Search the Community
Showing results for tags 'kardiologia'.
-
Hej! Jestem tu nowa i liczę na wsparcię :) Mam malutką sunię, w sumie to już ma 10 miesięcy... Niestety martwię się o nią, bo od jakiegoś czasu zaobserwowałam u niej nagłe przyśpieszone oddechy, bicie serca i ruch klatki piersiowej. Ze względu na moje własne przygody od strony kardiologii, jest to mój bardzo czuły punkt. Nie zaobserwowałam żadnych innych objawów. Skacze, szczeka, szaleje i psoci :) więc nie sądzę, żeby ją coś bolało. Jednak kiedyś miałam szczeniaka, który umarł w wieku 2,5 miesięcy na parvovirus, więc jakiekolwiek zdrowotne problemy są dla mnie bardzo trudne. Proszę o odpowiedź! Czy to coś poważnego? Z sercem czy z płucami? Do kardiologa sprawa?
- 3 replies
-
- hawańczyk
- kardiologia
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Cześć wszystkim. Kiedyś bywałam na tym forum (w sumie za dzieciaka), później wypadłam z obiegu ale zawsze gdy szukam odpowiedzi na jakieś pytanie odwiedzam dogomanię ;) Teraz zwracam się do Was z prośbą o pomoc / wsparcie, ponieważ jestem załamana. Moja Inka (mieszaniec westa) skończyła w tym roku 11 lat. Do tej pory miała się dobrze, wręcz jest wulkanem energii. Zabrałam ją nad morze w tym roku, wróciliśmy w niedzielę. Zauważyłam u niej dziwne "charchanie" ,katar wsteczny i ogólnie ciężki oddech (odgłos jakby miała coś z zatokami). Na drugi dzień oczywiście weterynarz - pierwsze co pomyślałam to przeziębienie po wczasach. Dostała antybiotyk. Wet powiedział, że gdyby nie przeszło jej do piątku (dziś) to mamy się pokazać na prześwietlenie płuc. No i nie przeszło jej nic.. nawet miałam wrażenie, że jest gorzej. Kaszle zawsze jak przyjdę do domu, w momencie ekscytacji, ale równiez od tak, gdy leży. No to co - dziś na prześwietlenie. I w ten sposób okazało się, że moja Ina - do tej pory okaz zdrowia, ma coś na sercu.. Wrzucę później zdjęcie RTG.. To wygląda jakby na sercu coś było, ma inny kształt niż powinno mieć, w jednej części gdzie przykładowo powinna linia iść prosto, jest jakby takie jajko, wybrzuszenie.. wiem, że średnio to tłumaczę ale jak wstawię zdjęcie to Wam pokażę. W moim mieście kardiolog jest na urlopie, w poniedziałek jadę z nią do Warszawy do Vetcardia. Dostała dodatkowe tabletki, teraz nie pamiętam nazwy ale coś na literę F, które mają ułatwić oddychanie. Jestem załamana bo w najgorszym przypadku może to być guz... Czytałam też, że np. z powiększonym sercem da się żyć. Siedzę w pracy i jestem kłębkiem nerwów, wychowałam ją, jest dla mnie niczym dziecko, kocham ją całym sercem i nawet nie wyobrażam sobie, że miałoby jej nie być ;( Może ktoś z Was miał podobną sytuację, może wiecie co to może być - wiem, że dowiem się w poniedziałek ale po prostu chcę zrobić wszystko żeby się dowiedzieć co to może być i dlaczego ;(
- 3 replies
-
- kardiologia
- serce
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Sunia moja miała po narkoza usuwane 10 zebow, dtrwalo to około 45 min, jak ja zabrałam była dalej nieocucona, spala w narkozie dopiero wieczorem po 10 godz. dala znak zycia.Jak ja odbierałam lezala na metalowym stole bez przykrycia i wyziebiona. Potem miała kaszel i dławienie,,byla bardzo ospala i nie chiala spacerować.Po 3 tyg. od operacji zemdlała na ulicy potem znowu za tydzień stracila przytomność u weta dostala tabletki i stan był ciezki,dusila się rozkraczala nozki i lapala oddechu,Nastapilo powolne umieranie, miała wode w pluchach i zaczal jej siniec jezyk, ,trzeba było ja uspic. Ja mam pytanie czy sunia 3,8 kg przy chyba dużej dawce narkozy to było przyczyna jej zgonu? pinczerki maja slabe serduszka ona miała 11 lat.Bardzo cierpimy po jej stracie. Mnie się wydaje ze przez narkozę dużej dawki zostało uszkodzone jej serduszko a do tego wetka nie zrobila usg serduszka
-
