Jump to content
Dogomania

dziuniek

Members
  • Posts

    3972
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by dziuniek

  1. Dzisiaj adoptowaliśmy Dropka. Zdjęcia wkleję, gdy zdołam go przywrócić do pierwotnego kolorytu. Na razie, mimo kąpieli w dwóch rodzajach szamponu (antybakteryjny i zwykły) nadal jest szaro-żółty. Może do Zielonych Świątek jakoś się wybieli. Pies należy do typu kanapowego i śmiejącego, jest bardzo otwarty na ludzi. Niestety tusza go trochę ogranicza, ale myślę, że przy częstych spacerach trochę schudnie. [B]Mapet[/B]-Dropek będzie już wodził oczami tylko za swoim człowiekiem, we własnym domu.[B] APSA[/B]-dowiedziałam się na Paluchu, że Hania opuściła schronisko, można prosić o jakieś szczegóły?
  2. Poproszę o nr konta, wspomogę choć parę złotych, jak każdy da trochę, uzbiera się dla biedaka.
  3. [quote name='Mapet'] Zdołowała mnie ta wizyta w sobotę.... tyle tam biedy, że .. W 11 psy w 11/1 i 11/2 są tak przeraźliwie chude, że aż dziw bierze, że stoja na nogach. Rzucaja sie na jedzenie. Może one za mało dostaja w tych przydziałach codziennych.[/QUOTE] Temat chudości i niedojadania powraca... Co tam się do licha dzieje, czy schronisko tylko buduje nowe obiekty na pokaz, a na jedzeniu oszczędza??? A co do biedy... może powinno się zaadoptować [B]wszystkie[/B] zwierzaki z geriatrii naraz, to oddział by zniknął, ale to chyba jest problem hydry, obetnie się jedna głowę, odrośnie druga, gorsza..oddział zapełniłby się natychmiast następnymi biedakami...chorymi i starymi. A teraz coś weselszego::painting: pozdrowienia wiosenne z [B]koszyczka chcianych staruszków[/B]. Marcus czuje się świetnie poza drobnym (mam nadzieję katarkiem), Szafirek też, chociaż paluchowa diagnoza o chorym sercu była w pewnym sensie prawdziwa: pies ma napadową bradykardię i tachykardię. Da się z tym żyć,tylko nie można go do niczego uśpić-zęby, kastracja odpadają... Karmelek rzeczywiście miał nowotwór jądra (usunęliśmy), ale co do wątroby- na razie bardzo źle nie jest.Gorzej czuje się ze stawami, nie wiem, czy przyczyna leży w bardzo wilgotnej pogodzie, czy mu się pogarsza, czy np. miał kiedyś jakiś wypadek. Na razie nie chcę go truć wspomagaczami, bo wszystko przechodzi przez wątrobę, a ta u niego słaba. Diagnoza na Paluchu z moich obserwacji jest więc dobra, tylko terapia nie za bardzo: Szafirek na zapisanym enarenalu już by nie żył, teraz dostaje bellapan. No i tak sobie żyjemy. Wanda
  4. No cóż, każdy może się w telewizji podszkolić, jak nie wpuścić policji do domu... Skoro do Korabiewic nie zdołała wejść w swoim czasie policja z VIVĄ, to co może jeden Gallegro. Bez nakazu prokuratora panowie policjanci też nie będą szturmować. Tyle trudu na nic. Zaczynam poważnie podejrzewać, że żyję w jakimś filmowym horrorze, co się w Polsce wyrabia...Może rzeczywiście zgłosić kradzież psa (który, jak wszystkim wiadomo, wg.prawa jest tylko rzeczą) i wtedy można będzie przeszukać posesję. A może jakiś młody gniewny rozbije namiot pod bramą i będzie relacjonował...Szkoda,że mam pracę, a nie samochód...
  5. Niestety, psy to nie ludzie ubezpieczeni lepiej lub gorzej w NFZ uważajacy na dodatek, ze im się wszystko należy za darmo. W lecznicach płaci się za wszystko, również za to, że są na każde zawołanie, a Warszawa w ogóle jest droga. Ale za to jest dobry sprzęt, co do ludzi...to względne, jak wszędzie. Na pewno na SGGW jest profesjonalnie, bo to uczelnia. I już dajcie spokój tym, co chcą zrobić coś konkretnego, bo mam wrażenie, że to dzieciaki wrzeszczą, a nie poważni, dorośli ludzie.
