Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Moli@
-
Tyś(ka), bardzo dziękuję za ogłoszenia dla Fifi :)
-
Już po wizycie w lecznicy. Temperatura 38 stopni - nie ma gorączki, w USG - płuca OK osłuchowo też bez szmerów, USG - ropień w macicy nie powiększa - nie rozlewa. Mamy szansę wyleczyć antybiotykiem. Kontrolna wizyta w poniedziałek. Nie musimy jechać jutro ze względu na poprawę stanu ogólnego małej, w domu podam zastrzyki (antybiotyk + przeciwzapalny) Koszt: - 18.12 (pierwsza wizyta ) 230zł (paragon) - 19.12 ( druga wizyta ) 44zł (paragon)
-
Jadąc do weta nie miałam pojęcia że jest ropomacicze - nie było wycieku wydzieliny na zewnątrz, charakterystycznego zapachu. Co mnie zaniepokoiło : - rano nie przybiegła przywitać się tylko leżała w legowisku - nie wstała na hasło idziemy na siusiu - wzięłam na ręce a brzuszek gorący - nie biegła a szła wolno - nie podskakiwała przed śniadaniem - jadła wolno bez apatytu Nie było na co czekać tylko gnać do weta. Szczerze mówiąc myślałam że zaziębiła się ... u nas chłodno, wilgotno to nie jest dobra pogoda dla staruszków. W lecznicy okazało się że gorączka - 40 stopni. Od razu pobrali krew ..., pierwsza myśl pokleszczówka - rozszerzone badanie ale czterokrotny wynik ujemny. W międzyczasie wet osłuchał, obejrzał dokładnie... miał już pierwsze wyniki krwi mówiące o dużym stanie zapalnym, zrobił USG ... i się zaczęło :( Jak coś złego się dzieje to zawsze w nieodpowiednim czasie :( Tu adopcja Fifi - przyjeżdża Rodzina a tu Roxi osowiała. Pojechałam z Fifi do Białego - przekazałam spotkałam się z Państwem, pomachałam łapką..., wróciłam po Roxi i pojechałyśmy do weta (do Białego)
-
Wieczorem Roxi poczuła się lepiej (po lekach)...., wychodziłyśmy częściej na siusiu bo dostała furosemid (wet chciał przepłukać). Ma pić i siusiać. Zameldowała się z Promykiem do łóżka, przytuliła się podtykając główkę do głaskania. W nocy spała spokojnie..., rano było nasiusiane (spodziewałam się). Dziś zdecydowanie aktywniejsza..., biegała w ogrodzie - było siusiu i kupka (ciemna - dostała żelazo) Śniadanie wciągnęła błyskawicznie - podskakiwała w oczekiwaniu na miseczkę. Jedziemy do weta na kontrolę + podanie leków.
-
W podróży i z domu :) Rodzina przyjechała pociągiem, (nie pisałam żeby nie stresować Was). Spotkaliśmy się w Białym..., spędziliśmy ponad dwie godziny. Zapakowałam w przedziale..., pomachałam łapką. Fifi w mieście bezproblemowa..., wchodziliśmy do dużego sklepu zoologicznego, byliśmy na dworcu PKP - po bilety (zero reakcji na ludzi, na odgłosy z megafonu). Nie boi się ruchu ulicznego. Przejechaliśmy się samochodem - siedziała grzecznie na kolanach u Pani. Kaganiec był...w torbie ,), nie zakładaliśmy i nikt się nie przyczepił (konduktor też nie) Na Rodzinę zareagowała bardzo dobrze... Trzymamy kciuki!!! Fifi która bała się mężczyzn ,)
-
Wczoraj dzwoniła Pani..., dojechali bez problemu, Fifi nie wymiotowała (podałam jej 1/2 tab Aviomarinu pół godziny przed wyjazdem) Nieśmiało zwiedza dom..., w kuchni fajnie - bo wpada coś pysznego do mordki ,), W trakcie naszej rozmowy odsypiała stres na kanapie ,). Na smyczy nie ciągnie..., wychodzili na siusiu do ogrodu. Niepewna ale nie chowa się po kątach. w domu Zdjęcia chyba zaklęło..., są problemy - miele , miele nie otwiera :( ioj ma na telefonie i jest w kontakcie z Panią......, dziś na spokojnie będą kombinować ,)
-
Fifi dojeżdża do domu :) Sympatyczni ludzie..., Pan wyyyysoki 190 jak nie więcej a Pani malutka, drobniutka góra 150. Fifi do pana figlarnie machała ogonkiem, siedziała na rękach, pozwoliła się nosić..., wąchała, dotykała noskiem twarzy. Chętnie maszerowała z Panem na smyczy. Czyj to będzie piesek? :) Pani założyła kubraczek - zakładany na przednie łapki i zapinany na napy na brzuszku..., czerwony z kapturkiem ,) Nie chcę zapeszyć, mam nadzieję że będzie dobrze. Nie zabijajcie..., nie mam zdjęć :( nie włożyłam do aparatu karty pamięci (siedziała w laptopie) Pierwszy raz wycwaniłam taki numer :( Chyba z nerwów. Przepraszam... Mam obiecane zdjęcia jeszcze dziś.
-
Sympatyczna, wesoła, grzeczna sunia..., mam nadzieję że rodzina pokocha panienkę.
-
Dopatrzyłam się :)
-
Cerenia, kupuje się w lecznicy? doczytałam, dzięki :)
-
Przyjazd potwierdzony :) Pani zadzwoniła "oczywiście jutro przyjeżdżamy po Fifi"
-
Szaguś w dobrej formie oczywiście na ile pozwalają biedne nóżki i te cholerne zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Po ogrodzie dzielnie tupta..., nawet "biegnie" za koleżeństwem oszczekać koty za ogrodzeniem ,) O swoje potrafi się upomnieć..., je bez problemów - potrafi wciągnąć ,), lubi pobyczyć się na kolanach, poleżeć przy pańci ,) Prawdziwy pies :)
-
Puchy dla sierściuchów dojechały...
-
#AdoptujŚwiadomie: Pudelek szuka domu dla porzuconego Siemka - Pudelek