Witam, nie wiem od czego zacząć. Piszę tutaj, bo potrzebuję rad, wsparcia, potwierdzenia słuszności decyzji. Zależy mi na opinii ludzi, którzy to przeszli, mają więcej doświadczenia. Proszę jedynie o wyrozumiałość. Jestem osobą bardzo wrażliwą, kochającą zwierzaki od zawsze. Odkąd pamiętam opiekuję się bezdomnymi kociakami dając im schronienie, jedzenie, szukając domu, lecząc etc. To tak w skrócie. Wraz z partnerem postanowiliśmy, że będziemy mieli psa. Znaleźliśmy psiaka, telefon do ludzi i pojechaliśmy po niego. Powiedziano nam, że mała ma 7 tyg, na pierwszy rzut oka było widać, że jest młodsza. Mogłam co prawda powiedzieć, że przecież ona jest za mała, że potrzebuje matki itp. Ale co by to dało? Facet wziąłby psa i szukałby dalej kogoś kto go przygarnie. Zabraliśmy małą do siebie, pierwsza noc- tragedia. Płakaliśmy razem z nią. Ona z tęsknoty za mamą, my z żalu i bólu, że ludzie są tak nieodpowiedzialni i oddzielają maluchy ZA SZYBKO! Po tygodniu Milka zaaklimatyzowała się całkiem nieźle, pierwsza wizyta przed szczepieniami, i pierwszy szok- słychać szmery w serduszku. Za tydzień wizyta u kardiologa- usg. Potwierdzenie PRZETRWAŁEGO PRZEWODU BOTALLA. Przeszukaliśmy internet wzdłuż i wszerz. Czytając to rokowania wydawały się całkiem dobre. Chcieliśmy jeszcze potwierdzić diagnozę u weterynarza, który wg opinii jest najlepszym kardiologiem w mieście. Potwierdził on diagnozę, mała ma Botalla ok 5mm, powiększony przedsionek i komorę. Wada jest rozległa i poważna. Weterynarz polecił jak najszybciej skonsultować z dr. Niziołkiem z Warszawy. Tak też zrobiliśmy. Umówiliśmy się na wizytę z małą na za tydzień od wizyty. Dokładnie tydzień. Niestety nie dotrwała ponieważ dostała obrzęku płuc, który świadczy o dużej niewydolności serca. Dokładnie 07.09.2016r, Szybka interwencja pierwszego weterynarza pozwoliła małej przetrwać atak. Telefon do dr. Niziołka żeby przesunąć wizytę. Udało się na piątek. Doktor wszystko potwierdził, powiedział, że przypadek jeden z cięższych. Że operacja musi być jak najszybciej i że u nich termin dość odległy 22.09 bądź 29.09. To tylko 10 - 17 dni, a mała może tego nie przetrwać. Nie chcę dać jej do kogoś kto nie ma z tym doświadczenia, wiem, że Wrocław się tym zajmuje, ale to podróż zbyt odległa dla niej. Póki co czekam na telefon od kliniki, żeby potwierdzili termin, wtedy będziemy musieli działać i zdecydować. Nie ukrywam, że koszt operacji jest w tej chwili bardzo duży, ale to jedyna słuszna decyzja. Jej życie jest ważniejsze. Milka dostaje furosemid dwa razy na dobę po 1ml., 1/8 tabl. ENARENAL i 1/8 tabl CARDIOSURE. Chcę znać Wasze zdanie. Ja jestem przerażona, załamana, wkurzona, wszystko naraz. Czy po lekach malutka może czuć się lekko zamulona? Ospała? Miał ktoś do czynienia z Botallem ? Bądź ma kontakt do kardiochirurga z doświadczniem. Na koniec dodaję zdjecie mojego małego nieszczęścia.
-
Cześć, znowu mam posta dot. zdrowia :D tym razem chodzi o owczarka niemieckiego mojej cioci. Psisko ma zdiagnozowaną kardiomiopatię rozstrzeniową. Pies ma 4 lata. Podczas pierwszej diagnozy powiedziano, że zostalo mu kilka tygodni życia. Od tego czasu minął już ponad rok (nie wiem dokładnie ile, może nawet więcej). Pies miał się całkiem nieźle. Ostatnio stan się pogorszył. Dostał jakieś nowe leki. Ma wodę w brzuchu (opuchlizna), która opornie schodzi. Zastanawiam się, czy gdziekolwiek w Polsce (ew. zagranicą) robią jakieś zabiegi chirurgiczne, które dawałyby jaką taką pewność konkretnej poprawy stanu zdrowia. Ile taki zabieg może kosztować?
- 8 replies
-
- kardiologia
- kardiomiopatia
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Kochani :( Dzisiaj mama zrobiła Bamboszkowi rtg i okazało się, że ma znacznie powiększoną komorę serca. Byłam tak zdenerwowana, że nawet nie zapamiętałam którą. Jutro jedzie do psiego kardiologa, ale chciałam już dzisiaj zapytać o Wasze doświadczenia, leczenie etc. Jakkie mogą być skutki? Czy to się w ogóle da wyleczyć? Co teraz? Pewnie jutro będę wiedzieć co powiedział lekarz...ale po prostu spanikowałam...młody piesek, który od małego był traktowany jak księciunio, niczego mu nie brakowało...zawsze jadł najlepsze karmy, dostawał regularne szczepienia, praktycznie raz na kilka tygodni kontrolnie jeździł do weta...taki chuchany dmuchany....a tu taka choroba...jestem załamana... :(
- 5 replies
-
- kardiologia
- komora
-
(and 3 more)
Tagged with: