Jump to content
Dogomania

TZmestudio

Members
  • Posts

    5917
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TZmestudio

  1. Witamy po awarii. Zdjęcia niepozowane portretowe :) A tu dwa rude obok siebie trochę zapozowały. Było lepsze ujęcie przed sekundą ale się spóźniłem:
  2. Wydaliśmy w tym czasie na jedzenie: 161,80zł Kontrola weterynaryjna i kolejne badanie Buni 48zł Zakup preparatu na pchły i kleszcze dla Bandy biorę na siebie, czyli nie wliczam do wydatków. Wpływy do dzisiaj: Zuanna: 20zł Agnieszka103: 10zł Czyli w sumie wpływy 30zł. Czyli nasz stan na dziś to -871,12
  3. Sztuczną .... koronę drzew?? :-D Tak to ogarniam :-)
  4. Po odzyskaniu czasowym internetu wracam, a tu niespodzianka. I powód do skruchy że nie podrzucałem. No cóż....
  5. Zdjęcie z cyklu 'potwory natury', znalezione w ogrodzie:
  6. Babcia Bunia wychodzi z kontenerka po powrocie od Weta (czas akcji: 10 minut) no i w końcu po tych 10 minutach...
  7. Raczej nieudolnym. Ale może się kiedyś nauczę. :-)
  8. Na szczęście wystarczyło. Krwiomocz minął. Lekko podwyższone pH. Kryształki w moczu. Dostaliśmy tym razem tabletki i za trzy tygodnie powtórka z łapaniem siku.
  9. Na chwilę obecną wykorzystałem fakt że Bunia w trakcie sikania złośliwie wystawia tyłek za kuwetę, co zaowocowało złapaniem pół małej strzykawki siku. Jeśli wet piwie że to za mało, to obiecuję że to co zebrałem wystrzele w jego kierunku. Jutro się okaże czy to wystarczy. Wolę pobierać siku u psich samców. Przynajmniej wiem jak to robić. ;)
  10. O tym nie pomyślałem. :) Jak się mój sposób nie sprawdzi to tak zrobię. Proste sposoby są widać najskuteczniejsze. :-D
  11. Ale to wymaga nieustanna czujność i niemal czatowanie przy kuwecie.
  12. Nawet o tym nie pomyślałem. Ale skoro takie pomysły masz to napiszę że Bunia skończyły się zastrzyki i dziś muszę złapać jej mocz do analizy. To będzie wyzwanie prawdziwe. Może jakieś dobre pomysły? Na wypadek jakby moje nie zadziałały?
  13. To dziś nic nie napiszę ;-)
  14. Chwilowo mam internet, więc się cieszę ta chwila. Stąd też tyle postów. :)
  15. Na poprawę nastroju: Miejsce zdjęcia: parking przed marketem Dino 10km od Puław(mała miejscowość) :
  16. Niecnie wykorzystałem chwilę braku czujności Rudego i udało mi się zrobić zdjęcia. Zazwyczaj podejście na bliżej niż dwa metry jest niemożliwe. Wyjątek stanowi pełna micha jedzenia o poranku.
  17. Jakby ktoś zaglądał to pozdrawiamy :-) Ostatnie dni są zdecydowanie za gorące. W ogrodzie pojawił się u nas prawdziwy zaczarowany Książe. Nic tylko całować. Któraś chętna?
  18. Teraz rzeczywistość: Nasz stan na 20 lipca był - 647,05 Na jedzenie wydaliśmy 205,27zł (tak mówią paragony). Musieliśmy odwiedzić weterynarza, ponieważ wdała się infekcja Buni i przestała móc sikać, co spowodowało ostre zapalenie układu moczowego z krwiomoczem. Ma podejrzenia co do źle pracujących nerek. Na chwilę obecną nie jestem w stanie zapłacić za dokładne badania i za ewentualne leczenie, więc muszę odłożyć to na kiedyś (jak będziemy już na plusie). Koszt obecnej wizyty u weterynarza to 140zł Wpływy: Agnieszka103: 10zł Zuanna: 20zł Aldrumka (z bazarku puzzle,...): 271zł i tyle. Czyli: - 647,05 - 205,27 - 140+ 301zł= --691,32 Zatem stan na dziś (13 sierpnia 2020): -691,32
  19. Zanim wrzucę trywialne rozliczenie, kilka ujęć psich: Beti po jedzeniu w trakcie toalety: Smyrdek, Tuptuś w trakcie przemarszu. Zawsze bawią mnie takie zdjęcia: W upały trzeba sobie jakoś radzić:
  20. I zdjęcie profilowe Smyrdka:
  21. Niestety znów Bunia ma problemy z oczami i musimy zakrapiać krople. Tak wygląda pełna współpraca Buni - Ja: A tak na poważnie wyglądają jej oczy (już po dwóch tygodniach leczenia):
  22. Chcesz powiedzieć że nie dość wyraźnie sygnalizuje nadchodzące tsunami?? Hmmm, ja bym nie szedł w tym kierunku.... Jeszcze to przeczyta ...... :-)
×
×
  • Create New...