Hejka :)
Marta, Angina, walczę z picassą właśnie :D A z wrzynaniem... Moja raczej nie znosi zakładania szelek jakichkolwiek, a z nieprzyjemnych rzeczy to tylko uwierał ją zatrzask w jednych, tak to nic :)
Chyba mnie zabiją za rozmiar, ale jeszcze nie opanowałam :)