Jump to content
Dogomania

Kejciu

Members
  • Posts

    23609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Kejciu

  1. [quote name='Nutusia']To jest myśl! Choć może najpierw niech ta Wróżka sprawi, że będzie można zrobić Konczicie remont generalny ;)[/QUOTE] Póki co wróżka sprawiła że Konczita zjadła mięsko wołowe bo mój tata był u Konczity hehe pewnie nie mógł wytrzymać :) Konczita dreptała po pokoiku jak wszedł - ale nie było nasiusiane - zjadł wszystko i jeszcze chciał! mama mówi że chyba za mało mu uszykowała ;) Kurcze... no może będzie dobrze!!!!!!! :):):):):)
  2. [quote name='malagos']może trzeba ten wyciągnięty ząbek pod podusie mu włożyć, a Wróżka Zębuszka da stały domek? :)[/QUOTE] a wiesz że to niezły pomysł?:) zachowałam go ku pamięci :)
  3. Właśnie dostałam SMS od Mamy ( babci Konczity ) hehe że Konczi ma pakować kocyk i dziś nocuje u moich rodziców ze mną bo się stęsknili za nim a moje psy za mną :) wiecie tak sobie myślę że dla niego też inaczej będzie jak będzie wśród piesków - bo chodził za nimi noskiem ich dotykał - będzie czuł się bezpieczny - a ja będę miała okazję poobserwować moje psy jak się będą zachowywały bo o zostawieniu ich samych póki co nie ma nawet mowy - za krótko się znają ale małymi kroczkami :) Przyszło tez posłanko zamówione przez p. Edytę z Fundacji Jamniki Niczyje - bardzo dziękujemy :loveu: Wieczorkiem zrobię zdjęcia to wstawię :) i mam filmik z porannego spacerku to też wieczorkiem wrzucę :)
  4. Ciekawe co porabia mała KONCZITA :) bo dzisiaj sam został na tyle godzin - ale podejrzewam że słodko śpi....:)
  5. [quote name='anica']... może ten antybiotyk, pomoże na stan zapalny zębów?...a czy wet nie rozważał, usunięcia zepsutych zębów?... w lekkiej narkozie?..[/QUOTE] To było pierwsze co doktor powiedział - zęby do usunięcia i kastracja jak najszybciej ale musi przybrać na wadze aby przeżył narkozę :( no i najsampierw musimy go troszkę wzmocnić
  6. [quote name='Fundacja Jamniki Niczyje']Biedaczek. I tak miał jednak wiele szczęścia, że trafił pod taką opiekę Liczymy, że Tofik stanie jeszcze na nogi ! A czy doktor mówił coś o serduszku ?[/QUOTE] Tak - wczoraj osłuchał go ponownie ten sam weterynarz i drugi zupełnie nowy - powiedzieli że nie słychać jakichś drastycznych nieprawidłowości. Dziś będzie na dyżurze dr Marta która specjalizuje się m. in. w kardiologicznych sprawach więc poprosimy o zrobienie EKG aby mieć pewność że z serdusiem jest w miarę dobrze. Rano Tofik musiał zostać obudzony aby wyjść na spacerek bo spał twardo bardzo - chwilkę podreptał aby nie zabierać go z ciepłego posłania od razu na zimny dwór - ubrał się w ubranko i wyszliśmy. Dwa razy siusiu było i spacerek wokół dużego parkingu - 20 min i ciągnął do domku, to niesamowite że on już wie którędy wychodzi się z za bloku do klatki i do niej sam ciągnie jak siłę zmęczy i chce wrócić - w windzie biorę go na ręce bo zaczyna popłakiwać chyba ze stresu poprostu ale przyzwyczai się - a ja mam dodatkową okazję aby się do niego poprzytulać:) nie zjadł nic - klilka rzeczy podtykałam ale wziął kawałek mięska i widać było pomemłał i wypluł - na pewno bolą go zęby :( Ale popił troszkę i poszedł spać jak wychodziłam No pies idealny! :)
  7. Patrzcie teraz! jakie gustowne ubranko przywiozła dzisiaj Nutusia : Po spacerku zjadłem 2 plasterki wędlinki drobiowej - RC gastro intestinal namoczone mi zupełnie nie smakuje! To teraz z troszkę najedzonym brzusiem życzę wszystkim dobrej nocy
  8. Tofik to straszny panikarz :) na kroplówce jak był z nim mój tata - kwilił cały czas i potem darł się tak że ludzie na poczekalni aż zaglądali co tam się dzieje... :) krew miał dzisiaj pobraną ponownie - wyniki troszkę się pogorszyły - tzn. Doktor powiedział że zaczyna nam wpadać w anemię troszkę ale jutro jeszcze zobaczymy jak jego ogólny stan zdrowia się będzie przedstawiał. mocznik ma 3 razy przekroczoną normę - ale w tej chwili i w tym obecnym jego stanie zdrowia to może być wszystko - generalnie doktor powiedział że jest problem z calym przewodem pokarmowym - podejrzenie zapalenia trzustki. Dostał antybiotyk dzisiaj, kroplówkę wzmacniającą, miał pobraną krewkę - dostał karme RC gastro - mam ją namaczać i podawać ale Tofik nie chce nawet jej ruszyć - ani suchej ani namoczonej. Nutusia nakarmiła go troszkę puszką z wodą za pomocą strzykawki - wyleciał mu jeden ząbek - ale jak śmierdzi....to mało powiedziane... Boję się czy jakiś stan zapalny mu się w pyszczku nie zrobi od tego zęba ( ale tak sobie myślę że skoro dostał antybiotyk to powinno nic się nie wydarzyć ) - nosek ma ciepły i mu troszkę zwilżam wodą - śpi sobie słodko póki co. Na spacerku dzisiaj zrobił też kupkę :) Jutro z lecznicy po 18 będą wydobywały się napewno dźwięki rozpaczy - ale trudno - przeżyję - bo to dla jego dobra :) więc jakoś kroplówkę zniesiemy. Zdjęcia z wczoraj:
  9. Moczu nie badaliśmy - jutro na kroplówce zapytam i złapiemy i zbadamy jak doktor zdecyduje.
  10. [quote name='Nutusia']No fakt - raz lepsze, raz trochę gorsze, ale grzechem byłoby narzekać ;) :)[/QUOTE] Nutusia dobrze wybiera - ma nosa! nie powiem że nie :)
  11. Ojej i ja trzymam mocno kciuki :)
  12. Nie znam wagi Wierki więc nie odpowiem. Dexterka musi określić :):):) Dexterko ile za obróżkę mam przelać?
  13. [quote name='Nutusia']Spoko, spoko - Doktor ma nowe wyzwanie i stawi mu czoła! ;) Może Tofiś ma jakieś swoje pory jedzenia, do których przyzwyczaił się w schronie? Chora trzustka to jeszcze nie tragedia - ustawią leczenie i Tofinio... pójdzie w miasto! :) No ja też tak myślę! a jak sama wiesz JEST GDZIE CHODZIĆ :) będzie dobsie :)MUSI!
  14. Tofik zjadł surowe mięso i troszkę saszetki :-) Woda cała była wypita! więc ma pragnienie bo miseczka całkiem spora - specjalnie nalałam po brzegi aby widzieć ile wypił. niestety mamy już wyniki - wskazują niestety na trzustkę...ogromnie podwyżczone wskaźniki. Mój tata własnie jest w drodze do lecznicy - wdrażamy leczenie i Tofik ma dostac kroplówkę. Doktor nie mógł za bardzo rozmawiać bo mają sajgon i pacjentów - ale jak tylko tata się zjawi to wszystkiego się dowie i ma do mnie zadzwonić. Tofik będzie miał jeszcze raz robione USG - bo Doktor powiedział że wyniki zupełnie nie odzwierciedlają tego co widoczne było podczas uSG i jest zaskoczony :(
  15. [quote name='Nutusia']Ten wątek osiągnął szczyt żenady. Z wielką ulgą kasuję go z subskrypcji...[/QUOTE] ja również - Dokładnie tak....ŻENUA!
  16. Nie ma mokro - nawet jak pije mordusia jest suchutka - jest bardzo delikatny - nawet jak bierze z ręki to delikatnie. Właśnie jedzie do niego kawałeczek surowego mięska :) zobaczymy czy zje - bo mój tata jedzie go odwiedzić i wyprowadzić :) myślałam też aby ugotować mu dzisiaj wątróbkę - jest aromatyczna więc może dziabnie = jak myślicie ?:)
  17. Wieczorkiem wrzucę kilka zdjęć z wczorajszej wizyty w gościach :)
  18. Tofik wczoraj u moich rodziców zjadł mięsko około godziny 17 i podreptal jak osiołek i poszedł spać. Po powrocie do domku nie zjadł nic mimo moich namolnych próśb - nie chciał kurczaka, nie chciał kiełbaski, zjadł 2 kawałeczki pokrojonej parówki ale właściwie były to dwa plasterki pokrojone na świartki... Po spacerku poszedł spać.... W nocy strasznie grało mu w brzuszku - podchodziłam, nakrywałam go, podsuwałam na dłoni jedzenie - wziął może ze dwa kęsy i spał dalej. Około godziny 2 wybudziło mnie cichutkie piszczenie, mamroczenie Tofika, zerwałam się na równe nogi ale jak podeszłam spał sobie zwinięty - może mu się coś śniło i przez sen wydawał takie odgłosy. Wstałam o 5 rano - nie obudził się nawet jak hałasowałam w łazience - dopiero jak zaczęłam dreptać przy szafie koło której leżał podniósł łepek - dostał moc buziaczków i od razu złapałam szeleczki i wyszliśmy na dworek - 3 razy siusiał ( bo pije sporo wody w domku więc dobrze ), kupki nie było - po powrocie nie chciał zjeść nic - od nowa wtykanie, podtykanie wszystkiego.... nie chciał - dreptał sobie powolusiu ale nie chciał nic zjeść :( Na koniec wziął ode mnie pół plasterka wędliny drobiowej ( oczywiście drobniutko porwanej ) wydaje mi się że jednak jest problem z tymi zębami i go bolą dlatego może boi się chwytać jedzenie... do godziny 9 miała zostać z nim Babcia ( moja mama ) Po 10 zadzwonię do lecznicy zapytać czy są już wyniki i opowiem o wszystkim - możliwe że konieczna będzie kroplówka - moj tata zwolni się z pracy i wtedy z nim podjedzie. Dr Darek pracuje dzisiaj do 15 potem będzie dr Hubert ale gdyby była konieczna wizyta po 15 to poproszę o przekazanie wszystkich informacji dr Hubertowi a w razie czego ściągnę dr Darka do lecznicy bo jest zawsze pod telefonem... Boję się jednego - że była euforia na początku, jadł bez problemu bo może odrabiał straty w schronisku, odespał, napewno poczuł się bezpiecznie i boję się żeby teraz właśnie się nie poddał i żeby to nie był już ten czas kiedy będziemy musieli zacząć walkę....bo zapewne wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę że taki moment może w każdej chwili nastąpić... ale nie chcę nawet o tym teraz myśleć.
  19. Na porannym spacerku było dwa razy siusiu - potem pojechaliśmy do lecznicy. Jak nas pan doktor zobaczył - powiedział " O Boże - skąd wy go macie taka chudzina!!!" Tofiś waży 6,4 kg Próbowaliśmy pobrać mu krew - darł się w niebogłosy - doktor próbował pobrać strzykawką ale krew nie leciała - nakłół go a my razem z moją Mamą i panem Piotrkiem trzymaliśmy krzyczącego Tofika - krew ma tak gęstą że doktor powiedział że można ciąć jak czekoladę... naprawdę jak patrzyłam to wogóle nie leciała.... Podstawowe wyniki jakie mają możliwość zrobienia od razu w lecznicy wyszły w miarę w porządku - rozszerzone będą na jutro rano. Zrobiliśmy też USG - na obrazie widać torbiele wokół gruczołu krokowego, przerośnięta strasznie prostata - doktor powiedział że jak troszkę go odbudujemy konieczna będzie kastracja. Problem ma też w jamie ustnej - kilka zębów już nie ma a kilka jest do usunięcia - bo w buzi ma bagno... ale to na spokojnie z ząbkami nic pilnego - najważniejsza będzie kastracja. Pozatym wątroba, trzustka obrazowo w porządku bez widocznych zmian - ale zobaczymy jak narządy pracują gdy otrzymamy jutrzejsze wyniki krwi. Ale z obrazu USG tragedii nie ma. Na USG Tofiś był już bardzo dzielny :) Doktor pytał jaką robi kupę - ale od wczoraj żadnej nie było - dopiero jak wyszliśmy z lecznicy - była i kupa!!! :) weszłam do gabinetu mówię Doktorze mamy kooopę a doktor " Lecę zobaczyć " :) hehe podszedł i mówi ALE ŁADNA KUPA :) więc wsio ok od razu pobraliśmy ją do zbadania :) także nam się fartnęło :) :) Generalnie nic złego na pierwszy rzut oka się nie dzieje - doktor powiedział że martwi go ta informacja że on w schronisku podobno dużo jadł a nadal chudł więc najbardziej czekamy na wyniki trzustkowe w tym momencie. Pozatym koniecznie musimy go odkarmić i wzmocnić - na stawy dzisiaj nic nie dostał - doktor jutro zdecyduje czy będziemy do prześwietlać - i zobaczymy jakie leczenie wdrożyć. Dostaliśmy witaminki CanVit mam podawać pół