-
Posts
19722 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
239
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Pomyślałyśmy z Livką, aby spróbować ogłosić Brego, tak na próbę... Poprosiłyśmy o zdjęcia do ogłoszeń i trochę danych. No i fajny tekst by się przydał...Tysiu, pomożesz? -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Brego na spacerze -
Tak. On nie był w domu.. Z tego co pytałam, był albo w kojcu albo w budynku z boksami wewnętrznymi.. Jak go przywieźliśmy, pani pokazała nam jego kojec. Ja myślałam, że on w tym kojcu będzie...brany na spacery, zapoznawany z psiakami.. No nic...roztrząsanie nic nie da..nie zmieni faktu, że muszę Maxa zabrać. Muszę skupić się na szukaniu miejsca dla niego...
-
Wygląda na to, że slabo doświadczony...Super warunki to nie wszystko...Jak problem to fora ze dwora.. Nie uslyszalam ani razu, że jest behawiorystka, że trzeba popracować z Maxem, skorygować jego zachowania wobec niektórych psów, tyle i tyle trzeba zaplacić. Zaplacilabym!!! Myslę, że to jest dobry hotel dla grzecznych, małych bezproblemowych i co wazne!! nie szczekąjacych psów.. Bo jak szczekliwy, to sąsiedzi mają uwagi...
-
Nadziejko, taki wpis na stronie hoteliku o Maxie: Psia Rodzina hotel dla psów u psiej mamy z: PsiLajf Katarzyna Barczyk Behawiorysta zwierząt COAPE. MAX Maxymalnie piękny Maksymalnie majestatyczny Maxsymalnie łagodny Uratowany z łańcucha przez Joanna Krulikowska Max szykowany jest do adopcji. Odrobaczenie, kastracja już za nami. Czekamy na zdjęcie szwów i czipowanie Foto PsiLajf Katarzyna Barczyk Behawiorysta zwierząt COAPE A dzisiaj telefon ZABIERAĆ, bo zaatakował psa....
-
Bardzo mądre słowa Sowo, dziękuję!! Dzisiaj już nic nie wymyślę..Napisałam post na fb, ale tam raczej pomocy nie dostanę.. Jutro będę dzwonić i szukać po znajomych...jeśli nic się nie uda załatwić, Max wróci do kojca na wieś... Poproszę sąsiada, aby go karmił dwa razy dziennie...zapłacę... Nie jestem w stanie obecnie, po chorobie jeździć 2 razy na wieś....nie dam rady..nadal jestem na antybiotyku....