Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. Matko przenajświętsza, Olek, jakie przerażenie na pysku ma ten pies wymalowane, co żeś mu zrobił Sadysto? :diabloti: A obróżka fajna, chociaż ja bym go widziała w jakimś żarówiastym różu :cool3:
  2. Mam nadzieje, że Mapi mi wybaczy i pewnie doda coś od siebie, ale z tego co ja wyczytałam o Alano: Alano były wykorzystywane do pasienia i pilnowania stad bydła. Ale tez do poskramiania byków, łapały byki za nos i sprowadzały do parteru, żeby sobie człowiek mógł podejsc. Z czasem zaczeto to wykorzystywać do rozrywki-walk z bykami, ale zakazali tego bodajze w XIX wieku. Jeszcze w latach 90 niektóre alano pracowały w rzeźniach. Chociaż głównie te psy wykorzystywano jako pomocników przy bydle, psy stróżujące, obronne, a nieźle się tez sprawdzały na polowaniach. Taki wszechstronny w sumie burek z Hiszpanii ;)
  3. [quote name='Aleks89']Dokładnie:cool3:A jeszcze lepiej w domu:diabloti:bez kontroli:lol:[/QUOTE] Ale ja za to siedzenie, pod koniec miesiąca kasę odbieram :cool3: I potem mogę przez 2-3 dni poszaleć, a potem znowu cierpieć na zbyt wiele miesiąca na koniec pieniędzy :evil_lol:
  4. [quote name='Sybel']Ale ja w pracy siedzę i czas morduję, dla mnie nie problem :) A że kofeina dziś nie pomogła w ramach budzika...Chociaz fakt, grochem o ścianę :|[/QUOTE] To tak jak ja :diabloti: Uwielbiam swoją prace z nieograniczonym dostępem do neta :loveu:
  5. [quote name='Aleks89']My to jeszcze pod taki pół otwarty się łapiemy ,ale dział PwP to kaftany ,leki uspokajające itd:evil_lol:[/QUOTE] No wiesz Ty co?! Cioteczki od adopcji, ratujące każdego starego, agresywnego, bez szans na adopcję tak wyzywać. No jak tak można :mad:
  6. [quote name='xxxx52']oczywiste Bym nie polecala gdybym nie znala charkteru psa ktory jest u nas juz 4 lata (a dokladnie u mojej wnuczki)oczywiscie jezeli jest zabrany od pijaczka nie ma papierow ,ale jaki ma charkter (temperamentny zywiolowy bardzo pojetny )kochajacy ludzi z dziecmi wlacznie Stad moge przeslac zdjecie psa ,a charakter ma idealny dla mlodych sportowych ludzi.takimi ludzmi sa moj syn itd Moja sasiadka tak 34 letna samotna bardzo sportowy typ ma Malinoisa (belgijskiego owczarka)no i musi codziennie z nim wiele km biegac. Pies musi sie wymeczyc przed praca ,bo bierze go pozniej do pracy.Ten pies moze i wiele km biegac i nie jest zmeczony ,tj jak pies mojej synowej [B]a ty jaki polecasz dla sportowych ludzi?[/B][/QUOTE] Każdego zdrowego psa. :diabloti: I taki wspaniały pies już 4 lata bez domu? Coś kiepsko z tymi waszymi adopcjami. A tak już poważniej. Skoro Izolda chce brac psa ze schronu/DT polecanie ras ma się jak kwiatek do kożucha. Pies może wygladac jak maliniak czy colie, a temperament miec mopsa. Także nie szukać psa po wyglądzie/ rasie tylko po temperamencie. I tak jak pisałam, wszystko długonożne, zdrowe da radę nawet i 25 km biegac. Jakoś nie pojmuje, jak młody, zdrowy pies, nie mółby 10km dziennie zrobić. Moje stare molosy( kaukaz i rot) , w ciagu spaceru robiły dużo wiecej niz 10km ( 5 kilosów to w jedną stronę do lasu, a ile one nadrabiały dodatkowo-to druga para kaloszy) A to duże cięzkie i stare psy były :diabloti:
  7. [quote name='Aleks89']Chodziś juś do psiedśkola dziefcińko?:lol::evil_lol:[/QUOTE] ehe:cool3:, mam juś tsi latka, tsi i pół :diabloti:
  8. No nareszcie :multi: Będziemy tu zaglądać, bo alano nigdy dość :diabloti: Piękny chłopak, i jak dla mnie idealny, nic mu nie brakuje :loveu: I powtarzajać za Olkiem- więcej fotek i wiecej opowieści :cool3:
