Jump to content
Dogomania

Panna Marple

Members
  • Posts

    6865
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Panna Marple

  1. [quote name='Ikusia']Dziękuję bardzo za namiary na Pa w Limanowej. Wiadomości poszły. A dla rozrywki, wklejam fatalne (nocna lampka+ komórka), ale jakże wyjątkowe dla mnie zdjęcie pt "O kosmicznym psie, który nie lubi kosmicznych kotów". [URL]http://imageshack.us/a/img43/2629/20121028545.jpg[/URL] No niestety, nie mogę wkleić. Iwoniam, to Ty miałaś ten sam problem niedawno? Kto chce, niech zaglądnie.[/QUOTE] To Fiordzik????
  2. A moje stworki kochane odstawiły dziś dziki taniec radości na widok śniegu, kot obraził się wielce, bo doooopinkę mu przymroziło, a ja ryczałam w lesie jak głupia, bo mój ukochany Pablo śnieg kochał.... a od lutego już za TM:-( i ciągle o psinki bez domu się martwię... Tak niewiele trzeba (ciepłe posłanko, pełna miseczka i ludź swój), żeby godnie im się żyło...
  3. [quote name='paula_t']Lara, mam na ten temat dokładnie takie samo zdanie, z tym, że decyzja należała do Ciebie i ja bym się do Twojej prośby dostosowała, jeśli chciałabyś, żebyśmy z Panną Marple przeprowadziły wizytę. Nie odzywała się już.[/QUOTE] Podpisuję się pod tym obiema łapami
  4. Zmieniam swoją deklarację z 20zł na 30zł miesięcznie i jednorazowo daję 50zł
  5. O nie... tylko nie to...
  6. Henio cudowny, maluchy przepiękne, a mamuśka... zapadła mi w serce
  7. Żeby była jasność: jeśli Maks będzie w hoteliku, ja swoją deklarację prześlę za rok z góry dla pewności, że się nie wycofam
  8. A ja deklaruję 100zł miesięcznie - jeśli zapadnie decyzja o hoteliku
  9. [quote name='Ank@']Panna Marple, to proszę wziąć odpowiedzialność za Maxa i wyciągnąć go do hotelu. My z bazarkami chętnie pomożemy. W 90% 'stałe' deklaracje po kilku miesiącach się sypią i osoba odpowiedzialna za psa zostaje sama z długami. Natalia ma już Heksa w hotelu, miejmy nadzieję, że deklarowicze wywiążą się i będą wpłacać na hotel. Ale co jeśli nie? Jeśli za pół roku będzie brakować pół kwoty za hotel? Natalia będzie musiała z własnej kieszeni wykładać na Heksa, a jeśli brałaby Maxa do hotelu to jej sytuacja finansowa będzie tragiczna. Z bazarków psa się nie utrzyma. Wiele psów ma deklaracje, bazarki a i tak tonie w długach.[/QUOTE] Rozumiem, po prostu czepiam się wszystkiego, co uchroni Maksa przed spędzeniem calego życia w schronie... Absolutnie nie było moim zamiarem obciążanie Natalii odpowiedzialnością finansową za jeszcze jednego psa, co generalnie nie jest łatwe, a co dopiero w sytuacji osoby niesamodzielnej finansowo. Zrozumiałam jednakże (być może mylnie), że Maks nie przeżyje tej zimy, a to całkowicie zmienia obraz sytuacji. Przynajmniej dla mnie. Niezmiennie trzymam kciuki za psinkę, a jeśli będzie potrzebna pomoc finansowa, możecie na mnie liczyć
  10. [quote name='Mysza2']Mamuśka [IMG]http://i45.tinypic.com/e5iukl.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/jsyb0m.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/289fz0z.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/15nvazp.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/14nnsdu.jpg[/IMG][/QUOTE] Kocham mamuśkę:loveu:
  11. [quote name='Avaloth']Ale kto weźmie na siebie odpowiedzialność za niego? Kto będzie dopłacał na ewentualnie braki w deklaracjach? Do hoteliku miesiąc temu pojechał Heks, za którego częściowo odpowiedzialna jest Natalia, i przy braku kasy ona musi dopłacać. A my wszystkie jeszcze się uczymy, nie zarabiamy same, nie jesteśmy niezależne finansowo... Natalia nie mów tak! Ja wiem, że Maksa znasz, że widzisz że jest gorzej, ale to jeszcze nie oznacza końca! Trzeba walczyć, póki możemy.[/QUOTE] Wiem, tu wiele osób jest w takiej sytuacji, ale może jakieś bazarki... Tak naprawdę, bazarki to podstawa utrzymywania psinek w hotelikach. Oprócz deklaracji
