-
Posts
2205 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Buńka
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Buńka replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Ale niedźwiedzie <3 Cudności! -
Leośka to najczęściej fotel, albo jak by to dziwnie nie brzmiało, krzesełka :D Albo na trawce na słoneczku się opala. Chociaż ostatnio ma takie dziwne zachowania, że leży w paczce z wodą O.o O ile w lato mnie to nie dziwiło to teraz trochę przeraża. Wiem, że lubi wodę ale teraz jest strasznie zimno jak na takie kąpiele... szkoda, że pod prysznic tak chętnie nie wchodzi czyściocha :D Ja teraz tak zaczęłam podczytywać o tych lekach i suplementach na stawy i sporo osób sobie chwali to: http://new.cortaflex.pl/canine-inflamex-473ml-p-89.html Tyle, że wcześniej nie miałam do czynienia z problemem ze stawami i składy mi nic nie mówią... dlatego lecę po opiniach. A Margolci nawet jak teraz szczęście nie dopisuje to znaczy, że jak w końcu się do niej to szczęście uśmiechnie to będzie miała jak w bajce :)
-
Nadrabiam powoli dogo więc przychodzę w odwiedziny :) Biedna Masza, mam nadzieję, że szybko jej się poprawi. Trzymam za nią kciuki!
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Buńka replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Piękne zdjęcia a mimika Roni'ego jak zwykle powalająca :D czekam na foteczki azjatyckie ;) A jak już temat rzeka :D to my mamy rzeczkę zaraz przed domem :) Ale dosłownie rzeczkę, Balboszko ledwo brzuchol może zamoczyć. No i czy susza czy nie to bez takich plaży niestety... -
U Leośki pierwsza taka właśnie poważniejsza "kontuzja", że skończyło się na zastrzykach i lekach to 27.02 br. i od tamtej pory co chwila jakaś kulawizna tyle że typu "nie wiadomo czy udaje diablica czy nie", bo niestety czasem jej się zdarza coś wymuszać i wtedy albo udaje obrażonego psa w depresji albo właśnie wielkie boleści które po osiągnięciu celu w cudowny sposób przechodzą jak ręką odjął :D. Było też wygryzanie łap ale od półtora miesiąca wykluczyliśmy całkowicie drób i przeszło :) Dzisiaj rano jeszcze wszystko w porządku a popołudniu wyciągnęłam stado na spacer a Leokadia już na łapę nie stawała. A niemożliwe, że coś sobie zrobiła bo w międzyczasie drzemała z kotem na fotelu. No chyba, że jej wypoczynek szkodzi :D Ale udawać nie udaje tym razem... niestety :( Revettia mi się kiedyś w oczy rzuciła ale nie pamiętam dokładnie ile kosztuje. Coś koło 30 zł chyba. Szkoda, że Margolci się nie udało. Taka fajna suczi a coś szczęście ją omija... Karimek też bidny z tą łapką. Wypiękniał chłopak a tu takie przykrości go spotkały. Oby przeszły szybko piesom te łapowe dolegliwości!
-
Właśnie chyba na tej wizycie poproszę o prześwietlenie. Dla aktywnego psa problem z łapami to coś strasznego, dzisiaj przez tą kulawiznę widziałam jak męczy się w swoim ciałku,ból bólem ale nie można za piłeczką pohasać czy na równi z chłopakami biegać i to dopiero psia tragedia ! Dziękujemy za kciuki :* Przydadzą się na pewno. Co do suplementu to muszę dorwać skład tego specyfiku albo też zapytam weta. Chociaż zaszkodzić na pewno by nie zaszkodził. https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/12079086_1610778925850784_6698403943384717550_n.jpg?oh=e17cf5f230da3ee331a644a06c8a542a&oe=56C7081CCudnie razem wyglądacie <3
-
Trzymam kciuki za Margolkę :) A u nas znowu problem z łapami :( Nie wiem co w tych Leośkowych łapach siedzi, ale jeszcze trochę to pół książeczki z wizyt to będą tylko łapy. Dopiero co półtora tygodnia musiała chodzić w bandażach bo rozpaprała sobie pazur to dzisiaj znowu coś z tylną łapą. Dla odmiany z prawą. A z 27 lutego mamy wpis dotyczący lewej i pamiętam że wtedy było identycznie jak teraz. Wtedy dostała leki i zastrzyki przeciwbólowe i po kilku dniach przeszło. Tym razem też jak nic nas czeka wizyta bo widzę że ją boli :( Kiedyś wspominałam chyba, że zrobiła się mniej skoczna. Wcześniej wskoczenie na fotel czy kolana to był dla niej pikuś a teraz ma problemy czasami. Czyli to mogą być stawy? Chciała bym tej bidzie mojej ulżyć bo nie wyobrażam jej sobie w roli psa spędzającego na kanapie większej połowy dnia. Ona nie usiedzi, za bardzo kocha ruch, aportowanie frisbee a to wszystko w obecnej sytuacji odpada. Albo może przesadzam i to zwykła kontuzja? Tyle że znowu... po raz któryś w ciągu trochę ponad pół roku? Może jej kupić ten suplement z Revetti na stawy? Czy to nic nie warte i lepiej nie dawać i lepiej żeby wet coś doradził? Bo ja do takich rzeczy jakoś nie mam przekonania i wolę zaciągnąć opinii u doświadczonych ;)
-
Ale słodziaki-szorściaki <3 Ta sunia od maluszków PRZEUROCZA!!! Musze znaleźć w przyszłym tyg chwilę żeby je odwiedzić :) I przy okazji... mam budę do oddania. Kupiona daaawno temu, dwuspadowa, mała. Tzn dla jednego małego piesełka. Ale może się przyda słodkopsiakom? Tylko najpierw musiała bym ją co nie co ogarnąć i sprawdzić jej stan czy się nadaje do wykorzystania bo na chwilę obecną nie prezentuje się najlepiej. Ale myślę że uda się ją przywrócić do "życia" tak żeby nie straszyła :D Dzisiaj tylko przelotnie rzuciłam na nią okiem to na pewno jest do odmalowania ale to da się załatwić :)
-
Lichotka z dnia na dzień pięknieje :) Czym prędzej ustalą hierarchię z Holi tym chyba lepiej ;) Byle się krew nie polała :D O dziwo u nas też to teraz przerabiamy O.o Mój Balboszko po 7 latach bycia szczeniakiem zaczął mężnieć :D i teraz co chwila jakieś drobne bójki między chłopakami... -_- Boczą się na siebie strasznie tak że aż ja wyczuwam to panujące między nimi napięcie.Ale i tak są w naszej hierarchii niżej niż Leośka :D Boją się jej jak diabeł wody święconej ;) W końcu to ona jest szeryfem :D Mi osobiście bardzo fajnie się czyta takie relacje. Uwielbiam czytać o takim szczęściu niegdyś bezdomnego psiaka! https://lh3.googleusercontent.com/-SF5arPiy4eA/VhWA6u-8pSI/AAAAAAABk30/wYE2Ztg9yVs/s640-Ic42/DSC02772.JPGa Rupert chyba chce upolować Licho :D
-
Wielki podziw dla Ciebie ciociu Istar że podjęłaś się DT :( Ja spróbowałam na szczurach i się totalnie nie nadaję... dzisiaj wydałam trzech Panów ( na szczęście w ostatniej chwili dziewczyna zdecydowała się na całą trójkę... bo jak bym miała jeszcze raz przeżywać rozstanie to nie wiem :( ) do rewelacyjnego domu, do dziewczyny która do tematu podeszła bardzo odpowiedzialnie, prowadziłyśmy rozmowy ponad tydzień, pytała dosłownie o wszystko, karmy, żwirki, urządzanie klatki, hamaki, wybiegi, kuweta itd. Jednym słowem będą miały raj na ziemi. A mnie tak boli serducho, że ich oddałam :< Zawiozłam je osobiście do Kielc i podczas spotkania zalałam się łzami... tak się przywiązałam do tych łobuzów. Gdyby to były samice to nie wyobrażam sobie żebym je oddała... na 100% by zostały i dołączyły do moich panienek. Ale niestety nie można mieć wszystkiego. No ja się nie nadaję, za dużo mnie to kosztuje chociaż to tylko szczurki... przy psie czy kocie to pewnie by się skończyło na pogotowiu :D Bo już dzisiaj po spotkaniu bałam się użyć ciśnieniomierza co by się jeszcze bardziej nie przerazić :D Dlatego wielki podziw dla Ciebie <3 Ja się cieszę że znalazłam łobuzom domek ale już się więcej DT dla żadnego zwierza nie podejmę... :( A Biżu na pewno szybko nabierze dobrych manier :) Piękna dziewczynka z niej! Bardzo fajnie czyta się taką relację. A co do tego obiegania to może być przez instynkt pasterski. Moja znajoma ma ozzika i kiedyś opowiadała jakiego szału dostawał jak szli np rodzinką na grzyby. Pies latał od jednej osoby do drugiej jakby próbując zagonić ich w jedno miejsce. Uspokajał się dopiero jak szli grupką :) Więc to może być coś w ten deseń ;)
-
O matkuchno jedyna :O Chyba ślepy się za nożyczki złapał i psinę okaleczył :O Biedny piesio.. :( A ten pierwszy wesołek jeśli bez imionka to skojarzył mi się z bajkowym Olafem :D więc może Olaf? Chyba że cioteczki wymyślą coś innego. Dzisiaj wydarzenie Marcelka powędrowało na wydarzenie trójłapków szukających domków :) Może ktoś go wypatrzy i się zakocha w cudaku <3 :)
-
Ciociu Istar znam to oj znam :D Tylko ja ostatnio poszłam do zoologa po zapasik karmy dla moich szczurasków a wyszłam i z karmą dla nich i dla kota i jeszcze z zabawką dla moich szalonych ogonów :D Wyjątkowo psy się na nic nie załapały ale znając mnie to im to wynagrodzę przy następnej wizycie :D A jutro biorę się za tworzenie wydarzenia dla Marcela :) Wieczorkiem zarzucę tu linkiem ;)
-
https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xlf1/v/t1.0-9/11999041_831698243612856_7532531580973283556_n.jpg?oh=3e2222917c556601a73c41a78056a217&oe=566F33A9- Prześliczne cudeńka <3 Trzymam kciuki za jak najlepsze domki dla nich i dla pozostałych psiaków :) Dzisiaj byłam w odwiedzinach u psiaków cioci słodkokwaśnej i stwierdzam, że Margolcia jest przeurocza! No nie da się koło niej przejść obojętnie :D. Nie wiem czemu taki słodziaczek jeszcze nie znalazł domku :(
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
oj ja zaraz idę ponadrabiać bo nie w temacie co tam u was :( Ostatnio zjechała się rodzinka + roczek chrześniaka i tydzień wykluczony z życia bo tu pomóc, tu przypilnować itd.. Leośka w kaganie u weta niczym pies agresor. No bo jak to ktoś w FARTUCHU będzie jej zacne łapki dotykał. Pazur prawie cały usunięty i w takim stanie, że jak trochę podrośnie to jeszcze raz do usunięcia bo jest rozwalony w nic.... wgl przycięte pazury a ja dostałam słowną reprymendę, że nie obcinam o.O A niedawno groomerka powiedziała że ma pazury ok... i tak mi się też wydawało bo po podłodze jak chodzi to nie było nic słychać. A jak P.Mateusz zaczął obcinać to byłam w szoku, że aż tyle... Do dezynfekcji mam kupić octenisept i obserwować czy się to nie zacznie paskudzić. Dostała zastrzyk przeciwbólowy i już po chwili (jak wyszłyśmy z gabinetu xD ) jej chęci do życia wróciły :) W gabinecie dzisiaj same koty i niestety bardzo przykry dramat bo w trakcie wizyty wpadła do gabinetu moja koleżanka ze swoją kotką owiniętą w koc w stanie krytycznym :( Weszła do garażu i zastała ją nieprzytomną... niestety nie udało jej się uratować :( Tragiczne i zaskakujące spotkanie :( A wet. tylko na mnie lukał czy się rozkleję totalnie i będę beczeć czy się opanuję. Aż się trzęsłam od środka ale tylko westchnęłam... Już nie raz widziałam takie dramaty, niejednokrotnie nawet gorsze... tylko co innego jeśli ma się do czynienia z bezdomnym zwierzem a z takim które się bardzo dobrze zna. Nie powinno się porównywać bo okrutnie to brzmi ale tak mam niestety. A on jeszcze po wyjściu koleżanki drążył ten temat jak by mnie sprawdzał... ale byłam twarda :D Już wystarczająco łez wylałam w tym gabinecie jak walczyliśmy o życie Balboszka. Przez to wszystko tylko zapomniałam o gruczołach wspomnieć i o stawach -_- Ale to przy następnej wizycie. A co do gryzienia łap to P. Mateusz popatrzył na Leośkę... i powiedział, że to psychiczne :D Albo alergia i ja mocno stawiam na drób. Tyle że u mnie w domu można sb gadać ... i jak grochem o ścianę :( Dzisiaj znowu tłumaczyłam i chyba dotarło żeby drobiu jej nie dawali. W sumie cały wyjazd do weta oparłam na tym, że to wszystko wina prawdopodobnie alergii :D Może zrozumieją w końcu. Może. I dopóki mama nie zostanie na moment z Leokadią w kuchni sam na sam. Bo wtedy wiadomo, że jej jakieś mięsko skapnie. I koło się zatoczy. -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Soniaki żyją i mają się dobrze tylko czasu dla dogo nie mają :< ahahha robiłam przez jeden dzień i to tylko wtedy jak byłyśmy przy tej słomie :D Przecież miałyśmy inne ciekawsze zajęcia 3:) Cóż rasa Parfox staje się coraz bardziej popularna w polsce to i coraz częściej będzie można wpaść na nią na spacerze :D A teraz bez śmiechu ... bo na 15 jesteśmy umówione z Leośką do weta :/ Naderwany, pęknięty pazór + wygryzione pół łapy. I tutaj się dopiero zacznie jazda bo z łapami coraz większy problem (natarczywe wylizywanie, wygryzanie ) i chyba początki problemów ze stawami... tak podejrzewam bo kiedyś była bardziej skoczna, rozbiegana a teraz wskoczenie na fotel czy kolana sprawia jej problem. Będzie też chyba czyszczonko gruczołów... Strasznie jest biedna a ja siedzę jak na szpilkach żeby już wybiła ta nasza umówiona godzina. Teraz przykryłam ją kocykiem i zasnęła to ta łapina trochę odpocznie bo tak to cały czas wylizuje :< -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
I jeszcze szczurcie :) Gruba Adelajda Utyło jej się po odejściu Juliana... ale teraz już wraca do poprzedniej formy ;) No i nowa domowniczka z nami od 28.07 - Klementyna Przyczajka Adeli na Kleme z czasów łączenia. Obyło się bez problemów i dziewczyny od razu się pokochały :) Chociaż nie jest to taka więź jaka była między Adelą a Julianem :( -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Kameleon z umiejętnością udawania psa czyli Jojka Leoncjuszka padnięta zaraz po podróży. Wszystko przez emocje bo w pociągu było nieźle ale przemieszczanie się po Gliwicach i Kielcach to był dla niej koszmar... -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Obróżki przyjaźni z Misią <3 paskud :D Soniaczek <3 -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Mogłam ją tam wtedy zostawić ... ale szkoda by było szelek i nowej obroży 3:) Anusia w końcu zajrzała to będą foteczki z tej okazji :D Zlotowe ale mojej roboty więc szału ni ma :D O:) nioch,nioch