Jump to content
Dogomania

Sigourney.Weaver

Members
  • Posts

    452
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sigourney.Weaver

  1. i taka ciekawostka (nie mogłam się powstrzymać) : Bebe NIDO DE CONDORES … [URL]http://www.youtube.com/watch?v=HS0JuB628B8[/URL]
  2. Sorry ale to temat tak ważny, ze względu na filmik, że nie powinien być na samym dole strony, bo może umknąć zainteresowanym rasą, a nie powinien :)
  3. Ta książka to nadzieja dla polskiej kynologii :) Błagam psiarzy : zapoznajcie się z tą pracą , a przynajmniej przybliżcie sobie budowę anatomiczną psów :) i wzorce ras, które was interesują :) świadomi kynologicznie nabywcy, to jedny sposób na walkę z miernymi hodowcami zalewającymi rynek psami, które czasem z trudem można rozpoznać jako przedstawicieli konkretnych ras... Wszyscy pamiętamy co w połowie lat 90ych stało się w Polsce z Rottkami... i widzimy co teraz dzieje się Labladorami. Nie pozwólmy rozłożyć na łopatki Dogo Argentino :)
  4. A dla porówania proszę rzucić okiem na psy prezentowane w 22-23 października w Poznaniu : 22-23 października 2011 [URL="http://www.youtube.com/watch?v=yGmZeqGNmao"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=yGmZeqGNmao[/COLOR][/URL]- Bambino NIDO DE CONDORES [URL="http://www.youtube.com/watch?v=hM-S9o8KSl4"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=hM-S9o8KSl4[/COLOR][/URL]– Bombon NIDO DE CONDORES (cz.1) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=5uvSNKetkgA"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=5uvSNKetkgA[/COLOR][/URL]– Bombon NIDO DE CONDORES (cz. 2) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=FStZzzZiHlo"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=FStZzzZiHlo[/COLOR][/URL]– Bombon NIDO DE CONDORES (cz. 3) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=9wpQgswPGAA"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=9wpQgswPGAA[/COLOR][/URL]– Chiko Rikki-Tikki IZ LUNNOY STAI (cz. 1) - sobotni (22.10.2011) Zwycięzca Rasy [URL="http://www.youtube.com/watch?v=MVtiI059-Y4"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=MVtiI059-Y4[/COLOR][/URL]– Chiko Rikki-Tikki IZ LUNNOY STAI (cz. 2) - sobotni (22.10.2011) Zwycięzca Rasy [URL="http://www.youtube.com/watch?v=O0ZBo7vGomo"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=O0ZBo7vGomo[/COLOR][/URL]– Chaco DEL BAGUAL (cz. 1) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=-v5RDwBFDsE"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=-v5RDwBFDsE[/COLOR][/URL]– Chaco DEL BAGUAL (cz. 2) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=6a8Dwuf3fsA"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=6a8Dwuf3fsA[/COLOR][/URL]– Porównanie Chaco & Bambino [URL="http://www.youtube.com/watch?v=vP4WL43Al8s"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=vP4WL43Al8s[/COLOR][/URL]– BOB z 23 pażdziernika -> Bambino NIDO DE CONDORES [URL="http://www.youtube.com/watch?v=lfYyJChnkjw"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=lfYyJChnkjw[/COLOR][/URL]– Camorra NIDO DE CONDORES (cz. 1) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=heX5kE7dHLM"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=heX5kE7dHLM[/COLOR][/URL]– Camorra NIDO DE CONDORES (cz. 2) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=LjJoesIEE6Y"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=LjJoesIEE6Y[/COLOR][/URL]– Criollita NIDO DE CONDORES [URL="http://www.youtube.com/watch?v=CMTc7qHvS3w"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=CMTc7qHvS3w[/COLOR][/URL]– Criollita & Camorra [URL="http://www.youtube.com/watch?v=9K81IUlX_aY"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=9K81IUlX_aY[/COLOR][/URL]– Camorra & Criollita
  5. Mam 2 filmiki :) i proszę o pomoc w porawnym opisaniu psiaków z filmów :) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=oWxKFHGwy1Q"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=oWxKFHGwy1Q[/COLOR][/URL] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=5Np6ORdM25A&feature=mfu_in_order&list=UL"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=5Np6ORdM25A&feature=mfu_in_order&list=UL[/COLOR][/URL]
  6. Sorry , bo to nie na ten temat :) chodzi o wystawę 23.10.2011 ale może ktoś pomoże opisać filmy ? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=5Np6ORdM25A[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=oWxKFHGwy1Q&feature=mfu_in_order&list=UL[/URL] Mam filmiki i proszę o pomoc w opisaniu filmów :)
