Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Moli@
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Noooo, jutro puścimy..., dobry pomysł :) -
Mam taką nadzieję..., że szybko znajdzie odpowiedzialnych swoich ludzi :) "padła" po spacerku ,)
-
Filigranowa sarenka :)
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Ładna, przesympatyczna panienka..., proszę podziwiać jak pięknie "idzie" przy nodze :) Ma na sobie "stare" gacie..., noszone, prane a wyglądają jak nówki, porządnie uszyte z dobrych tkanin -
-
Gdy wiało i padał deszcz wychodziła w golfiku ... Promyczek ma dwa golfiki a chodzi w jednym , )
-
Sowa, od razu mnie poderwałaś do sprawdzenia..., chyba rodziła. Po przyjeździe brzuszek był obrzmiały, wet badał była obrona mięśniowa. Dziś jest OK..., rano kupka wzorcowa. Pojedzie ze mną po odbiór badania i poproszę naszą wetkę o sprawdzenie.
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Jedną deklarację stałą 50,00 zł - Anna G.R. ze Szczekocin od lutego Fundacja Bonifacy - opłaci koszt wizyt w lecznicy Stowarzyszenie "PSIEroty z Podlasia" - kupią co miesiąc puchy dla Pikusi -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Rozliczenie wpływów i wydatków na pierwszej stronie -
Wpłynęło na konto 152,00zł / 25.02 - mdk8 "wet Rudzia" Dziękuję :)
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Codziennie nie jeździ na wózeczku..., dzień wózka / dzień nosidełka. Umiejętność chodzenia w nosidełku ułatwia życie...Pikusia nagina w mieście chodniczkiem, wchodzi do lecznicy, sklepu..., samochodu. Na krótki spacer wyprowadzić w towarzystwie innego psa. Prowadzę małą trzymając w jednym ręku smycz i szelki nosidełka - obie trenujemy. Uczy się chodzić na smyczy, stać obok - nie chcę żeby siadała wszędzie (glebie, podłogach w sklepach, chodnikach...). Pikusia waży prawie 20kg utrzymanie/manewrowanie wymaga wprawy i zgrania .... opiekun - pies Doba czasami za krótka ,) Nie mam czasu dojechać do weta i odebrać wyniku badań Promyczka...(telefon zajęty albo nikt nie odbiera ). Non stop trzeba zgrywać wypady/załatwianie spraw..., ustalać hierarchię :( Pod koniec tygodnia jadę odebrać płytkę z prześwietleniem Pikusi - niezbędna do przygotowania panienki do elektrostymulacji (wygolenie pola) i już zaplanowałam wskoczyć do lecznicy po wynik Promyczka. Mamy trzy psy prowadzone przez trzy lecznice ... -
O nie ,) Poker nie pozwalam nowo przybyłym psiakom wskakiwać na kanapy tym bardziej do łóżka. Mają do dyspozycji legowiska, fotel. Zawsze powtarzam przy adopcji...proszę kupić legowisko, proszę nie pozwalać psu wskakiwać na ludzkie siedziska / kanapy bo to się źle kończy..., pies przejmie kontrolę nad opiekunem to tylko kwestia czasu.
-
Wieczorny spacer przy świetle latarki i nielicznych latarni główną wsiową drogą. Panikuje na sam widok nadjeżdżającego samochodu...ale wychodziłyśmy co chciałyśmy. Kierunek dom załapała błyskawicznie - od razu przyspiesza i biegnie przodem. Na podwórku prosto pod drzwi..., w domu kierunek schody i sprintem na górę :)
-
To pinczerka (bardzo, bardzo w typie, może z pseudo) czyli aktywny pies
-
Rudzia potrzebuje czasu..., nowe otoczenie, nowi ludzie, psy...nowe wymagania - nauka chodzenia na smyczy. Kiedyś miała dom..., nikt nie wie jak długo błąkała się po polach / wsi. Wychudzona, przestraszona...cała w kleszczach. Ja tylko opisuję jej zachowanie...z każdym dniem będzie się zmieniało.
-
Daje jedzenie i smaczki... Gucio zareagował jak Ptyś na tatę Pani...tylko Ptysiek po prawie dwóch latach a urwis Gustaw postawił się praktycznie na dzień dobry
-
Całą drogę nawijałam Rudziu...ślicznotko, kochanie..., mądra suczka, dzielna panienka...itp ,)
-
Dzwoniła dziś Pani Kasia..., Gucio szczeka i powarkuje na na Jej tatę :(