwonię, bo wyleciana byłam i tel. też miał wolne.

Posted

eliza_sk napisał(a):
Budrysek - do raportu i szerzej prosimy :) Po południu do Ciebie zadzwonię, bo wyleciana byłam i tel. też miał wolne.


a ja wczoraj napisalam wszystko pieknie i posta mi wywalio :(

teraz jestem w pracy i net chodzi mi masakrycznie ale napisze wieczorem info co i jak

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
a ja wczoraj napisalam wszystko pieknie i posta mi wywalio :(

teraz jestem w pracy i net chodzi mi masakrycznie ale napisze wieczorem info co i jak



O której Cię mogę telefonem ścigać ?

Posted

[FONT=Arial]

azalia napisał(a):
Budrysek to cudownie,napisz proszę coś więcej o domku Jogusia,ale się cieszę.


Rodzinka bardzo miła :)
Dzieci juz dorosle, na swoim
w domku tylko kotek i suczka- fantastyczna 10 letnia miniaturka Colie :)cudna :)
okolica bardzo spokojna, cicha, droga dojazdowa do domow, ruch b. mały
piekne tereny na spacery...wiem bo mieszkam niedaleko ;)
do dyspozycjio spora działka, wszystko porzadnie ogrodzone
Panstwo jezdza do bdb weta, w razie potrzeby korzystaja ze specjalistow np we wrocku, podali dokladnie wszystkie nazwiska
jedzonko bedzie gotowane, kurczak+ryz+warzywa, rano chrupki
w pracy sa 8 godz dziennie[/FONT]

Posted

Aż boję się zmieniać tytuł ... Jogiś wczoraj odprawiony, do domu dotarł na pewno późną nocą. Dziś miał zapoznawać się z sunią rezydentką. Trzymajcie kciuki. Budrysku - daj znać jak wrażenia z podróży ...


BUDRYSEK - dzięki za pomoc :loveu:

Posted

Właśnie dzwoniła p. Alina. Joguś dotarł do domu po północy. Na państwa od razu b. ładnie zareagował. Wczoraj zostali odseparowali z sunią rezydentką - Gina shelticzka, bo okoliczności na miłość nieszczególne. Joguś w nocy był bardzo niespokojny, chodził, szukał, był nerwowy. Dziś rano zapoznali się na neutralnym gruncie - wszystko wypadło pomyślnie, sunia troszkę go obwarczała, ale jest coraz lepiej. Joguś nią pozytywnie zainteresowany. Z każdą chwilą lepiej. Z kotem jeszcze nie miał przyjemności. Jogi w domu czuje się bardzo swobodnie, jakby był tam od zawsze. Apetyt mu dopisuje, jest wręcz głodomorem. Pani Alina ma kilka dni macierzyńskiego i jest pełna dobrych myśli. Wyczesała go dzisiaj, z czego Joguś miał podobno ogromną frajdę. Psiak bardzo im się podoba.

Oby tak dalej :)

Posted

eliza_sk napisał(a):
Aż boję się zmieniać tytuł ... Jogiś wczoraj odprawiony, do domu dotarł na pewno późną nocą. Dziś miał zapoznawać się z sunią rezydentką. Trzymajcie kciuki. Budrysku - daj znać jak wrażenia z podróży ...


BUDRYSEK - dzięki za pomoc :loveu:


Jogi przekochany i przegrzeczny...gorzej z Jego żołądkiem...ale najważniejsze, że już jest "na swoim" :)

  • 3 weeks later...
  • 3 months later...
Posted

Wieści od Jogusia jak zwykle pozytywne :multi:


Jogi ma się świetnie. Jest już całkiem nasz i nie wyobrażam sobie domu bez tego małego słonia w składzie porcelany. Jest przekochany, grzeczny, i chyba nie zdaje sobie sprawy ze swoich rozmiarów, bo pakuje mi się na kolana, i machnięciem ogona przewraca Dżinę. Ale ona nauczyła się sobie z tym radzić jednak nie za bardzo lubi gdy Jogi nad nią przeskakuje. Z kotem też jakoś się układa, choć do przyjaźni jeszcze trochę brak. Ale jest raczej zabawnie niż groźnie.
Jogi ma bardzo wrażliwą psychikę, boi się bardziej niż moja mała Dźinka. Boi się burzy (to jest jedyny przypadek gdy wchodzi nam do łóżka i chowa się w ramiona swojego Pana), sylwestra przesiedział w spiżarce (petardy). Ale teraz po świętach wrócił już do formy. Kocha śnieg i zabawy ze śnieżkami.
Myślę że jest szczęśliwy, ale czasem nas zaskakuje, bardzo boi się gdy robię mu zdjęcia, nawet bez lampy błyskowej. Nie wiem o co chodzi. Może jeszcze mu trochę czasu potrzeba dla pełnego poczucia bezpieczeństwa. Nie cierpi jak ktoś śpiewa, lub gra na jakimś instrumencie. W takich sytuacjach ostentacyjnie opuszcza dom.










Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...