Jump to content
Dogomania

Hope2

Members
  • Posts

    10073
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Hope2

  1. [quote name='sybisia']Sybi urodziła się u sołtysa, tam jest/była? hodowla Źródlana Dolina :cool1:, a w Biadaczu jest Zbójecka Saga, hotelik z super urządzeniami do zabawy i nauki (psy uwielbiają). To jest prowadzone przez małżeństwo (a jakże, szkolili się na kursach behawioryzmu u A.Kłosińskiego), pani ma salon piękności - pewnie ona wyszykowała Twojego kudłacza ;), a robi to niezwykle starannie i pięknie (według mnie, oczywiście). Gdybym miała zostawić na jakiś czas moje sznupy, to tylko tam bym się nie wahała. Strasznie żałuję, że to trochę daleko no i nie mamy już autka :shake:. Zosia, Ty się ostrzyż na lato, idą upały (choć na razie ich nie widać jeszcze ;)), futro zapuścisz na zimę! A jak będzie gorąco, to Hope może rozpylaczem Cię nawilżać, taka mgiełka jest super, Sybi i Maja bardzo lubią i same podstawiają się do pryskania :lol:. Pozdrowionka i mizianka :calus::hand: My się do Bogdańczowic wybieramy-chyba z rok? i zawsze COŚ nagle wyskoczy i nici z odwiedzin :( Chyba mówimy o tym samym hoteliku-stały na podwórku różne fajne rzeczy, Hopiak wspomina z nostalgią taka drabinkę dla piesów.... Jej pies był po przejściach, bał się zostawać sam-niszczył, wył...ale takim go gooopie człowieki zrobiły :( dopiero po ostrzyżeniu wylazły blizny paskudne-a młodziutki był...roczek miał...albo i mniej :( bili go jak wracali do domu-bo nasiusiał, bo jako najnormalniejsze w świecie psie dziecię nudził się i coś pogryzł :( naumieli go,że jak człowiek wraca-to bije... gooopki wstrętne :( My też buziole przesyamy-cmmmmmokkkkk
  2. [quote name='b-b']Jak się Hopiak boi to niech znajdzie stary sweter TZ-ta i z rękawa zrobi Ci na zimne poranki i wieczory ubranko. Wytnie dwie dziury na łapki i ciuszek jak się patrzy na spacerki będzie :D oooo...będę miała ubranko! i to nie jedno-bo takich swetrów to trochę jest w domu :) allle będą się na mnie gapić :D
  3. [quote name='anica']Ja też swoją, poustawiałam!... czasem jeszcze próbują protestować.... z naciskiem na próbują;) zwłaszcza tatuś!... bo Andzia już wie co ma robić:eviltong: A u mnie to Hopiak się buntuje-ale ja goopia nie jestem-o, co to to nie! jak jestem z nia sama-to się nie wydzieram-bo i po co? zawołam jak trza iść na sioo, jak mi nie wygodnie...ale od Sebka i TZ to można WSZYSTKO wysępić-dosłownie WSZYSTKO:diabloti:
  4. [quote name='Gusiaczek']Zocha, poustawiałaś rodzinkę ;) Gusiak też ma sprzęt fryzjerski. Ostatnio pozbawiła mnie pióropusza na ogonie :mad: a taki piękny był - huzarski .... Ovo-mi wczoraj Hopiak włączyła maszynkę-a ja prawie zawału ze strachu dostałam! więc od rana mam "oswajanie" z dźwiękiem maszynki-jak się przestanę bojać, to już nic nie uratuje moich włosków :( O mamuniu! to i ogon tyz się opitala???
  5. juz widze spotkanie Ovki i Zochy w realu...może by Ovcia utemperowała koleżankę? bo to diablatko wydziera się na wszystko co się rusza, zabkami kłapie-a jak się jej uda, to i nimi częstuje...
  6. [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10301196_1512083822344231_5276033354291973251_n.jpg[/IMG]
  7. [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/l/t1.0-9/10441932_1512083805677566_6379916157839283578_n.jpg[/IMG]
  8. [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t1.0-9/10341454_1512083845677562_3699670571574537713_n.jpg[/IMG]
  9. Patrzcie co mam! dawno nie zaglądałam na str Stowarzyszenia na fb, zaglądam dzisiaj-a tu taka niespodzianka :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10441426_1512083799010900_7542360683380589002_n.jpg[/IMG]
  10. [quote name='anica']To i tak właśnie było u mnie! przepraszali! lelali! na raczkach nosili!... ale krew leciała:shake: oooo-to moi by mieli przechlapane z tydzień-nie dałabym im szybko zapomnieć (nawet gdyby tak bardzo nie bolało ;) ) mam juz ich wyszkolonych-jak nie chcę żeby mnie nosili, bo chce spać, to jak tylko próbują podnieść wrzeszczę "ałłłłaaaaa!" i po chwili ich paniki mam spokój...a jak Hopiak chce mnie odsikać nadprogramowo, to robię dźwięk "na foczkę"-i tyz mam spokój:evil_lol:
  11. [quote name='Nutusia']Zocha - tnij kłaczki, rób nowy "look" - w końcu lato idzie ;) Kresiu-mi Hopiak kieckę obiecuje-szuka różowej (!!!) z falbanką (!!!!!!!!!!!!!) gdzieś ma białą w czerwone groszki-albo na odwrót...tylko nie może jej odszukać...jeeeeejuuuu...tu jeszcze do wózka nie przywykli...a ona chce mnie ubierać!
