Watacha-przecież nie wiedział ,że tam jestem :)
Kolacje mi zrobił np.:diabloti:
I op......ł ,że nic nie żarłem ,rano zrobił śniadanko i kawkę.
Lucas był tak gnojony przez tą jego bokserko coś ,że w końcu się posikał:evil_lol:
W ogóle na zlocie zachowywał się super ,poza incydentem z borderkiem:diabloti:(Atkaa :loveu:) hejtował go cały czas ,a w koncu złapał i nie chciał wypluć ,ale to moja wina była ,bo wcześniej ryknąłem k....a i Luc się spiął niepotzrebnie.A tak to ganiał cały czas luzem ,aportował z innymi psami ,bawił się.
I po takiej resocjalizacji jedne psy olewa ,ale teraz mijaliśmy laba i niestety była powtórka z rozrywki czyli darcie mordy i małpie skoki.