[quote name='mamameli']A ja wczoraj odebrałam bardzo miły telefon od bardzo miłej Pani, która była zainteresowana Bajką - serducho jej pękało o ciężki los psiaka, mówiła, że będzie miała czas na naukę z nią (uczenie chodzenia na smyczy), bo właśnie kończy pracę. Po moich opowieściach wydawała się chętna na adopcję. Miała zadzwonić po 16-stej, jak skonsultuje z mężem i.. nie zadzwoniła :([/QUOTE]
Niestety tak często bywa. przez telefon wszystko ładnie, pięknie...a później cisza.
Zawsze tu mówimy, że widocznie to nie TEN DOM , i że czeka na nią lepszy :)