to skomplikowana sytuacja.Nikt nie chce oficjalnie zająć stanowiska żeby nie było że ukradł psa.Tłumaczyłam ze potem na cito się nic nie znajdzie ale ja mam do szczecina 800 km a tam każdy się boi wychylic bo kierownictwo zwleka z oficjalntymi decyzjami. tez czarno to widzę i zaczynam żałować checi pomo y bo widzę że oni liczą nie wiadomo na co .Będę rozmawiać z kuzynem cały czas.Janka a ty ze Szczecina jesteś?
teraz trwają w firmie przepychanki kto właściwie jest odpowiedzialny za psa , czy on w ogóle ma szczepienia.Chaos.Niestety mój kuzyn chce dobrze ale nie pracuje sam i nie decyduje. Myślę że wątek jest niestety znowu w zawieszeniu :(
AnaGd ja wiem tylko ze ma 15 lat i jest bardzo spokojny.nie wiem czy kiedykolwiek był u weterynarza i czy widział inne psy.Mieszka w kojcu na terenie firmy. W nocy jest wypuszczany.
narazie posadzilam pracownikom żeby zadzwonili do Animals w szczecinie tylko jakoś się osiągają z telefonem. Ciężka sytuacja ja mieszkam w lubelskim. Akurat jeden z pracowników to mój kuzyn stąd o tym wiem.
jeden z pracowników spytał mnie gdzie szukać pomocy dla niego. I tak składają się na karmę chociaż sami mają Nie wesoło. Ale to prawda smutne ze nikt go nie chce
jeden z pracowników spytał mnie gdzie szukać pomocy dla niego. I tak składają się na karmę chociaż sami mają Nie wesoło. Ale to prawda smutne ze nikt go nie chce
temat niestety wraca.Pracownicy proszą o pomoc.Czy zamieszczac ogłoszenie na olx? czy może ktoś zna fundacje która zajmuje się owczarkami? Pies podobno bardzo łagodny. Ma 15 lat