Jump to content
Dogomania

lula2010

Members
  • Posts

    4452
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lula2010

  1. ....u nas LEJE trzeci dzien....:shake: ;zimno,szaro ,smutno,mokro....:shake: ;sunie cale dnie spia...:cool3:;ekipa remontowa z racji ulew nie pracuje...:angryy: :mad:;nocami "przechodza "nad miastem burze,ze az jasno..:cool3:...dzis biala bulwa (chyba ze strachu ) zsikala sie w swoje legowisko i ok 2-ej wskoczyla do nas do lozka...:cool3:
  2. .....hm...czyli nieszczescia chodza parami ...?;) :evil_lol: w Bydgoszczy LEJE :shake: trzeci dzien....!!!!:mad::angryy:
  3. ....hm ...no chyba zeby pogody nie bylo....(u mnie LEJE )!!!!!:diabloti:
  4. to juz niedlugo bedzie-zobaczysz :eviltong:
  5. [quote name='BeaBono']Ja mam takie dwie fotki Koduli: [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/3200/p5180002.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7856/p5180004.jpg[/IMG][/QUOTE] slicznota!!:loveu::eviltong:
  6. hm...same dobre wiesci...oby tak dalej....:eviltong:
  7. co wet powiedzial nt Bomby?pozdrawiamy :eviltong:
  8. co tam i naszej Pieknej?miziaki od nas i naszych 3 suniek dla Niej...:loveu: :eviltong:
  9. dla Kamilka :BIG::tort::new-bday::Rose::Rose:
  10. .....ufff....juz po wizycie u weta....astunia ma TYLKO tluszczaki .....:multi:z tylu powiekszony 1 wezel przez stan zapalny w lapach :multi:wyniki w normie (jak na jej wiek );kontrola za 2 tygodnie czy tluszczaki sie nie powiekszaja w zastraszajacym tempie i powiekszonego wezla....dzis bede spala spokojnie....:eviltong:
  11. corcia przesliczna :loveu:,moj wnusio jutro konczy 8 miesiecy,sam staje w lozeczku ,probuje "chodzic"na paluszkach,przemieszcza sie na czworakach...:cunao: ,a ja ,jak kazda babcia, jestem z niego bardzo DUMNA :iloveyou:
  12. witam,piekny pies,sliczne zdjecia :eviltong: ,pozdrawiam
  13. obejrzalam Galeryjke-swietna .....:lol:Rodzinka ludzio/psio/kocioniasta -suuuper:multi:co to meczu -nie wypowiadam sie,bo dla mnie ZADNA pilka nie istnieje.....:evil_lol:,za to :boks,zuzel ,MMA-taaaak :diabloti: i to w kazdej postaci,pozdrawiam :eviltong:
  14. przeslalam juz wczesniej na Kode pare groszy(krystyna F),mam teraz problem z moja 12-letnia astunia i jade dzis do weta...ale postaram sie chociaz przekazac cos na bazarek dla sunieczki...pozdrawiam
  15. ....jestem w duzym szoku po przeczytaniu postu Pyrdki.....:shake:wychodzi na to,ze KODA NIE SPELNILA oczekiwan DS....:shake:.....a moze i zadnej napasci na malucha nie bylo...?:shake:
  16. [quote name='monia&nero']super że tak ładnie się goi! Oby tak dalej. Czekamy na mnóstwo fot Bomby :) tym nowym aparatem[/QUOTE] ...no ,czekamy...pozdrawiamy,delikatnie miziamy....:eviltong:
  17. weszlam do psiaka-przesliczny;przykro ,ze taki chory....nie dam rady pomoc finansowo,moze cos na bazarki przekaze ,tak jak obiecalam ;najpierw jednak lece ze swoja 12-letnia astunia do weta w zwiazku z guzami ,ktore dzis u niej znalazlam...pozdrawiam i w miare wolnego czasu na swoj watek...bulwy i nie tylko bulwy...zapraszam
