-
Posts
1906 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asiak_kasia
-
[quote name='Rinuś']z kim nie darła :evil_lol: ale przeważnie to krzyczała, że każdy pies musi siedzieć w domu na kanapie, nieważne czy to cziłała czy CAO :diabloti:[/QUOTE] no i ona miała WSZYSTKIE rasy swiata, o kazdej wszystko wie, bo jej mama, ciotkabrata dziadka stryjka siostry ma/miała/była/widziała. :diabloti: No i oczywiście "deutschland uber alles" :loveu:
- 78403 replies
-
[quote name='Rinuś']no tak,. nie zawiodła mnie :diabloti: Niemcy to najlepsiejsy kraj na świecie :multi:[/QUOTE] Z drugiej strony, DS Gai tez te posty trochę pisze od czapy. Rozumiem, ze czasami po prostu "wylewa" swój żal, bo trudno im się dziwić, ale trochę to wprowadza jakiś taki większy absurd w tej sytuacji. Szczególnie, że tak naprawdę nie wiadomo do kogo to adresowane :roll: Niemniej jednak ten wątek bardzo skutecznie mnie przekonał, że pieska adoptować nie biedzemy, a raczej, na pewno nie przez dogo. :diabloti: Natomiast xxxxielśtam jest naprawde solidnie trzepnięta. I w ogole ktoś rozumie co ona pisze? Bo ja tego bełkotu pojac jestem w stanie może 30% :evil_lol:
-
Spokojnie, to potrwa, dla suczki to jest ogromna zmiana. To tak jakbyś się musiała teraz przenieść do szałasu w lesie. Ot tak z dnia na dzień, bez żadnego przygotowania. I zamieszkać w obcymi ludźmi, który mówią po chińsku. Tak mniej więcej to wygląda dla niej. Także cierpliwości. Psina jest młoda, szybko załapie o co chodzi, musi mieć tylko na to czas. A wy dużą dozę cierpliwości i wyrozumiałości dla suczki. Jeżeli cała noc przespała spokojnie, to raczej nie bedzie kłopotu, o ile bedziecie w stanie wyprowadzić ją ZANIM się coś zdarzy. I oczywiście nagradzanie za załatwianie potrzeb na podwórku. Jak ze szczeniakiem. I jeżeli tylko macie możliwość z nią popracować nad tym wychodzeniem-na spokojnie, to róbcie to przede wszystkim. Jeżeli będą to sytuacje nagłe, no to wtedy nie ma się co bawić w smakołyki. Co do dywanów, u nas psy funkcjonują bez dywanów juz od kilku lat, róznych ras w róznym wieku, fakt, jak czasami się zapomną i probują jakiś nagły zwrot wykonać, to zaliczają glebe, ale wiedzą tez, że po domu się nie biega, więc takich sytuacji jest zdecydowanie niewiele. Mimo wszystko dywan i pies, a szczególnie pies taki jak malamut-to srednio fajne połaczenie, wiec się wcale nie dziwię, że fanką dywanów nie jesteś ;)
-
Jak brałam pierwszą sukę była w podobnej sytuacji, tyle,ze ona na podwórku spędziłą 3-4lata. Na łancuchu, bez spacerów, w budzie. Suka do mieszkania weszła chętnie, z wyjsciem był problem. Wiec założyłam psu dość ciasno obroże, nie robiłam żadnej szopki przed wyjściem typu " idziemy na spacerek, chcesz iść itp" bo to psa niepotrzebnie wyprowadza z równowagi. Po prostu zapięłam smycz i pociągnęłam psa za sobą (suka dość spora, w typie kaukaza). Była to metoda siłowa, ale nie miałam czasu na nic innego. Ot po prostu stanowczo pokazałam, że musi pójść za mną. I wyszła z mieszkania. Potem schody, co półpiętro był postój i zapieranie się, pokładanie, wiec po prostu stanowczo pociągnęłam za smycz. I suka musiała za mną iść. Tyle, że ona się nie szarpała, po prostu zapierała i w końcu poddawała się. Jak wyszła, okazało się, że spacer jest super, chociaż początkowo była spięta i dość nerwowa, to po kilku wyjściach i powrotach okazało się, że nic złego się nie dzieje. Nie twierdze, że to najlepsze rozwiązanie, teraz pewnie spróbowałabym ze smakołykami, aczkolwiek wtedy ani nie posiadałam takiej wiedzy, ani nawet specjalnie nie miałam możliwości bawić się z pieskiem w pozytywne wzmocnienia. Można spróbować zaangażować nos, czyli weź coś super smacznego