-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dziuniek
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Kolejna wizyta w schronie, jeśli chcesz, [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/237740-Niech-przem%C3%B3wi%C4%85-ludzkim-g%C5%82osem-Sajgonek-i-K%C5%82%C4%99buszek?p=20181831#post20181831"]czytaj[/URL]. Żeby nie była bezproduktywna, wyszłam z Blue. [IMG]http://i47.tinypic.com/m0bxh.jpg[/IMG] Tak dziś wyglądał, marnie chodzi, na śliskim "padł" mu tył. Owczarkowate biodra daja o sobie znać. Biedak, biedak, biedak. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dziś kolejna wizyta w schronie. Nawet nie pokazano mi Sajgonka-podobno spał, w każdym razie żyje. Znów rozmawiałam z kolejnym lekarzem-poznałam ich już troje. Każdego męczę o to samo, żeby zajął się psem,skoro schronisko ich nie usypia, a wydać nie chce. Sajgonek (wiem już na pewno) ma świerzbowca i chore właściwie wszystko, począwszy od serca(omdlenia), poprzez nerki, wątrobę i tarczycę. Do końca życia powinien mieć kroplówki, żeby odciążyć nerki (jakaś psia dializa?). I że prawdopodobnie nigdy nie będzie do adopcji. Zapytałam więc, czy w takim razie to wszystko nie jest tylko męczeniem tak wycieńczonego zwierzęcia i sprawianiem mu dodatkowego cierpienia, szczególnie, że ma opinię "trudnego", tzn. warczy (jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić) na wszystkie zabiegi wokół niego. No, ale o życiu (czytaj humanitarnym jego końcu) decyduje Wielka Komisja. Do czasu, gdy wszyscy lekarze zorientują się, że ten pies umiera-on zdąży sam cicho odejść. Póki żyje, będę go nadal odwiedzać. Puszek dziś czuł się gorzej: drapie się cały, ma zaropiałe oko, leżał biedak w swojej miseczce pod stołem. Kiedy go głaskałam, usiłował przewrócić się na plecki, ale jest bardzo słaby i marniutki:shake:. Popłakałam się , ale nie odpuszczę. Kłębuszek ma mieć badania na świerzba (mimo obietnic p.doktor jeszcze tego nie zrobiono). Wymusiłam na lekarzu, żeby opuścił swoje "biurko adopcji" i coś zrobił w tym zakresie. Na jutro są zlecone. Myślę, że ten psiak szybko by odżył w warunkach domowych, proszę go, żeby wytrzymał. Jeżeli i on będzie miał świerzba, zrobi się większa sprawa:trzeba będzie odkażać cały "oddział" geriatryczny i leczyć zapobiegawczo wszystkie psy. Postanowiłam, skoro już jestem na Paluchu, nie odjeżdżać bezproduktywnie i wyszłam z Blue. Ten pies niestety zaczyna niedomagać na tylne łapy (jak zwykle owczarki), widać po nim wiek (bardzo się zmęczył tym niedługim spacerem). Jemu jest bardzo potrzebny dom na dożycie:shake:. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Marzy mi się, żeby na stronie schroniska była wyszukiwarka, w której byłaby też lokalizacja psa, choćby z dokładnością do rejonu, ale to chyba nierealne.[/QUOTE] Faktycznie, chyba nierealne, skoro w samym schronisku są piękne karteczki z numerem i zdjęciem psa (to chyba niedawny pomysł), ale psa i tak nie ma w pomieszczeniu, na którym ona wisi. Często zdjęcie jest wypłowiałe i trudno nawet z niego poznać psa. Te, o które walczę i jeszcze jeden na zdjęciach wyglądały tak podobnie, że nawet pracownica nie wiedziała który jest który. A podobieństwa między nimi tak naprawdę nie ma żadnego. Podoba mi się akcja "spinacz": wolontariusz zaznacza, kiedy był z psem na spacerze. Mój Kłębuszek był trzy miesiące temu:shake:. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Byłam i dziś w schronisku, czytajcie na wątku. Dziewczyny, co z tą Olcią, ile lat może tam siedzieć z przyklejoną łatką "dzikawej"? [B]APSA[/B] przepraszam za wpis (post 2807), zobaczyłam, że jednak w pierwszych postach Koszyczka uzupełniasz obecne psiaki z geriatrii, ale niektórych tam nie ma, dopiero potem i wtedy trudno znaleźć coś o nich wśród 100 stron. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj znów byłam w schronisku (mówiłam, że nie odpuszczę). Sajgonek właśnie wychodził na spacerek, więc wygłaskałam go trochę. Był chyba zadowolony, bo się przytulał. Nadal jest w sekretariacie, je chętnie no i bierze górę leków. Potem rozmawiałam z lekarką o Kłębuszku (na karcie ma napisane zakaz adopcji do odwołania:eviltong:,ale lekarka już mnie zna). Będzie też miał pobierane próbki ze skóry, bo miejscami jest wyłysiały. Może się obawiają, że to epidemia? Poszłam potem do niego. Na geriatrię jest zakaz wstępu, ale powiedziałam, że mam zezwolenie od pani doktor. Dziś Kłębuszek wstał z posłanka, zaczęłam go głaskać i tak się przytulał i machał ogonkiem, że po prostu nie rozumiem, jak można takiego małego przytulaka wyrzucić z domu. Był trochę ożywiony, dreptał sobie wokół. Skrzętnie odnotowałam swoją wizytę na karcie adopcyjnej (a nie wpadłabym na taki pomysł, gdyby nie pan Zastępca(?)-Kierownik(?)). W każdym razie mam zamiar pokazywać się tam co jakiś czas. Czuję się, jakbym adoptowała wirtualnie te dwie psiny: przychodzę, głaszczę, a resztę robią pracownicy;). Potem rozmawiałam jeszcze z wyprowadzającym psy wolontariuszem. No i wnioski mam takie: wszyscy na wszystkich zwalają winę za taki a nie inny stan rzeczy: lekarz na pracowników, którzy nie informują o stanie psów i nie zajmują się nimi nawet w szpitaliku, pracownicy na dyrekcję, wolontariusze na złą organizację i złe zarządzanie (wiadomo, kogo) oraz na obojętność lekarzy, dyrekcja na wszystkich. No i do pracowników biura adopcji wszyscy też mają jakieś ale. Tylko psy nie mają do nikogo pretensji i umierają po cichu. Tyle nowych wiadomości, do usłyszenia. Ps.1 Kłębuszek jest cudowny, a Sajgonek rozbrajający, chociaż wszyscy się go boją (np. ostrzyc czy umyć, bo gryzie), czy to jest jakiś lew??? Ps.2 Dziś adoptowano trzy szczeniaczki (w ramach zaległych gwiazdkowych prezentów;)), rozkoszne, puchate kuleczki dwie czarno- brązowe i jedną białą w brązowe plamki. Mam nadzieję, że gdy z nich wyrosną parówki na krzywych nóżkach albo zwiększą swoje gabaryty dziesięć razy, nie wrócą do schroniska albo, co gorsze na geriatrię. Oby nie. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#000000][INDENT][B][SIZE=5].................................................. .............................................. [/SIZE][/B][CENTER][B][SIZE=5]15 listopada zasnął ukochany mój Karmelek, śpij spokojnie. [/SIZE][/B] [IMG]http://i44.tinypic.com/2hmhpjs.jpg[/IMG][B][SIZE=5] [/SIZE][/B] [B][SIZE=5] [COLOR=#006400].................................................. ..............................................[/COLOR] Dziś (22 sierpnia) o ósmej rano, na moich rękach odszedł Misio Puszek-Kłębuszek.[/SIZE][/B] [IMG]http://i39.tinypic.com/2m7he8j.jpg[/IMG][B][COLOR=#008000] Aktualizacja sierpień 2013r.[/COLOR][/B][B][COLOR=#008000] [/COLOR][/B]Misiek coraz słabszy, już prawie z nim nie wychodzę, bo bardzo się męczy. W domu leży cały czas na chłodnej podłodze, upały mu doskwierają. Apetyt ma, chęci na głaskania też. Najgorzej jest rano, bo wtedy łapie go kaszel, ale trwa to krótko, potem w ciągu dnia prawie nie kaszle.[B][COLOR=#008000] .................................................. .................................................. .................................................. ....................... Aktualizacja czerwiec 2013r. [/COLOR][/B][COLOR=#000000]Miś żyje sobie powolutku, jego stan jest ciężki, ale stabilny. Spacerki krótkie, na siusiu i ...Dłuższe dwa razy dziennie, psiak idzie bardzo powoli, ale wącha wszystkie ślady. W domu ożywia się, gdy nie jest zbyt gorąco. Czasem kaszle , w upał bardzo dyszy. Są dni, gdy nie może wejść po schodkach (trzech do klatki schodowej), wtedy trzeba go wnosić, ale poza tym jakoś sobie radzi. Leki: encorton, ranigast, esseliv duo. Jedzonko jak zawsze (trochę mniej, bo utył na sterydach), mizianki, jak zawsze, szczególnie, że jest co miziać: Misiek ma miękkie, faliste futerko, na głowie opadające na oczy jak u sznaucera olbrzyma. [/COLOR][IMG]http://i42.tinypic.com/2k4rjn.jpg[/IMG][B][COLOR=#008000] .................................................. .................................................. .................................................. ....................... Aktualizacja kwiecień 2013r.[/COLOR] [/B]Misio-Kłębuszek zwalczył nużycę, zapalenie gruczołów, sierść odrasta, waga 6.9 kg (przyrost 40%). Niestety proces nowotworowy (przerzuty po guzie odbytu) w płucach szybko postępują. Stosujemy sterydy na poprawienie komfortu życia. Od operacji guza w schronisku minęło pięć miesięcy, w domu Misiek jest czwarty miesiąc. [IMG]http://i48.tinypic.com/10xrc0p.jpg[/IMG] [B].................................................. .................................................. .................................................. ..................... [/B] Rozpoczynam ten watek w Noc Wigilijną, ponieważ te dwa psiaki nie mogą zrobić tego same. Sajgonek i Puszek-Kłębuszek na razie mieszkają w schronisku. Ich stan bardzo pogorszył się w ostatnich tygodniach, jednak nie były właściwie zdiagnozowane i leczone. Wydawało się mi i wolontariuszom, że jedynym ratunkiem jest "wyciągnięcie" tych psów z miejsca, gdzie przebywają. Najpierw postanowiłam zaadoptować Sajgonka, prosząc o pomoc dogomaniaków w finansowaniu leczenia, ponieważ mam już sama psy i koty (częściowo też ze schronu). Uznałam jednak, że dla psiny to ostatni moment. Sajgonek jest pudlowatym mieszańcem, który przybywając do schroniska w tym roku już w kiepskim stanie, wyglądał jednak jeszcze w miarę normalnie. Na zdjęciach późniejszych jest gorzej: pies wygięty w pałączek, chudy, tracący sierść. To, co zobaczyłam w schronisku, przeszło moje najgorsze oczekiwania. Sajgonek jest wyłysiały, chudy makabrycznie, stracił większość mięśni. Po bokach kręgosłupa, tam, gdzie powinny być mięśnie szkieletowe, nie ma nic, tylko obrączki żeber. Wyprowadzony z pomieszczenia chwiał się na nóżkach i bardzo płakał z mrozu. Wzięłam go na ręce: woreczek długich kosteczek. No i zaczęła się w schronisku afera: dlaczego pies jest w takim stanie, kto to zaniedbał, psom tu nie brakuje jedzenia, dlaczego jest taki łysy i brudny. Dostało się opiekunowi geriatrii, ale ja [B]nie dostałam[/B] psa. Natychmiast pobrano mu krew, oraz wyskrobiny ze skóry i nazajutrz lekarz poinformował mnie, że pies ma nużycę, świerzb, chore nerki i serce i w takim stanie nie jest adopcyjny. Został umieszczony w sekretariacie, we własnym kontenerku, ma przynajmniej ciepło i jedzenie, na które się rzuca. A ja zapisałam się do jego adopcji. Podczas wizyty na geriatrii zobaczyłam drugiego pieska, zwiniętego w kłębuszek, szarego, wyleniałego szczurka z chorymi, patrzącymi bezradnie oczkami. Był po operacji wycięcia guza odbytu, początkowo myślałam, że to świeża sprawa i dlatego pies tak wygląda, ale operacja była już dawniej. Pierwszego dnia pomyślałam sobie: nie mogę pomóc wszystkim, przyjechałam po