Postraszcie p. Mariana, że z ciśnieniem nie ma żartów. Zresztą to nie straszenie, tylko prawda.
Mam ciśnieniomierz, elektroniczny - łatwy w obsłudze, stary ale sprawny (mam nadzieję, że sprawny, ale jutro sprawdzę).
Mogę wysłać. Jak p. Marian zmierzy sobie ciśnienie od czasu do czasu i zobaczy, że jest wysokie, to może sam się przekona, że bez leków ani rusz.