  7. Przyznam, że w tej chwili od „sytuacjiarchiwalnych” bardziej interesują mnie aktualne ;) … Powiem Ci tak : spójrz na to z tejstrony : ja nie jestem hodowcą, po prostu cholernie kręci mnie DA ibardzo dokładnie rozważam z której hodowli psa kupię. Jest paręosób, którym nie mieści się w głowie, że można do tego stopniainteresować się rasą, równocześnie nie przyjaźnić się zżadnym hodowcą, żeby wsiąść w pociąg o 5.40 rano tylko po to,żeby na 10tą być w Poznaniu na wystawie, na której kręciszwystawiane psy. Przysięgam Ci : padł byś ze śmiechu gdybyśzobaczył ich miny, kiedy zorientowali się, że przyjechałam z Wawytylko po to, żeby nakręcić ich psy i wrzucić je na YT → to byłyminy warte bardzo, bardzo dużo :) Te teksty, w pierwszych minutach,kiedy starałam się znaleźć miejsce z którego będę mogłafilmować psy, a nie tyłki ludzi w około → panienka, która nieumiała się zachować i „spuszczała parę” tłumacząckoleżance, że oto „przyjechała nasza największa fanka iznawczyni rasy”... Och ta wystawa to była niezła impreza :)Looknij na yt i posłuchaj właścicielki fili – nie ma mowy, żebymzmieniła ścieżkę, oryginalna jest zbyt fajna :) : [URL="http://www.youtube.com/watch?v=oWxKFHGwy1Q"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=oWxKFHGwy1Q[/COLOR][/URL] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=5Np6ORdM25A&feature=mfu_in_order&list=UL"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=5Np6ORdM25A&feature=mfu_in_order&list=UL[/COLOR][/URL] Tak to właśnie jest … Nic tak nieprzeraża hodowców, jak brak kontroli nad fotkami i filmami, którerobią ludzie przychodzący na wystawy …
  8. Wiesz co Chima, mnie tylko jedno zastanawia (chodzi mi o temat "anatomiczny") . To jest temat założony dla ludzi, którzy mają średnie pojęcie o hodowli jako takiej, o nuiuansach wystaw, ocen itp... Zamieściłam go w dziale, do którego zaglądają "zółtudzioby", właśnie dla zółtodziobów. A tu proszę : niespodzianka. Jak zwykle ktoś poczuł sie urażony... Nie mam nic przeciwko temu, żeby hodowcy wypowiadali się w tego typu tematach. Przeciwnie jestem za, bo czasem rzucają na sprawę nowe światło ale żeby robić wszystko, żeby "obalić" sens treści. Dziewczyny od kanarów prowadziły ciekawą rozmowę. Moja wymiania uwag z hodowczynią DA ... Cóż, oglądałam jej psy, pojechałam do Poznania tylko po to, żeby zrobić filmy z wystawy, bo byłam bardzo ciekawa jednego jej psa... Wniosek : uważam , że nie o to chodzi w DA... Poza tym uważam, że ktoś, kto o kluczowych sprawach dla dogo, ma zdanie takie, jakie ma ona, nie powinien zabierać głosu w tego typu tematach... Podpadam, bo autentycznie interesują mnie dogo. Podpadam, bo dokładnie wiem, kto u nas ma dobere psy, kto śrenie, a kto słabe. Podpadam, bo piszę teksty, które wrzucam na fora. Podpadam, bo to co piszę opieram na wypowiedziach hodowców i filmach ... Kiedyś hodowlą psów rasowych zjamowali się inni ludzie... Dziś skundleni ludzie zabierają się za rasowe psy... Porażka Mamy w Polsce świetne dogo, ale ich właściciele i hodowcy nie są tupeciarzami, dlatego trzeba jeździć na wystawy i oglądać psy nie tylko na fotkach ! ps. ja jednak będę mieć dogo,a nie podhalana, choć rozumiem Twoje podejście :)
  9. Jak w tylule : Hodowla dogów argentyńskich, jak wielokrotnie wspominałam to nie dla wszystkich pasja... Niektórzy tzw "hodowcy" traktują to zajęcie jako biznes. Selekcja hodowlana nie jest tym czym szczególnie zaśmiecają sobie głowy. Informowanie przyszłych nabywców, o tym, że w dzisiejszych wrunkach mają prawo oczekiwać, że hodowca oferuje im tylko BAERowane szczenięta, uświadamianie przyszłych nabywców, że sami muszą interesować się wynikami badań rodziców szczeniąt - badań dotyczących słuchu i dysplazji, oraz, że nie każdy lansowany jako super-piękny dogo jest taki w istocie, mówąc w skrócie : nie służy ich biznesowi... Za opublikowanie na fm tłumacznia artykułu JP Yousha dotyczącego genetykim umaszczeń, artykułu wcale nie najnowszego, faktycznie dostałam ban na fm - okazało się, że jednak pigment jest bardzo ważny i hodowcy, którym udowodniłam ignorancję nie mogli się z tym pogodzić :) . Podpadłam też za łamanie tabu dotyczacego BAER (bana nie dostałam ale zyskałam wrogów wśród nabitych w butelkę właścicieli psów, które baerowane nie są -> przyznanie mi racji, że szczenięta powinny przechodzić badanie BAER zanim trafią do nowych domów oznaczało by, że ... dali się naciągnąć, więc , żeby nie wyjść na głupoli muszą bronić hodowców niezależnie od wszystkiego...). Po ostaniej wystawie w Poznaniu pozwoliłam sobie na polemikę z jedną osób zajmujących się hodowlą dogo w Polsce :) Ja uważam, że psy z jej dorobku są kiepskie (zagraniczne wyniki wystaw jej psów to potwierdzają...), ona widzi to inaczej :) Umieram z ciekawości kim jest "oburzony" ... no ale cóż :) Obrońcy "uciśnionych hodowców" najczęściej są właścicielami psów, pohodzących z hodowli "uciśnionych" merytorycznymi uwagami hodowców... Takie jest życie. Myślę, że reakcja "obrońcy" hodowcy, z którym nie mogę się zgodzić co do jakiści wyhodowanych przez niego psów jest idealną okazją do tego, by zainteresowani rasą wnikiliwiej rzucili okiem na stawkę prezentowanych w tym roku na wystawach dogo i sami wyciagnęli wnioski , pamiętając, że prawdziwa sztuka broni się sama :) do następnego razu :)
  10. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi → ja chętnie zapłacę za badanie BAER mojego psa :) Uważam, że 5 sprawnych zmysłów to standard. Hodowca nie może zagwarantować mi, że na 100% mój pies w przyszłości nie zachoruje na coś tam... , albo, że nie ujawni się u niego jakaś wada. Ale może ze 100%ową pewnością zagwarantować mi, że w dniu w którym podpisujemy umowę szczeniak normalnie słyszy. Jestem właśnie po niezwykle interesującej „wymianie opinii” na innym forum z osobą, która hoduje dogo i kolejny raz usiłuje mi udowodnić, że jestem wielbłądem... Jej arogancja i bezczelność rozkładają mnie nałopatki :) A wszystko to dlatego, że ośmieliłam się zamieścići na tamtym forum tekst o konieczności zapoznania się z anatomią psa i wzorcem rasy... W jej przypadku zawsze kończy się tak samo...Nożyczki zawsze się odzywają, mimo że nikt ich o to nie prosi. Marzy mi się, że ludzie będą wyciągać wnioski z tego jak hodowcy obchodzą się na forach z osobami takimi jak np. ja... Jak piszesz → głupawe reakcje i brak konkretnych odpowiedzi powinny być czytelnym sygnałem dla osób wahających się co do wyboru hodowli. Kiedyś miałam do tej osoby ogromny szacunek, podziwiałam jej wiedzę i jak mi się wydawało pasję. Dziś widzę i czytam, że ta osoba ma pasję do marketingu i niczego więcej... i cholernie mnie to zasmuca. Ale cóż → takie jest życie... Masz przecież świadomość, że nie wszyscy pracują na odpadach :) Mamy jeszcze w Polsce parę osób oddanych dogo. Oddanych, ambitnych, a najważniejsze, że mających świetne psy i przemyślany plan działania. Jestem przekonana, że wysyp byle jakich psów, które ostatnio robią zawrotne kariery dzięki sędziom, którzy nawet albinotycznego arlekina byli by wstanie uznać za „typowe dogo”, bo takie mają pojęcie o rasie (dobra, przesadziłam ale poczwary zbierają tytuły, tylko dlatego,że właściciele zawożą je na wystawy do sędziów, którzy uczą się wzorca 15 minut przed wystawą), to efekt tego, że nie wszyscy mają takie samo parcie i ciśnienie na hodowanie za wszelką cenę. Pasjonaci planują kojarzenia tylko wtedy, kiedy widzą w tym sens. I to wykorzystali ostatnio bajerowcy i producenci, którzy „pykają” sobie miot, żeby zareklamować swój przydomek. Z tych pyknięć wychodzą bardzo słabe psy, a najgorsze, że jak te słabiaki zaczynają „falami atakować” wystawy, to najwyraźniej nie tylko zwykli ludzie się gubią ale i sędziowie kynologiczni... Z hodowlą psów jest jak z ogrodem ; zagapisz się, raz coś odpuścisz i odrazu chwasty cię atakują... Patrzę na to, co dzieje się nawystawach (nie tylko u nas zresztą) i wierzę, że doszliśmy do punktu, w którym ostatecznie trzeba zdecydować : czy poddajemy sięi pozwalamy, żeby zalała nas fala bylejakości uchodzącej za ekstra-towar, czy zaczynamy zbierać się do roboty. Gdybym była hodowcą, szlag by mnie trafił, gdybym patrzyła na poczwarki, które dziś zgarniają tytuły. I myślę , że pasjonatów ten szlag trafia w tej chwili. Całe szczęście tegoroczna klubówka była okazją do zobaczenia prawdziwych dogo... To była miła odmiana po zeszłorocznej... Majorki to dla mnie zupełna zagadka. Uważam, że brakuje rzetelnego źródła informacji o tej rasie i otym, w którym kierunku idzie ona w Polsce, w całej Europie i oczywiście w kraju macierzystym. Ktoś obiektywnie powinien zebrać do kupy to, co dziś jest dostępne, opisać wzorzec -jest jednoznaczny?, występują w nim „typy”?- zrobić rysunki i wrzucić to jako czytadło. Korzystam z tego, że na dogomanii nie ma niekulturalnych ludzi, którzy nie mają pojęcia o kynologii i jedyne co potrafią to powiedzieć/napisać, że ktoś, kto zwraca uwagę „ich hodowcy”, że ten najwyraźniej nie do końca wie co robi, jest „gruby,brzydki, łysy, pomarszczony i ma wszy” → bo tak głównie wyglądają wywody niektórych forumowiczów drugiego forum na którym piszę... Żenuje mnie, że ludzie wypisują takie rzeczy... Przecież moc słowa pisanego polega na tym, że ZASTANAWIASZ SIĘ co napiszesz, zanim to napiszesz... A niektórzy kompletnie żadnej refleksji nie mają nad tym, jaką sobie laurkę wystawiają... Masakra... Dzięki za pochwalenie mnie za artykułyo DA :) → okazuje się, że dobre słowo w cenie :) bo coś czuję, że znowu dostanę bana na drugim forum za pisanie o niewygodnych sprawach (wiesz, znowu„autorytet” napisał mi, że jestem „żałosna” i dalej w ten deseń...)... Ale nawet jeżeli zaliczę bana , to było warto :) bo obalenie ściemy zawsze jest słuszne :)
