Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19725
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Jestem.... Podróż minęła spokojnie. Zwierzaki jechały cichutko, zestresowane, nie wiedząc co ich czeka... Tak jak napisała Tola..Serce się kraje, jak się patrzy na te istoty...One nie rozumieją, że to dla ich dobra...Trzymałam się w miare dobrze do chwili przyjazdu rodzny Wioli. Oni przyjachali pierwsi..Pani z córką..wspaniałe, wrażliwe osoby. Jestem przekonana, że Wiola, teraz Mia bedzię tam miała bardzo dobrze...Panie obiecały, że dadzą suni tyle czasu na aklimatyzację ile bedzie potrzebowała. A Wiola? Przerażona całą sytuacją, nie chciała wyjść z kontenerka...kiedy ją wyjmowałam załatwiła sie pod siebie...Pani nie były przerazone...Łzy płynęły po policzkach, jak patrzyły na tą skrzywdzoną sunię. Potem przyjechała rodzinka ze Skawiny po szczeniaczka. Sunia lekko zestresowana, ale jak to szczeniak, szybciutko pzylgnęla do dziewczynki i pojechała po nowe życie do swojej rodziny. Została Tania i Nowinka...Tania mega przerażona, trzęsąca się, leżąca nieruchomo w kontenerku.. TZ Jaaga podjął próbe wyjęcia suni z kontenerka, ale niestety, nie udało się. Sunia była przerażona..aby nie stresować jej dodatkowo zdecydowaliśmy, że pojedzie w tym kontenerku do Jaaga. Nowinka cudna, przytulaśna, grzeczna, co prawda ogonek pod brzusiem, ale to sama słodycz. Koteczka Lunka została dostarczona do pani Laury na końcu. Kiedy ostatni zwierzak został pzekazany, wtedy już nerwy puściły....Łzy polały się ciurkiem... Pani Julia wtedy powiedziała, żebym sie nie martwiła, że jak tylko bedzie coś nie tak, to wsiadamy w auto i przyjeżdżamy po psiaki i kota!! Pani Julio, piekne dzięki za ogromne serce i wrażliwość oraz za zwspólnie przejechane 700 km...
  2. ewu, w takim razie usuwam ogloszenie Maji!! Szczęścia w nowych domkach bąble!!!
  3. Heh, teraz muszę zadzwonić do Pani Aleksandry z Kielc, że Mini jednak pojedzie do Krakowa... Ten dom tez brzmi dobrze..Państwo od zawsze mieli psy, sznaucery. Ostania sunia umarła miesiąc temu. Nie mogą żyć bez psa. dom jednorodzinny. Pani nie pracuje, więc tez jest cały czas w domu. Pani Aleksandra dopytywała też o Kenię....No i najwazniejsze..Sami chca przyjechać po sunię, jeśli przejdą procedury adopcyjne...
  4. Havanko, domek marzenie!! Pani w domku, nie pracuje, więc mini nie bedzie nigdy sama. Miejsca w domku że ho ho!!Posesja pieknie solidnie ogrodzona. Obok mieszka córka państwa. Państwo tez mają dom na wsi, gdzie wyjeżdżają oraz domek w Zakopanem...Mini wszędzie bedzie z państwem jeżdziła. U państwa w domu zawsze były psy. Ostsni umarł w styczniu w wieku 18 lat. Pusto, smutno, więc postanowili dać domek kolejnemu psiakowi..Zadzwonili po Mini... Cóz jeszcze...mamy obiecane zdjęcia z każdego miejsca, gdzie będzie Mini..
  5. Miałam kolejny telefon o mini...z Kielc...kiedy pani usłyszała, że jest zaintersowany juz domek, to zapytała o Kenię... Mamy kogoś do wizyty w Kielcach???Domek brzmi dobrze...
  6. Troszkę odetchnęłam, wierzę, że bedzie dobrze. Sunia powolutku sie otworzy, jak poczuje się bezpieczna. Tolu, zobaczysz, jeszcze Molly nas zaskoczy!!
  7. U mnie odwrotnie..o Mini są telefony o Kenię był jeden...z Elbląga..Pani chciala dwupak, Mini dla siebie , Kenię dla koleżanki. Po wnikliwej rozmowie, stwierdziłam, że to dobre domy, ale nie dla naszych ślicznotek.
  8. Próbuję zebrać: pobyt - 275 zł odrobaczenie -10zl Ale z tych za szczepienie, odrobaczenie i metronidazol ni jak nie wiem ile.....
  9. Jaaga, bardzo proszę, podlicz wszystko tak jak trzeba, Ty wiesz najlepiej i wstaw mi kwotę, jaka mam przelać za Nutkę.
  10. Ogłoszenie Nutki na Warszawę https://www.olx.pl/oferta/mala-mlodziutka-nutka-do-adopcji-CID103-IDzg9DT.html
×
×
  • Create New...