-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dziuniek
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, APSA, że pogrzebałam w Twoich starych zdjęciach (aż żal ściska serce na widok staruszków), ale może dla tych, którzy zajrzą na tę stronę, porównanie, jak pies może wyglądać w schronisku i i jak po paru miesiącach w domu, po umyciu, uczesaniu, wielu wizytach u lekarza. Pewnie, że ani wieku mu nie ubędzie, ani zdrowia nie przybędzie, ale jest [B]zaopiekowany[/B], ma swoje miejsce i opiekuna i leki, które pomagają mu żyć bez bólu. W schronisku [IMG]http://i47.tinypic.com/35i0ln8.jpg[/IMG][IMG]http://i46.tinypic.com/28iylg1.jpg[/IMG] W domu [IMG]http://i48.tinypic.com/a1s8b6.jpg[/IMG][IMG]http://i48.tinypic.com/vdmmhu.jpg[/IMG] -
[quote name='bejasty'] Testament kochanego psa: Ludzie, nim odejdą zapisują w testamencie swój dom i wszystko co mają, tym którzy zostają . Gdybym mógł swoimi łapkami zrobić tak samo, moja Ostatnia Wola wyglądałaby tak : - mój szczęśliwy dom - moją miseczkę i posłanie - kolana, na których kładę głowę - ręce, które głaszczą - głos, który mnie woła - serce, które mnie kocha zapisuję w Ostatniej Woli głodnemu, chudemu, smutnemu przerażonemu Psu w Potrzebie . Kochany Człowieku ! Twoja miłość to wszystko co mam, więc gdy odejdę nie mów " już nigdy nie pokocham innego psa " lecz wypełnij mój Testament i daj wszystko co miałem komuś, kto tego bardzo potrzebuje ! Twój Pies I tak powinno być, sądzę jednak, że jeżeli ktoś naprawdę kocha zwierzaki, nie będzie się wahał przed wypełnieniem takiego testamentu. A ci, co myślą inaczej, nie powinni w ogóle mieć psa.
-
To nie całkiem tak, ja wielokrotnie mam uczniów, którzy już chodzili na korepetycje do nauczycieli szkolnych i mam uczniów, którzy aktualnie mają tych właśnie nauczycieli w szkole. Jak ktoś sobie całkiem nie radzi w szkole (mówię o nauczycielach), to i korepetycje mu nie wychodzą...Czasem mam po kilka osób od tego samego nauczyciela. A potem chwała, że uczniowie osiągają wspaniałe wyniki spada na tych belfrów-nauczycieli. Mi nie zależy, ale to jest chore. Czy teraz nie ma jakiś kontroli, nalotów dyrektorskich na lekcje? Jak ja pracowałam w szkole, to złymi wynikami ucznia obciążano nauczyciela, czy była to jego wina, czy nie.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='PaulinaBemol']Dzidziuniek [/QUOTE] No i wyszło, że jestem dzidziusiem i to mnie rozśmieszyło:lol:. -
[quote name='gallegro']Jakie okolice masz na myśli, bo na początku wątku Tessy nie znalazłem o tym info. Zbieżność sytuacji dotyczy z pewnością innej suni, Belli, która została wrzucona na naszą posesję, w identyczny sposób co Sinus. Nie wydaje mi się jednak, żeby Tessa pochodziła z tego samego źródła, choć wykluczyć tego nie można. Aby się upewnić, musiałbym znać miejsce jej znalezienia.