  11. Po pierwsze słusznie zauważyłeś, że „niektórzy” hodowcy się na mnie „poobrażali” . „Niektórzy” to nie to samo co wszyscy :) ! więc nie ma co narzekać :) (Każdy kogo zainteresuje temat może sobie poszukać w sieci for, na których hodowcy wypowiadają się np. O BAER i zapoznać się z ich zdaniem, argumentami i kontrargumentami. Czytającym pozostawiam do samodzielnej oceny to czy zdanie obrażonych hodowców ich przekonuje czy nie). Tak więc nie wszyscy mają problem z tym, że „wzrasta świadomość” na temat dogo jako rasy, jej ogromnie wielu zalet i paru wad (mam na myśli minusy, które nieodłącznie związane są z ich umaszczeniem i mogą ALE NIE MUSZĄ przyplątać się do NIEKTÓRYCH dogo). Jest wiele osób w argentynowym świadku, które bardzo troszczą się o dobro rasy i naprawdę dokładnie selekcjonują psy, których używają w hodowli (mam na myśli selekcję na wszystkich kluczowych płaszczyznach). I to widać podczas wystaw. Widać różnicę poziomu prezentowanych na wystawach psów. Nie wszyscy zawieszają poprzeczkę równie wysoko... Ale z moich obserwacji wynika, że stosunek proporcji pasjonaci:olewacze jest mnie więcej 50/50, więc w tej chwili jestem spokojna, że lepsi wyprą w końcu słabszych :) Jest bardzo ważne, żeby skończyć z mitologizowaniem problemu głuchoty w tej rasie. Nie mówienie o nim i alergiczne reakcje NIEKTÓRYCH hodowców na samo pytanie o BAER powoduje, że ktoś z zewnątrz może pomyśleć, że połowa dogo jest głucha, A TO NIE JEST PRAWDA (przede wszystkim dlatego, że problem całkowitej głuchoty wydaje się być zjawiskiem wyjątkowo rzadkim w tej rasie, dogo borykają się z CZEŚCIOWYM USZCZERBKIEM SŁUCHU, który może dotknąć jedno lub oboje uszu i ten problem hodowcy muszą niwelować). Pozwoliłam sobie przełamać tabu problemów ze słuchem u dogo, bo nie mówienie o tym zagadnieniu i udawanie, że problemu nie ma jest niepoważne, szczeniackie i SZKODLIWE. Na YT jest filmik, który laikowi dokładnie tłumaczy o co chodzi z badaniem BAER i uważam, że każdy kto w przyszłości będzie dzielił życie z argentyną musi mieć pełną informację na temat tego badania i jego wyników w przypadku swojego własnego psa... Po drugie : "reszta jest milczeniem" :) , bo obiecałam sobie, że nie będę prowadzić ani „agitacji” ;) na korzyść konkretnych hodowli, ani też nikogo nie będę zniechęcać do jakiejkolwiek hodowli. (Kłócę się ;) z NIEKTÓRYMI hodowcami na innym forum). Zakładając tematy tu, na Dogomanii liczę tylko i wyłącznie na to, że osoby zafascynowane rasą zechcą rzucić na nie okiem i pomyśleć o aspektach wyboru swojego przyszłego szczylka, nad którymi wcześniej się nie zastanawiali... Poza tym uważam, że jedyne co mogę zrobić ja -czyli ktoś, kto nie jest hodowcą, a tylko miłośnikiem rasy- to zwrócić uwagę, poprosić, żeby „rzucili okiem”, na filmy, fotki etc., a jeżeli ktoś sam czegoś nie dostrzeże, to nic na to nie poradzę i będę musiała z tym żyć ;) Ja także uważam, że warto jest zapłacić więcej ZA PRZEBADANEGO SZCZENIAKA
  12. Chima :) no jest jakiś powód dla, którego to faceci są specjalistami, generalnie... (dziedzina jest bez znaczenia) … :) Dałam ciała z jakością -nabijaj się do woli, powód masz jak cholera i to muszę przyznać- ale da się z tych filmików wyciągnąć wnioski nie tylko na temat moich zdolności jako „filmowca”, sam to przyznałeś :) Na następny raz się przygotuję i „ręka mi nie zadrży” ;) Myślę, że nowy rok i nowy sezon wystawowy będą dla nas „oglądaczy” bardziej satysfakcjonujące:) … I jak wcześniej napisałam reszta jest milczeniem :)
  13. Na następną wystawę będę już mieć obcykane „prowadzenie kamery” (pojęcia nie mam kiedy ustawiłam aparat na makrofotografię... biedaczysko nie miał szans się „niegubić”... → wtopa maksymalna ale obiecuję poprawę...). Fakt : film ma to do siebie, że jest bezlitosny w obnażaniu pewnych rzeczy... Szanuję głos "studzący" moje "oburzenie":) ale zdania nie zmieniam : nie ma co jeździć na wystawy, na których sędziują przypadkowi -kiedy chodzi o DA- ludzie. Właścicielka Camorry włożyła mnóstwo pracy w przygotowanie suczki to wystawy i to widać –świetnie się dziewczyna spisała :) Chaco : on i jego pani stanowią doskonały team. Ten pies uwielbia swoją właścicielkę i miło się na nich patrzy jak sobie śmigają po ringu :) Jestem zawiedziona tym, że 23go nie dostał BOB'a. Kompletnie nie jestem w stanie racjonalnie wytłumaczyć decyzji sędziego... Chiko – urocze psisko, też wielbi swoją panią i też świetnie się czuł na wystawie. Fajny pies, taki "pumkowo-smoczy", a to daje mu dużo uroku. Reszta... Reszta jest obnażonym milczeniem ;) pozdrawiam :)