i pachnącego podetknij pod nos, daj psu złapać zapach i odsuń się na długość smyczy i poczekaj aż podejdzie sama. Wtedy smakołyk i znowu krok do przodu. Dzięki temu pies nie będzie przerabiał tego na szybko i stresowo. Tylko musisz się liczyć z tym, że to trwa. Czasami naprawde długo. U nas na szczęście nie odbiło się to jakoś negatywnie, bo suka była dość mocna psychicznie, nie wiem jak Saba się ma w tym względzie, więc na początek doradzała bym jednak spróbować po dobroci ;) I na waszym miejscu założyła bym suce obroże, a nie szelki- wbrew pozrom obroża daje dużo większa kontrolę, szelki jednak umożliwiają psu większe "miganie się" Dają dużo większe pole manewru. edit: w temacie dywanów, ja bym poczekała, az się przekonacie czy suka da rade zachować czystość. łatwiej się sprzata z paneli niż dywanu. Jeżeli okaże się, że nie ma problemu z czystością. Warto zainwestować w dywan/wykładzinę, albo chociaz dywaniki co jakis kawałek podłogi położone. chociaz nie jest to obowiązek u mnie wszedzie płyki i panele, piesy sobie radzą, po prostu wiedza, że po domu się nie biega w dzikim pędzie. i tyle ;)
-
[quote name='Alicja']o kurde , jak fajnie L4 , też by mi się przydało ale dyrektorka znów by powiedziała że pracuje w przedszkolu geriatryków:diabloti:[/QUOTE] L4 dobra rzecz. Od czasu do czasu trzeba, bo inaczej urlopu nie starczy :evil_lol: Widzę, że do Gajeczki nawet xxxxtysiąc pińcet zawitała...masakra. :shake:
-
[quote name='filodendron'] Skoro zrobił się już taki kurkowy off, to od czego zależy wielkość jajek? Od rasy, żywienia? W weekend byłam na zootargach, gdzie wystawiane były różne rasy kur, niektóre bardzo ozdobne i bardzo duże - a jajka miały maciupeńkie.[/QUOTE] umknęło mi to wczoraj. Wielkość jajka jest uzależniona od rasy. Chociaż w pl bardzo często w chowie produkcyjnym używa się mieszańców, tak są krzyżowane rasy żeby uzyskać konkretne cechy, czyli np. większą nieśność, czy szybki przyrost mięsa. I w zależności od tego z jaką rasą się na do czynienia jajko może być malutkie od wielkiego kuraka, a całkiem spore od małej i drobnej kurki. Do tego dochodzi tez rodzaj karmienia i chowu. Także w zasadzie wszystko ma wpływ. I bardzo mi szkoda, że nasze rodzime rasy i te stare zasłużone gdzieś odchodzą w zapomnienie na korzyść właśnie mieszańców. Ja obecnie mam kury rasy [B]Leghorn[/B] ([URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Leghorn[/URL]) chociaż marzy mi się [B]Zielononóżka kuropatwiana [/B]([URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zielononóżka_kuropatwiana)albo"]http://pl.wikipedia.org/wiki/Zielononóżka_kuropatwiana) [/URL]albo[B] Żółtonóżka kuropatwiana[/B] ;) Chociaż najpopularniejsze były i nadal można je spotkać w gospodarstwach [B]Polbary[/B] ([URL]http://efabis.tzv.fal.de/cgi-bin/getblob.cgi?sid=a1536cba698e2ead6a181f176ee787b2,50004150[/URL]) W temacie kurczaków coś tam wiem ;) [quote name='Vectra']dziś miałam przyjemność i od 7 lat mam tą przyjemność.... mój wspólnik hodowlany jest myśliwym. Od wielu wielu lat ;) pytałam z ciekawości .. ile zastrzelił w swoim życiu zwierząt .... wymienił kilka :) jego "praca" to nie walenie z dwururki .. a sprzęcik ma zacny , bo się bawiłam i strzelaliśmy nie raz do tarczy ;) myśliwy prócz sezonowego ostrzału danego gatunku , ma masę rzeczy w lesie do zrobienia ... dla dobra zwierząt żyjących ;)[/QUOTE] o właśnie o tym mówię. Każdy kto głośno krzyczy "myśliwi są źli i be i fuj" tak naprawdę żadnego nie zna. Z żadnym nie rozmawiał. I ma często gęsto mgliste pojęcie o tym czym się zajmują. I jak wszędzie znajdzie się grupa wykolejeńców, którzy mają radochę z zabijania, do tego zero empatii. I jadą sobie postrzelać dla frajdy. Tylko pytanie czy to jest myśliwy? Czy idiota z dwururką? U mnie w rodzinie było kilku myśliwych, i takiego szacunku do natury, życia i zrozumienia lasu życzę każdemu. Także nie wrzucała bym do worka jak leci wszystkich. :roll:
