-
Posts
19660 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Agatko, Max ma TYLKO JEDNĄ deklarację, od kiyoshi, 20zł.... Dzięki darczyńcom do tej pory mam za co opłacić i karmę, weta, pobyt do 10.12. w tym hotelu, w którym jest.. Z całego serca wszystkim dziękuję!! Są jeszcze dwa bazarki w rozliczeniu, myślę, że jakieś 600zł wpadnie... Zdaję sobie sprawę, że w którymś momencie koszty utrzymania Maxa będę musiała "udźwignąć" sama... 500-600zł jestem w stanie płacić... Jak do tej pory zapytania o niego nie było.....
-
Do pierwszej części wypowiedzi: Tak Sowo, masz całkowitą rację!! Pani ma wizję hoteliku "raju", gdzie pieski chodzą luzem, wszystkie zgodne, grzeczne, posłuszne...Max zaburza ten obraz.. Zapytałam jak to w końcu jest? Czy on atakuje, bez ostrzeżenia? chce zagryźć?? Skoro widzę go na zdjęciach z tłumem maluchów i starszych psiaków? Że może praca? Nie, kategorycznie Maxa mam zabrać, bo on "poluje" na te starsze i słabsze...Pani mi też powiedziała, że Max unika psów, które ustawiły go na początku... Do drugiej części wypowiedzi: Max na początku w kojcu u nas siedział cicho...Potem szczekał na nasz widok. Pytałam sąsiadów na wsi, oni jakoś nie słyszeli, żeby Max wył czy szczekał...Ale to wieś, tam wszystkie psy szczekają, aby jeden zaczął... Tak, Max mógł się rozszczekać, bo widzi chodzące pieski, coś ciągle się dzieje i ja w to wierzę.. Suma sumarum, Max ma być zabrany, do 10 ma czas....
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Pomyślałyśmy z Livką, aby spróbować ogłosić Brego, tak na próbę... Poprosiłyśmy o zdjęcia do ogłoszeń i trochę danych. No i fajny tekst by się przydał...Tysiu, pomożesz? -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Brego na spacerze -
Tak. On nie był w domu.. Z tego co pytałam, był albo w kojcu albo w budynku z boksami wewnętrznymi.. Jak go przywieźliśmy, pani pokazała nam jego kojec. Ja myślałam, że on w tym kojcu będzie...brany na spacery, zapoznawany z psiakami.. No nic...roztrząsanie nic nie da..nie zmieni faktu, że muszę Maxa zabrać. Muszę skupić się na szukaniu miejsca dla niego...