[/QUOTE] Ja o Belli wiem, oczywiście. Tessą zajmowała się fundacja Emir (oddział chyba w Żabiej Woli) i wydawało mi się, że znaleziono ją w okolicach (może dalszych) Warszawy. Może się omyliłam, ale jak sam powiedziałeś, te psy są zbyt duże, żeby ich nie zauważyc i dość charakterystyczne. Jeszcze poszukam jakiś wiadomości.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS'][B]Dziuniek[/B], przyznam Ci szczerze - mnie martwi moda na JRT. Moda ta wystepuje jedynie dlatego, że te psy zostały uznane za doskonałe do reklam. Niegdyś już był "rzut" na rasę - głównie przez film "Maska", ale wówczas JRT było bardzo drogie, a problem pseudo nie był tak nagminny. Niestety, z modą rośnie ilość pseudo, ale nie rośnie ilość szczeniąt kupowanych z hodowli - to raczej snobami są ci, którzy kupują z pseudo, bo nie dość, że chcą coś, co jedynie wygląda na rasę, to jeszcze chcą zaoszczędzić. [/QUOTE] No to się zgadzamy, cieszę się. [QUOTE]I takiego psa, po takim czasie oczekiwania, kupiłam - nie czuję się z tego powodu snobem, raczej cieszę się, że potrafiłam wytrwać przy swoich oczekiwaniach i nie brać psa, bo mam taki kaprys.[/QUOTE] Naprawdę, niepotrzebnie się tłumaczysz, ale ile jeszcze ja się muszę tłumaczyć z moich słów. Czyż wyraz snob tak uraził wszystkich??? [B]Cofam, cofam[/B], nie kłóćmy się, już nie będę powtarzać, o co mi chodzi, [B]bo się wypisałam dostatecznie. [/B] [QUOTE]Naprawdę dla Ciebie skala psów ogranicza się do wystawowych rasowych, tych z pseudo i tych ze schronisk?[/QUOTE] Oj, nie nie, bez przesady, to były skrajne przykłady. [B]LadyS[/B] Skończmy już ten temat, bo za chwilę mnie zbanują. Wróćmy do [B]Najdziwniejszych komentarzy dotyczących waszych psów[/B]. Błagam!!! -
[quote name='gallegro'] Dzięki uprzejmości pewnej niestrudzonej orędowniczki walki ze złem, dotykającym bezbronne zwierzęta, zaistniała szansa na to, aby w kolejnym wydaniu lokalnego tygodnika (w następną środę), zamieszczony został artykuł poświęcony m.in. Sinusowi. Chodzi nam o nagłośnienie procederu podrzucania nam maltretowanych i skrajnie zagłodzonych psów. Oprócz Sinusa gościnnie wystąpi Bella, jako przykład na to, co potrafi zrobić z psem zwyrodnialec-sadysta, a potem, dla kontrastu, Człowiek. Być może w ten sposób wpadniemy na trop tego łobuza, ponieważ w przeciwnym wypadku co jakiś czas sytuacja może się powtarzać. W końcu tej wielkości psów nie da się schować "do kieszeni", więc może ktoś coś sobie skojarzy.[/QUOTE] A może dodać jeszcze historię Tessy? [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/213315-Krzyk-cierpienia-Tessa-NAWRÓT-CHOROBY-("]Tessa [/URL]Może to ten sam człowiek doprowadził do takiego stanu skrajnego wyczerpania i choroby. Dziwnie podobnie to wygląda: ta sama rasa, porzucenie, zbliżone okolice. Takiego wyglądu, jak Tessy po znalezieniu w rowie,nie da się zapomnieć. A może te psy służyły za reproduktory, a potem chciano ich się pozbyć. Już ktoś tu sugerował zbieżność sytuacji.
