Jump to content
Dogomania

Joanna-F

Members
  • Posts

    67
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Joanna-F

  1. Duży piesek będzie. Śliczna :lol:
  2. Dokładnie. Kopnął przypadkiem, ale nie rozumiem co mogło go śmieszyć w tej sytuacji. A co do rodziny, to może spróbuj z uśmiechem wytłumaczyć, że pies się stresuje, że nie powinno się tak robić... Albo weź dzieciaki na stronę i zrób im szkolenie :lol: (dzieciakom, nie psu :lol: )
  3. Ja jestem z Dolnego Śląska i jedyne co mogę zrobić, to popytać czy ktoś chciałby suczki. To okropne co niektórzy mogą zrobić. Ja czegoś takiego nigdy nie zrozumiem :placz: Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.
  4. Musisz być asertywna i każdemu napotkanemu człowiekowi mówić, żeby nie dotykał psa. Bo co innego możesz zrobić? Rodzinie wytłumacz, że to nie zabawka. Pewnie niektórzy się na Ciebie obrażą, bo przecież taki malutki, słodki piesek, dzieci się chcą z nim pobawić... Albo mów, że pies jest na coś chory, może wtedy nie będą chcieli go dotykać. Musisz być stanowcza. Całkowicie rozumiem, że Cię takie zachowanie irytuje. A co do okropnych gówniarzy - kiedyś taki jeden kopnął przypadkiem piłką mojego psa. I co, zamiast przeprosić, to się zaczął głupio śmiać. Mnie przy tym nie było, ale mogę się domyślać, jak mój ojciec zareagował. Pies nie mógł ustać na łapach :placz: Więc lepiej nauczyć się odpowiednio reagować, bo kiedyś dziecko podejdzie i może być tragedia.
  5. Zasłoniłam mojego psa sobą, na szczęście nic mi się nie stało, a babka "w miarę szybko" zabrała psy. Uciec, to bym mogła sobie uciekać, otwarte pole... szkoda gadać. Żałuję tylko, że nie zrobiłam awantury, ale młoda byłam i porządnie wystraszona. Właśnie dlatego zastanawiam się czy ci ludzie oczekują, że wszyscy będą im schodzić z drogi. Ta kobieta widziała mnie z daleka, tak samo jak ja ją... ciekawe czemu wtedy nie krzyczała, żebym uciekała! Szkoda tylko, że to wydarzenie spowodowało moją awersję do tych pieknych psów, choć to właścicielka zawiniła.
  6. Mam rodzinę w Sobótce Zach. i przy okazji odwiedzin zauważyłam, że niestety jest tam problem z nieodpowiedzialnymi właścicielami i wałęsającymi się psami. Ale fajnie, że kogoś ich los obchodzi ;) Co do Azorka, nie wiem czy mogłabym jakoś pomóc, ale będę tam w najbliższym miesiącu, zdjęcia widziałam, więc może uda mi się coś zauważyć.
  7. Ja miałam nieprzyjemną sytuację lata temu. Odwiedzałam rodzinę i poszłam z moim psem na spacer, w miejsce gdzie normalnie nie chodzę. Polna droga, nikogo nie było przez długi czas, pies na smyczy. W pewnym momencie widzę zaprzęg huskich, więc skróciłam flexi jak najbardziej mogłam, zresztą mój pies nie zwracał w ogóle uwagi na tę gromadę. Myślałam, że się miniemy i będzie wszystko w porządku, zresztą babka z daleka widziała, że idę z psem. Już prawie się minęliśmy i nagle te psy nas zaatakowały, tzn. rzuciły się na mojego kundla 6kg wagi, kobieta się drze, żeby uciekać... tragedia, okropnie się wystraszyłam. Psu nic się nie stało, wystraszył się, ale kobieta cały czas się darła, że jak widziałam zaprzęg, to czemu nie uciekałam (?) I właśnie chciałam zapytać czy zrobiłam straszną rzecz, tzn.naraziłam mojego psa i siebie na niebezpieczeństwo nie uciekając stamtąd (bo tak naprawdę to nie wiem wiele na temat tej rasy i zaprzęgów) czy po prostu kobieta nie potrafiła zapanować nad swoimi psami i powinnam była ją solidnie opierdzielić. Zabrakło mi asertywności w tym momencie na pewno, bo wystraszyłam się niesamowicie.
  8. Ja często słyszę pytania czy mój kundelek jest rasowy, ale zazwyczaj nie spotykam się z jakimiś negatywnymi uwagami jak mówię, że nie. Starsze panie często mówią, że taki mały, ładny i się uśmiechają ;) Tylko że najczęściej są to panie, które mają własne kundelki. A o ludziach, którzy kupują rasowe (lub pseudo) psy, nie posiadając jakiejkolwiek wiedzy o psach, o samej rasie nie wspominając, można by pisać i się denerwować, tylko czy to coś zmieni? Co do dzieci... właśnie przez takie maluchy, nad którymi nie panują rodzice, mój pies bardzo nie lubi dzieci. Bo chłopczyk postanowił sobie pojeździć na piesku... bez komentarza. Marta1990, wydaje mi się, że jesteśmy z tego samego miasta :lol:
  9. Szareńkowa - piesek jest w mieszkaniu. Mamy szczęście, że akurat pod względem sierści nie jest wymagający ;)
  10. Joanna-F

    Metamorfozy

    Piękne psy... A te oczy..niesamowite jak bardzo się zmieniają. Wspaniały wątek, łezka się w oku kręci. Oby takich zdjęć było jak najwięcej ;) A Mania urocza :loveu:
  11. Ale masz super gromadkę :lol: a Tosia jaka słodka :lol: Na pewno będę tu częściej zaglądać! ;)
  12. Ja mojego kąpię raz, dwa razy w roku z szamponem, a w okresie letnym jest często polewany wodą dla ochłody :lol: Ale jego można by nie kąpać w ogóle, a i tak będzie miał piękną, błyszczącą sierść - taki przystojniak mi się trafił :lol:
  13. Ja często słyszę, że mój piesek to suczka :lol: Może nie dziwne, ale za dwudziestym razem człowiek się zaczyna zastanawiać :lol:
  14. Cześć Daria, prześledziłam Twoją galerię i muszę powiedzieć, że masz niesamowite pieski ;) Nie tylko pieski zresztą, kotki też są urocze. Strasznie smutna historia, ale najważniejsze, że pieski znalazły u Ciebie kochający dom ;) Będę częściej odwiedzać Twoją galerię ;) A co do suczki, nie martw się na zapas. Nic nie wskazuje na to, że Shiluni coś się dzieję. Na pewno pożyje jeszcze długo, długo! :lol: Pozdrowienia.
  15. Przepisy przepisami, ale jak rodzice mogą na coś takiego pozwalać? Myślę, że to jedni z tych właścicieli, których nie obchodzi co się dzieję ani z dzieckiem, ani z psem. A później płacz, że coś się stało. Nie do pomyślenia!
×
×
  • Create New...