  9. [quote name='Faustus']@asiak_kasia napisałem, że polecam jako pierwszego molosa ;) a nie jako pierwszego psa. A nawet gdyby to uważam, że akurat z CC [B]ktoś z dużą dozą rozsądku sobie doskonale poradzi[/B]. I CC mają do siebie to, że faktycznie są dość wszechstronne.[/QUOTE] Amen. ;) A teraz odpowiedz sobie, ilu jest ludzi, z dużą dozą rozsądku :diabloti: CCty wszechstronne, no wiadomo, w końcu to były wiejskie burki, do wszystkiego, ale sprzedawanie każdego jednego szczeniaka, jako psa idealnego, jak dla mnie śmierdzi na odległość ;) I bardziej mi chodziło o to, że z molosa robi się wielkiego misia, totalnie bez popędów zadnych. Psa który całymi dniami bedzie lezał na kanapie i robił "NIC". A mnie to jakoś nie przekonuje. I oczywiście, podkreslam, to są moje subiektywne opinie. Moje przemyślenia, a nie zadna tam prawda objawiona :roll:
  10. [quote name='Faustus']Airedale? ;) A wracając jeszcze do dyskutowanych wcześniej molosów i tego co było o nich pisane. Przede wszystkim molos molosowi nie równy. I nie mam tu na myśli nawet zestawienia (przykładowo) buldog - mastif. Nawet poruszając się po samych dużych molosach różnice w charakterze są gigantyczne. I wrzucanie wszystkich do jednego wora kompletnie nie oddaje tej grupy. Ot chociażbym CC o którym była mowa. [B]Mam wrażenie, że są demonizowane[/B]. Był to mój pierwszy pies po długiej przerwie. Pojawił się jako szczeniak w domu z dzieckiem. I "współpraca" układała się idealnie. Zaznaczę od razu (za co pewnie spadną na nie gromy ;) ) że nie jestem zwolennikiem bezstresowego wychowania psa (jak i dziecka). Co dla gotujących się już: nie oznacza bicia, są inne sposoby. W każdym razie: mój CC (pies) dość szybko znalazł wygodne dla siebie miejsce w stadzie na ostatniej pozycji. Co do gabarytów molosów: uważam, że większą przypadkową krzywdę może zrobić dziecku żywiołowy labek, ONek i wiele innych ras. Molosy w większości mają jednak te dwie cudowne cechy: delikatność i dużą cierpliwość. Do tej pory pamiętam widok 4 latka wsadzającego rękę po łokieć w paszczę CC i wygrzebującego z niej klocka :) Odnośnie samego CC jeszcze: tu naprawdę warto pamiętać o genach, pochodzeniu, pierwotnym przeznaczeniu. Jeśli o mnie chodzi to na pierwszego dużego molosa polecałbym właśnie CC. Ale to moja opinia i nie trzeba się z nią zgadzać. Dodatkowo: przez te parę świetnych lat spędzonych z CC poznałem kilku właścicieli CC i ich opinia jest dość zbieżna z moją. Jak dla mnie (to już tak na koniec) jedno jest ważne: [B]nie zapominać że pies to pies[/B]. I problem pojawia się niezależnie od rasy, kiedy my go traktujemy jak członka rodziny, a on nas jak stado.[/QUOTE] A ja nie polecam molosa na pierwszego psa, osobie która doświadczenia nie ma. Co innego pojawia się pies po przerwie, a co innego jest to pierwszy pies. Po prostu wiecej szkod i problemów może sprawić bydlaczek 50kg niz pies z tymi samymi problemami ważący 30 kg ;) Mam nadzieje, że wiesz o co mi chodzi? A co do demonizowania, ja własnie wrecz przeciwnie, widze, że robi się z CCtów, psy do wszystkiego i stróżujące i obronne i do dzieci i do domu i do ogrodu i do wszystkiego. A tak kurde felek nie jest. Po pierwsze, wiele zależy od samego psa, wychowania ( tez nie jestem zwolenniczką bezstresowego- bo to bzdura na resorach i klikerem się wszystkiego nie rozwiąże. Moje psy były są i bedą karcone :diabloti:) Natomiast, taki trochę trend się zrobił , ze jak ktos ma dom z ogrodem, to musi miec "groźnego" psa do pilnowania. I potem na allegro CCty jako psy idealne bez wad i dla każdego. Taka lekka paranoja, bo efekt tego widać, potem w działe adopcji. Z drugiej strony, jak ktoś ma łeb na karku, to sobie z każda rasą poradzi, bez względu czy to będzie molos, TTB, Chart czy cokolwiek innego. Trzeba po prostu chcieć i potraktwać psa powaznie a nie jak zabawkę. Ot i cała tajemnica jak dla mnie ;)