-
Mi też nie. No wyobraź sobie, że do tej pory daję do czytania uczniom podręczniki i zbiory zadań z fizyki i matematyki z moich czasów. I nie jest to moje widzimisię, skoro w najlepszym liceum warszawskim Staszica uczniowie przerabiają od deski do deski właśnie zbiór zadań z fizyki Kruczka i Jędrzejewskiego (ja też się z niego uczyłam i uczę innych), jakby od tamtych czasów nic lepszego nie było, mimo upływu 30 lat! I chyba jednak nie ma. Oczywiście nie mówię o podręcznikach z historii, tu rzecz jest oczywista, że nie zawierały wiele prawdy dziejowej. Zawód nauczyciela jakieś korzyści musi dawać;), bo nikt by nie uczył. A ja jak byłam nauczycielką, to nawet nie miałam kiedy dawać korepetycji, co dzień w domu byłam o szesnastej i jeszcze czekała mnie góra sprawdzianów. Obecnie mam wrażenie, że niektórych nauczycieli trzyma w ty zawodzie możliwość wyżywania się na zależnej od nich młodzieży(znam niejeden przypadek) i infantylność, która nie pozwala nawiązać właściwych relacji z dorosłymi, uczniowie są przecież pod nimi. Zastrzegam od razu, nie mówię, że wszyscy! Być może są to wyjątki, ale jakoś ich dużo.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[QUOTE=PaulinaBemol;] Czytałam wszystkie twoje posty i wyczuwam w nich niechęć do osób które nie postapily podobnie jak ty i nie uratowały jakiejś bidy. Masz potrzebę pomocy psiakom super ale nie zmuszajmy innych również do tego. Zaznaczam że to moje odczucia, mogą być mylne.[/QUOTE] Są mylne. Nie odczuwam niechęci do osób, które nie postąpiły, tak jak ja. Każdy ma prawo postępować jak chce, nie zmuszam nikogo do adopcji lub rezygnacji z psów rodowodowych i wystaw. Odczuwam jednak niechęć do osób, które nie mając zamiaru brać udziału w takich imprezach, kierują się modą i niestety wspierają pseudohodowle. Nie przypadkiem ciągle powracam do tematu yorków. Pies wystawowy powinien mieć własny, nigdy nie strzyżony włos (stąd te kokardki i podpięcia). Żaden ze znanych mi lub obserwowanych yorków nie spełnia tych warunków, więc są to psy raczej kupione z pseudohodowli i jest ich [B]mnóstwo[/B]. I właśnie ci ludzie mogliby znaleźć psa z odzysku. Ale oczywiście to ich wolna wola, do niczego ich nie zmuszam. Ja już widziałam kilkunastoletniego yorka w schronisku, może to początek nowej fali, bo obecnie schroniska są zarzucone przez owczarki niemieckie-kilkunastoletnie, chore już na dysplazję bioder. Są też bernardyny, labradory (nawet powstały fundacje ratujące te właśnie psy). Pies z filmu "Beethoven", pies z reklamy papieru toaletowego, to nie są przypadki, to zaczyna być regułą. I niech nikt mi nie wmawia, że te psy się [B]zgubiły[/B]. Nie, zostały wymienione na nowe modele. Nie mam nic przeciwko modzie, w końcu, gdybym wyszła na ulicę w krynolinie, to myślano by, że to teatr. Ale nie mam przyjemności kupowania sukienki w H&M, gdy obok na wieszaku wisi kilkanaście takich samych. A stanowczo moda nie powinna obejmowac żywych zwierząt, tzn. może, jeżeli nie prowadzi do patologii. -
Schorowany Staruszek Zoran - Zoranek za TM:(:(:(
dziuniek replied to Kasia77's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też śledziłam ten wątek, wiedziałam od kilku dni, że koniec się zbliża. Biedny, biedny Zoranek. Tak trudno pogodzić się z myślą, że dopiero na sam koniec swojego życia zaznał trochę (tak dużo) dobrego. Że tyle lat musiał znosić być może poniewierkę, na pewno głód, ból i cierpienie, które zadał mu człowiek. Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, człowiek potrafi być jego najgorszym katem. Kasiu, Zoranek na pewno wiedział, że jesteś dla niego przyjacielem, nie miał może jak tego okazać. Ja też mam pieska, który żyje trochę w swoim świecie (staruszek z Palucha), ale codziennie wita mnie machaniem ogonka. I wtedy świat jest piękny. Zoranek nie mógł może, nie umiał okazać miłości, ale w najtrudniejszej chwili swojego życia wołał przecież Ciebie. -
"Iskanie" czy ktoś się spotkał z takim zachowaniem?
dziuniek replied to Paulina_mickey's topic in Wychowanie
To ja też proszę o pytania na pw. Mój pies jeszcze iska swoje zabawki-przytulanki. -
"Iskanie" czy ktoś się spotkał z takim zachowaniem?