Sajgonka, ale minął dzień i jechałam po niego. Poszłam od razu do recepcji, do lekarza weterynarza (żeby nie zobaczyli psa). Wszystko było już na dobrej drodze, z karty wynikało, że jest co prawda stary i wymaga leków, ale mogę go wziąć, dyrekcja wyraziła zgodę. Niestety, w tym momencie główny lekarz zrobił obchód i widząc jego stan zlecił badania. No i znów to samo:wracam z kwitkiem, zapisawszy się jednak do jego adopcji. W domu obejrzałam historię i zdjęcia Puszka-Kłębuszka. W 2006 roku został adoptowany jako czarna, puchata przytulanka o wyglądzie niedźwiadka. W tym roku wrócił, po sześciu(!) latach z adopcji, zapewne wtedy, gdy okazało się, że ma raka. Też jeszcze nie wyglądał źle, zmienił się nie do poznania w ciągu roku. W schronisku został wykastrowany (czego nie zrobili właściciele, może służył do rozrodu???), wycięto mu guza, brał leki hormonalne.Pozbawienie domu (jakiegokolwiek) zapewne też przyczyniło się do jego złego stanu. Oba te psy są bardzo, bardzo chore, ale będę o nie walczyć. Dziś dzwoniłam do schroniska i będę to robić, dopóki nie będę ich mogła wziąć, albo... Nie mam też zamiaru poprzestać na samych telefonach. Jeżeli uda mi się wyciągnąć je stamtąd, będę potrzebować pomocy, kilka osób już zaoferowało wsparcie, za które bardzo dziękuję. Byli właściciele obu zwierzaków nie są godni, żeby nazwać ich ludźmi, to potwory, ale takich jest dokładnie tyle, ile psów w schroniskach, w samej Warszawie około dwóch tysięcy! Ich mentalności nic już nie naprawi, ludzie muszą skupić się na zwierzakach. [IMG]http://i1155.photobucket.com/albums/p542/Koszyczek/od_Gosi/022.jpg[/IMG][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/190811-W-wa-KOSZYCZEK-NIECHCIANYCH-STARUSZK%C3%93W-spis-str-1-i-2/page105"]Sajgonek [/URL][COLOR=#800080][B]Za TM[/B][/COLOR] [IMG]http://www.psyzpalucha.pl/images/com_sobi2/gallery/993/993_thumb_2.jpg[/IMG][URL="http://www.psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=993&Itemid=7"]Puszek-Kłębuszek[/URL] Pierwsze zdjęcie (Sajgonka) z jesieni tego roku, drugie (Puszka) dawniejsze, teraz psy są w okropnym stanie. Aktualne zdjęcie Kłębuszka 13 lutego 2013: [IMG]http://i47.tinypic.com/sccsae.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/f4r1pc.jpg[/IMG] [B]Paragony[/B] z lecznicy wkleję w miarę wizyt w lecznicy:[B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/237740-Niech-przem%C3%B3wi%C4%85-ludzkim-g%C5%82osem-Sajgonek-(ju%C5%BC-za-TM)-i-K%C5%82%C4%99buszek/page6"]post 133[/URL] i[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/237740-Niech-przem%C3%B3wi%C4%85-ludzkim-g%C5%82osem-Sajgonek-(ju%C5%BC-za-TM)-i-K%C5%82%C4%99buszek/page15"] post 352[/URL][/B] Szczególne podziękowania dla [B]lika1771 [/B][SIZE=2]za mnóstwo rzeczy[/SIZE]:lol: [SIZE=4][COLOR=#800080][B]Wpływy[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][FONT=comic sans ms][U][B][COLOR=#FF8C00]Bardzo dziękujemy[/COLOR][/B][/U][/FONT][/SIZE]:dog: [B]Wiosenka[/B] 100 zł.,[B] APSA[/B] 100 zł., [B]Kundelkowa skarpeta[/B] 200 zł., [B]AnnaA [/B]25 zł., [B]Bogusik [/B]40 zł=465 zł.,[B]AnnaA[/B] 25 zł.; [B]Riven z rodziną [/B]40zł.;[B]Bogusik+Anula [/B]80 zł.; [B]Halinka3 [/B]50zł.=660 zł. [B]Klub Wytrwałych Baloniarek[/B] 150 zł. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/213164-Klub-Wytrwa%C5%82ych-Baloniarek-Razem-mo%C5%BCemy-odnosi%C4%87-sukcesy-)"][IMG]http://i49.tinypic.com/xfb21j.jpg[/IMG][/URL] [B]Skarpeta im. Talcott [/B]120 zł.[COLOR=#006400][B] Dochód z bazarku różnościowego [/B][/COLOR]279 zł.[COLOR=#006400][B] Dochód z baz[/B][/COLOR][COLOR=#006400][B]arku walentynkowego [/B][/COLOR]185 zł. 660 150 279 185 120 [B][COLOR=#a52a2a]Razem wpływy[/COLOR][/B] 1394 zł. [SIZE=4][COLOR=#800080][B]Wydatk[SIZE=4]i[/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE] [B]styczeń 2013r. [/B]Wiz. wet.Sajgonka 71 zł..;wet. Kłębuszka 80zł..; wet.(następna dawka leku) 29zł.;badanie moczu 20 zł..; wet.(wizyta, zastrzyk, badanie krwi) 100 zł..;wet.(trzecia dawka leku) 30 zł..;wet.(ostatnia dawka, gruczoły) 45 zł..;325zł.(Usg 106zł. EKG+RTG 72zł. Echo serca 115zł. stomatolog 32zł.);[B]II 2013r. [/B]zęby(zabieg 322 zł., anestezjolog 129 zł.); lek(w lecznicy) 5 zł.; leki 33 zł.; wizyta wet. 32 zł..; wizyta wet. 30 zł.., wizyta wet. 15 zł.; wizyta wet. 30zł.;wizyta wet.15 zł.;wiz.wet.15zł.; wiz.wet.15 zł.=1341 zł. [SIZE=4][COLOR=#800080][B]Aktualne saldo[/B][/COLOR][/SIZE] [B]SALDO[/B] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][B]+53 [/B][/COLOR][/SIZE][B]zł. [/B][/CENTER] [/INDENT] [/COLOR][SIZE=4][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#800080][B] Wpływy: [/B][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=comic sans ms][U][B][COLOR=#FF8C00]Bardzo dziękujemy[/COLOR][/B][/U][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE]:dog: [COLOR=#006400][B]Dochód z baz[/B][/COLOR][COLOR=#006400][B]arku cegiełkowego[/B][/COLOR][COLOR=#000000][COLOR=#000000] 910zł.+240 zł.([B]Anonimowa Darczyni[/B])= 1150 zł.=230 cegiełki! [/COLOR][/COLOR][COLOR=#000000]1203[/COLOR] [COLOR=#000000]-137[/COLOR] [COLOR=#000000]-98[/COLOR] [COLOR=#000000]-61.5[/COLOR] [COLOR=#000000]-32[/COLOR] [B][SIZE=4][COLOR=#800080]Wydatki ([SIZE=2]paragony post [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/237740-Niech-przem%C3%B3wi%C4%85-ludzkim-g%C5%82osem-Sajgonek-(ju%C5%BC-za-TM)-i-K%C5%82%C4%99buszek/page15"]353[/URL][/SIZE]):[/COLOR][/SIZE] [B]marzec 2013r. wiz.wet(w tym rtg.) 75 zł.;wiz.dentyst.