O wywozkach do Niemiec szlyszalam i to nie na dogo.Jestem tu pare msc ale mam kontakt z realnym swiatem i serwisami spolecznosciowymi :-).
Nie mozna mierzyc kazdego jedna miarka.
Tak jak nie wszyscy Polacy nadaja sie na wlascicieli psa ( zobaczcie ile ludzkiego okrocienstwa wkolo, ile porzuconych psiow na stare lata , ile cale zycie spedza przykutych do budy) tak nie kazdy niemiec jest zly i podstepny.
Ta osoba jest zaufana, lubi zwierzeta, dziala w schronisku, nie sadze zeby chciala zrobic psu krzywde.
Na watku jest malo osob , bo watkow sa setki.
Nie mozna bac sie podjac decyzji, bo "zleci sie wiele osob na watek i zacznei sie nagonka". gdzie teraz sa te osoby????
A co do dyskusji, to z niektorymi poprostu sie nie dyskutuje, bo szkoda na to zcasu io zachodu. niektorzy chca sie tyko poklocic i tyle.
tutaj najwazniejsze jest dobro psa.
w polsce nie ma on duzych szans na adopcje.
idzie zima i mrozy, w schronisku ejst gryziony.
tam mialby lepiej. a jak dla mnei tylko to sie liczy.