dziuniek replied to Paulina_mickey's topic in Wychowanie
A mój pies robi tak z kotem i wygląda to na pieszczotę, kociak jest zachwycony, sam się podkłada. Czasem robi tak z moją ręką albo z innym psem. Myślę, że to wyrażanie sympatii lub miłości. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='PaulinaBemol'] Po prostu uderzyła mnie niechęć do właścicieli psów rasowych. Dla mnie niepojęta.[/QUOTE] Jeżeli to do mnie, to chyba jakaś pomyłka, proszę przeczytać uważnie moje [B]wszystkie [/B]posty. Uwaga o snobach była żartobliwa (może nie wszyscy zrozumieli, może żart był kiepski), ale dalej wyjaśniałam moje stanowisko. [B]evel[/B][QUOTE]Jeśli chodzi o zawody np. obedience, agility to spokojnie można startować z kundlem. Psy R=R mogą jednak brać także udział w zawodach o klasie międzynarodowej, mieszańce nie. Więc to nie jest tak jednoznaczny podział[/QUOTE] Dziękuję za informację, nie wiedziałam. [B]ajeczka[/B][QUOTE]Pies ze schroniska jest moim 5 psem. Wszystkie inne były u nas od szczeniaka, w tym jeden r-r (ten był najgorszy - agresja lękowa). Ttb ze schronu miał rok jak go adoptowaliśmy i po roku pracy to pies ideał. Teraz jestem świadoma i odpowiedzialnie go wychowuję. Chciałam psa do kochania, nie do sportu czy innych wymagań. Okazało się, że w ciągu roku schudłam 9 kg, nabrałam kondycji i nadal przesuwam granicę. Teraz wychodzę z 3 psami - dwa po przejściach, jeden od szczeniaka. Wszystkie mam pod kontrolą. Wracamy ze spacerów z wywieszonymi językami - wszyscy :smile:[/QUOTE] Myślałam,że czytam o sobie:lol: Ja wychodzę z czterema, częściowo na raty i bez tych spacerów pewnie nie ruszyłabym się w ogóle z domu...Miło, że są tacy ludzie. [QUOTE]Jak juz pisałam wcześniej kiedyś zdarzyło mi się nawet usłyszeć oburzenie że ktoś wydał tyle na psa a mógł wziąć za darmo a pieniądze oddać na szczytny cel. Lubimy rozporządzać cudzymi pieniędzmi co? [/QUOTE] No to już chyba nie do mnie, nigdzie nie sugerowałam krytyki na ten temat. Wciąż chodzi mi o jedno, patrz moje posty. [B]LadyS[/B] Obejrzałam sobie zdjęcia Twojego pieska, bardzo miły, tylko, proszę, wytłumacz mi, dlaczego od stycznia tego roku na moim skwerku pojawiły się cztery pieski tej rasy??? Przypadek? Nie, moda. -
Święta prawda, uczyłam w szkole, robiłam co mogłam, douczałam uczniów bezpłatnie po lekcjach, starałam się. Wygryźli mnie...inni nauczyciele. Teraz uczę za pieniądze i przy dzisiejszym poziomie nauczania jeszcze długo będzie zapotrzebowanie na korki z fizyki i matmy. Za moich czasów jeden chłopak w klasie miał do pomocy znajomego studenta, teraz to norma. To po co w ogóle taka szkoła, jeżeli ranking napędzają korepetytorzy, a nie nauczyciele??? To chora sytuacja, a słyszałam taką opinię,że nauczyciel w szkole nawet popiera korepetycje, bo nie ma czasu wszystkiego przerobić! Ja przerabiam z uczniem trzy lata w rok i tylko na dwóch godz. w tygodniu, można ? Można! No i czyja to wina, ja już sama się gubię. Oj czemu, czemu, tak się miło dyskutuje...