+płyn odkażający jamę pyszczną 40 zł.; odrobaczenie 3 zł.;leki 19 zł.=137 zł. [B]kwiecień [B]2013r. lek(ranigast) 8,5 zł.; wiz.wet. 60 zł., leki(ranigast, encorton) 29,5 zł.,=98 zł. [B]maj 2013r. esseliv duo 16 zł.; encorton 16 zł.; leki (ranigast,encorton) 29,5 zł.=61,5 zł. [B]czerwiec 2013r. esseliv duo 16 zł.; encorton 16 zł. [B]lipiec 2013r. ; ranigast max+ encorton 16 zł.=24 zł. [B]sierpień 2013r. ; ranigast max+ encorton+esseliv duo=40 zł.[SIZE=4] [SIZE=2][B]22 sierpnia 2013 ....... 60 zł.[/B][/SIZE] [COLOR=#800080]Aktualne saldo:[/COLOR] [/SIZE]SALDO [SIZE=4][COLOR=#ff0000]+750,5 zł. [/COLOR][/SIZE][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][SIZE=4][COLOR=#4b0082] [/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/B] -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4] [/SIZE][/B][SIZE=4][COLOR=#000000][COLOR=#4b0082]Na wątku napisałam prośbę, czy mogę zużyć pozostałe pieniądze na leczenie Kokisia-Lupusika. Mam nadzieję, że darczyńcy się zgodzą. A oto rozliczenia (na niebiesko [/COLOR][COLOR=#0000ff]wydatki sumaryczne między saldami[/COLOR][COLOR=#4b0082]) : Zaczynamy od salda 750,5 zł., które pozostały w spadku po Misiu-Kłębuszku [/COLOR][COLOR=#800080][B]Saldo [/B][/COLOR][COLOR=#b22222][B]750,5 zł.[/B][/COLOR][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][COLOR=#800080]Wydatki na Kokisia 2013 r.: [/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]26.11. wizyta.wet.+rtg 56 zł., puszka "wątrobowa"14 zł.=[COLOR=#0000ff]70 zł.[/COLOR] 28.11. wizyta wet. + badania+leki 109 zł., [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]puszka "wątrobowa"12,50 zł.=[COLOR=#0000ff]191,50 zł.[/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] 29.11. wiz.wet. 78 zł., usg jamy brzusznej 106 zł., apteka (urofuraginum,enarenal,furosemidum)25,50 zł., podkłady 9 zł.=[COLOR=#0000ff]410 zł.[/COLOR] 7.12. podkłady 41,50 zł.=[COLOR=#0000ff]451,50 zł.[/COLOR] 10.12. wizyta wet., badania 95 zł.=[COLOR=#0000ff]546,50 zł.[/COLOR] 18. 12. biochemia 38 zł., echo serca 119 zł.=[COLOR=#0000ff]703,50 zł.[/COLOR] 20.12. apteka (esseliv,hepatil,verospiron)38 zł.=[COLOR=#0000ff]741,50 zł.[/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][SIZE=5][SIZE=2][COLOR=#800080][B]Saldo:[/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=#ff0000][B][SIZE=2] 9 zł.[/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]30.12. wiz.wet, leki i kroplówki z lecznicy 88 zł.=[COLOR=#0000ff]88.zł[/COLOR] 2.01.2014 badanie krwi 80 zł.=[COLOR=#0000ff]168 zł.[/COLOR] [COLOR=#006400]Wpłata od Lipsika 100 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE]:calus:[SIZE=3][COLOR=#008080]Dziękujemy!!![/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#a52a2a] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][SIZE=5][SIZE=2][COLOR=#800080][B]Saldo:[/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=#ff0000][B][SIZE=2] -59 zł.[/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#006400]Wpłata od Anonimowej Darczyni 324 zł.[/COLOR][/SIZE][/SIZE][COLOR=#ff0000][B]. [/B][/COLOR]:calus:[SIZE=3][COLOR=#008080]Dziękujemy!!![/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#006400] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#006400]Wpłata od Bogusik 125 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][COLOR=#ff0000][B]. [/B][/COLOR]:calus:[SIZE=3][COLOR=#008080]Dziękujemy!!![/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#006400] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][SIZE=5][SIZE=2][COLOR=#800080][B]Saldo:[/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=#ff0000][B][SIZE=2] 390 zł.[/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]8.01.2014r. [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]pod[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]kłady 8 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]8 zł.[/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]13.01.2014r. badanie krwi, moczu 94 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]94 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][SIZE=4][SIZE=2][COLOR=#800080][B]Saldo:[/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=#ff0000][B][SIZE=2] 288 zł.[/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]14.01.2014r. apteka (podkłady, strzykawki, igły) 51 zł.= [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]51 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]18.01.2014r. apteka (hydrochlorothiazum) 8 zł. [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]59 zł.[/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]25.01.2014r. zestaw kroplówkowy (płyn Ringera, leki, dodatki)[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] 16 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]75 zł.[/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]29.01.2014r. [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]zestaw kroplówkowy (płyn Ringera, leki, dodatki)[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] 17 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]92 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]14.02.2014r. apteka (hydrochlorothiazidum, igły, strzykawki) 10 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]102 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#006400]Wpłata od Lipsika 100 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE]:calus:[SIZE=3][COLOR=#008080]Dziękujemy!!![/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][COLOR=#800080][B]Saldo:[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B][SIZE=4][SIZE=2] 286 zł.