  6. Jutro wyjdzie następne ogłoszenie (z dochodu z bazarku) w Metrze. Dałam podwójne, może będzie bardziej widoczne, o Dropku i Madoxie. Widziałam też Dropka wcześniej,w jakichś ogłoszeniach intrenetowych. A może mu założyć osobny wątek na dogomanii, chyba jeszcze nie ma? Czy to prawda, że Paluch daje jakieś ogłoszenia w gazetach? Nie mogę przestać myśleć o tych wszystkich bezdomnych biedakach. Ludzie są okrutni i niereformowalni, może rejestrowanie wszystkich psów coś by zmieniło?
  7. A tak sobie tu trafiłam...
  8. [quote name='ulvhedinn']Pepe jest prześliczny :) ... dziuniek, ja się nie tylko nie zgadzam z Twoim zdaniem dotyczacym DT ale jakoś tak przykro mi się zrobiło. Mam trzy psy swoje i trzy tymczasowe, kotów 3/6 i nigdy mi do głowy nie przyszło żeby inaczej traktować swoje osobiste zwierzaki, a inaczej te, które szukają domu. Zresztą granica jest płynna, bo Kra i Pi to rezydentki, które były tymczasami - i przecież nie ma tak, że pewnego dnia mówię- "od dziś ciebie traktuję inaczej".... :( Poza tym, to mit i legenda, ze "kolejna zmiana domu się odbije na psychice"- wyjąwszy bardzo szczególne przypadki, np psy skrajnie lękowe w odniesieniu do ludzi, zwierzęta mają zadziwiającą zdolność sybkiej adaptacji do nowych warunków - o ile są one dobre. Wiele razy odwiedzałam swoich byłych podopiecznych i owszem, pies sie wesoło przywitał, ale widac było ze dla niego jego dom i stado jest "tam".[/QUOTE] Boże broń, żebym miała krytykować DT, przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Bardziej mi chodziło o te pseudo-hoteliki, które właściciele nazywają domem tymczasowym. Przecież są ludzie i ludzie. Jedni spełniają to, czego się podjęli, należycie i z sercem, inni różnie. Moje psy, wzięte ze schroniska, adaptowały się i nabierały pełnej ufności po miesiącu, ale jeden z nich, dla którego jestem bóstwem, bogiem i wyrocznią, cóż by zrobił, gdyby był u mnie tylko na tymczasie? Oczywiście, jest to być może odosobniony przypadek. Właściwie chodzi mi o to, że pies powinien po prostu jak najszybciej trafić do "swojego" pana lub pani. No a w ogóle to chylę przed tobą czoło. Ja mam "tylko" trzy psy i pięć kotów (własnych), a obawiam się, że tymczasa bym po jakimś czasie już nie oddała;), więc ich nie biorę.
  9. I te biedaki ktoś pewnie wyrzucił, bo się zestarzały i oślepły...no cóż, zwierzęta dla ludzi są rzeczami, stare trzeba wymienić na nowe.
  10. Siedzę sobie w necie i siedzę, pilnuję bazarku (jakoś mało chętnych...) i przeglądam wątki. Zrobiłam maraton po wątkach Campari, Kronosa, Retra i innych i chociaż przedtem przez chwilę zwątpiłam, czy ogłoszenia w prasie mają sens, po tej lekturze przestałam mieć wątpliwości. Oczywiście, że schronisko, gdzie przypada 1 opiekun (czytaj sprzątacz) na 100 psów jest gorsze od hoteliku, gdzie jest 1 opiekun na 10 psów, a to znów gorsze od tymczasa, gdzie bywa 1 na 1, ale najlepszy jest własny dom, jak mówicie DS, w którym opiekun i właściciel zajmie się należycie jednym (no dwoma, trzema...) psami, ale [B]własnymi[/B]. Ludzie są jednak ułomni i troszczą się najlepiej o własną własność, nawet jeśli to miałby być pies (przepraszam zwierzaki). Tam, gdzie chodzi o pieniądze, zaczynają się już dziać dziwne rzeczy i jeżeli nie kontroluje się tego, co się chce za pieniądze otrzymać, rezultaty bywają opłakane (i to dosłownie). Na pewno wszystkie cioteczki mają jak najlepsze intencje, ale monitorowanie psa internetowo niewiele daje. Lecznice też "nie są bez grzechu". W jednym miejscu zrozumiałam, że lecznica jest zamknięta w niedzielę, ale co dzieje się w tym czasie z psami, które w niej przebywają?? Hotelik płatny dla psów to nie hotel dla ludzi, przecież psami trzeba się zajmować, ugotować im jeść, wyprowadzić, pobyć z nimi, a gdy pies jest chory, hotelik zamienia się w szpital, gdzie w ogóle powinny być warunki szpitalne. Ostatnio zastanawiam się nawet nad Domami Tymczasowymi. Przecież pies się przyzwyczaja, będzie potem znów cierpiał przy przenosinach. No a to, co dzieje się na forum, gdy pies hotelikowany umiera ( z różnych powodów, najczęściej po prostu ze starości), przechodzi już ludzkie pojęcie. W każdym razie wróciłam z radością na nasz spokojny wątek i będę dalej robić swoje. [B]Mapet i aldona-b [/B]nie macie ochoty na coś z bazarku? Wy pierwsze mnie wsparłyście, więc od razu macie rabat:lol:, cenę wywoławczą właściwie już wpłaciłyście...