-
Ja też nie marzę,żeby wrócić do szkoły, ale uważam, że mój program nauczania (zaczynałam w roku 1969, matura 1981) był bardzo dobry. Uczyłam się nie tylko różnych przedmiotów, ale też gotowania, szycia, majsterkowania i nawet rysunku technicznego (i w podstawówce i w liceum). Podręczniki były chudsze niż teraz, a jednak wielokrotnie moje dzieci przychodzą do mnie z pytaniami (bo do mamusi szybciej niż otworzyć wikipedię) i dziwią się, że wiem różne rzeczy. Wiem, bo jestem człowiekiem wykształconym ogólnie oraz oczywiście w wybranym przez siebie kierunku. Moje młodsze rodzeństwo natrafiło na reformę szkolną i wówczas zaczęły się tzw. douczki, bo dzieci nie ogarniały wiedzy szkolnej. Potem już było coraz gorzej, zamiast ulepszać, każda nowa ekipa MEN musiała coś wywrócić do góry nogami. Tylko jeszcze kiedyś plany edukacyjne były zakrojone na wiele lat, stopniowo, teraz ciągle są zmiany i to na gorsze.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='PaulinaBemol']niestety sa i tacy co sie popisują jacy to z nich dobrzy ludzie że psa ze schroniska mają a tamten to tyle pieniędzy wydał na psa a mógł wziąć bidę a pieniądze dać na schron...i to tez swego rodzaju lansiarstwo. Tu [U]nie powinno chodzić[/U] o popisywanie się adopcjami ale od kiedy bardziej się zainteresowałam tym zagadnieniem spotkałam kilka osób które moim zdaniem to właśnie robią.[/QUOTE] Niech się lansują, jesli to z korzyścią dla psów [QUOTE]Tu się zgadzam pies ze schroniska to moim zdaniem większa odpowiedzialność m.in. dlatego że to są psy po przejściach tu nie ma miejsca na błędy i nie każdy może czuć się na silach i to trzeba uszanować[/QUOTE] Myślę, że znajomej jednak chodziło o to, że właśnie można mieć wspaniałego psa ze schroniska. Sądzę, że jeśli ktoś chce uczestniczyć w zawodach, wystawach i konkursach oczywiście, że powinien mieć psa rodowodowego (z innym to niemożliwe), ale jeśli ktoś nie ma zamiaru brać w takich imprezach udziału (a takich ludzi jest multum), mógłby zaopiekować się psem ze schroniska, a nie wspierać pseudohodowle. Szczególnie, że wspaniałego przyjaciela psiego w dowolnym rozmiarze, kolorze, wieku i temperamencie można znaleźć, jeżeli nie w schronisku rodzimym, to na stronach internetowych lub w domach tymczasowych. I o to mi właśnie chodzi. Co mam pomyśleć o wypowiedzi: "ja jestem taka wrażliwa, że nie mogłabym nawet wejść na teren schroniska, wolałam kupić pieska (z pseudohodowli)". Wolno mi myśleć, że to infantylne??? Wg. mnie wolno. Może jestem surowa, ale dopóki tych bezdomniaków będzie taki ogrom, można by się nad tym chociaż zastanowić. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='dog193']Kim jestem w takim razie, skoro mam psa rasy, która wcale nie jest modna (dla 90% ludzi do kundel albo "jakiś skundlony beagle", ew "przerośnięty JRT, widać że matka skundlona była") dodatkowo nigdy modna nie była, właścicielami tych psów najczęściej zostają myśliwi, bo ta rasa dalej jest hodowana i użytkowana zgodnie z przeznaczeniem. Oprócz tego, wcale nie mam zamiaru go wyrzucić i wymienić "na lepszy model" (chyba że się doigra :diabloti:). Kim jestem? Snobem? Hmm, tylko ja jego metryki nie oprawiłam w ramkę i nie chodzę z nią na spacery :D Powiem ci, kim jestem. Jestem osobą, która szukała psa o konkretnych cechach charakteru i wyglądu, o pasującej mi sprawności fizycznej i szybkości uczenia się, dodatkowo z różnych względów pies (taki pies, z takim pochodzeniem i takiej rasy) trafiając do mnie musiał być jak najmłodszy. Czy znalazłabym takiego w schronisku? Może. Ale ja chciałam mieć pewność, że dostanę dokładnie takiego psa, jakiego