[/SIZE] [/SIZE][/B][/COLOR][B][SIZE=4][SIZE=3]09.02.2014r. [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]zestaw kroplówkowy (płyn Ringera oraz leki)[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] 53 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]53 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]11.02.2014r. apteka[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] (igły, strzykawki)[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] 6 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]59 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]19.02.2014r. [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]apteka[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] (hydrochlorothiazidum, nitrogliceryna)[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] 25 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]84 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]21.02.2014r. [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]apteka[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] (hepatil)[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] 14 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]98 zł.[/COLOR][/SIZE][/SIZE][COLOR=#ff0000][B][SIZE=4] [/SIZE][/B][/COLOR][B][SIZE=4][SIZE=3]26.02.2014r. [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]apteka[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] (esseliv, verospiron, podkłady)+zestaw kroplówkowy[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] 100 zł.=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]198 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][COLOR=#800080][B]Saldo:[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B] 88 zł.[/B][/COLOR][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]1.03.2014r. pobranie krwi, wizyta 80[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3] zł.(paragon z dn.11.03)=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]80 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][SIZE=4][COLOR=#800080][B]Saldo:[/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=#ff0000][B][SIZE=4] 8 zł. [/SIZE][/B][/COLOR][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][SIZE=4][SIZE=3]11.03.2014r. wizyta (konsultacja, usg.) 57 [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]zł.(paragon z dn.11.03)=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]57 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][SIZE=4][SIZE=3]11.03.2014r. .................100 zł.[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3]=[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff]157 zł. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][SIZE=4][COLOR=#800080]Saldo:[/COLOR][/SIZE][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][B][SIZE=4][SIZE=3][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B][/B] -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Założyłam psiakom wątek, link poniżej. Mam nadzieję, że będzie zakończony happy endem. A czy ten Bluś ma jakiś wątek albo ogłoszenia? To naprawdę przemiły i piękny pies, mimo tych niedowidzących oczu. -
15 września przed południem pożegnałyśmy z córką Dropka na zawsze. Zasnął na naszych rękach. Piesio z Palucha, był z nami niecałe trzy lata. Dropek, Dropuś, Dropulec: nasz kochany, futrzasty niskopodłogowiec. ..................................................................................................................................................................................................................... Dziś, 12 września, o dziesiątej trzydzieści, pocałowałam Ramika na dobranoc, zasnął już na zawsze. :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( .............................................................................................................................................................................................................. .................................................................................................................................................................................................. 13 maja rano odprowadziłam za Tęczowy Most Grację Śpij bez bólu, maleńka. ................................................................................................................................................................................................................. Wczoraj, 11 marca o godz. 20, odprowadziłam za Tęczowy Most LUPUSIKA. Zasnął, patrząc mi w oczy. Śpij, nie czeka Cię już cierpienie. .................................................. .............................................. 15 listopada zasnął ukochany mój Karmelek, śpij spokojnie. .................................................. .............................................. Dziś (22 sierpnia) o ósmej rano, na moich rękach odszedł Misio Puszek-Kłębuszek. Aktualizacja sierpień 2013r. Misiek coraz słabszy, już prawie z nim nie wychodzę, bo bardzo się męczy. W domu leży cały czas na chłodnej podłodze, upały mu doskwierają. Apetyt ma, chęci na głaskania też. Najgorzej jest rano, bo wtedy łapie go kaszel, ale trwa to krótko, potem w ciągu dnia prawie nie kaszle. .................................................. .................................................. .................................................. ....................... Aktualizacja czerwiec 2013r. Miś żyje sobie powolutku, jego stan jest ciężki, ale stabilny. Spacerki krótkie, na siusiu i ...Dłuższe dwa razy dziennie, psiak idzie bardzo powoli, ale wącha wszystkie ślady. W domu ożywia się, gdy nie jest zbyt gorąco. Czasem kaszle , w upał bardzo dyszy. Są dni, gdy nie może wejść po schodkach (trzech do klatki schodowej), wtedy trzeba go wnosić, ale poza tym jakoś sobie radzi. Leki: encorton, ranigast, esseliv duo. Jedzonko jak zawsze (trochę mniej, bo utył na sterydach), mizianki, jak zawsze, szczególnie, że jest co miziać: Misiek ma miękkie, faliste futerko, na głowie opadające na oczy jak u sznaucera olbrzyma. .................................................. .................................................. .................................................. ....................... Aktualizacja kwiecień 2013r. Misio-Kłębuszek zwalczył nużycę, zapalenie gruczołów, sierść odrasta, waga 6.9 kg (przyrost 40%). Niestety proces nowotworowy (przerzuty po guzie odbytu) w płucach szybko postępują. Stosujemy sterydy na poprawienie komfortu życia. Od operacji guza w schronisku minęło pięć miesięcy, w domu Misiek jest czwarty miesiąc. .................................................. .................................................. .................................................. ..................... Rozpoczynam ten watek w Noc Wigilijną, ponieważ te dwa psiaki nie mogą zrobić tego same. Sajgonek i Puszek-Kłębuszek na razie mieszkają w schronisku. Ich stan bardzo pogorszył się w ostatnich tygodniach, jednak nie były właściwie zdiagnozowane i leczone. Wydawało się mi i wolontariuszom, że jedynym ratunkiem jest "wyciągnięcie" tych psów z miejsca, gdzie przebywają. Najpierw postanowiłam zaadoptować Sajgonka, prosząc o pomoc dogomaniaków w finansowaniu leczenia, ponieważ mam już sama psy i koty (częściowo też ze schronu). Uznałam jednak, że dla psiny to ostatni moment. Sajgonek jest pudlowatym mieszańcem, który przybywając do schroniska w tym roku już w kiepskim stanie, wyglądał jednak jeszcze w miarę normalnie. Na zdjęciach późniejszych jest gorzej: pies wygięty w pałączek, chudy, tracący sierść. To, co zobaczyłam w schronisku, przeszło moje najgorsze oczekiwania. Sajgonek jest wyłysiały, chudy makabrycznie, stracił większość mięśni. Po bokach kręgosłupa, tam, gdzie powinny być mięśnie szkieletowe, nie ma nic, tylko obrączki żeber. Wyprowadzony z pomieszczenia chwiał się na nóżkach i bardzo płakał z mrozu. Wzięłam go na ręce: woreczek długich kosteczek. No i zaczęła się w schronisku afera: dlaczego pies jest w takim stanie, kto to zaniedbał, psom tu nie brakuje jedzenia, dlaczego jest taki łysy i brudny. Dostało się opiekunowi geriatrii, ale ja nie dostałam psa. Natychmiast pobrano mu krew, oraz wyskrobiny ze skóry i nazajutrz lekarz poinformował mnie, że pies ma nużycę, świerzb, chore nerki i serce i w takim stanie nie jest adopcyjny. Został umieszczony w sekretariacie, we własnym kontenerku, ma przynajmniej ciepło i jedzenie, na które się rzuca. A ja zapisałam się do jego adopcji. Podczas wizyty na geriatrii zobaczyłam drugiego pieska, zwiniętego w kłębuszek, szarego, wyleniałego szczurka z chorymi, patrzącymi bezradnie oczkami. Był po operacji wycięcia guza odbytu, początkowo myślałam, że to świeża sprawa i dlatego pies tak wygląda, ale operacja była już dawniej. Pierwszego dnia pomyślałam sobie: nie mogę pomóc wszystkim, przyjechałam po Sajgonka, ale minął dzień i jechałam po niego. Poszłam od razu do recepcji, do lekarza weterynarza (żeby nie zobaczyli psa). Wszystko było już na dobrej drodze, z karty wynikało, że jest co prawda stary i wymaga leków, ale mogę go wziąć, dyrekcja wyraziła zgodę. Niestety, w tym momencie główny lekarz zrobił obchód i widząc jego stan zlecił badania. No i znów to samo:wracam z kwitkiem, zapisawszy się jednak do jego adopcji. W domu obejrzałam historię i zdjęcia Puszka-Kłębuszka. W 2006 roku został adoptowany jako czarna, puchata przytulanka o wyglądzie niedźwiadka. W tym roku wrócił, po sześciu(!) latach z adopcji, zapewne wtedy, gdy okazało się, że ma raka. Też jeszcze nie wyglądał źle, zmienił się nie do poznania w ciągu roku. W schronisku został wykastrowany (czego nie zrobili właściciele, może służył do rozrodu???), wycięto mu guza, brał leki hormonalne.Pozbawienie domu (jakiegokolwiek) zapewne też przyczyniło się do jego złego stanu. Oba te psy są bardzo, bardzo chore, ale będę o nie walczyć. Dziś dzwoniłam do schroniska i będę to robić, dopóki nie będę ich mogła wziąć, albo... Nie mam też zamiaru poprzestać na samych telefonach. Jeżeli uda mi się wyciągnąć je stamtąd, będę potrzebować pomocy, kilka osób już zaoferowało wsparcie, za które bardzo dziękuję. Byli właściciele obu zwierzaków nie są godni, żeby nazwać ich ludźmi, to potwory, ale takich jest dokładnie tyle, ile psów w schroniskach, w samej Warszawie około dwóch tysięcy! Ich mentalności nic już nie naprawi, ludzie muszą skupić się na zwierzakach. Sajgonek Za TM Puszek-Kłębuszek Pierwsze zdjęcie (Sajgonka) z jesieni tego roku, drugie (Puszka) dawniejsze, teraz psy są w okropnym stanie.
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[CENTER][B][SIZE=5]Wczoraj, 11 marca o godz. 20, odprowadziłam za Tęczowy Most [SIZE=6][COLOR=#006400]LUPUSIKA[/COLOR][/SIZE]. Zasnął, patrząc mi w oczy. Śpij, nie czeka Cię już cierpienie.[/SIZE][/B] [IMG]http://s15.postimg.org/piqf8ofez/DSC02401.jpg[/IMG][/CENTER] -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[CENTER][B][SIZE=5] 13 maja rano odprowadziłam za Tęczowy Most [SIZE=6][COLOR=#b22222]Grację[/COLOR][/SIZE] Śpij bez bólu, maleńka. [/SIZE][/B][IMG]http://i61.tinypic.com/voluom.jpg[/IMG][/CENTER] -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
do zagospodarowania -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
.................................................. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']dziuniek a który to piesek którego oprócz Sajgonka chcesz zabrać?[/QUOTE] To jest Puszek-Kłębuszek 990/12. Adoptowali go na sześć lat i w tym roku oddali. Z Puszka został mały, szary szczurek-Kłębuszek z biednym pyszczkiem, wyliniały i z chorymi oczami. Najgorsze jest to, że jak wrócił do schroniska, to wyglądał nieźle, ale miał guza odbytu i pewnie dlatego go oddali no i nie był wykastrowany. Ja go zobaczyłam dopiero przedwczoraj, jak byłam po Sajgonka. Zdjęcia w spisie psów do adopcji pochodzą jeszcze chyba z wcześniej. Teraz można się jego wyglądem przestraszyć, zmarniał pewnie dodatkowo ze stresu. [B]malawaszka [/B]wiem, że interesujesz się sznaucerkami, ten o którym pisałam(szczekliwy), ma nawet obcięty ogonek i chyba jest (prawie) rasowy. Ale nie zapisałam jego numeru. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[B]Lika[/B] Bój się Boga!!! Aż tak jej źle życzysz? A gdzie ja powiedziałam, że jest aniołem??? Nie będę pisać, co pomyślałam o niej wczoraj, bo może czyta... Np. Powiedziała, że trzeba rozdzielić większe psy od mniejszych, a to ja [B]napisałam[/B], że Sajgonek między owczarami. Ale nie myśl, że ja szybko rezygnuję, a grunt w domu też lepiej się ugruntuje.;) Nie cytuj moich wypowiedzi, zanim nie poprawię wszystkich błędów:lol:, bo się wstydzę. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[B]Lika 1771[/B] Popraw mój straszny błąd ortograficzny w cytacie, bo ja już tego nie mogę zmienić;) A teraz smutniej. Byłam znów na Paluchu, tym razem po łysawego szarutka. Wszystko było już na dobrej drodze, lekarz bardzo miły, rzeczowy i przychylny; opinia zastępstwa dyr. pozytywna, gdy nagle obchód wyższej lekarskiej instancji na geriatrii skierował go do nagłej(!) ponownej diagnozy z pobraniem krwi włącznie. Ten piesek to samo nieszczęście, nie dość, że taki maleńki, zwinięty w kłębuszek, po kastracji i usunięciu guza, to jeszcze na pewno w traumie wyrzucenia z domu, w którym był sześć lat!!! [B]APSA[/B] on rzeczywiście się "zużył":kiedyś był czarnym wesołym puchatkiem, pluszową zabawką, teraz został wrak.To nie ten,co myślałam poprzednio (Puszek-Okruszek), ten jest Puszek-Kłębuszek. Ludzie są potworami.:mad: W każdym razie zapisałam się do adopcji obydwu ( i Sajgonka) no i zobaczymy, co będzie. Sajgonek ma swój osobisty kontenerek przy pokoju p. dyr. jest mu ciepło, ma co jeść a i tu lekarz częściej zajrzy.On ma chyba jeszcze świerzba i całkowity zanik mięśni. Mam nadzieję, że póki tak rzuca się na jedzenie, to nie będą myśleli o najgorszym:-( Chociaż od mojej przedwczorajszej kampanii lekarze chyba będą częściej zaglądać na oddział geriatrii, bo dziś też byli, a nie był czwartek. Ja jeszcze mam pomysł, żeby na pierwszej stronie [B]Koszyczka [/B]umieszczać psy z geriatrii z numerem, zdjęciem i opisem, bo wtedy łatwiej coś zrobić i można będzie interweniować na bieżąco. Np. teraz trzeba ogłosić tego małego szarego sznaucerka-miniaturkę, jest żywy, szczekliwy i w dobrym stanie (byłby po wykąpaniu i ostrzyżeniu;)). Jest też brązowy, nieduży ratlerkowaty kundelek, chyba niezbyt stary (co więc robi na geriatrii?)- te psy szybko mogłyby wyjść. Wiem, że wolontariusze dużo robią, ale okazuje się, że często jest już za późno i naprawdę trudno mieć do lekarza i dyr. pretensję, że nie chcą wydać psa w takim stanie. Duży czarny, chyba niedowidzący też jest piękny i bardzo miły, mógłby się spodobać (mi się podoba, ale dwóch Marcusów nie mogę mieć). Poza tym na geriatrię ludzie sami nie przyjdą. Mam jeszcze pytanie o kościotrupka bez ucha leżącego w szafie(362/12). Naprawdę myślałam kiedyś, że to żarty z psem z szafy, ale on ma tam posłanie. To następny kandydat do interwencji. Na myśl o reszcie ręce opadają... [B]Magdyska25[/B] coś słabo te kciuki trzymałaś;) -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