  14. [INDENT]Specjaliści, miłośnicy psów i kynologii na całym świecie wciąż starają się uczynić hodowlę psów rasowych łatwiejszą, prawdziwym pasjonatom. [/INDENT][INDENT]:bigcool: Dostępna jest już doskonała pozycja : „DOGS IN MOTION” [URL="http://www.vdh.de/dogs-in-motion.html"][COLOR=#000080]http://www.vdh.de/dogs-in-motion.html[/COLOR][/URL] :bigcool: [/INDENT][INDENT]Zachęcam wszystkich pragnących w przyszłości zostać właścicielami psów rasowych do zapoznania się z treścią tej niesamowitej pracy (a na początek z jej opisem, który dostępny jest także w ostatnim numerze kwartalnika Polskiego Związku Kynologicznego „Pies”). [/INDENT][INDENT]„Dogs In Motion” zmieni oblicze kynologii oddając sprawiedliwość hodowcom, którzy niezależnie od trudów zawsze wysoko stawiali sobie poprzeczkę :bigcool: [/INDENT][INDENT]Jest nadzieja, że dzięki tej pozycji sędziowie kynologiczni (o hodowcach nie wspominając) nie mający pojęcia o anatomii psów, przepuszczający i nagradzający psy źle zbudowane, kulawe i nieproporcjonalne czegoś się wreszcie nauczą i zrozumieją, że ruch jest bardzo, bardzo, bardzo ważnym kryterium oceny, a źle zbudowany pies nie może poprawnie się poruszać. [/INDENT][INDENT]Chcesz mieć dostojnego, atletycznego, harmonijnie zbudowanego dogo ? To lektura&DVD dla ciebie. Dzięki niej odwiedzając hodowcę i oglądając potencjalnych przyszłych rodziców swojego psa, dowiesz się czy istnieje szansa by twój szczeniak wyrósł na poprawnie zbudowanego zwierzaka, jeżeli zdecydujesz się na akurat tą hodowlę. Zrozumiesz też na co należy zwracać uwagę, kiedy wybierasz się na wystawę, by obejrzeć psy z hodowli, którą sobie upatrzyłeś, a przede wszystkim : nauczysz się patrzeć na wszystkie mijane co dzień psy. [/INDENT]
  15. W swoim „archiwum” odnalazłam filmik z klubowej wystawy dogo z 2010 roku → do jego odgrzebania zmotywowała mnie poznańska międzynarodówka i zaprezentowany na niej "dorobek"... Oba wydarzenia argentynowo-estetycznie... ubogie były (mimo, że dzilił je ponad rok...), więc uznałam, że dla zasady wypada przypomnieć tamtą klubówkę .. A więc :[URL="http://www.youtube.com/watch?v=wD46DkQyo-c"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=wD46DkQyo-c[/COLOR][/URL] (Aguaray & Argento) czasem po prostu nie ma z czego wybrać... ale sędziowie bywają cholernie gorliwi Zaprezentowane na klubie 2010 dogo : psy klasa baby : Bambino NIDO DECONDORES (oceniony jako „wybitnie obiecujący”...) psy klasa młodzieży : Argento NIDO DECONDORES (BOB) Aguaray LA GARGANTADEL DIABLO suki klasa młodzieży : Aconcagua NIDODE CONDORES Auguray & Aconcagua [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2043.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2045.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2052.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2044.jpg[/IMG] Auguray, Aconcagua & Bambino [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2054.jpg[/IMG] Bambino [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2046.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2053.jpg[/IMG] Aconcagua [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2051.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2055.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2055.jpg[/IMG] Agrento & Auguray [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2056.jpg[/IMG] Argento, Aconcagua & Auguray [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2058.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2059.jpg[/IMG] Argento [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2064.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2061.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2063.jpg[/IMG] Bambino [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/PsiawystawaBEMOWO2065.jpg[/IMG]
  16. Na wystawę zgłoszono 7 Dogo Argentino: PSY : Klasa młodzieży : Bambino NIDO DE CONDORES Bombon NIDO DE CONDORES Chiko Rikki-Tikki IZ LUNNOY STAI Klasa Otwarta : Arrabal LA GARGANTA DEL DIABLO(nieobecny) Klasa weteranów : Chaco DEL BAGUAL SUKI : Klasa szczeniąt : Camorra NIDO DE CONDORES Criollita NIDO DE CONDORES Dla mnie to była naprawdę wyjątkowa wystawa... Rozczarowująca. W pewnym sensie przygnębiająca nawet bardziej niż klubówka z 2010 roku. Wczoraj w Poznaniu było sześć dogo... Wtedy w Warszawie były cztery i było... po prostu źle. Wczoraj w Poznaniu było... „pół na pół”... Sędzia, który sędziował poznańską „stawkę” jest Skandynawem. Facet pojęcia nie ma o DogoArgentino. BOB (Best