-
Posts
19722 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
239
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Rudego pólnocniaka przejmuje fundacja Skrzydlaty pies i malamuty w potrzebie. Rozmawialam z Martyną P. Najprawdopodobniej po świętach pojedzie do DT. -
Zadzwoniła do mnie moja znajoma Ula, która wspiera nasze psiaki. Poprosiła o pomoc w znalezieniu domku suniom, dwumiesięcznym. Urodziły się w stodole, na wsi. Było ich czworo, piesek i trzy suczki. Dwoje ktoś ze wsi już zabrał... Nie zdążyła...Te dwie są awaryjnie zabezpieczone. Szybka narada (Ellig, Ewa Marta i ja), akcja jak z filmu sensacyjnego!! Co robić? Gdzie zabrać? Za co??? Ewunia zadzwoniła do anecik...Uffff..jest miejsce!! Mogą przyjechać!! Tym sposobem sunieczki 30.12. pojadą z Maszą do Anecik. Aska7 zgodziła się zabrać maluchy . Oto one:
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Pani Ewa napisała, że Brego jest bezproblemowym psem. Wszyscy bardzo go kochają. I o to chodziło -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Tak jak myślałam, u Brego wszystko w nalezytym porządku. W domu pojawil się nowy czlonek rodziny. Breguś przeszczęśliwy. Zresztą, zobaczcie sami -
Poker, ta sunia poniżej też już dwukrotnie wróciła do schroniska...Pierwszy raz ludzie odwieźli, bo ponoć pogryzła małą sunię sąsiada. Chcieli wziąć w zamian małego pieska. Nie dostali. Drugi raz Azja nawiała...zgłosiło inne schronisko, że taka sunia jest.... Teraz siedzi w kojcu i przeraźliwie wyje...To sunia w typie husky. Szukam dla niej pomocy, ale fundacje zapchane po kokardy....
-
"I czego ty znowu płaczesz?" zapytał mnie mąż... Ze szczęścia!!! Masza, Maszeńka, Maszunia opuści schronisko!!!! O suni dowiedziałam się rozmawiając z wolontariuszką Lidką w sprawie innego psa. Opowiedziała smutną historię porzucenia i dwukrotnej nieudanej adopcji....Wiedziałam, że MUSZĘ jej pomóc. Są takie psy, które w szczególny i wyjątkowy sposób chwytają za serce...Taka wlaśnie jest Masza... Tak jak napisała Ewunia, iskrzyło na synapsach od wielu dni..... Dzisiejszy dzień, to dzień DOBRYCH informacji. I tylko takie niech już zostaną. Sunieczko nasza kochana, wytrzymaj do 30.12.