A no faktycznie się wczasowaliśmy. W małej wiosce pod Częstochową, było niezimsko, aż mi sę wracać nie chciało, a psu pewnie tym bardziej. Leon to jednak typowy wiejski burek, jest po prostu stworzony do życia na wsi, takiego typowego życia na wsi. Pilnowanie domostwa, zaganianie kur, buszowanie za myszami w polu to jego żywioł:p Później wrzucę jakieś fotki, bo mam ich mnóstwo;)