Wiem :p
Dzisiaj byłyśmy na spacerku z użytkownikiem kocurkotka, z jej psiakami Cziką i Oxą, i z użytkownikiem lena z jej donkiem Granatem :)
Oczywiście moja załza nie mogła być grzeczna, na powitanie obszczekała psiaki, poszczerzyła zęby, i chapnęła Granata w nos. Potem bała się (strasznie, jak to ona onków), a ja się bałam czy dogada się z Cziką. Ostatecznie polubiły się, trochę pobiegały, tylko Granat nie mógł jej wybaczyć początków ;)