-
Sunia jest super :razz: I widze, że kot wcale nie ma ochoty na szefie siedziec :diabloti: Czekamy na relację na bieząco ;)
-
Przede wszystkim spokoj. Dajcie jej ochłonać. Musisz przetłumaczyć domownikom, że to nie najlepsze dla psa. Niech trochę się uspokoi, jak bedzie ok, sama do was zacznie podchodzić. Póki co to jest wielki szok. Obce miejsce, obce zapachy, zamknięta przestrzen-to dużo. Zasada ograniczonego zaufania-super. Poki co obserwuj psa i jego reakcje, jak uznasz za stosowne nagradzaj, nawet głupotki, typu pies się odsuwa jak chcesz przejść. To procetuje potem. ;) Kot jak widać, jest całkiem bystra sztuka, na dzien dobry pokazał, że się trzeba z nim liczyć :diabloti: A teraz głeboki wdech i wrzućcie na luz. I wiem, że to trudne, ale nie narzucajcie się suńce. ;)
-
Z drugiej strony dobrze Grzegorzu, że się stało jak się stało, być może uda się dzięki temu ukrócić cholernie obrzydliwy proceder, bo jeżeli chociaż część moich domysłow się potwierdzi, to określenie ludzkie szambo jest zbyt pobłażliwe. Może dzięki temu wiele osób zacznie myśleć. Przykre tylko, że kosztem Gai i waszym, ale nie dajcie się! A Żaneta Kaleta to kiedyś jakiś płyn do higieny intymnej reklamowała :diabloti: Może się ktoś zainspirował? :razz:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
Super, ciesze się, że wszystko w porządku ;) Jak widać nie stracił temperamentu. :diabloti: Będziemy tęsknić :-( -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
Daj znać koleżanko co tam z tym Twoim księciuniem :razz: -
Moje kuraki jak mogą to wpierdzielają wszelakie robactwo tez, a najchętniej łazą po komposcie. I ja im tego bronić nie bedę, co wcale nie zmienia faktu, że dostają ziarna, warzywa, owoce, łupiny, a potrafią się do psiej karmy tez dobrać, suchej oczywiście. Także Bardziej chodzi o to, że kurak ma godne zycie, może sobie nózką podłubać, jest w lepszej kondycji. I wtedy jajką są zupełnie inne. Nawet od tych "zerówek" sklepowych. Kiedyś zrobię fotę jak wygląda jaja od mojej kury, a jak wyglada zerówka ze sklepu, po ugotowaniu. I tu nie chodzi o wielkość, tylko o jakoś jajka. Inny kolor, zapach i smak(no tego na focie się nie odda). Na chwilę obecną mam 15 kur i 2 koguty. Także stadko jest spore. A były czasy, że mieliśmy 30 kurczaków. Także cała rodzina była zaopatrywana w jaja :evil_lol:
-
[quote name='filodendron']Nie no, jasne że tak. Tylko nie udawajmy, że z tego przemysłu nie ma mięsa. [B]A co z tym chowem wolnowybiegowym zimą?[/B][/QUOTE] Ja mam kuraki i zimą tez mają wolny wybieg, polaża pokrecą się, wrócą do kurnika ogrzeją i dalej w tango. Tu nie chodzi tyle o poszukiwanie pożywienia co o zapewnienie ruchu i możliwości wyjścia poza kurnik. Także serio nawet zimą i przy mrozie wielkim kuraki mogą sobie połazić. ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']git, to będę dalej namawiać ojca na kurnik :diabloti: w końcu na wsi jesteśmy :evil_lol: oo taki agresor wylądował też jakiś czas temu na naszym stole :evil_lol: babka od której bierzemy jajka była ciągle atakowana przez koguta, to mu łeb ucięła i nam sprzedała. ale jakiś oszukany był, nic a nic się smak rosołu nie różnił :shake: :evil_lol:[/QUOTE] Rosołek był z kogucika niezły, ale mięso...ble. To ogólnie nie były kurczaki z typu "na jaja" wiec mieso z nich to takie mocno srednie. Chude, żylaste, chociaż pieskom smakował. :diabloti: Natomiast kogut ma inna funkcję. Swojego haremu