  12. [quote name='b-b']Zovcha zrzuć zimowy kłak i szykuj się na upały:D U nas długowłose poobcinane już ponad miesiąc chodzą :D A Hopiak ciągle duma-"jak ja ostrzyge, to nie będzie jej zimno? nie zmarznie bez futerka? nie przeziębi się?":diabloti: już nawet jej mama mówi-"ty tego psa jak niemowlę niańczysz":evil_lol:
  13. [quote name='anica']Witaneczko, Zosiu :) mi też pazurki obcinali na Mazurach!... i jeden za krótko przycieli! chyba godzinę albo więcej nie mogli krwi zatamować ,tylko zmieniali opatrunki co chwilę:shake:.... ciekawe czy jest jakiś sposób żeby krew szybko zatamować? Nie wiem Jasieńko...mi obcinają po kawałku co tydzień-2 tygodnie, bo się własnie krefy Hopiak boja...Hadesowi tez po kawałku-bo on ma tak jak ja pazurki czarne...u Tolka łatwiej, bo ma pazurki białe-za to twarde jak nie wiem co:roll: Hopiak na widok krwi to by chyba umarła-już widzę ten lament "Zosieńko, laluniu moja mała, co ja Ci zrobiłam! przepraszam malutka":p a później...smaczki, na rączkach noszenie, całowanie łapinek:p
  14. Dzień dobry! Ciocie! Ratujcie! Hopiak zwariowała-ma cosika do cięcia włosków i co raz częściej toto oglada i się przymila do MOICH włosków! że niby za długie?! za gęste?! toż ja je ROK zapuszczam!!! i coś mi się zdaje,że jak Hopiak przestanie się bojac, to już nic mi nie pomoże:placz: jak się bojała obcinania pazurków-to chiba z 3 dni chodziła, oglądała, przymierzała się-a już obcinanie to cała ceremonia godzinna była! a wczoraj co? zabrała nas wszystkich na dwór-niby pobawić się, potulić , przewietrzyć-i w nie całą godzinkę mieliśmy pazury obcięte-wszyscy 3, Hades nie miał siły na bieganie, Tolek wolał udawać,że jego nie ma i czmychnął po schodach do domu...a wszystko to przez Sebka-bo się zabrał i do babci sobie pojechał i wrócił dopiero wieczorem.... i jeszcze nam zapowiedział,że jak będzie ładna pogoda, to teraz już w piątek se pojedzie i wróci dopiero w niedzielę! Zdrajca przebrzydły! i zostawi nas z Hopiakiem...a ona już na pewno coś wymyśli :placz:
  15. dziękuję dorciu w imieniu Boryska :) jak mi naprawią komórkę zadzwonię do ulv po nowinki :)
  16. Dzień dobry Gusiaczku- buziak dla Ovci kochającej piłeczki :D
  17. Też bym chciała,żeby Zosia sama brykała-wózek ma jednak swoje ograniczenia-nie da się nim wjechać pod stół ;), wyższa trawa też przeszkadza... no i Zosia nie ma w zwyczaju chodzić środkiem drogi-pięknie maszeruje po poboczu, które niestety nie jest równe... Bogdańczowice?mam tam rodzinę, dawaniej wpadałam tam na wakacje na kilka-kilkanaście dni i do szkoły chodziłam :) (o mało mnie szlag nie trafił, jak zobaczyłam,że teraz mają technikum weterynaryjne-kiedyś nie mogli zrobić?) Zbójecka Saga? kurczaczki, mnie się kojarzy chyba Zbójecka Chata-tak czy inaczej miejsce, do którego można oddać psa na chwilę jak się wyjeżdża i nie można go ze sobą zabrac-w sensie psi hotelik :) Pan kiedyś psy szkolił (pamiętam wielkiego psa-rasy nie znam, ale myślałam,że to cielak stoi w boksie :oops: ). I chyba sznaucerami się zajmował, bo jakoś tak mi wystrzygł pozostawionego na tydzień psiaka (zostawiłam kudłacza, a jak wróciłam, to własnego psa nie poznałam-gdyby nie dzika radość futrzastego, to skłonna bym była uznac,że Pan mojego psa zgubił i wciska mi jakiegoś zupełnie obcego ;) )
  18. [quote name='b-b']Bazarek dla Zoi :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/253384-Dziecięce-ciuszki-dla-Zoi-do-6-06-20-00?p=22180691#post22180691 Pędzimy i my-dziękujemy b-b bardzo:loveu:
  19. ano jest :) tylko że jak dla mnie cisza w domu nie jest czymś zwyczajnym...zawsze chodzę i sprawdzam, czy wszyscy żyją :) Teoretycznie powinny mnie niepokoić wrzaski Zośki-ale z nią chyba jest wszystko na opak-jak jest ok, to śpiewa, łobuzuje, mordkę cieszy, focha się...chociaż, jak ją coś boli to też śpiewa-ale inaczej...innym tonem... No i ogoniasty jakiś dziwny jest-niby się nie rusza, niby mimowolnie-ale jak panna dostanie to czego baaaaaaaardzo chce, to ogonek fruwa w prawo i w lewo, łapiny dzisiaj też wyczyniały jakiś dziwny taniec (ale to już chyba mimowolnie było-bo obie na raz w przód i w tył) No i zdarzyło się dzisiaj coś, czego nie było juz chyba od co najmniej pół roku-przy odsikiwaniu Zosia postawiła lewa łapkę jak do chodzenia (zazwyczaj to ja jej łapki do siusiania ustawiam)...ehhhhhh zaczynam znów oczyma wyobraźni widzieć ją chodzącą...
  20. Moja Zosia wróciła:multi::multi::multi: śpiewa, wojuje, krzyczy na chłopaków:multi: może pomogło ochłodzenie? bo zdecydowanie jest chłodniej i pada od samiuśkiego rana?
  21. Witam wszystkich :) Na początek może smutne wieści-Stowarzyszenie uległo rozsypce :( co nie znaczy,że przestało działać oczywiście :) czekam cierpliwie na powrót szyszuni-biedna ma urwanie głowy, ale wróci na pewno. Widzę pytania o psy na wątkach-może tu napisze zbiorowo-na dzień dzisiejszy nie mam żadnego info o psiakach, jak tylko dowiem się czegokolwiek od razu Was poinformuję. Na pewno kilka Stowarzyszeniowych futer można będzie zobaczyć tutaj: [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/10423647_1509603502592263_2206813634260874336_n.jpg[/IMG] Serdecznie zapraszam :)
  22. myślisz? mnie trochę przeraża jej grzeczność...Zocha to łobuziara i dziwne jest jak zachowuje się inaczej... Wczoraj kocisko ją nabiło-zupełnie obce, krew się nie lała-ale wystraszyła się maluda biedna :( dzisiaj na dworze wczepiała się we mnie jak małpka, rozglądała pilnie i dopiero jak stwierdziła,że wstręciaka nie ma pozwoliła się odsikać-ale ślepki ciągle patrolowały podwórko... 100 strona? o matulu! chyba czas przestać pisać:oops:
  23. Zdecydowanie zgadzam się z Mattilu- powodów mogło być milion i zdarza się każdemu. Więc głowa do góry, buziak i dla Cie i dla Ovki :)
  24. hm...moja pierwsza myśl, jak go zobaczyłam-młodsza wersja Tolka-może by go adoptować? jednak później zdałam sobie sprawę,że chyba lepiej dla niego, żeby znalazł dom już doświadczony z tą rasą-u mnie psy są rozpieszczone jak dziadowskie bicze:oops: a konsekwencja to abstrakcja-ja mówię "nie wolno" a za sekundę widzę jak TZ tuli "biedactwo" i pozwala na wszystko (czego efektem jest notoryczne wsadzanie mordek do talerza TZa:roll:) Reasumując-Diego pewnie po sekundzie by się rozeznał w sytuacji i uznał,że on jest alfą...i kłopot gotowy :(
  25. Między burzowo sie pojawiam-Zośka nadal nadzwyczajnie grzeczna:crazyeye: Tolek mnie przeraził-myślałam,że umarł-wracam do domu, Hades się drze, Zośka się drze, a Tolek leży na łóżku i się nie rusza, nawet nie było widac,żeby oddychał! Dopiero jak odeszłam i go dotknęłam, to się obudził i oburzył-no bo co mu w drzemce przeszkadzam?! co raz częściej dochodze do wniosku,że ze słuchem u niego słabo...TZ jest zdania,że Tolo ma głuchotę wybiórcza-tzn słyszy tylko "masz" i nic poza tym ;) ps. tel przedpotopowy działa-minus wielki-nie mam ani jednego nr tel :(
×
×
  • Create New...