  18. ....znow mnie wylogowalo z dogo....3 tyg temu astunia nie miala tych zmian jeszcze...sa miekkie i chybotliwe ; persia miala takie twarde"pakiety"....jutro i we wtorek meza nie ma w Bydgoszczy,no i musze sprawdzic ,kiedy "nasz "wet ma dyzur....
  19. ....i mamy zmartwienie...astunia ma 12-lat,chore stawy i nadnercza :shake: (jest pod opieka weta ,zawsze zaopatrzona w leki)....dzis ,tradycyjnie "przeglad" sun robilam :uszy,oczy,skora (szczegolnie u astuni,bo ma duzo "guzkow"-tluszczakow) i w sutku z tylu znalazlam miekki twor,to samo z przodu,pod przednia lapa....:shake: astunia jest wysterylizowana,nigdy nie miala szczeniat....2x ciaze "urojona",nie brala lekow wstrzymujacych cieczke....wlosy mi sie zjezyly na glowie z nerwow :shake: i przypomniala mi sie persica....2 lata temu wet stwierdzil w czercu zapalenie krtani,leki ,antybiotyki..nie pomogly ,za to "wyskoczyl "twardy guz w sutku....rtg pluc i diagnoza :rak pluc z przerzutami....2-3 mies zycia.....leki na godniejsze zycie kici,ktorej i tak trzeba bylo pomoc odejsc ,bo sie dusila i nikla w oczach....juz po tyg od diagnozy....:-( a byla pod stala opieka weta,bo jak to pers,przewlekle chorowala na nerki ,a jednak cos przeoczylismy....mam jakas obsesje ,bo 2 lata temu tez byl czerwiec....21 czerwiec,a persia odeszla 12 -go lipca....
  20. nie chce mi sie wierzyc,ze powrot meza zestresowal mala bulwe,bo to "tatusia "coreczka jest(najgorsze,ze oboje w to wierza) :evil_lol: i mala od jego powrotu praktycznie z kolan mu nie schodzi,przytulona do niego w lozku spi,wyjatek to te godziny ,gdy "ojce"sa w pracy....:lol:
  21. no ,ale nie ma co dewagowac i dluzej ciagnac tematu....trzeba zajac sie szukaniem dla KODY odpowiedzialnego domu...pozdrawiam
  22. [quote name='Artia']Mam do Was serdeczną prośbę, ze względu na to iż nie mam możliwości przewozu Kody do Poznania , zapytuje czy ktoś ma może taką możliwość. Kupiłam już smyczkę , obrożę , miskę ... nie mam jak ;( ;([/QUOTE] .....okazuje sie (a przynajmniej tak bylo w tym konkretnym przypadku),ze zakup smyczki,obrozy,miski....to nie wszystko,potrzebne bylo WSPOLNE ,wczesniejsze spotkanie calej Rodziny na teranie KODY,jakis spacer,i drugie spotkanie ale juz nie na terenie suni....
  23. c.....wyniknely niepotrzebne klotnie na watku sunieczki ,juz tak bardzo skrzywdzonej przez los.....najwazniejsze zeby KODA znalazla dom ,dobry i odpowiedzialny,czlowieka,ktory do niej i po nia przyjedzie,zrozumie ,ze to sunia z przeszloscia i nie podda sie tak latwo,rezygnujac z niej....nie jestem hodowca,szkoleniowcem ani behawiorysta....od dziecka zawsze w moim domu byly sunie....kiedy przywiezlismy do domu wykupiona z pseudo bulwe fr,z astka zapoznawalismy je na obcym terenie....przez 3 dni nie wychodzilam z domu ,pilnujac by sunie sie wzajemnie dogadaly i nie zrobily sobie krzywdy....metoda zakazow ,nakazow i nagrod za odpowiednie zachowanie sun wobec siebie, wypracowalsmy ,ze sunie dogaduja sie miedzy soba....zdarzaja sie "spiecia "przy jedzeniu,prowokuje je bulwa z pseudo,bo "doszla "do siebie i wie o tym...pozdrawiam
×
×
  • Create New...