  11. No cóż, więcej tego psiaka nie widziano.Ci, co go widzieli nawet nie umieli mi powtórzyć, jaki był. Szkoda, że pierwszą wiadomość dostałam po trzech dniach, bo sama bym tam pojechała i próbowała go szukać. Okropnie mi żal...
  12. [quote name='wiosenka']Super, to teraz jakby pod tekst schować linka, ale jak to zrobić to już ktoś doświadczony musi, ja dostałam podpowiedź jest na wątku Tuptusia. [B]Edit[/B] kopiuje " nad oknem edycji sygnatury, znajdują się narzędzia (ikonki), a między nimi ikonka (leżąca ósemka), po naciśnięciu której pojawi się okno do wpisania adresu linkowanej strony. Wklejasz tam skopiowany adres pożądanej strony, z paska adresu swojej przeglądarki. Najpierw musisz jednak zaznaczyć (zaciemnić) myszką żądany fragment tekstu, ew. całość. Przynajmniej tak to wyglądało przed ostatnimi zmianami wyglądu dogo."[/QUOTE] Nic nie rozumiem, ale będę myśleć...[B]Wiosenka[/B], a jak Ty robisz, że sygnatura pokazuje się również w starych postach? Bo mi wyszło tylko w pisanych od teraz?
  13. Sygnaturę ustawiłam. Uff, dziękuje.
  14. [quote name='wiosenka']To teraz jeszcze wrzucić do sygnatury i zaprosić z innych wątków ;).[/QUOTE] Tylko właśnie z tą sygnaturą mam kłopot, ja jej w ogóle nie mam....
  15. Już,już się robi... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/224119-Bazarek-bi%C5%BCuteryjny-na-Dzie%C5%84-Kobiet"]http://www.dogomania.pl/threads/224119-Bazarek-biżuteryjny-na-Dzień-Kobiet[/URL]
  16. [quote name='APSA']Niestety nie było odzewu w sprawie Dropka :-( Mapet, widziałaś go ostatnio? Gdzie on teraz mieszka?[/QUOTE] Ani jednego telefonu??? Moje nadzieje zaczynają się sypać.
  17. [COLOR=red][B]Zapraszam wszystkich na mój pierwszy bazarek biżuteryjny! [/B][/COLOR]http://www.dogomania.pl/threads/224119-Bazarek-biżuteryjny-na-Dzień-Kobiet
  18. [quote name='wiosenka']I starszy człowiek często ma więcej empatii, a młodsi ludzie potrzebują żywego psiaka, skorego do zabawy, a nie wolnych spacerków. Chociaż jak obserwuje, to niestety większość starszych osób bierze albo młodego psa, albo żadnego.[/QUOTE] Ano właśnie...
