moja sadystyczna propozycja - Imka na smyczy przypięta do klatki a reszta w klatce! :D
ZIARTOWAŁAM :)
pewnie klatka by Ci Nutusiu tak podłogę zryła że nie potrzeba cyklinować - zakładam wersje optymistyczną że Imka by robiła za KONIA i ciągała towarzystwo po okolicach :D w których nie było by im dane tego dnia na wolności przebywac :)
jak KARA to KARA! :)
a nie jakieś tam popierdółki :D