I dlatego jestem zmęczony wiecznie:lol: Patrze czy ktoś się przed nami nie potknie ,nie zatoczy na nas ,nie krzyknie agresywnie na coś itd itd. Kiedyś podszedł do mnie koleś po ogień no i luz ,psy stoją machają ogonami itd. Odpalił oddał mi zapalniczę ,a swoją uderzył* w ziemie. Dobrze ,że był już jakieś 2-3m od nas:diabloti: Powiedział tylko :"k....a porządne psy"
* musiałem edutować ,bo napisałem wiadomo co :diabloti: