Mi ostatnio dwie panie "dopiekły":lol:. Tak niby pomiędzy sobą rozmawiały:'jak można psa ubierać? tyle dzieci nie ma co jeść, ciepłych ciuchów na zimę a tu na psa się wydaje." No i się zagotowałam! :D Z uśmiechem na ustach powiedziałam, żeby pani nie interesowała się na co wydaję swoje pieniądze, a jeśli boli ją tak los dzieci ,to czy dała pieniądze lub kupiła jakieś ubranie dla dziecka z biednej rodziny? No i panie zrobiły głupie miny i się zamknęły. Zawsze używam tego typu słów przy konfrontacji z takimi osobnikami :D