Frędzel jednak nie okazał się Sapciem. Ale za to miał w końcu wczoraj zrobione badania. Wyniki powinny być w poniedziałek więc będę dzwonić. A na razie chłopak został w schronisku, oby nie na długo.
A dziś byliśmy na spacerze w towarzystwie Flawii, Eliota, Toresa i Kulki. Ekipa była bardzo zgrana, nie było żadnych zgrzytów, a Frędzel bardzo dobrze czuje się w tak licznym gronie :) trochę sie chłopak otworzył. Nawet naszczekał dziś na innego psa, bo coś mu tam nie spasowało i byłam w ciężkim szoku :D ale za to okropnie boi się dużych samochodów czy autobusów. Już z daleka jak widzi to albo się kładzie albo chce uciekać.