chciałam. I dostałam :)[/QUOTE] I bardzo dobrze, ja nikogo nie potępiam, prawdziwy miłośnik psów wybierze sobie psa, jaki mu odpowiada i nigdy go nie wyrzuci. Każdy ma do tego prawo. Ja krytykuję tylko tych, co idą za modą (w wyborze rasy), chociaż i tacy są często dobrymi właścicielami, a potepiam tych, co biorą psa z pseudohodowli. [QUOTE]a tak dodatkowo jak wszystko tak i tu nie jest tak czarno biało. Owszem są modni lansiarze ale zdarzają się i "snoby społeczni" bo oni biedne pieski ratują więc są lepsi co dają wszystkich odczuć naokoło. Dzięki im za to że psom domy dają jednak poza tym jest druga strona medalu- podbudowanie własnego ego, dowartościowanie się czyli zrobienie dobrze sobie bo ze mnie taki dobry człowiek. Czysty altruizm...hmmm... a np. moja mam jest za braniem znajd nie tyle z czystej dobroci ile np. dlatego że takie znajdy są wdzięczne bardzo, bardziej wpatrzone w człowieka który dał mu dom[/QUOTE] Nie chodzi o popisywanie się adopcjami psów ze schroniska, tylko o pomoc potrzebujacym, bo inni obywatele te psy skrzywdzili. A dziś odbierałam kota po kastracji i w ciągu kilkunastu minut do lecznicy przyszło czterech właścicieli z yorkami. I nie uwierzę, że wszyscy oni nagle zobaczyli w tej rasie jakieś wybitne cechy lub w nich szczególnie zagustowali, moda i tyle! A moja znajoma, która ma trzy szetlandy, jeździ z nimi na zawody, zdobywa medale, wzięła niedawno czwartego...ze schroniska, też szetlanda i powiedziała mi:"wreszcie dorosłam do wzięcia psa ze schroniska". I coś w tym jest.... -
Jaką szóstą??? 15 lat to klasa ósma, a ja pisałam o wieku 17 lat!!! Pani redaktor, dziennikarko i polonistko! Forma tą jest wprawdzie obecnie dozwolona (cóż robić z ludem nieukształconym), ale brzmi nieco dziwnie w ustach redaktorki, polonistki i dziennikarki!
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS']A nie otwiera Ci się przypadkiem dlatego, że to nie jest york, tylko wytwór pseudo? Wiesz, ile po ulicach chodzi rodowodowych yorków? Bo jakbyś wiedziała, to by Ci się nóż w kieszeni otwierał, gdy widzisz psy z pseudo, a nie z hodowli ;) Poza tym uważam, że wtykanie nosa w cudze życie - to, jak ubiera dzieci, jakiego ma psa, jak wygląda, jak wydaje pieniądze - jest powodowane dość wąskimi horyzontami myślowymi i zawiścią ;) [/QUOTE] Czy ja wtykam nos w cudze życie??? Chyba przesadziłaś! Przecież wiem, że większość psów wyglądających na rasowe to podróbki z pseudohodowli. Ich właścicielom nic nie przemówi do rozsądku, żeby nie nakręcali tego procederu. A rasowe niech sobie kupują, tylko kupują, bo są [B]modne[/B], teraz yorki, kiedyś dalmatyńczyki, a to już jest snobizm. Traktowanie zwierzęcia jak element ubioru (modnego w danym sezonie), a potem wymiana na nowy model i wyrzucenie starego na ulicę to już jest podłością. [QUOTE] Poza tym, nie każdy ma chęć i warunki wzięcia psa ze schroniska - i jest to sprawa tylko i wyłącznie tej osoby, bo to ona będzie z psem żyła przez lata, a nie Ty ;-)[/QUOTE] Zabawne, ja przecież właśnie mam psy ze schroniska. Oczywiście, jak ktoś nie ma warunków, żeby pomóc porzuconym psom, to niech bierze psy z hodowli, na pewno wymagają mniej zachodu i pieniędzy:evil_lol:. [QUOTE]Ale to właśnie tymczasowanie psów ze schronisk i psów bezdomnych sprawiło, ze wzięłam psa w określonym wieku i określonej rasy, a raczej: że nie wzięłam psa ze schroniska.[/QUOTE] Cóż, wyrazy współczucia, może praca wolontariuszki trochę Cię impregnowała.Ja wzięłam najpierw jednego psa ze schroniska (po stracie własnych, które zresztą pochodziły z ulicy) i już nie mogłam zapomnieć o tym,że jeszcze tyle ich tam cierpi. Więc mam ich więcej... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS']Akceptowalna to jest ślina, jak pójdę na psią wystawę - przy takiej ilości psów nie da się nie być obślinionym. To samo w schronisku, na zawodach, na zlocie, na psim spacerze.[/QUOTE] Ale mój pies nie miał zamiaru obśliniać tego gościa w windzie!!!![QUOTE] Tak się przypadkowo składa, że mam "jakiegoś rodowodowego" psa i odnosze od jakiegoś czasu wrażenie, że to nie ci z rodowodowymi psami obrażają czy uważają za gorszych właścicieli kundelków, tylko odwrotnie - właściciele kundelków uznają siebie za lepszych, bo uratowali psa ze schroniska i z tego powodu należy im się zbiorowy hołd i ofiara całopalenia, najlepiej właściciela rodowodowego psa :roll: A jak ktoś ma psa rasowego, to jest na pewno snobem. To trochę tak, jakby za gorszych byli uznawani ci, którzy mają własne dzieci, bo przeciez mogli jakieś adoptować :roll:[/QUOTE] Ha, to mnie rozśmieszyło i przypomniałam sobie, że kiedyś uważałam, że po dwójce własnych dzieci powinnam trzecie adoptować! Tylko dzieci do prawdziwej adopcji jest bardzo mało, a psów w samym schronisku warszawskim 2500! Dlatego, gdy widzę właściciela piętnastego yorka w mojej kamienicy, trochę mi się nóż w kieszeni otwiera. -
A ja wybrałam sobie życiowy kierunek w piątej klasie szkoły podst., kiedy przeczytałam (w wakacje) podręcznik do fizyki. Poszłam do klasy mat-fiz i chociaż wiedziałam, że chcę się zajmować fizyką, miałam wiele możliwości. Z mojej klasy ludzie są naukowcami, lekarzami, inżynierami, pracownikami różnych ministerstw, redaktorami i korektorami, jest konserwator malarstwa, aktorka. Klasa matematyczno-fizyczna dała im dobre podstawy radzenia sobie w życiu. I ja nie pytałam, po co mi historia, geografia,biologia, trzy wypracowania z polskiego w tygodniu. Teraz uczniowie nie chcą się uczyć innych, nieprofilowych przedmiotów, to po co wydawać na to pieniądze? Niech nie mają wykształcenia ogólnego, tylko zawodowe. Mądry i zainteresowany człowiek i tak zdobędzie wiedzę gdziekolwiek.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ludzie, ludzie myślałam,że was rozśmieszę, a tu taka lawina! Mój pies po pierwsze był na smyczy, po drugie się nie ślini! A jak ma się psa, to chyba nawet cudza (psia) przypadkowa ślina jest do względnego tolerowania. Czyżbym trafiła na stronę snobów, którzy uznają i tolerują tylko własne i to jakieś rodowodowe (kupne pudle,yorki, teriery) psy? Jak tak ,to się wypisuję. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ludzie, wreszcie jakiś radosny wątek! Mało nie pękłam ze śmiechu! Można coś dorzucić? Mój stareńki psiunek wzięty ze schroniska w zimie chodził w kubraczku (chudziutki i ma włosy zamiast sierści-mix pudla). Pewien pan spotykał nas codziennie ukłonem do ziemi i mówił "witam najelegantszego psa Śródmieścia). Płaszczyk co prawda z "Burdy"... Zapisuję wątek, poczytam w wolnej chwili. A...jeszcze przypomniałam sobie. Wsiadam do windy z moim największym psem i sąsiadem, który też ma psa. I widzę, że się jakoś odsuwa do kąta. Mówię, proszę się nie bać, to bardzo łagodny pies. A sąsiad mówi:"Ja się nie boję, ja nie chcę, żeby zaślinił mi ubranie". Chyba mój pies nie będzie go całować??? Chociaż faktycznie, winda mała, bliskie spotkanie drugiego stopnia może się zdarzyć. Już rozumiem, dlaczego trzyma swojego psa w przedpokoju (a trzyma), żeby go [B]nie zaślinił[/B]. -
[quote name='Bączek'] Niestety opiekuję się samą geriatrią.[/QUOTE] Niestety niektórzy z nas tak mają;). A wszystkich to czeka... Oprócz tych, co zlecają ten obowiązek innym, wyrzucając psy na ulicę. Trzymaj się Bączku, tyle mogę powiedzieć.