Of Breed) Dogo Argentino tej wystawy to jakiś senny koszmar, a w najlepszym przypadku farsa. Jest powód dla którego Skandynawowie mają tak fatalne dogo. Wczoraj sędzia przyznając BOB akurat temu psu, któremu go przyznał, pozbawił mnie resztek złudzeń, że Skandynawowie w ogóle wiedzą co to jest Dogo Argentino. Skandynawskie dogo nie mają szans kiedykolwiek być Dogo Argentino. I ok niech je sobie u siebie Skandynawowie psują i kreują „skandynawskie typy” → nikt poważny nie używa w hodowli wyhodowanych przez skandynawskich hodowców psów ← ale niech sędziowie na "gościnnych występach" nie psują rasy w Polsce, bo to już naprawdę jest niesmaczne. Przy tego rodzaju wrażliwości, a raczej jej całkowitym braku, na to co z dużego białego psa czyni Dogo Argentino, jaką reprezentuje pan sędzia, kynologia nie ma szans, a o „dobru rasy” można zapomnieć... Naprawdę nie warto zgłaszać psów na wystawy, na których „sędziują” ludzie nie mający pojęcia o rasie, a już kompletną pomyłką jest rajcowanie się zdobywanymi dzięki dyletantyzmowi takich sędziów tytułami. BOB Dogo Argentino poznańskiej międzynarodówki mocno świadczy o poziomie sędziego... Porównał psa, któremu ostatecznie przyznał ten tytuł z „weteranem”, OBEJRZAŁ OBA PSY i mimo to wybrał psa, którego wybrał... (Już nawet nie jestem ciekawa gdzie w tym wszystkim zgubił mu się ten rosyjski pies...). Ten BOB to żart. Filmy mówią same za siebie, zapraszam do ich obejrzenia i zachęcam do samodzielnego wyciągnięcia wniosków. Dzień wcześniej, w sobotę 22.10.2011, u Pana sędziego Stępińskiego sytuacja nie wyglądała równie tragicznie... W 22 października Best Of Breed został Chiko Rikki-Tikki IZ LUNNOY STAI... Pocieszające, że mimo tak skromnego pola manewru sędzia przyznał tytuł zdecydowanie najbardziej proporcjonalnemu, gibkiemu i najlepiej pigmentowanemu psu. 22 października 2011 w Poznaniu zaprezentowano 4 dogo : Bambino NIDO DE CONDORES Bombon NIDO DE CONDORES Chiko Rikki-Tikki IZ LUNNOY STAI i baby Camorra NIDO DE CONDORES a to "gwiazdy iwentu", jakim była poznańska międzynarodówka 22-23 października 2011 : [URL="http://www.youtube.com/watch?v=yGmZeqGNmao"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=yGmZeqGNmao[/COLOR][/URL]- Bambino NIDO DE CONDORES [URL="http://www.youtube.com/watch?v=hM-S9o8KSl4"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=hM-S9o8KSl4[/COLOR][/URL]– Bombon NIDO DE CONDORES (cz.1) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=5uvSNKetkgA"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=5uvSNKetkgA[/COLOR][/URL]– Bombon NIDO DE CONDORES (cz. 2) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=FStZzzZiHlo"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=FStZzzZiHlo[/COLOR][/URL]– Bombon NIDO DE CONDORES (cz. 3) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=9wpQgswPGAA"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=9wpQgswPGAA[/COLOR][/URL]– Chiko Rikki-Tikki IZ LUNNOY STAI (cz. 1) - sobotni (22.10.2011) Zwycięzca Rasy (ten film prywatny nie jest) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=MVtiI059-Y4"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=MVtiI059-Y4[/COLOR][/URL]– Chiko Rikki-Tikki IZ LUNNOY STAI (cz. 2) - sobotni (22.10.2011) Zwycięzca Rasy (ten film prywatny nie jest) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=O0ZBo7vGomo"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=O0ZBo7vGomo[/COLOR][/URL]– Chaco DEL BAGUAL (cz. 1) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=-v5RDwBFDsE"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=-v5RDwBFDsE[/COLOR][/URL]– Chaco DEL BAGUAL (cz. 2) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=6a8Dwuf3fsA"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=6a8Dwuf3fsA[/COLOR][/URL]– Porównanie Chaco & Bambino [URL="http://www.youtube.com/watch?v=vP4WL43Al8s"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=vP4WL43Al8s[/COLOR][/URL]– BOB z 23 pażdziernika -> Bambino NIDO DE CONDORES [URL="http://www.youtube.com/watch?v=lfYyJChnkjw"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=lfYyJChnkjw[/COLOR][/URL]– Camorra NIDO DE CONDORES (cz. 1) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=heX5kE7dHLM"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=heX5kE7dHLM[/COLOR][/URL]– Camorra NIDO DE CONDORES (cz. 2) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=LjJoesIEE6Y"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=LjJoesIEE6Y[/COLOR][/URL]– Criollita NIDO DE CONDORES [URL="http://www.youtube.com/watch?v=CMTc7qHvS3w"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=CMTc7qHvS3w[/COLOR][/URL]– Criollita & Camorra [URL="http://www.youtube.com/watch?v=9K81IUlX_aY"][COLOR=#000080]http://www.youtube.com/watch?v=9K81IUlX_aY[/COLOR][/URL]– Camorra & Criollita
