-
Posts
10587 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by cisowianka
-
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
cisowianka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Ale super wieści :multi: ( czytałam wcześniej ale przez "kochane dogo" nie mogłam w pełni korzystać z konta) -
[quote name='malagos']Pchełka jest w Białymstoku?....... Najlepiej, jakby w dt nie było psów, albo jakiś spokojny rezydent.[/QUOTE] Chyba ciężko o takie domki.....u mnie się udało (choć wiadomo też miałam obawy) , moja Blue strachliwa i schodzi z drogi nawet mniejszym psiakom, a Norek on chyba z racji wieku chce mieć święty spokój , choć pełna miska to już jego własność której broni - warczy na Tuptusia. A ja nie miałam dostępu do swojego konta na dogo 2 dni :angryy: wrrrr.
-
No niestety przerwy w dostawie prądu, dwie ulice dalej chyba jakiś pożar niestety , ale łuny nie było widać no i już są wszystkie fazy. Jak widać na zdjęciach (Randa dziękuję )u nas jest śnieg, na szczęście już nie pada ;) Tuptuś wychodzi na chwilkę siusiu lub kupka i marsz do domu. Pastwi się nad moim Norkiemdo tego stopnia że się meczy i dyszy, potem śpi, czasami coś przegryzie, dzisiaj był makaron z marchewką i kawałkiem piersi z kurczaka (rozdrobnione oczywiście)do tego dolałam odrobinę oleju i siemienia lnianego. Codzienne są oczywiście zastrzyki i krople do uszu i oczu.
-
[quote name='mestudio']Ale dajecie sobie radę?[/QUOTE] No tak, nie ma innej opcji. Może pisząc dramatyzuje - cierpi, popiskuje w momencie zakraplania do uszu, no i wetka się nie patyczkuje. Ale jak wiadomo są psiaki dzielne i histeryki, Tuptuś plasuje się tak pomiędzy :lol:, moja sunia znosi wszelkie zabiegi ale ich nie lubi (np.krople do uszu)natomiast Norek - to już histeryk.
-
[quote name='Ellig']Witaj Tuptusiu u Cisowianki:)[/QUOTE] :roll: Tuptuś kontynuuje leczenie, oczka i uszy - te są w najgorszym stanie, zastrzyk zniósł dzielnie beż żadnego mruczenia, natomiast czyszczenie uszu - masakra (to u wetki), w domu krople, chłopak cierpi, ale głaskanie i ciepłe podusie uspokajają go.
-
Odwiedzam ;)
-
Tuptuś to cicha woda narzuca się mojej Blue a ona onieśmielona ma już go dość. Tuptuś się ośmielił i nie szczeka już na mnie od momentu kiedy dałam mu sygnał "hop", pokazując wersalkę na której leżałam(ok. godz. 21) Byliśmy już na spacerku bo się tego domagał no i było siuuuuuusianie.Tak Pipi on jest fajny, malutki do schrupania ale z charakterkiem ;)
-
Jeszcze nie dojechali i już są po godz. 18. a Pati-c już pojechała w drogę powrotną po 19. Zapoznanie przeszło bezboleśnie, najbardziej zestresowany oczywiście Tuptuś (poszczekuje dość donośnie jak na swoje wymiary ;), potem Blue- cały czas go obserwuje, a Norek najpierw zdziwiony, potem obwąchał gościa a teraz interesuje go tylko papu. Tuptuś skorzystał z miseczki z wodą ale jedzenia nie ruszył.
-
[quote name='mestudio']A będziesz jeszcze miała wolną chwilę? Czy też poświęcisz się już tylko Tuptusiowi? :-) (w podtekście - pozbierałbym trochę szkliwa do pomalowania i jakoś się rozliczymy za Twój 'dryg') TZmestudio[/QUOTE] Tak oczywiście nie ma sprawy, tylko uprzedzam że jestem powolniakiem. :lol:
-
[quote name='Olusia88']Pewno od niej bo [B]Cisowianka [/B]ma ' dryg ' w rekach i przepiekne rzeczy robi [B]Cisowianka[/B] to ty widzę kolejną bidę przygarniasz , to ja jak już się Tuptuś u Ciebie umości chcialam odwiedzić Ciebie i chłopaka[/QUOTE] Zapraszam bardzo bardzo na rewizytę ;) ale to moja pierwsza "bida", pewnie myślałaś o Blue, ale ona to była wypatrzona i już moja na zawsze ;). ups się rozpędziłam, miast ściągnąć dwa cytaty w jednym poście.
-
[quote name='Evelin']Tak,z tego. Cisowianka a kilku kotecków nie ckcesz? Też moga przyjechać :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] O boziu - nie dało by rady nawet jednego, dzisiaj siostra się oficjalnie dowiedziała że to już i miałam akcje (choć ze mną w jednym domu nie mieszka) typu "odwołaj akcje" - spokojnie ja niczego nie odwołuje, siostra ma koteczka i starszą sunie chorą na cukrzyce stąd jej obawy, miałam już dzwonić do Randy ( na jej życzenie) i potwierdzać że Tuptuś żył z kotami. Odesłałam ją tutaj, więc może przeczyta. Obawia się że Tuptuś może jakimiś "zarazkami" zarazić jej zwierzyniec, obniżyć odporność i takie tam.