-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sue
-
Jakiś czas temu wrzucałam prośbę o pomoc kocurkowi znad Stawów Echo w Zwierzyńcu - bytował w budce i był dokarmiany, ale pewnie nie przeżyłby zimy. Kocurek trafił na tymczas do Guccio Ma na imię Lucjan i jest już po badaniach i szczepieniach, będzie powoli szukał domu, na razie na etapie oswajania bo trochę dzikus. Niestety zaczął znaczyć teren i trzeba zająć się kastracją. Pani, która dokarmiała kotka latem nad stawami przekazała sporą kwotę na weta i karmę, ale środki już się skończyły. Kocurek może być wykastrowany w Zwierzyńcu u zaprzyjaźnionego weta, co będzie najtańszą opcją w chwili obecnej, ale potrzebujemy na to 100 zł (gmina będzie mieć kasę na zabiegi dopiero na wiosnę). Gdyby ktoś mógł pomóc w opłaceniu zabiegu będę bardzo wdzięczna jako przypadkowa inicjatorka całej sprawy
-
Dziękuję Ja mam ogłoszenie na Lublin, Dora chyba na Kraków i Warszawę, no to jeszcze może Rzeszów, Katowice, Tarnów? Nie wiem - gdzieś musi być osoba, której wpadnie w oko i serce. Bo jest naprawdę fajny. Udało mi się go złapać na zdjęcie ale dopiero przygotowywałam legowisko i jest takie trochę niedokończone, na jednym widać jak wygląda oczko
-
Ja bardzo prosiłabym o ogłaszanie/promowanie Rudiego (dawniej Mario), mimo jego brzydkich zdjęć kocurek jest naprawdę fajny i tak jak Maleństwo robi się coraz ładniejszy, gdy długo się na niego patrzy. Nie mogę go zamknąć w mojej "kociarni", więc korzysta z pozostałej części domu i niestety ciągle istnieje ryzyko konfliktu z każdym pozostałym zwierzakiem na tej przestrzeni. Wpuszczam go jak najczęściej głównie na noc, bo kicha - musiał przechodzić kiedyś ciężko koci katar i to wraca jak jest zimno czy mokro. Muszę jednak stale pilnować czy śpi, czy akurat postanowił gdzieś pójść, niestety domownicy nie są tak zafiksowani na punkcie kotów jak ja i nagły koci wrzask w środku nocy przeważnie ich nie zachwyca Rudi ma 2-3 lata, jest dużym i ciężkim kotem, fajnym z charakteru (taki misiek), nie lubi psów ale możliwe że nie miał okazji poznać psa z dobrej strony (nie testuję go z moją, bo to wariatka). Jest wykastrowany, FIV/FELV ujemne. Oczy do wyleczenia/zdiagnozowania, może to być konsekwencja ciężkiego kk albo alergia, nie mam pojęcia, nasi weci nie pomogą więcej w tym temacie poza wspomaganiem odporności - podaję mu regularnie vetomune. Tzn. widzi dobrze, tylko ciągle łzawi i ma te oczka ciągle zmrużone. Jest czysty, zdarza mu się skorzystać z kuwety, gdy akurat jest w domu. Poradziłby sobie jako kot niewychodzący i wychodzący, w tym drugim przypadku dom musiałby dać mu czas do przyzwyczajenia się do nowej miejscówki. Pisałam wcześniej o konfliktach - to nie on zaczyna, ale zaczepiony broni się. Potrafi zaatakować tylko psa, co prawda jeszcze tego nie zrobił, ale fuka i macha łapą więc bardzo możliwe, że tak by się stało.
-
Strony usunięte itd. są jeszcze przez jakiś czas widoczne w kopiach google, jeśli zdążyły być zaindeksowane. Trzeba wkleić link w wyszukiwarkę (nie w pasek adresu tylko w pole wyszukiwarki) i jak pokaże wynik w domenie olx, kliknąć "kopia" lub strzałkę zależy jak pokazuje Można też szukać w webarchive ale tam są raczej starsze rzeczy i strona sobie słabo radzi z dynamicznymi wpisami
-
Wypisz wymaluj mój Rudi (może i kot podobny...) Wygląda mi to na rozemocjonowanie, pojawił się w jego życiu człowiek, ciekawa sprawa, ale możliwe że wcześniej nie miał dobrych doświadczeń z człowiekiem. Jednocześnie cieszy się z Twojej obecności, boi się i denerwuje się zmianą. A może i faktycznie myśli że mu przypadkiem zabierzesz michę. Skąd ma wiedzieć biedny co zamierza ta podejrzana dwunożna istota... Gdzieś czytałam, że koty miewają spory problem z ogarnięciem skrajnych emocji, a często takie odczuwają U nas było tak, że na początku zganiałam na hormony po kastracji - jeśli kot jest niekastrowany to jeszcze więcej wszystkiego odczuwa. Ale już trochę czasu minęło i on dalej, też tym ogonem tak machał i łaził pod nogami, i robił kółka, czasami nawet powarkiwał. Zastosowałam długodziałający przeciwzapalny z uwagi na możliwość bólu - trochę dziwnie chodził, angażował się w bójki itd. Niepokojące było głównie to warczenie. Po przeciwzapalnym minęło warczenie, charakterek leciutko się zmienił. W tej chwili jest dość w porządku, więc myślę, że i ten kocurek potrzebuje czasu i oswojenia się z sytuacją (i kastracji), ale rękę dalej potrafi zaatakować jeśli za bardzo się go głaszcze (i absolutnie nie po tylnej części), czasami skoczy na nogę jak jest rozbawiony, a ja odchodzę i nie chcę się bawić.
-
Mój Rudi tak robi jak poczuje się nadmiernie rozemocjonowany/za bardzo głaskany/za dużo człowieka itd ale już mniej, na początku też się rzucał na ręce, na nogi choć nie zawsze - losowo. Do tej pory nie można jednak za bardzo kłaść rąk na niego i może ugryźć. Jest zdrowy? Może coś go boli i tak reaguje. Guccio - jak burasek? Można już powoli ogłaszać? Rozmawiałam z Agnieszką o testach i innych badaniach i bardzo się cieszę, że zdrowy
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
-
Założyłam zrzutkę na październikowy dług w Izbicy. Kwota jest zaokrąglona i nie uwzględnia dwóch ostatnich wpłat, bo kilka dni czekałam na weryfikację. Mogę dopisać te kwoty w aktualnościach za jakiś czas. Proszę o udostępnianie i pomoc w miarę możliwości Dług nam rośnie, ale listopadowy będzie trochę mniejszy bo zostały 3 kotki dzikuski, o ile nie przybędzie nic nowego. https://zrzutka.pl/djskmd Zrzutka nie pobiera prowizji przy wpłatach i wypłatach, jest to dobrowolne (można odznaczyć opcję).
-
Mięciutkie futerko Groszka wręcz zachęca, by się do niego przytulić. Nie jest to trudne, bo ten kilkumiesięczny kotek nie stroni od towarzystwa człowieka i chętnie kładzie się obok albo siada na kolanach. Jest bardzo łagodnym, pełnym wdzięku i delikatności kocim przyjacielem. Wydaje się być wręcz stworzony do mruczenia. Groszek sprawi, że w domu będzie przytulniej o każdej porze roku.
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
17.11.2021 wpłata 75 zł Beata N. (dom stały któregoś kotka) - dług za październik wynosi 925 zł