-
Posts
23499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
tak, byłby to prawdziwy cud, bo czarne pieski zawsze maja pod górke...ale są na szczęscie ludzie, którzy potrafią patrzeć sercem... Dostałam dziś kolejny sms od Pani Koffinkowej:) Sunia zaczęła normalnie się załatwiac i coraz lepiej jeść. Pani jej zostawia pełną miseczke i ma stały dostęp do karmy, żeby wiedziała, że to jej i może jeść do woli. Ja Pani wraca z pracy to Koffi wita ja radośnie, dziś rano nawet chciała iśc do pracy z Panią:) Boi się wychodzić na spacery, tak to wygląda jakby obawiała się, że już do tego domu nie wróci, a przecież dobrze jej tam:) Pani dużo do niej mówi i drapie za uszkiem. Wszystko jest na dobrej drosze. Obie są szczęśliwe :)
-
Sterylizacja suni kosztowala 250 zl. Paragon lecznica wystawila wspolny z zabiegiem Tosi ktory byl tego samego dnia - sorki :( Pani z Mikolowa dzwonila i znow nie moglysmy sie nagadac:) bedzie domek ale teraz jest myslenie czy dla Imki czy jednak dla Czarusi Ps. Jesli juz znalazla nas Pani tutaj na dogomanii to.pozdrawiam serdecznie! :))
-
Imcia jest juz w domu po sterylizacji. Okazało się, że miała początki ropomacicza:( więc idealny moment na sterylizacje...dobrze że tak wyszło. Rozmawiałam tez dzisiaj z drugim domem z Mikołowa który jest zainteresowany jej adopcją. Jutro poznam ostateczną decyzje, czy robimy wizyte PA. Pani naprawde super...ale rodzina ogólnie duża, więc wszyscy musza być na TAK :) :)
-
-
-
-
-
Kochani, chciałam jeszcze kilka dni odczekac, ale mam tak wielką potrzebie podzielenia się szczęściem, że już nie wytrzymam :) Zdarzył się cud prawdziwy- KOFFI MA DOM <3 Wszystko potoczyło się błyskawicznie i jak w bajce jakiejś o kopciuszku:) zrobiłam jedno jedyne ogłoszenie, bez żadnej wiary, ale serca dałam duzo od siebie i całkowita szczerośc w ten tekst...i zdazył się cud! dosłownie 3 godziny po ukazaniu sie ogłoszenia zadzwoniła Pani Bożena. KObieta wspaniała, psiara, od 20 lat zajmowała się najpierw jamnikiem, potem bardzo chorowitym i problematycznym beaglem. 3 miesiące temu pożegnałam z wielkim bólem przyjaciela beagla i postanowiła, że albo juz nie będzie miec psa, albo da dom takiemu, który będzie w wyjatkowej potrzebie i bez szans na adopcje Gdy zobaczyła Koffi- wiedziała, że to ona... Pani miała pewne watpliwości, głównie dotyczace tego jak przezyje rozstanie z kolejnym psim przyjacielem. Poprosiła o noc na przemyślenie, ja też owej nocy mało spałam myśląc...i rano sądziłam, że raczej sie nie uda, ale rano Pani zadzwoniła, że MUSI, musi dac dom właśnie jej i Koffi musi być w domu przed świętami. Pani mieszka w Katowicach, kawałek za Spodkiem, w bloku na 1 piętrze z windą. Mieszka sama, ale ma też Pana- przyjaciela, z którym się odwiedzają, on także ma pieska z adopcji. Pani pracuje na UŚ, więc 8 godz Koffi zostaje sama w domu. Rozmawiałam długo z Panią telefonicznie, wypytałam o wszystko, Pani zaprosiła na wizyte PA ale tez zależało jej by Koffi jak najszybciej była już w domu, więc tez po rozmowie z Kasią ustaliłam, że Pani od razu jedzie z tym Panem- przyjacielem zapoznać Koffi i jesli zaiskrzy i Pani się okaże także na zywo super, to Koffi pojedzie a po Nowym Roku zrobimy wizyte poadopcyjną:) No i....udało się. Koffi 17 grudnia przeprowadziła się do Katowic:) wszystko u niej dobrze. Spi ładnie w nocy na legowisku, chodzi na spacerki, apetety na słaby, ale jest coraz lepiej..Pani pisze smskami wieści... Dzis dostałam taką informacje: Dzień dobry. U Koffi coraz lepiej. Dzisiaj wyszła mnie przywitać (po powrocie z pracy jak myśle ;). Je już tez lepiej. Ona boi się jeść. Zjada w nocy albo kiedy karmie ją z reki ugotowanym kurczakiem. W nocy zjadła rosół z kurczakiem. Wydaje mi sie że już lepiej wygląda. Wszystko się ułoży. Trzeba tylko dużo miłości i cierpliwości. A to jej moge zagwarantować:) Eh. Trzymajcie kciuki nadal za czarnulke, żeby wszystko było dobrze, żeby była szczęsliwa i całkowicie zaufała swojej nowej Pani. pozostaje mi jeszcze rozliczyć finanse Koffi. Wpłaciłam już Kasi 300 zł za hotelik za grudzień, bo nawet nie śniłam o takim rozwoju sytuacji, więc musze teraz troszke zmienić w rozliczeniu: - 170 zł hotelik (wpłaciłam 300 więc 130 zł będzie za 13 dni stycznia Czaruni) - 38 zł chip koffi - 39 zł rejestracja chip Koffi -
-
-
-
kochana, z tego co przeczytałam Aluś jedzie najpierw do Wrocławia do hoteliku z behawiorystą. Tam trochę go ogarną, wyrobią mu paszport i dopiero za kilka tygodniu pojedzie do domu docelowego do Holandii. Z komentarzy opiekun wydaje się bardzo sensowną osobą- pokryje całe koszty związane z ogarnięciem pieska w hoteliku. Zapowiada się dobrze to wszystko
-
Imcia dostała deklaracje od Zorki:) Dziękuje Kasia umówiła sunie na czwartek na sterylizacje i chipowanie. Rozmawiałam z wizytatorką i ogólnie- ona ma podobne watpliwości jak ja, dodatkowo mówi, że to nie jest ciekawa część miasta....no- ja z rozmowy sądze raczej że to ktoś odpowiedzialny, sensowny, ale wiadome- kontakt osobisty to może być coś całkiem innego. Powiedziałam wizytatorce że wole żeby wizyta wypadła negatywnie niż żeby pies ucierpiał, tym bardziej że to jest spora odległość, więc czekam na jej odczucia. Ma dane, wszystko przedstawione, mam nadzieje, że w tym tygodniu uda jej się umówić na wizyte.
-
Z tego co wyczytalam przed chwila na facebooku to Alus jest zarezerwowany i ma miec dom w Holandii. Oby nie czekal za dlugo na wyjazd bo.moze nie doczekac A Cleo tez mi bardzo zapadla w serce.
-
Dziekuje wszystkim za chec pomocy Kontaktowalam sie z Panem przed chwila i bez problemu dopasuje sie do wizytatorki i najwyzej wyjdzie z pracy na chwile by spotkac sie w godzinach przedpoludniowych Zona z tego co zrozumialam jest caly czas w domu Takze poprosze Pania z Chaty Leona ktora zglosila sie na grupie wizytatorow na facebooku Z Kasia rozmawialam i jej zdaniem sunia odnajdzie sie w tym domu bez problemu pozostaje tylko jeszcze sterylizacja Trzymajcie kciuki. Zobaczymy co z tego wyjdzie