obiezyswiat75
Members-
Posts
8011 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by obiezyswiat75
-
Popytam wsród znajomych, rozejrze sie i dam znać.
-
Czego potrzebujecie najbardziej? Oprócz kasy, bo to oczywista oczywistość. Masz u siebie w mieszkaniu 27 psów? Chylę czoła. Napisz co jest potrzebne, zobaczę jak mogę pomoc.
-
Dużo zwierząt macie? Może jest gdzieś na wątku, nie czytałam całego. Kocieta to chyba szybko do adopcji pójdą?
-
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Fajna ta moja pani - wcale a wcale nie krzyczy. Dziewczynki dostaly od cioci z Ameryki sliczne dwa koce. Takie miekkie i puszyste. I grube. Pani na noc polozyla je na kolderkach, bo dziewczynki koniecznie chcialy pod nimi spac. Mi tez sie podobaly. Lezalem u siebie w lozeczku i lezalem i patrzylem na te kocyki. I tak sobie pomyslalem - a co ja jestem? jakis - za przeproszeniem - kundel bezdomny? Tez chce amerykanski kocyk. Zahaczylem delikatnie zebem - zaczal sie zsuwac. Musialem go zciagac z lozka powolutku, zeby dziewczynki sie nie obudzily. Po kilku minutach sie udalo. Kocyk byl moj. Zabralem go do siebie, udeptalem, ulozylem i poszedlem spac. Rano pani weszla do pokoju, zobaczyla ze hm, no ten...pozyczylem sobie kocyk. I nic. Nawet nie krzyknela. Powiedziala tylko, ze bedzie go teraz musiala wyprac. E no, bez przesady. Ze niby brudas jakis jestem? Wcale to bloto nie bylo takie wielkie a poza tym to nie moja wina, ze deszcz padal. No i w tej myszy, co kot ja przyniosl, tez sie nie zdazylem wytarzac, bo pani tak krzyczxala, ze pan przyszedl i ja sprzatnal. To po co ten kocyk prac? Ty sie kobieto praniem nie zajmuj, tylko jakies ciasto upiecz lepiej. Sernik byl dobry, ale duzo za malo go bylo. -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Maksio jest wielkim, straszliwym łakomczuchem. Dzisiaj próbował obgryźć obrączkę, którą mam na palcu :) - zapewne ma to związek z faktem, że rano został upieczony sernik z czekoladą. I pachnie. A Maksia aż skręca. Chodzi, szczeka, w oczy zagląda, zaciąga sie tym wspaniałym zapachem. A sernik musi wystygnać. Siedzi bidulek, szyję wyciąga i czeka. Ślina mu kapie na podłogę, ogon zamarł w bezruchu. Maksio CZEKA. Całym sobą. I obserwuje. Bo jak ta blacha spadnie na podłogę na skutek przeciągu na przykład? Cuda się w końcu zdarzaja :) -
To naprawdę cud !!! Prima i Mokka- każda ma swój DS :))))).
obiezyswiat75 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Czy wiadomo juz cos na temat sytuacji finansowej? -
i ja przelalam pieniadze dla Nutki.
-
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj mąż kupił dla piesków świńskie wędzone uszy. Maksik był jak w ekstazie. Swiat zniknął. Był tylko Maksik i świńskie ucho. Przez te krótką chwilę ucho stało się centrum Wszechświata. Bo otóż w takim uchu można się wytwarzać. Można je zaatakować. Albo zakopać w kocyk. Albo leniwie ciamkać i żuć. Takie ucho daje mnóstwo możliwości. Tak, świńskie ucho to jest to! -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Dzieki Malgosiu :) Tak wlasnie wygladaja prace domowe Maksia - uczestniczy we wszystkim, co sie u nas dzieje, nie odstepuje na krok, swoj slodki nochal wsadzi wszedzie. Niewazne czy sie sprzata, gotuje czy prasuje. Maksio przychodzi, kladzie sie na pleckach i szczekaniem zacheca do pieszczotek. No i coz robic? Sie piescimy...robota nie zajac, nie ucieknie :) -
Jak będzie potrzeba, to ja coś wpłacę chętnie.