:-(:-(:-(:-(:-( Sajgonek ma nużeńca, anemię, chore serce, nerki i nie wiadomo co jeszcze! I nie chcą mi go dać, bo musi być izolowany! Oczywiście musiałam sama dzwonić i pytać, potem lekarz i p.dyrektor do mnie zadzwonili. Chyba opiekunka będzie zła, bo uważają, że to ona zaniedbała obowiązki i nie powiedziała o złym stanie psa. Ciekawe, co robili lekarze na cotygodniowym obchodzie, że tego nie zauważyli? Nie omieszkałam im powiedzieć, że gdyby nie moja chęć adopcji, toby tam niedługo umarł i nikt by nie wiedział nawet na co. Nie wiem, czy to wszystko cokolwiek zmieni, obawiam się, że jedynie ograniczą "oglądanie" psów z geriatrii. Okropnie mi przykro, ale mogę na Sajgonka czekać dalej, może go wyleczą. A może walczyć o następną bidę, która powinna być w szpitalu, a nie w zimnym kącie. [B]Apsa[/B] ten malutki piesek po wycięciu guza to chyba nie tamten Okruszek. Ten jest szary i malutki, a tak biedny, że serce się kraje. Oczywiście nie zaniedbali sprawdzić, ile mam już psów z Palucha:mad:. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
No i, drogie cioteczki, zrobił się wielki SAJGON. Oparło się o dyrektorkę, na razie mi psa nie wydali:-(, ale będą jutro dzwonić. Ma mieć zrobione na cito badania krwi, zeskrobiny (bo zaczął łysieć) i po diagnozie będziemy znów rozmawiać. Na dodatek opiekunka dostała wielki o.,że pies 1.zagłodzony (!), bo rzucił się na jedzenie w gabinecie dyr. 2.bez futra(!!) ,czyli nikt nie powiadomił o ew. chorobie 3.brudny(!!!) ,a powinien być wykąpany!!! To ostanie mnie rozbroiło! Jutro druga potyczka, pani dyr. jakby na koniec nieco zmiękła, ale cóż "schronisko jest [B]właścicielem[/B] psa i nie powinno wydawać zwierząt chorych, a przynajmniej niezdiagnozowanych"-cytat. A na razie pies został w pokoju dyr., to chyba lepsze, niż w ostatnim kącie z dwoma ogromnymi owczarami. Pracownicę serdecznie przeprosiłam za to wszystko, ale cóż więcej mogę... Trzymajcie kciuki! Sajgonek wygląda strasznie!!! Widać każdą kostkę, Karmelek przy nim był tłusty!!! A a propos, co to za dwie bidy, jedna po operacji guza, a druga (jakaś pudelkowata czarna) w dwóch małych koszyczkach na lewo od wejścia? Znów mam wyrzuty sumienia, co z pozostałymi...:shake: -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[B]Mapet[/B] chodziło mi tylko o to, do kogo mam się zwrócić w schronisku, ale Twojej osoby lepiej nie pokazywać;). Cóż, będę próbować na żywioł...Zawsze się udawało...Te biedaki pokazujcie od razu na Koszyczku, może znajdzie się więcej osób, które nie mogą zasiąść do wigilijnej kolacji z obrazem umierającego psa. Już jeden-Gacuś, podobny do Karmelka, został pożarty przez innego psa (niektórzy o nim wiedzą), zanim zdążyłam pomyśleć. Teraz zrobię, co mogę. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']wykasujcie to, także z cytatem!!!! a poza tym - jakie są szanse, że ktoś go od dziuniek będzie chciał adoptować. rozumiem chęci, ale też nie mozna dziewczyny wpakować w całkowita eksmisję rodzinną ;-)[/QUOTE] Dziewczyną byłam trzydzieści lat temu;). Pakuję się sama, liczę jedynie na jakąś waszą pomoc w początkowej reanimacji S.(pełna konspiracja, ha,ha). Właściwie chodziło mi o to, czy można żebrać (np. na bazarkach) mając [B]adoptowanego[/B] ( a inaczej się nie da) psa z Palucha. A teraz pokasujcie wszystko... [B]Mapet[/B] czy telefon podany na wątku pudlowatych w w.w sprawie jest Twój, czy kogoś z wolontariuszy? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Wiem, że schronisko nie wydaje psów na dom tymczasowy, ale gdybym mu taki dała (oficjalnie go adoptując), czy dogomania pomogłaby mi go utrzymać? I nie chodzi o jedzenie, bo przy dziesięciu ogonach jedenasty się pożywi, ale sądzę, że trzeba go dokładnie obadać i mocno podleczyć, a ja już mam długi w lecznicy po zeszłorocznych szaleństwach z adopcjami;). Nie mogę przestać o nim myśleć, ale może potem ktoś już zdrowego psa przyjąłby do siebie. Mnie rodzina i tak wyrzuci na zbity pysk z domu, więc nie mogę na stałe wziąć piątego psa. A może też mu zrobić stronę na dogomanii? Wolontariusze dawali też ogłoszenia bardzo starych i chorych psów nawet na stronie Palucha i, o dziwo, pies szybko był wyadoptowywany. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Z pamięci - chyba 1331/12 wagowo Karmelek, tylko łapki dłuższe.[/QUOTE] To naprawdę jest ten sam pies??? Przez pół roku stracił futro na łapach i uszach, schudł i chyba okropnie go coś boli. Może go umieścić na facebooku, ostatnio zaczynam sądzić, że ogłoszenie właśnie tam daje najlepsze rezultaty, zgłaszają się nawet weterynarze. [IMG]http://i50.tinypic.com/x0u39h.jpg[/IMG] I wg informacji ma dopiero rok??? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Pytałam już o numer Sajgonka, ale nie dostałam odpowiedzi. A jaki on jest tak na rozmiary i na wagę? Ten pies nie daje mi spokoju:shake:. -
Może im jednak właśnie chodzi o to, że na kilkanaście lat mają spokój w zakresie drżenia o życie starszego psa, nie denerwują się, że każda niedyspozycja, choroba może być ciężka i na dodatek ostatnia. No i opieka nad starszym psem to wysiłek i psychiczny i pieniężny. Ale ja też nigdy nie wezmę młodego psa, ich szansa na dom jest sto razy większa niż starszego i schorowanego, a ludzie raczej są wygodni i nie myślą, ile nieszczęścia psiego wokół.
-
Bardzo, bardzo mi przykro.:-( Cóż, odszedł następny pies, na szczęście w domu, nie w schronisku. Inne nie mają takiego szczęścia. Bączku- nie wiem, co jeszcze powiedzieć...