  11. Izolda- a jak wam się podoba pomysł jakiegoś pudlowego mieszańca? Temperamencik powinnien być okej, fizycznie tez na pewo dałby rade ( mysle tutaj o jakimś wiekszym egzemplarzu). Koniec konców ma to być pies ze schronu/ DT, wiec raczej ciężko będzie się wstrzelić w 100% w rasę. Do tego pies psu niewrówny, wiec najlepiej jakbyś skontaktwała sie z konkretnymi domami tymczasowymi, i tam możesz się dowiedziec wszystkiego o psie, i to chyba najsensowniejsze rozwiązanie. Ja bym celowała w psy długonożne, o lekkiej budowie. :)
  12. [quote name='jonQuilla']Oglądałam ten film kiedyś i zgadzam się z Tobą... ale jeszcze wieeeeeeele czasu minie zanim w szkołach będzie należyta edukacja dotycząca seksu i antykoncepcji. W szkole najbardziej rozgramiało mnie to gdy już zrobili lekcję z przystosowania do życia w rodzinie to część rodziców nie zgadzała się aby ich dzieci uczestniczyły. Ja ebie, co za zaścianek....kompletnie nie mogę zrozumieć co złego jest w takich zajęciach że ktoś może nie chcieć. Same lekcje też nie należą do bardzo edukacyjnych ale lepsze to niż nic. No ale ktoś musi dbać o przyrost naturalny...jak nie dorośli ludzie, którzy mają łeb na karku i dlatego nie produkują po piątce bo zwyczajnie uważają że ich nie stać to chociaż nastolatki niech kopulują na imprezach z kolegami i niech rodzą... a potem niech mówią że planowane :evil_lol: Chodziłam do 3 klasy gim. z taką laską, była rok starsza od nas i zaciążyła z kolegą też z klasy po czym uznała że przecież to było planowane. [B]Ciekawe czy dwójkę pozostałych dzieci z różnymi facetami każde, też planowała[/B] :)[/QUOTE] No a jakże by inaczej. Dba o zróżnicowanie puli genowej :diabloti:
  13. [quote name='monia&nero']Witamy :) tak mala jest właśnie z tej hodowli :)[/QUOTE] A to jednak mnie oko nie zmyliło ;) Gratulujemy wyboru, znamy hodowlę od strony Karolka, gratulujemy wyboru i powodzenia z bulwiszonami ;)
  14. Bartek w ogóle ma przesrane bo w domu same baby (2 suki, kotka, 3 kobyły i ja :diabloti:) także jest w mniejszości, biedulek :cool3:
  15. [quote name='Kaaasia']:evil_lol: :evil_lol::evil_lol: A myślalam że coś więksiejszego się pojawi ;) Jakie masz te ćwiczenia na wyciszenie psa bo mnie ten temat bardzo interesuje?[/QUOTE] No to teraz napisze na dogo coś strasznego i w ogole jak można się do tego przyznać:diabloti:, a mianowicie, że to pańcia zawaliła sprawę i zrobiłą dużo błedów Z tym wyciszeniem to ja dałam ciała. Nikt do tej pory mi nie zwrócił uwagi ( ja z resztą też nie potrafiłam zauwazyć), że suka potrafi się podjarac w ciagu sekundy. Dosłownie. I często ten moment gdzie nalezy psa "sprowadzić" na niższy level ekscytacji mi umykał i efekcie miałam juz psa podjaranego( a trwało to około 2-3 sek od tego "startu" do poziomu max.) Druga kwestia, suczydło było uczone "uspokojenia się" metoda przeczekania. W sensie wybuch ekscytacji--korekta--komenda siad--nagroda za "uspokojenie się". Tyle tylko, że Pola siedziała( wizualnie spokojnie) ale z jak to okreslił szkoleniowiec " gotującym się mózgiem". I tu znowu mój bład, że tego nie zauwazyłam. I nagradzałam de facto ekscytację. Trzecia kwestia to zabawy typu doggie-zen (zwał jak zwał :roll:) ale polegają na tym, żeby psu pokazać coś super-mega-ekstra-fajowego, co bardzo, ale to bardzo chce dostać, i jak piesek juz jest mega nakrecony, schować powód tegoż nakrecenia, jak pies odpuści wtedy mu dać to czego chciał. No i plus crate-games. Także w gruncie