-
Posts
19660 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak; Max może zostać do chwili znalezienia mu miejsca. Jak to powiedziała p. Edyta, "podejmuje wyzwanie" Jak będzie bardzo źle, będziemy reagować.. Pani Edyta stwierdziła, że nie wyobraża sobie aby Max wrócił do kojca na wieś i siedział tam sam, karmiony dwa razy.. Serce jej zmiękło... Ja na ten moment nie mam innej opcji. Powiedziałam jej o Waszej pomocy, wsparciu, szukaniu miejsca, ogłaszaniu itd... Reasumując, nie mam przysłowiowego "noża na gardle", ale nadal siedzę jak na cykającej bombie... Nie wiem, czy nie dostanę info: Zabierać natychmiast! Dlatego nadal intensywnie szukam, pytam...Nawet Murkę starałam się ubłagać, ale niestety....
-
Odowiedź: Mariusz dziękuje za odpowiedź, wspaniała psina, miałem przez ostatni rok suczkę krótkowłosego owczarka niemieckiego taką od 3 msc strasznie schorowana była ale wyprowadziłem ją, niestey okazała się bardzo energiczna takie ludzkie adhd, poz tym bardzo goniła kotka, ten uciekł i w sumie nie mogła być ciągle w domu, kotek wrócił i aby mógł mieszkać z nami musiałem ogrodzić cześć działki dla pieska, druga sprawa bardzo ciągnęła rwała się na smyczy tylko ja byłem w stanie z nią wyjść na spacer, i tak skończyło się naderwaniem czegoś w barku no i czeka mnie operacja kolana ale to nie przez psa ale nie będę mógł normalnie chodzić przez ok 3 msc, tak więc musiałem znaleźć dom dla psiny w sumie bardzo fajnej wesołej , z którą spędziłem bardzo dużo czasu, skończyło się szczęśliwie znalazłem w mojej mieścinie dom z dużym ogrodem , drugim psem bez kotów i wspaniale zaadoptowała się w nim, po miesiącu bez psa bardzo mi brakuje ale takiego spokojniejszego, mieszkałaby w domu i dlatego warunek aby nie goniła kota i nie szczekała na kota - ten nie potrafił przeciwstawić się Abrze, ale żaden kot tego nie potrafił, wokół domu oczywiście jest ogród, dobrze że jeździ spokojnie w samochodzie, Abre musiałem mocować w bagażniku bo rzucała się przez okna na mijające samochody, mam dwóch chłopaków 9 i 12 lat też cieszyliby się z pieska, Abrę mocno opłakiwali, muszę porozmawiać z żoną co będzie trochę trudne bo jak opisałem mieliśmy mały horror , pozdr. mariusz. p.s. mieszkam pod Wrocławiem i rozumiem że pisek jest jak w liscie w Janowie? czy znana jest jej historia ?
-
Takie zapytanie o Andreę Mariusz witam, proszę o odpowiedź na kilka pytań; czy pies jest przyzwyczajony do bycia/spania w domu (oczywiście jest też ogród)? czy podróżuje samochodem ? Widzę, że ma kontakt z kotem - ja również mam i bardzo ważnym jest brak gonienia kota, nie ruszanie go w początkowej fazie znajomości, czy chodzi spokojnie na smyczy ? pozdr.mariusz.
-
Gdyby nie to, że jestem po chorobie, zabralabym go do kojca na wieś. Wczoraj pojechaliśmy, aby sprawdzić, czy tam wszystko dobrze. Rozpalilismy w kominku, bylo bardzo zimno... Zainwestowalam w kojec 2500,00..ratowalam Maxa...wtedy nie myślalam, nie zastanawialam się... Najlepszą opcją bylby DS, DT... Mimo ogłoszeń nie dzwoni nikt... Tysiu, bardzo, bardzo dziękuję za ogloszenia Maxa na innych portalach..oby to coś dało...