-
[quote name='a_niusia']taaaak...super, ale kiedy twoja corka skonczy studia moze sie okazac, ze filologia polska i wiedza o teatrze to za malo, zeby zostac krytykiem literackim i nagle moze tez sie okazac, ze to troche glupio po dwoch kierunkach studiow miec prace w stylu kelnerka w barze czy opiekunka do dzieci. i co wtedy? Wtedy jeszcze może być tłumaczem z norweskiego (już tłumaczyła fragmenty 'Petromanii"-polecam, możemy o sytuacji człowieka pracy w Norwegii "siedzącej na ropie" pogadać osobno), może być pisarzem i to niezwykle wykształconym i oczytanym, w ostateczności nauczycielem, zamiłowanym w literaturze polskiej i światowej. Będzie stanowiła owe "elity", może zostanie drugim Bralczykiem albo Miodkiem... Studia nigdy nie przygotowują w 100% do zawodu, to nie jest zawodówka, powinny jednak wychować i wykształcić człowieka wyższych lotów. Tego oczywiście dzisiejsze uczelnie nie robią, walcząc o zachowanie pewnej liczby studentów, bo to rzeczywiście daje zyski z kasy chociażby unijnej. Za moich czasów na wydziale fizyki było kilka kolokwiów, jeżeli ich się nie zaliczyło, to nie przystępowało się do egzaminu. Teraz można sobie zaliczać i zaliczać w nieskończoność i to jest rzetelna nauka? Patrz wyżej. Zgadzam się, że to są wylęgarnie(nie wszystkie uczelnie czy wydziały) niemotnych, bezradnych "magisterków", którzy nie chcieliby mieć niczego, co ich rodzice i dziadkowie za czasów PRL oprócz "czy się stoi, czy się leży.."pięć tysięcy się należy: osiem godzin nicnierobienia za pensję, która następnie można przepuścić w barach i sklepach. Dla rozsądnego człowieka wyższe studia (nie przeczę, że dobre) powinny być wstępem do dalszego życia i powinny uczyć życia, a nie oszukiwania wykładowców, promotorów (ściąganiem prac magisterskich itp.). Umiejętności zawodowe zdobywa się w pracy, jednak należy umieć to robić i tego studia też powinny uczyć. Kto chce od razu pracować, niech uczy się w zawodówce (przyznaję, że jest ich jak na lekarstwo). Wciąż jest zbyt łatwy dostęp do zbyt marnych studiów i mamy to co mamy. Dlatego właśnie inżynierowie zbudowali halę w Katowicach, która zawaliła się, grzebiąc wielu ludzi. A jednocześnie nasi specjaliści i naukowcy brylują za granicami Polski, a i w Polsce mamy wiele osiągnięć np. w medycynie. Tylko znowu to są wyjątkowo uzdolnieni ludzie, nie zwykli zjadacze chleba. Państwowe pieniądze, które poszły na ich wykształcenie, zostały zainwestowane bardzo dobrze, będą procentowały. Reszta pieniędzy podatników została rzucona w błoto, utrzymując trzy, sześć i więcej lat rzesze studentów, dla których uczelnie stanowią przechowalnie i ochronę przed zbyt szybkim wejściem w życie dorosłe, kiedy trzeba zarobić już nie tylko na siebie, ale często jeszcze na dziecko. Znam ludzi bez wykszałcenia, którzy ciężko pracują całe życie, bo życie dało im pewną świadomość. Znam też magistrów, którzy nie robią nic, siedząc rodzicom na karku, bo "państwo nie daje im pracy zgodnej z wykszałceniem". Myślę, że państwo powinno zapewnić obowiązkowe i dobre wykształcenie do 15,17 roku życia, potem niech każdy martwi się sam za siebie, mając do wyboru trudne studia lub przysposobienie do zawodu. To chyba leży w założeniach nowej reformy(podział uczniów po klasie pierwszej liceum), ale wątpię, że reforma wypali.