rzeczy zadne cuda na kiju, ale o tyle fajne, że ktoś mi wytknął błedy, których ja nie widzialam. A efekty mam juz po tygodniu, wiec to ewidentnie nie była wina psa ;) [quote name='evel']Ależ nie za ma co ;) Trzymam kciuki za dalsze postępy dziołszki :) Ja to jestem raczej owczarkowa dziewczyna, ale jak widzę jakieś ładne alano to zaczynam mieć głupie myśli... :siara: Ale za chwilę mi przechodzi, więc luz :evil_lol:[/QUOTE] No ja swego czasu(na początku swojej psiej fiksacji) też miałam chrapkę na belga, malinkę najlepiej :loveu: i do tej pory sobie powzdycham, ale jakoś moja miłość do owczarków zmalała, na korzysc CC, DA, Alano(:loveu:) i rotków. Jeszcze się nie poddaje, wiec kto wie... :diabloti: [quote name='Rinuś'][I][B]Twój przynajmniej dał Ci naprawdę zielone światło ;) bo mój niby mi też dał, ale w przyszłości.... no i dla niego ma być nie za duży i przede wszystkim nie kłaczyć tak jak Brutus :diabloti: więc też padło w pierwszej kolejności na staffika :evil_lol:[/B][/I][/QUOTE] Temat kłaków, to już w ogole insza inszość. Pogodził się z tym, że po prostu kłaki są. Trudno. Piach, gałązki i inne suweniry też się zdarzają i on pokornie znosi te cierpienia. Ale ja tam jestem kawał zołzy i nie ma innego wyboru :diabloti: A tak serio, on ma swoje motory i dwa garaże zawalone jakimiś srubkami, przekładniami i cholera wie czym, a ja mam psy. I jakoś się dogadujemy. A jak się nie dogadujemy to spi z psami na dole :evil_lol: [quote name='Mapi']Jakieś ładne alano, mówicie:hmmmm:.No nie wiem... W ogóle to nie wiem, jak można woleć staffika. Ja oprócz jednego alano posiadam w domu rybki i dwa ogony, są co prawda syna, ale co tam. Od kiedy są to Diego jest w trybie polowania non stop, mąż ciągle ma nadzieję, że mu się uda:diabloti:. Tak więc pozdrawiamy :hand:[/QUOTE] No alano, to jeden z moich top 5 :cool3: A Diego nie dośc, że mam sentyment do imienia, to jeszcze wygląda tak, że dostaję ślinotoku przy kompie :oops: I charakter, i wyglad, no i to, że nie jest z FCI (i jak dla mnie mogło by tak zostać) same plusy :diabloti: A tak poza tym to witamy serdecznie i się o galeryjkę Diegusia dopraszamy :razz:
  16. [quote name='Vectra']to chyba nie czytałaś mojej strony :evil_lol:[/QUOTE] A nie czytałam :diabloti: Zostawiam sobie na koniec, ja sobie galerię czytam i mi to wystarczy, żeby sobie wybić z głowy nie tylko stafiora ale i TTB :evil_lol: Ogólnie rzecz biorąc, kolejny psiur i tak się pojawi pewnie pod koniec roku, ewentualnie w przyszłym także mam czas urobić chłopa jeszcze ( biedny nie wie co go czeka :evil_lol:) No on molosy też lubi, ale wie jak to jest z 2 takimi, które miesiecznie wpierdzielą krowę z kopytami, plus przerobilismy już gruczoły 3 powieki, dysplazję... Także on chce teraz coś bardziej kompaktowego, a on dośc aktywny gośc jest- bieda regularnie, i ogólnie chciałby psa z motorkiem w zadku. I stąd tez mu ten stafior po łbie chodzi :roll:
  17. [quote name='omry']Jak przyniesiesz do domu szczeniaczka, to na pewno będzie miał poniżej 20 kg :evil_lol:[/QUOTE] E taki ciemny to ten mój chłop nie jest, a szkoda :diabloti: Tak czytam o tych stafiorach, i czytam i co strona hodowli, to większe superlatywy... Nie są hałaśliwe, chuligani o łagodnym usposobieniu, rozrabiaki o anielskiej duszy, super się dogadują ze wszystkim co się rusza, normalnie złoto nie pies...:razz: Szkoda tylko, że jakoś mi to trochę marketingową ściemą wali...:roll: Ale to jestem ja, a mój chłop się naczyta takich informacji, w końcu od hodowcy bezpośrednio i ma wizję aniołka. I weź tu wytłumacz, że to nie do końca tak jest, jak piszą, to usłyszę, że jestem uprzedzona. No może trochę, bo dla mnie pies się zaczyna od 40 kg :evil_lol: A tak serio, pomysłów na kolejnego psa było kilka bull miniaturowy, bull zwykły, ast, stafior, i to wszystko mojego TZ wizje...a ja bym chciała BA, albo rota, albo alano i weź się dogadaj z facetem...:shake:
  18. [quote name='Vectra']:mdleje: przecież jest jeszcze innych ponad 300 ras , a w nich ogromna część psów do 20 kg :diabloti: czemu od razu staffik :o[/QUOTE] Bo to jedyne co się mojemu TZtowi podoba :diabloti: (on albo bulla, albo stafiora, albo coś w tym guście... :roll: ma być kompaktowe, krótkowłose, nie owczarkowate, i ogólnie tysiąc pińcet wymagań, bo to teoretycznie będzie jego pies:evil_lol:) Aczkolwiek to ledwie sugestia, póki co musimy obadać temat, i sprawdzić się czy damy rade z takim psem. Ja tam po cichu liczę, że jednak weźmiemy "coś większego".
  19. Czy malutka nie pochodzi przypadkiem z hodowli Belle et la Bete? Bo ten kropkowany nosek mi tak utkwił, pamiętam, że u jednego z psiaków z tej hodowli tez taki nochalek widziałam ( nie czy to była suczka nie pomnę ;) )
  20. No to my małego update damy :roll: Jesteśmy po pierwszym spotkaniu z szkoleniowcem, odnośnie mojej młodszej suki z lękiem separacyjnym. Mamy zestaw "ćwiczeń" na wyciszenie psa, wytknięte błędy, i w końcu wiemy gdzie leży "pies pogrzebany" :multi: Po tygodniu od spotkania, suka zostaje sama w kenelu- i to bez żadnego problemu (sprawdzamy-nagrywamy mendę). Trochę się zaczyna niecierpliwić na godzinę przed naszym powrotem, ale to jest kilka zmian pozycji, trochę skomlenia i w kimę dalej :loveu: I tu oficjalnie dziękuję [B]evel[/B], za podsuniecie stress out'u- w komplecie z sensownym treningiem klatkowym ( bez naszych błędów:oops:) zdziałał cuda, chociaż na efekt musieliśmy poczekać. Także nareszcie ruszyliśmy w temacie. No i w związku z tym dostałam zielone światło na kolejnego psa :diabloti: Tylko ma być małe, w sensie średnie (ok 20kg), i jestem niepocieszona, bo wszystkie moje ukochane rasy, odpadły ze względu na to, że małe to one nie są. Mam jeden szatański plan, ale to zasadniczo wymaga przemyślenia, i kontaktu z kilkoma mądrymi, ale jak dobrze pójdzie to zawita do nas stafik :evil_lol:
  21. Co do śmierdzieli- polecam samodzielnie zrobić ciasteczka wątróbkowe- wychodzi dużo taniej niż kupne, a śmierdzą tak samo. Moje psy dostają ślinotoku jak tylko zaczynam się w to bawić :D Przepis: 3 jajka 1/3 szklanki oleju 0.5 kg wątróbki drobiowej 1 ząbek czosnku, ok 2 szklanek mąki Jajka należy ubić, następnie wlewamy olej i dokładnie miksujemy. Dodajemy czosnek i wątróbkę wcześniej przekręconą przez maszynkę do mięsa ( albo drobno posiekaną).Dodajemy tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Smarujemy blachę olejem i wykładamy na nią gotową masę. Pieczemy w piekarniku w temp 220 stopni ok 15-30 minut. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy patyczkiem czy masa jest już upieczona. Następnie kroimy ciasto na kawałki i wykładamy do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, wkładamy kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku ok. 30 minut. Przechowujemy w lodówce lub zamrażalniku. Polecam ;)
  22. Ja miałam okazję raz widzieć użycie gazu pieprzowego, ale w żelu i powiem szczerze, że pies dość kiepsko wyglądał. Szybko się ewakuował, chociaż w pierwszej chwili był raczej zdziwiony. Po fakcie trafił do weta, bo oczy miał podrażnione niesamowicie, z tego co wiem, skonczyło się na tygodniowym zakrapianiu oczu. Także pokusiła bym się o stwierdzenie, ze to nie tyle od psa zależy, co od stężenia gazu (tej całej kapsaicyny alkaloidowej).
