Chyba tak, bo dał się pogłaskac i przytulić. Poleżelismy sobie razem, Maksio powzdychał, pomlaskał jak go głaskałam za uszkiem, wydał z siebie takie buuuuuu i poszedł spać.
No dobra, plasterek polędwicy też dostał...
chłopak ma charakterek i to mi się w nim podoba. A spojrzeniem potrafi pokazać wszystko. Czasami siada, opuszcza głowę i patrzy "spode łba"- wygląda wtedy jak zbój a ja juz wiem, że coś kombinuje. Albo juz wykombinował. A kombinator z niego niezły. Ostatnio przyciągnął sobie z kanapy w salonie poduszeczkę. Żeby mu wygodniej było.....