Jump to content
Dogomania

Neelith

Members
  • Posts

    866
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neelith

  1. "Przypinają mnie do Saxona i tak sobie kicam przy nim i nawet nie wiem gdzie lezę..." ;)
  2. Ojej, niedobre wieści. Trzymam kciuki za leczenie!
  3. I ten syf na wykładzinie. Wieczne odkurzanie! Ale dla takich widoków warto poświęcić porządek w domu :)
  4. No i kolejny tydzień. Praca, praca, a w domu syf i szaleństwo :) Saxon & Ronnie: Saxon na spacerze: Coś dla ochłody: Dzielny wędrowiec padł:
  5. Ha ha, kto pierwszy ten lepszy! Wieczorem trza walczyć o kanapę i fotel, a kto się spóźni temu pozostaje podłoga, albo przycupnięcie na krawędzi :D A z innej beczki - spasiona Arija i Saxon otrzymały przydomki Beka i Baryła: Tak to wygladało w zimie. Teraz walczymy o odzyskanie formy :)
  6. Saxon jest u nas 1 rok i 8 miesięcy i nadal nie ufa obcym, nikt oprócz mnie i męża nie może go głaskać. Taki dzikus! Tymczasem psiury wchodzą mi na głowę, albo przynajmniej na kolana :D Tak sobie oglądamy razem TV:
  7. Ciężka psia dola :( Widać szuka swojego człowieka, ale trwa to tak długo, że stał się nieufny. Gdy mąż podszedł pierwszy raz na ulicy do Ronniego, malec strasznie się bał, zaczął piszczeć i się zsiurał ze strachu. Pewnie by uciekał, ale był bardzo słaby i tę swą łapinę miał wtedy mocno niesprawną. Ale wystarczyło go wsadzić do samochodu i już był "swój" pies, od razu nabrał ufności, ewentualnie było mu wszystko jedno i tylko cieszył się ciepłem i ręcznikiem.
  8. No i po majówce. Piesy trochę połaziły, nawet Ronnie dał radę pokicać na swej kulawej nóżynie: Saxonik: Trzej muszkieterowie:
  9. Ronnie zaszczepiony! Tak jak Wam pisałam, gdy go znaleźliśmy miał same mleczaki i dopiero zaczynała się u niego wymiana ząbków. Weterynarz ocenił go wtedy na 5 miesięcy. Wczoraj wet stwierdził, że wszystkie zębiska są już wymienione i oszacował malca na 9 miesięcy! :O To może się zgadzać, bo psiak właściwie nic już nie rośnie - urosły mu tylko uszy i jajka :P kiyoshi miałaś rację, że Ronnie Ci się duży wydawał. Wet powiedział nam też, że Ronnie jako najmłodszy w stadzie może długo zachowywać się jak mały szczeniak. To mu po prostu pasuje, no i inne psy też go traktują jak małe dziecko. A już myślałam, że skoro taki duży to i rozumu mu przybędzie :D W drodze powrotnej od weta był troszkę nieswój, a nawet obrzygał mi gacie! Mały pieron :) A w domu padł zmęczony i przez kilka minut był spokój:
  10. Świetna akcja! :) Gratulacje!
  11. Nie wiem, naprawdę nie wiem. Mały pieron robi nam rewolucję w domu, ale przede wszystkim wnosi dużo radości. Gdyby jednak ktoś znajomy go chciał to oddałabym, tak myślę. Ale na siłę mu domu nie szukam :-]
  12. To już dziś :( Powodzenia Aiszo!
  13. A tutaj trochę Saxona na ponad 25 kilometrowej wędrówce po lasach i łąkach: Przejdzem Brynicę: Przejdziem Małą Panew:
  14. Hej kiyoshi! U Ronniego znaczna poprawa łapy, reaguje na smyranie, mocniej się podpiera, ale kuleje nadal tak samo. Gdy biega za swoimi psimi towarzyszami najczęściej w ogóle nie używa tej łapy bo mu przeszkadza - skacząc na trzech niestety jest szybszy. Za jakiś czas trzeba będzie mu tę zdrową jakoś obciążać, żeby nie utrwalał złych przyzwyczajeń. Ronnie wiosenny: Ronnie zmęczony:
  15. Ojej, niech się trzyma nasza dziewczyna! :(
  16. Bardzo słuszne podejście. Mocno zaciskam kciuki za socjalizację. Powodzenia!
  17. Piękna z niej pannica! Co za metamorfoza! Na razie DT, ale czy szukacie domu?
  18. Póki co wyglada to tak: Zmęczony Ronnie: Z Saxonem: Z Ariją: Sepy w kuchni:
  19. Aiszka cudna jak zawsze! Nareszcie w słoneczku :)
  20. Wszystkiego najlepszego dla Was i pięknej Kokuli! Powodzenia!
  21. kiyoshi, Gabi79, ewa gonzales, Mysza2 - pięknie dziękuję Wam za odwiedziny! Mam wprawdzie paragon za prześwietlenie i konsultację u Molickich w DG, ale nie wiem jeszcze czy psiak nie zostanie z nami, a nawet jeśli nie, to zobowiązaliśmy się sami przed sobą dać mu opiekę i ponosić koszty. Na razie sobie radzimy, a są bidoczki w większej potrzebie. Tak czy inaczej bardzo Ci dziękuję Gabi79 za propozycję! Za tydzień bedziemy szczepić (wcześniej nie można ze względu na podany antybiotyk) i z tym damy radę, a zanim przyjdzie czas kastracji zdażymy zdecydować co z psiakiem. Dobrze mówicie o tym ogłaszaniu. Dziś muszę porozmawiać z mężem jak on to widzi. Niby codziennie o tym rozmawiamy, ale zawsze kończy się na niczym, jakoś ciężko na sercu - tak trudno nam zdecydować! Mysza2 gdy czytam o ludziach, którzy czasem dzwonią z ogłoszenia, to naprawdę włos się jeży na głowie! Z drugiej strony zdarza się przecież tyle dobrych domów :) Tymczasem u Ronniego widzę poprawę. Łapa nie reaguje na smyranie opuszków, ale przy myzianiu od góry palce reagują. I mocniej się na niej wspiera! :) Zalety Ronnisława: - nie niszczy w domu, - nie załatwia w domu twardych dowodów, a płyny też wstrzymuje, wystarczy często wypuszczać (kwestia młodego wieku), - jest zrównoważony, nielękliwy, - nie broni miski i zabawek przed człowiekiem, pracujemy by nie bronił ich przed naszymi psiakami, - zgrabny mimo wymuszonej nieprawidłowej postawy, - wpatrzony w człowieka. Same widzicie, jaki dobry piesio się z niego robi. Mógłby mieć przecież fobie, fiksacje, lęki, a tu znowu trafia nam się fajny pies :) Tylko wędrować razem jeszcze nie można. Co robić? Co robić?
×
×
  • Create New...