-
Posts
4452 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by lula2010
-
w bydzi LEJE od wczoraj wieczora jakby sie niebo otworzylo...:shake: sunie zapieraja sie wszystkimi lapami ,zeby nie wyjsc na sioo i koo ...:shake: panowie /budowlancy do 9-ej czekali na poprawe pogody,w koncu pojechali...:angryy: jak bedzie tak dalej ,to ani my ani sunieczki tego lata z balkonu juz nie skorzystamy....:angryy: :mad:
-
trzymaj sie BOMBA i nie martw Panci swojej i nas !!!
-
cos w tym jest ,ze bulwy lubia scisk i tlok :diabloti:;Lula (ciemna bulwa) szczegolnie....:eviltong:
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
biala bulwe (z pseudo),na poczatku wnosilismy i znosilismy po schodach(2p) ,zeby wyszla za potrzeba;nie opuszczala legowiska tylko go pilnowala ;dyszala ,sapala i trzesla sie jak podchodzilismy czy tez wracalismy do domu;do dzis boi sie podniesionej reki,wchodzi na kolana i sie chowa jak jest wiecej osob(goscie);nie potrafi bawic sie zabawkami ani z innymi psami....jest sunia -cieniem nas....wyglada jakby przez swoje 5-o letnie zycie byla tylko karcona albo i bita?zabieralismy ja z kojca ze sloma ....trzymam kciuki ,zeby Koda sie u Was zaaklimatyzowala i zycze jak najmniej problemow z nia...pozdrawiam
-
czolg wroci do normy (jak to czolgi w zwyczaju maja):eviltong: i o wszystkim co bylo zle zapomni :loveu:
-
...omg...biedula maly....:shake: :-(
-
to tak jak Lula po sterylce:shake:;ja mam taki stary ponton /legowisko ,klade koc ,podklady ,zawijam sunie w koce i na to cieply termofor;a jak sie biedy wybudzily, to bralam do lozka (ale na materacu podklady,gdyby sie zsikaly);astunia pare lat temu miala usuwane nadziaslaki ,ale nie pamietam czy jadla na drugi dzien czy nie....lece z suniami na dworki :painting: i spac ide :sleeping:
-
....ech...biedny Maly...:shake: czuwanie noca przed Toba podejrzewam ....:shake: trzymamy kciuki ,zeby bylo dobrze....:kciuki: ,pomiziaj delikatnie biede....:glaszcze:
-
[quote name='ageralion']NO ja niestety nie mam tego komfortu i miasto za oknem :( Jeden kocur to typowo domowy, jego nie ciagnie w swiat, ale drugi... skandal. Walcze sama ze soba, zeby wyjsc z nim na spacer w szelkach. Strasznie to dla mnie nie naturalne, ale chyba niedlugo nadejdzie ten dzien, ze mnie sasiedzi zobacza z dwoma smyczami, Mamba i Junior ;)[/QUOTE] podczytuje ;mialam persice 11-lat(TM);mieszkam w miescie (Bydgoszcz),kocica wychodzila ze mna na spacery w szelkach ,razem z astunia ;zdziwienie ludzi mialam gdzies,wiadomo ,ze nie "wloczylam "jej po zatloczonych ulicach ,ale jakis skwerek wokol bloku zaliczala;gorzej (dla mnie) jak zobaczyla ptaka lub duzego owada,ladowala wtedy na mnie (konkretnie na glowie)z wrzaskiem i czasem z wysunietymi pazurami....
-
trzymamy kciuki za Bombe;bedzie dobrze !!!!:kciuki:daj znac co i jak po wszystkim (jak znajdziesz czas):lol: i montuj ,montuj bazarek :loveu:
-
HAMA - śliczna i kochana sunia prosi o dom - mix Pitbulla
lula2010 replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
czy wiadomo co dalej z sunieczka? -
Beka(biala bulwa po przejsciach) tak "doszla do siebie",ze na spacerach i nie tylko, taranuje wszystko i wszystkich jak CZOLG !:cool3:a nie daj bog jak sie cos lub ktos do malej bulwy zblizy...Beka zaraz staje w obronie Luli i doslownie RZUCA SIE na delikwenta :razz: ;ja wole nie sprawdzac w jakim celu i po prostu z buldoziami odchodze.....:shake:
-
o ktorej Bomba dzis jedzie do weta ,trzymamy kciuki za Maluszka :thumbs:
-
Buba jest przesliczna sunia :lol:obejrzalam wszystkie 305 zdj :eviltong:
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
lula2010 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
nie dam rady pomoc w tym miesiacu ,moge jedynie zagladac ... -
wtrace swoje 3 grosze....watek Kody i jej dzieci znam z dogo i z fejsa ;wraz z mezem jestesmy szczesliwymi posiadaczami 3 sun-12-letniej astuni i 2 bulw fr w wieku 2 i 5 lat;astka i mlodsza bulwa sa z nami od szczeniulka a biala bulwa jest wykupiona przez nas z pseudo w styczniu br;po bulwe z pseudo pojechalismy OSOBISCIE z druga bulwa ,zeby ta z pseudo i po przejsciach zapoznala sie z nasza i nami na swoim terenie i zeby juz razem wracaly...jechalismy sluzbowym autem ,za nasze paliwo,bo wczesniej sprzedalismy prywatne;jesli nie pozyczylibysmy auto od kogos z rodziny,byla tez opcja jazdy pociagiem;w jedna strone po sunie mielismy ok 150 km;tez uwazam ,ze pies i przyszly wlasciciel powinni zapoznac sie na terenie psa ;ale to moje zdanie ;pozdrawiam