pilnuje i broni, a ze kuraki głupie, to czasami się przydaje, jak jakas oporna z powrotami do kurnika na czas, albo jak jaja gdzieś znosi, gdzie nie powinna. Wtedy się kogut przydaje. Nasze jak panowało bezkrólewie to łaziły jak takie lekko walnięte. Jak się nowy kogut pojawił-zapanował porządek. Widac kury lubią być pod męskim panowaniem :evil_lol: Kurnik super sprawa, polecam, ale roboty przy tym trochę jest. Teraz mi się zielononóżki marzą. Jak bedziecie brać to koniecznie kupcie, jajeczka są przepyszne! :loveu: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
Wykonczysz się kobieto :shake: i kto będzie panował na fotoblożkach? :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
:evil_lol: Wierz mi brak neta w domu, wpływa bardzo pozytywnie na życie. Jest nagle czas na wszystko :diabloti: My w zeszłym roku nie mielismy prądu przez tydzien, zimą. Potem prąd był, ale nie było neta, przez 3 tyg. Kurde, ile ja rzeczy zaległych zrobiłam... Od czasu do czasu taka przerwa od interneta bywa zbawienna :diabloti: a tak w ogole to panikara jestes. ;) edit Jak nie ma koguta, to kury tez jaja znoszą, bo w zasadzie jak by w inny sposob działały te wszystkie fermy? :cool3: My mielismy takiego koguta, który siał postrach we wsi. Normalnie ludzi atakował, koty, psy, konie. Nie szło wejsc w oolice kurnika bez jakiejs miotły czy innego narzedzi. Miałam nogi wiecznie pocharatane. Ale jak się zabrał za moja twarz to Tz stracił cierpliwość do kuraka. Agresywny był niemiłosiernie, skonczył jako rosoł a potem karma dla psów :diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
Jari silny chłop, pójdzie bez problemu ;) a brak neta-strrraszny odwyk Cię czeka :evil_lol: Powodzenia i wspieramy w bólu ;) Ciekawe, kto taki zapominalski :mad: -
jak w przypadku wszystkich duzych psów, warto o te stawy zadbać. Szczególnie jeżeli pies miał nienajlepszy start. Także jasne, nie ma co demonizować, ale uważać, dbać o suplementacje. Warto weta zagadnać i za jakis czas zrobić rtg stawów. Malamuty raczej nie mają problemów z dysplazją, ale to jednak jest pies duży, wiec polecam stosować profilaktykę ;) Przede wszystkim nie pozwalaj jej biegac po schodach. Zawsze na smyczy niech schodzi, i wchodzi. Takie niewielkie zabiegi mogą być czasami zbawienne. Tym bardziej, że suka młoda i układ kostny jej się dopiero "robi". ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja tez mam swoje jajeczka, tzn kurze, ale od moich kuraków. Bialutkie, bo i kury białe. Smaczne, zdrowe i wolno-wybiegowe :diabloti: a tu coś dla Amberowej, która nas olewa :evil_lol: zoba jakie śliczne dobermanki [url]http://allegro.pl/doberman-rodowodowy-szczenieta-i3089206675.html[/url] :diabloti: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
asiak_kasia replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Rinuś']boshe skąd takie głupie matki się biorą? :shake:[/QUOTE] ona wychowuje dziecko, strach się bać na jakie wychowa :shake: -
Słodko-gorzkie rude życie... Brando i Karmel (oraz Presto w sercu)
asiak_kasia replied to Darianna's topic in Galeria
[quote name='Rinuś']co za zboczona Pani!:diabloti: [/QUOTE] każdy mierzy swoją miarką :evil_lol: Pamiętaj, że to Ty jestes specjalistką od fiutków :razz: -
[quote name='adziambo']Ty mnie nie strasz. Zawsze jest jeszcze piwnica :cool3:[/QUOTE] ja tam mojego TZ czasami wyganiam do garażu :diabloti:
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/137384-Tessi-Tola"] [/URL]Tessi&Tola Nie doczytałaś, że to suczka jest ;) Także raczej nie będzie lała na wszystko :razz:
-
a ja do tych anty-mysliwych mam pytanie. Ilu myśliwych znacie osobiście? Z iloma osobami mieliście okazje rozmawiać?