łyżeczki rano i pół wieczorem. A jutro już będziemy wiedzieć więcej co w tym małym ciałku siedzi :) Doktor powiedział jeszcze jedną niepokojącą rzecz - próbował go osłuchać - ale tak wył że nie bardzo się to udało - ale najprawdopodobniej ma niedomykalność komory serduszka - Tofik tak się wiercił i wył że doktor za bardzo nie mógł serdunia posłuchać. Zwrócił jeszcze uwagę na jedną rzecz - mianowicie powiedział że troszkę jego zachowanie i ruchy nie podobają mu się neurologicznie - ale nie chciał rozwijać tematu nie mając jeszcze nawet podstawowych wyników krwi (bo to było przed pobraniem na samo dzień dobry ) Powiedział że powinno być dobrze - guzów na narządach raczej żadnych nie stwierdzono - wiadomo swój wiek ma i ze starczymi przypadłościami musimy się liczyć po powrocie z lecznicy Tofiś zjadł czyli koło godziny 11 i poszedł spać a ja wymknęłam się na kilka godzin na rodzinną uroczystość - chciałam też sprawdzić jak zachowa się jak zostanie sam bo jutro niestety muszę jechać już do pracy. Po powrocie zastałam Tofika leżącego na chodniczku w łazience - jeszcze nie mam drzwi do łazienki ani do pokoju bo czekam na realizację zamówienia więc chłopaczek może chodzić gdzie mu się tylko podoba ;) Było sioo w pokoju ale miał prawo bo po powrocie z lecznicy i przeżyciach pił dużo :-) Ewidentnie jak czuje wiatr i piasek oraz trawkę - ogonek automatycznie się podnosi i tempo dreptania się zwiększa :) dzisiaj nawet już ciągnął na smyczy!!! :) Także powolusiu się regenerujemy :) W chwili obecnej jesteśmy u moich rodziców - na dworku odbyło się zapoznanie z moimi dwoma psami - Sabą i Cyganem - obawiałam się tego bardzo ale moje psy zachowały się totalnie z klasą o którą ich naprawdę nie podejrzewałam. Tofiś jak poczuł Sabę i dotknął ją noskiem zaczął popiskiwać i lecieć strasznie za nimi - one obwąchały i poleciały załatwiać swoje sprawy - a Tofiś próbował ich dogonić :):):) Ogon w górze i do przodu :) chodził sobie po mleczach i jak na złość zostawiłam telefon w domu i nie miałam jak cyknąć całej trójce zdjęcia w żółtej scenerii :):):) Po wejściu do domu rodziców Tofiś dreptał sobie po pokojach - moja Mama przygotowała jedzenie i cała trójka zjadła w spokoju w kuchni oczywiście pod naszym nadzorem :) potem " impreza " przeniosła się do dużego pokoju - chodzili za sobą i się wąchali a ogonek Tofika delikatnie zaczął się majtać :):):) To dobry znak! :) Zabieram wszędzie ze sobą jego kocyk ten z Ikea - Tofiś się umęczył spacerkiem i widać już było że szuka miejsca aby cobie kimnąć - położyłam mu kocyk a od poszedł pokopał w nim troszkę i położył się spać :) moje psy dolatują i wąchają go zaniepokojone że się nie rusza i lekko chrapie bo chciałyby się chyba nadal bawić :) Poczekam aż się obudzi i wracamy na " swoje " :)
  20. [quote name='teresaa118']Ten wyciek z penisa moze oznaczac powiekszona prostate. Moj pies tez tak mial(zielonkawa wydzielina), po zoperowaniu jest juz spokoj.[/QUOTE] Też się tego troszkę obawiam że to może być to - ale operacja w takim stanie w jakim on teraz jest chyba nie bardzo jest możliwa - ale nie jestem lekarzem więc się nie wypowiadam bo nie mam zupełnie wiedzy w tym temacie - zobaczymy co powie dzisiaj dr Traczyk. Pierwsza noc spokojna - jak byłam wczoraj odprowadzić Nutusię która nas odwiedziła - to troszkę podreptaliśmy we trójkę jeszcze - i Tofik tak chyba się zmęczył że jak padł około 1 - tak śpi prawie w takiej samej pozycji do tej pory. Ja poszłam spać po 3 - ale już w gotowości jestem ubrana jak się niuniuś obudzi to od razu polecimy na dworek :)
  21. Na informację jeszcze czekamy - kciukamy - sprawa możliwe że wyklaruje się w tym tygodniu :)
  22. Zapraszam od razu na pierwszy bazarek dla Tofika - http://www.dogomania.pl/forum/threads/252924-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-dla-Tofika-i-Wierki-do-31-05?p=22129533#post22129533
  23. [quote name='JamniczaRodzina.']Jamniś jest w schronisku we Wroclawiu [URL]http://schronisko.in/nr664-14/[/URL][/QUOTE] Jamniś został ochrzczony imieniem TOFIK :) przyjechał dzisiaj do mnie na tymczas :) Osoby chcące śledzić dalsze losy Tofika - serdecznie zapraszam na wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252939-bezimienny-16-letni-Pan-Jamnik[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images62.fotosik.pl/965/4266ac81b25bcaf7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images63.fotosik.pl/963/d15dec1b008891bamed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images64.fotosik.pl/965/597719003c971c23med.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...