-
Posts
23499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Dziewczyny, sprawa adopcji ŚLiwki wydaje się przesadzona. kontaktowałam się z ta wskazaną grupą / stowarzyszeniem prozwierzęcym z Pani okolic. Jedna z dziewczyn powiedziała, że bardzo chętnie pójdzie na wizyte PA, ale bardzo dobrze zna ludzi, jest to odpowiedzialna, ziwerzecolubna rodzina. Jako technik weterynarii miała pod opieką zwierzaki Pani, leczyła, sterylizowała, była tez przy śmierci poprzedniej suni...Poleca ten dom Stwierdziłam, że rekomendacja mi wystarczy. Jutro zadzwonie do Pani, by jeszcze chwile porozmawiać. Ale dom jest dla mnie pewny, no chyba, że Pani jednak się wycofa... Pisałam tez dzisiaj z sympatyczną Panią w sprawie Fruzi. WYmieniłyśmy myśle ok. 10 wiadomości przez olx. Dom wydaje sie dobry, tylko mam wrażenie, że jeszcze nie sa w pełni przekonani. Poprosiłam o przemyslenie na spokojnie i kontakt telefoniczny jeśli będzie zainteresowanie dalsze ;) także...trzymajcie kciuki :)
-
-
-
Aktualizacja: KIWI - opuścił schronisko
-
-
Dziękuje dziewczyny. Wczoraj wspominałam Wam, że miałam obiecujący telefon o ŚLiwke, i że jeśli Pani się zdecyduje to ja będe mocno na TAK. No i...dziś Pani zadzwoniła :) chce Śliweczke. Pani jest już też po rozmowie z Anetą, na której tez zrobiła dobre wrażenie. Pani mieszka w domu z ogrodem. Ma sunie goldenke 10 m-czną, którą jeździ na szkolenia dogoterapeuty. Ma tez 2 koty domowe, niewychodzące. Wczesniej 11 lat miała tez psiaka goldena. Pani pracuje z domu, razem z nią mieszka 16 letni syn. Sunia codziennie jest zabierana na długie spacery. Śliweczka tez będzie spacerować na długiej lince. Rozmawiałyśmy o przeszłości Sliweczki i o jej bezpieczeństwie. Ale Pani jest osobą świadomą, odpowiedzialną, niczego w sumie nie musiałam jej tłumaczyć, wszysko rozumie i mam wrażenie, że przemyślała bardzo dokładnie wszystko na temat adopcji akurat TEJ suni. Czuje, że to jest właśnie ten dom, chociaż z Anetą mamy trochę zmartwienie o zwierzaki- czy cała grupa się zaakceptuje? Śliwka w ogródku u Anety goni kotka, ale moim zdaniem kot w domu to dla psa zupełnie co innego, tym bardziej że te koty są od zawsze z psami więc pewnie potrafia sobie psa ustawić. Poprosiam o wizyte Pania która prowadzi grupę pomocową dla zwierzaków: "Mania pomaga". To najbliższa organizacja prozwierzęca z tego terenu (Pani mi podpowiedziała ;)). Pani sama przyjedzie po Śliweczke 18 lub 19 marca. Proszę o kciuki :) ps. dwa ogłoszenia ŚLiwki które wczoraj wyrózniłam podmienie na Fruzie, żeby sie nie zmarnowały ;) :D
-
Wyrózniłam 2 olxy dla SLiweczki i 1 dla Fruzi to jest 17,80 zł x 3= 53,40 zł Oby ktoś sensowny wreszcie zadzwonił... Tu wyrónione ogłoszenia: https://www.olx.pl/oferta/mini-owczareczka-sliwka-urocza-3-letnia-sunia-szuka-domu-CID103-IDyV5Ss.html https://www.olx.pl/oferta/fruzia-cudna-czarnulka-ulozona-mila-sunia-po-przejsciach-CID103-IDyU2pH.html https://www.olx.pl/oferta/sliwka-ulozona-lagodna-mini-owczareczka-do-adopcji-CID103-IDyT9ou.html
-
-
-
Gabrysiu, ja niestety nie wiem:( ale w tym momencie jedyne co przychodzi mi do głowy to pomoc zrównoważonego psiaka który da jej przykład. Rozumiem Twój stres i się nie dziwie, ale to dopiero kilka dni minęło i przede wszystkim potrzebny jest czas. Moim zdaniem za tydzień max dwa to będzie inna sunia. U nas w przytulisku te psiaki które długo głodowały (tułały się lub nie były karmione) praktycznie w ogóle nie chcą opuszczać kojców na początku...spacery tylko w pobliżu, króciutkie, załatwianie tylko w kojcu. To się stabilizuje dość szybko zwykle w przeciągu tygodnia. My nigdy nie wiemy co te biedaczki przeszły kiedyś....każdy piesek tez ma inna wrażliwość. Biedna Sarunia. Mimo wszystko jestem pewna, że będzie dobrze.
-
ojoj...bardzo, bardzo dziwne to zachowanie. A poza zalatwianiem w domu- jak ona się zachowuje? do ludzi? do innych zwierząt? na spacerach? U nas w przytulisku mamy i psy kojcowe i psy łańcuchowe...moim zdaniem ona jest w wielkim stresie, to wycie tez o tym świadczy. Mam nadzieje, że u Kasi poczuje się pewniej, może tez inne psiaki dadzą jej wsparcie. A czy u Joasi są jeszcze jakieś psiaki z którymi ma kontakt ? (sorki, że tak wypytuje, nie złośliwie czy coś, chce jedynie jakoś pomóc)
-
tak, to wszystko oglądałam. Kochany ten psiak, taki ufny po tym wszystkim co przeszedł :( :(