  23. [quote name='Aleks89'][B]Ugotowała je i zeżarła[/B]....No pytanie mądre jak wszystkie Twoje wypowiedzi. Mapi-sory ,ale no na głupotę to mogłem tylko głupotą.A xxxxxxxxxxxxxxxxx15001900 działa na mnie i 99% dogo jak płachta na byka.[/QUOTE] I się jeszcze nie podzieliła! :evil_lol:
  24. [quote name='mańka_']KAŻDY duży i niewychowany pies może zrobić krzywdę swoim rozmiarem. Nie tylko molos - i o to mi własnie chodzi. Ja rozumiem, że było pytanie o molosy i odpowiadasz na nie - ale mam wrażenie, zę troche na zasadzie takiej, jakby cechy o których mówisz były cechami tylko i wyłącznie molosów (a tak naprawdę są cechami większości dużych ras). O to mi tylko i wyłącznie chodzi. Może i masz rację. Zluzuję poślady ;-)[/QUOTE] Może faktycznie, to zabrzmiało tak jakby dotyczyło tylko molosów. Takiej intencji nie miałam. Uroki pisania i internetu, nie zawsze da się ubrać w słowa to co się konkretnie chce. W każdym razie, myśle, że się rozumiemy w pełni tylko każda próbuje z polskiego na "nasze" przełożyć ;)
  25. [quote name='mańka_']Aha, czyli np. połączenia typu: -alaskan i brak wychowania -komondor i brak wychowania -CTR i brak wychowania -doberman i brak wychowania -akita i brak wychowania -gończy polski i brak wychowania -rhodesian i brak wychowania -weimar i brak wychowania -labrador i brak wychowania -wilczarz i brak wychowania realną krzywdą zrobią tylko z agresji? czy wcale nie zrobią? bo nie rozumiem tego podziału szczerze mówiąc... [/QUOTE] Trochę się czepiasz chyba. :roll: Duży, ciężki i niewychowany pies/molos może zrobić krzywdę chociażby nadmiarem swojej ekscytacji co w połączeniu z jego waga, jest realnym zagrożeniem. Niekoniecznie ta "krzywda" musi wynikać z agresji, tegoż psa. To miałam na myśli. I tak jak napisałam, nie odnoszę się do innych ras, bo się nie znam, wiec się nie wypowiadam. Niech mądrzejsi ode mnie powiedzą co myślą. W przeciwieństwie do niektórych nie jestem alfą i omegą w temacie wszystkich ras, wiec nie będę wydawać swoich opinii. Także po cholerę mam pisać, ze każdy duży pies może kuku zrobić. Zakładam, że kto potrafi się zarejestrować na forum, ma na tyle inteligencji, że dojdzie do tego wniosku samodzielnie. A ja po raz kolejny mówię, że odniosłam się do postu o CC, napisałam [U]SWOJE spostrzeżenia[/U], które i tak każdy może sobie zweryfikować samodzielnie. Wisi mi i powiewa czy akita/dobek/owczarek jest taka sama czy inna niż molos, bo to nie moja bajka. Także w ogóle nie rozumiem tej całej dyskusji. Ja nie twierdze, ze TYLKO molosy są takie jak napisałam. Po prostu to[U] moje wnioski odnośnie tej konkretnej grupy[/U], co nijak nie wyklucza, że inne rasy/psy mogą być takie same.
×
×
  • Create New...