  19. [quote name='Diegula']dziuniek nie zgodzę się z tobą z tym ze starsi ludzie powinni brać młode zdrowe psy :(. Moim skromnym zdaniem starsze osoby właśnie powinny brać nie szczeniaki ale właśnie starsze psy bo ile jest przypadków kiedy młodego psiaka bierze starsza osoba a za kilka lat umiera i psiak trafia na stare lata do schronu gdzie już ma małe szanse na adopcje :(. Po za tym młodzi ludzie często pracując nie mają możliwości poświęcić tyle czasu ile potrzebuje starszy schorowany psiak a emeryci z czasem nie mają problemu. A jeśli chodzi o kasę to też z tym różnie bywa bo starsza osoba często ma więcej kasy niż młode małżeństwo z dziećmi na utrzymaniu plus kredyt hipoteczny :([/QUOTE] Ja nie twierdzę, że starsi ludzie [B]powinni[/B] brać młode psy, ale widzę tuptających po mojej dzielnicy starszych ludzi, którzy poza wolnym spacerem i krytycznymi uwagami nie byliby zdolni do tego, co np. ja musiałam zrobić po wzięciu starszego psiaka. Od połowy grudnia latałam z nim do lecznicy, w trybie natychmiastowym trzeba mu było zrobić ekstrakcję zębów, bo czekało go zakażenie ogólne albo śmierć głodowa,przedtem góra badań:usg,ekg,krew, mocz, ustalenia z anastezjologiem, stomatologiem, kardiologiem, wreszcie kastracja, bo schronisko twierdziło, że ma raka jąder(czekam na histopatologię). No chyba że przyjmiemy, że stary pies ma tylko wyjść ze schroniska i nic z nim nie robić, byle tylko miał gdzie spać i jeść. Często schroniskowe psy są tylko zabiedzone i zaniedbane, ale bez lekarza się nie obejdzie. Myślę, że adoptować psa może każdy, byle do niego jakoś dotrzeć, ale adoptować te chore i starsze już nie każdy.
  20. Jakiś czas temu też myślałam o funduszu, fundacji. Ale po namyśle jednak doszłam do wniosku,że nie tędy droga. No bo jak rozdzielać (już nie mówię jak pozyskiwać) środki? Opieka nad chorym psem jest bardzo droga, nie podołalibyśmy finansować ludziom tych wydatków, zresztą trzeba by mieć nad tym kontrolę.Ktoś kto weźmie psa, musi mieć świadomość, na co się zdecydował i jakie będzie musiał ponosić koszty. Ale łatwo zrobić to, mając jedno, konkretne zwierzę, wybrane i kochane. My wszystkie tutaj (mężczyzn chyba brak;)) przeważnie już mamy cały komplet zwierzaków, często wymagających dużo różnego zachodu, jeśli chodzi o mnie 4 szt. z Palucha, 4 szt. z ulicy. Czasem wszystkich podziwiam, że jeszcze się dokładają, wpłacają, kupują na bazarkach i robią je. Musimy po prostu znajdować jakoś psom nowe, dobre domy. Marudzę strasznie, a tam biedny Dropek zrezygnowany leży w swojej plastikowej "misce":shake:.
  21. Problem jest jednak w tym, że najbardziej potrzebujące psy są stare i chore i o ile czasu emerytom nie braknie, to trzeba jeszcze siły i pieniędzy na weterynarza. Ja chcę dotrzeć do ludzi w średnim wieku, którzy mogą i chcą poświęcić się opiece nad tymi zwierzakami. Młodzież serfująca w internecie uczy się i nie ma środków. Staruszkom potrzebny jest piesek zdrowy, mały i w miarę młody, a i tak właściciel może go opuścić wcześniej i wtedy...znów schronisko. Najważniejsze jednak [B]wyadoptować[/B] psiaki z geriatrii. Działajmy, nawet jeśli to wszystko będzie kroplą w morzu potrzeb i tak problem bezdomności zwierząt przerasta w ogóle nas wszystkich.
  22. [B]Mapet i aldona-b [/B]wielkie dzięki za wsparcie! Ja też czekam, czy będzie jakiś odzew. Ale nawet gdyby...odpukać, to i tak będę dawać dalej ogłoszenia. Dziś dopiero natrafiłam na smutną wiadomość o Żubrzyku:-(, który jakiś czas był w geriatrium z moim Szafirkiem-Tarzykiem i znów się popłakałam. Nie możemy pozwolić, żeby te biedaki umierały w schronisku, albo krótko po wyjściu do własnego domu, bo tak długo na niego czekały. Będę jednocześnie dawać jeszcze ogłoszenia do internetowego metra (to chyba jest za darmo), ale ilość psów na cafe.animal jest gigantyczna.
×
×
  • Create New...