  17. BADANIE BAER : [URL]http://www.youtube.com/watch?v=rdhcNU3Di9E[/URL] To filmik sprzed kilku lat :) na YouTube dodany 5 lat temu :) …
  18. [LEFT][B]:talker: [/B][B]Co to jest BAER ? [/B][URL="http://www.youtube.com/watch?v=rdhcNU3Di9E"][B]http://www.youtube.com/watch?v=rdhcNU3Di9E[/B][/URL] -> to filmik sprzed kilku lat, na YouTube dodany 5 lat temu …) i [B]Po co jest BAER ? → [/B][URL="http://era-teriera.pl/gluchota.htm"][COLOR=#800000][B]http://era-teriera.pl/gluchota.htm[/B][/COLOR][/URL] / [URL]http://www.lsu.edu/deafness/baerexpl.htm[/URL] [/LEFT] [LEFT][B]Dogo Argentino to rasa, która miała, ma i mieć będzie problemy ze słuchem. [/B] [B]Taka jest cena umaszczenia dogo. Argentyny były białe, są białe i będą białe. Jeżeli nie bada się szczeniąt, to nie można powiedzieć, ze robi się coś, żeby zniwelować problem, bo w 100% zlikwidować się go nie da, bo taka jest cena bieli, a konkretnie białej łaty dogo. [/B][/LEFT] [LEFT][B]Przegląd miotu robi się przed wydaniem szczeniąt → jest warunkiem wyrobienia metryk. Nie ma jasnego terminu wyznaczonego dla przeglądu, ale tatuaż powinien być wykonany najpóźniej w dnu przeglądu, a szczeniaki wydaje się od kiedy skończą 7 tygodni... [/B] [B]BAER MOŻE być wykonany przed terminem przeglądu, bo można go wykonać u 6-7 tygodniowych szczeniąt. Tak więc nowy właściciel może otrzymać komplet : szczeniak, metryka, książeczka zdrowia (!!!) i wynik BAER, zaświadczający, że szczeniak, za którego płaci, jest normalnie słyszący. (Pies, posiadający 5 sprawnych zmysłów to „opcja standard”. Sprawny zmysł słuchu u psa, to nie „dodatkowe wyposażenie” w samochodzie).[/B][/LEFT] [LEFT]HODOWCA DOGO ARGENTINO, CZY INNEJ RASY ZGROŻONEJ WYSTĄPIENIEM GŁUCHOTY WRODZONEJ, KTÓRY NIE BADA PIESKÓW, ZANIM PRZEKAŻE JE DO NOWYCH DOMÓW, NIE JEST HODOWCĄ, TYLKO PRODUCENTEM. KAŻDY KTO BĘDZIE CHCIAŁ SPRZEDAĆ NIEPRZEBADANEGO SZCZENIAKA NOWEMU WŁAŚCICIELOWI, BĘDZIE NIEUCZCIWY W STOSUNKU DO NABYWCY.[/LEFT] BAER (określa częstotliwości na których słyszy pies) to jedyne badanie, które może wykonać hodowca zanim przekaże nam szczenię i którego wynik będziemy mogli traktować jako GWARANCJĘ. Kiedy kupuje się np. 9tygodniowego szczeniaka, to można go kupić jako zwierzę w 100%ach wolne od JEDNEJ wady → głuchoty. Dlatego kupujący dogo ma prawo oczekiwać, że uda mu się znaleźć hodowcę, który wykona to badanie i przekaże mu szczeniaka tylko wtedy, kiedy piesek pomyślnie przeszedł test. [LEFT]Dogo bez certyfikatu jest jak produkt bez atestu. Kto kupiłaby samochód z niesprawnym układem hamowania ? [/LEFT] [LEFT](Sęk w tym, że jak się nie bada szczeniąt BAER, to sprzedaje się ich tyle ile się urodziło... Zawsze, niezależnie od tego czy wszystkie pieski słyszą tak samo dobrze...)[/LEFT] [LEFT]Kiedy bada się szczeniaki, to do nowych właścicieli trafiają tylko słyszące albo takie, u których niedosłuch nie jest zagrażający bezpieczeństwu całego otoczenia, a do hodowli nie trafiają psy z uszczerbkiem słuchu.[/LEFT] [LEFT]Czy hodowca zapewni nas, że nasz pies, kiedy dorośnie nie będzie mieć alergii, dlatego, że jego rodzice są wolni od tego problemu (alergie są drugim najczęstszym problemem ras białych, a więc i DA) ? Nie. Może powiedzieć nam tylko, że jego psy wcinają wszystko na co pozwala fantazja jego, jako hodowcy, tarzają się w pylących trawach i chodzą po podłodze mytej chemicznymi środkami i nic im nie jest. Są zdrowe, nie mają reakcji alergicznych ani na pokarm, ani na pyłki itp. Ale czy to gwarancja, że nasz pies nie będzie miał uczulenia np. na pyłki traw, albo chemikalia, w których pierzemy jego posłanie ? Nie. Dla nas to informacja, że matka/ojciec lub oboje, nie mają problemów uczuleniowych, więc najprawodopodobniej nasz pies także nie będzie ich miał. Ale alergia i tak może u niego wystąpić (możemy ją sami u psa wyhodować). Hodowca NIE MA JAK zapewnić nas, że u naszego psa alergia „NA PEWNO nie wystąpi”. Nikt nie może nam takiej gwarancji dać. Czy hodowca może zagwarantować nam, że sprzedaje nam w 100%ach słyszące szczenię ? Tak :) bo z głuchotą jest inaczej niż z alergią czy innymi problemami, które mogą wystąpić w przyszłości, a których wykluczyć nie ma jak na wczesnym etapie życia szczeniąt. Jeżeli w wieku 6/7/8/9 tyg. piesek słyszał, to znaczy, że jest/był wolny od wady zmysłu słuchu, w chwili, w której go nabywaliśmy. Tylko i aż tyle. Dlatego wymagajmy tej gwarancji. [/LEFT] [LEFT]Szczenię zakwalifikowane przez hodowcę jako PET, także musi być przebadane. [/LEFT] [LEFT]Jednostronna głuchota może być wykluczona/wykryta jedynie przy pomocy badania BAER. [/LEFT] [LEFT]Jednostronna głuchota nie czyni psa zupełnie niepełnosprawnym*.