-
To naprawdę cud !!! Prima i Mokka- każda ma swój DS :))))).
obiezyswiat75 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ja chętnie wesprę finansowo, ale chciałabym wiedzieć ile konkretnie potrzeba i na co. -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Jak nie wchodzą to trudno. Ale fajne są prawda? Maksio lubi wafle ryżowe- bierze je między łapki i obgryza jak kostkę. -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
a pączki się nie liczą? Smakowały Maksiowi. Z nadzieniem truskawkowym były i z lukrem. Bardzo bardzo mu smakowaly... -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Trochę się zrehabilitowalam, bo wyslalam męża po pączki :) Niech się Maksik cieszy. Jest w tak dobrej formie i ma tyle ruchu, że nie przytyl w ogóle. Wczoraj dostał glupawki-złapał kapeć i uciekł z nim do ogrodu. Podrzucał go, atakował, gonił, a my zamiast mu kapeć zabrać, to staliśmy i patrzylismy. A Maksik bawił się jak szczeniak. Tylne łapki się Maksiowi odblokowaly, bo na początku miał sztywne trochę. Teraz jest dużo lepiej, ale i dbamy o to, żeby było. Maksik śpi pod kaloryferem, żeby mógł je wygrzac, dostaje dużo chrząstek z mięsa, bo lekarz powiedział ze to na stawy pomaga no i wywar z golonki tez - podobno ta kleistosc smaruje stawy w naturalny sposób. Dodatkowo twarog zapobiega odwapnieniu podobno. Nie wiem, nie dyskutuje z lekarzem, stosuje się do zaleceń i kurczę- wyglada na to, ze ta dieta dziala. No i w odróżnieniu od większości diet- jest bardzo smaczna i Maksik ją uwielbia :) -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Cześć, to ja Maksik. Chcialem się wyżalić, bo dziś spotkało mnie kolejne nieszczęście. Otóż jest sobota, tak? W sobotę pani stoi w kuchni i robi rożne pysznosci. Niby że dla dzieci, ale ja też dostaję. A to naleśniki a to racuchy a to placki z jablkami. A dziś rano dzieci pojechały do dziadka. I co? I pani powiedziała, ze nie będzie dziś gotować, tylko poczyta sobie, bo taka okazja rzadko się trafia. No i leży i czyta. No halo? Dzieci nie ma ale ja jestem. Co to za sobota bez tych rozkosznych zapachów od których aż ślina cieknie? Tak się nie robi. Kręcę się po kuchni i Kręcę i zaglądam pani w oczy. To mi dała kawałek bułki z masłem. Kobieto! Nie chcę bułki. Chcę racuchy - takie z cukrem pudrem! Albo z konfiturą. Juz wiem co zrobię- położę się w kuchni i będę tak leżał do skutku- jak wyrzut sumienia. Bo takich rzeczy się psu nie robi. -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Upralam Maksiowi kocyk. Straszne nieszczęście było. I jeszcze wyprasowalam!!! Tego wzroku nie zapomnę nigdy! Przez 2 godziny Maksik doprowadzal swoje łóżeczko do stanu poprzedniego. Po dwóch godzinach kocyk był udeptany, skotlowany, a na samym środku leżała brudna skarpetka, w ktorej to Maksio się wytarzal. Dopiero po zakończeniu tych zabiegów Maksik postanowił się położyć. -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
I tak, niczym z bicza strzelił, minęły dwa miesiące odkąd Maksik jest u nas. Dwa miesiące wypełnione radością i szczęściem. Bez kłopotów, bez smutku. W tym czasie Maksik stał się integralną częścią rodziny, maskotką, ulubieńcem gości, sąsiadów a nawet weterynarza :) Każdego dnia pokazuje, jak bardzo nas kocha i jaki jest szczęśliwy. Każdy czuły gest oddaje podwójnie. Na troskę i szacunek odpowiada wiernoscią, ufnoscią i przywiazaniem. I jakkolwiek patetycznie to zabrzmi- daje nam szczęście. Uwielbiam do niego mówić- Maksik przechyla wtedy głowę, słucha i odpowiada szczekaniem. Przynajmniej on jeden mnie słucha :) Piękna miłość - taka bezwarunkowa. W obie strony. Maksik po prostu był nam pisany przez los. Jestem przeszczęśliwa, że się odnaleźliśmy. Bo nie wyobrażam sobie, że mogłoby go teraz z nami nie być. kochamy Cię Maksiu wszyscy- ale Ty to wiesz piesku, prawda? -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
obiezyswiat75 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
A dziś na śniadanie były naleśniki z twarozkiem... o Boziu! To lepsze niż ryż z mięsem i marchewką. Pachnące i mięciutkie- w sam raz na moje zęby. A potem znów do ogrodu poszliśmy. Się nakopalem... Wykopalem sobie dołek i zakopalem w nim kawałek chleba- będę miał na potem. Ubrudzilem się trochę przy tym i pani musiała mi czyścić uszy i pychol- to znaczy jej się wydaje, ze musiała - mi odrobina ziemi nie przeszkadza. A teraz to chyba pora na kolację...ciekawe czy zostało trochę tych nalesników ze śniadania???