  12. [quote name='MALWA']Dzięki Kochana! Chciałam tylko podać, ze na moim obecnym bazarku zebrałam już 90 zł, i została tylko 1 książka, poza ta jedną wszystko dzisiaj sprzedałam! :multi::multi::multi: Jak tak dalej pójdzie, to do 3 listopada nie będę miała co sprzedawać![/QUOTE] Potrzebujesz książek na następne bazarki? mam trochę literatury lekkiej, latwej i przyjemnej (kryminałki, etc), mogę Cię wspomóc
  13. Mój ukochany psiunio, też retriever ( nie labrador, ale flat) przez dwa lata od szczeniaka był na łańcuchu:angryy:. Kiedy wzięliśmy go do siebie był kupką nieszczęścia, potem odżył, ale trauma życia na łańcuchu została w nim do końca jego dni:-(. Nóż mi się w kieszeni otwiera...
  14. Oby tak dalej, niech je, je i jeszcze raz je
  15. [quote name='Noelle']Max zimy nie przeżyje, jeśli teraz się nie uda, nie uda się wcale...[/QUOTE] Jeżeli z nim jest tak źle, że zimy może nie przeżyć, to może jednak poszukać mu hoteliku, żeby choć ostatek życia spędził u boku człowieka? Nie wiem... tak głośno myślę, bo ta bezradność mnie przeraża i perspektywa schyłku życia i śmierci w schronie...
  16. [quote name='MTD']ocieplają w miarę możliwości, dywaniki przybijają od góry żeby wiatr nie chulał, ale i tak trzęsą się te kuperki co zimę potwornie :( jak widzę śnieg, to mnie ciarki przechodzą. marianko, dobrze, że Tobie już zima nie straszna ![/QUOTE] lubię patrzeć jak moje psiurki w śniegu szaleją, sama też zimę lubię, ale niestety ciągle myśli się o tych bidach, które nie mają gdzie się przytulić. Patrzę na moje stworki, które noski wyściubiły dziś tylko w celach toaletowych, a potem ułożyły się wygodnie na kanapie i zakopane w kocyki tak ten deszczowy i błotnisty dzień spędziły i serce mi krwawi na myśl o tych, co to gdzieś w rowie, w lesie, na ulicy lub w budzie nieocieplonej
  17. [quote name='Ania102']Mam zwyrodnienia chyba wszystkiego, a od kilku dni trzeszczy mi tak kolano i biodro, że te odgłosy mnie dobijają. Pracuję w służbie zdrowia ale do ortopedy nie po drodze:)[/QUOTE] Mnie trzeszczy kolano jak po schodach wchodzę.. Razem z moją bratową zastanawiamy się, której trzeszczy bardziej:evil_lol:
  18. [quote name='Ania102']Też mi się tak wydaje... Zapytam koleżanki czy się decyduje na nią jeśli nie to organizuję czym prędzej transport. Jutro znowu ciacham suczkę, tylko dla niej nie mam na miejscu żadnego zaplecza bezpieczeństwa. Więc pojadą obie. Wtedy BŁAGAM nie zostawiajcie mnie, bo jak strzeli mi kregosłup albo kolano to nawet na swoje psy nie wyrobię...[/QUOTE] Spoko, damy radę, prawda Ciotki?
  19. [quote name='Gosiapk']Za późno, właśnie zbieram się z podłogi :razz: :mad: Cioteczka się naraziła zlekka ;) Jasnowidz, czy co? :hmmmm:[/QUOTE] Kochana, Ty mdlejesz, Ciotka Keakea jajca będzie znosić... Cuda tu się dzieją jak cyrku:lol:
  20. Myślę, że jak trochę się Sara uspokoi, to z sikaniem będzie lepiej. Moim zdaniem to stres i lęk
  21. [quote name='Ania102']Niestety Sara sika w domu, na spacerach nie jest skoncentrowana na spacerze tylko chce wrócić do domu. Nie sądzę, żeby ta znajoma się zdecydowała, ale odpowiedzi jeszcze nie dostałam. O wszystkim ją poinformuje. Michelle czy Ty dasz sobie radę z nauką czystości Sary?[/QUOTE] Marianek, który jest u Michelle też obsikiwał wszystko co się dało w domu, a teraz już pełna kulturka:lol:
  22. [quote name='BUDRYSEK']dzisiaj podczas badania okazało się, że Aisza ma guza w sisi :( nie jest gdzies głęboko więc może uda sie go zoperować kurcze...dlaczego nie moze byc dobrze chociaż raz? :([/QUOTE] Biedactwo:shake:. Skoro ona biedulka ciągle tak trzymała siusiu, bo była przywiązana do tego cholernego kaloryfera, to może od tego jej się zrobiło?
×
×
  • Create New...