[/LEFT] [LEFT]Pies głuchy na jedno ucho może być (to zależy od podejścia hodowcy) oferowany, jako pet, ale nabywca musi mieć całkowitą jasność co do poziomu słyszenia psa, za którego bierze odpowiedzialność. [/LEFT] [LEFT]PIES JEDNOSTRONNIE GŁUCHY NIE MOŻE BYĆ UŻYWANY W HODOWLI. [/LEFT] [LEFT]*Należy pamiętać, że zwierzę głuche na jedno ucho tym bardziej należy chronić przed ryzykiem utraty słuchu w wyniku działania środków farmakologicznych, lub też nawracających zapaleń ucha[/LEFT] [LEFT]:talker: Koszty badania → wliczone w zaliczkę : [/LEFT] [LEFT]Musimy pamiętać, że hodowcy to też ludzie. Ale ponieważ szczenięta są zaliczkowane dla żadnego hodowcy nie powinno stanowić problemu (natury finansowej) przeprowadzenie badania BAER na szczeniętach, które zamierza przekazać/sprzedać nowym właścicielom. Koszty utrzymania szczeniąt są wysokie. Dlatego jeżeli hodowca poprosi nas o to byśmy z własnej kieszeni pokryli koszty badania, nie obrażajmy się. Kwestie finansowe zostaną przez obie strony dokładnie opisane w umowie dotyczącej kupna szczenięcia. Możemy być pewni, że jeżeli szczenię, które było dla nas przewidziane okazałoby się mocno niedosłyszące i w związku z tym uśpione , hodowca zagwarantuje nam rozwiązanie, które będzie dla nas satysfakcjonujące. [/LEFT] :talker: Dlaczego hodowca ma badać szczenięta zanim przekaże je nowym właścicielom ? [LEFT]To hodowca zajmuje się selekcją. Dlatego to do hodowcy powinno należeć przeprowadzenie badania BAER → szczenięta z poważnym niedosłuchem przez uczciwych hodowców są usypiane.[/LEFT] [LEFT]Tego możemy od hodowcy oczekiwać, ba wymagać → pewności, że tą jedną najbardziej problematyczną cechę rasy, u naszego pieska wykluczył. Nie kupuje się psa rasowego od hodowcy tylko po to by móc „bawić się w show”. Psa od hodowcy, a nie z innego źródła kupuje się, żeby nie mieć styczności z mentalnością handlarza-rozmnażacza. Nie chodzi tylko o to, że hodowca rejestruje swoją działalność, szczenięta, płaci składki związkowe. Hodowca ma plan. Inny niż handlarz. Hodowca ma plan hodowlany, a handlarz ma biznesplan. Hodowca ma zasady. Hodowca jest uczciwy. Hodowca nie kojarzy psów jak leci, tych które akurat ma pod ręką. Hodowca realizuje plan hodowlany i odpowiedzialnie rozmnaża psy → robi wszystko to czego nie robią rozmnażacze-biznesmeni. Hodowca jest zobowiązany -inaczej niż pseudohodowca- postępować etycznie.[/LEFT] [LEFT]Dlaczego rzetelny hodowca bada pieski ? Ponieważ chce mieć absolutną pewność i potwierdzić lub wykluczyć swoje odczucia. Człowiek nie jest nie omylny. Odpowiedzialny hodowca nie uśpi szczenięcia, bo „mocno go niepokoi”, ani nie przekaże go nowym właścicielom, bo „może jednak wszystko z nim ok”. Po to są badania BEAR, żeby hodowca mógł potwierdzić lub wykluczyć swoje przypuszczenia odnośnie stanu słyszenia szczeniąt. [/LEFT] :talker: Obiektywnie : [LEFT]Każdy, kto zajmujesz się rasą, na którą w wielu krajach jest „ban” → zwłaszcza hodowca ← bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. W Polsce DA jest „rasą z listy”. Tych psów nie można przekazywać byle komu i nie można też przekazywać ich myśląc życzeniowo, że „nie sprawiał wrażenia, żeby miał jakiś duży problem ze słuchem, więc mogę go sprzedać”. To nie jest „moralne” podejście, bo ma zbyt wiele wspólnego z podejściem handlarza używanymi samochodami, który sprzedaje powypadkowe BMW jakiemuś nieszczęsnemu naiwniakowi, by być moralnym. [/LEFT] :talker: Szczeniak bez badania : [LEFT]Nie zbadanie szczeniąt przed przekazaniem ich nowym właścicielom jest pozbywaniem się odpowiedzialności i przerzucaniem jej na jakiegoś „Kowlaskiego”, który przez kilka miesięcy żył myślą, że będzie miał swoje wymarzone dogo (pewnie od dłuższego czasu myślał o nim jako o konkretnie „Azorku”, albo „Śnieżynce) i po prostu kocha tego psa, żeby nie wiem co... Domeną hodowcy jest przeprowadzać selekcję, dlatego to hodowca musi poddawać szczenięta badaniu BAER, a nie nowy właściciel. [/LEFT] [LEFT]Ciągłe powtarzanie przez niektórych hodowców, że „badanie BAER nie jest standardem, kiedy hoduje się Dogo Argentino (nie wymaga go Związek Kynologiczny)” nie może być traktowane jako argument na tolerowanie „wolnoamerykanki” ! Nie jest OFICJALNIE wymagane ale kynologiczna kultura go wymaga. (W ustawie zasadniczej też nie jest napisane, że nie wolno wymiotować współbiesiadnikom do talerza, a jednak standardem jest, że się tego nie robi Dobry obyczaj nakazuje wymiotować w zacisznym miejscu -choć faktem jest, że nie zawsze i nie wszystkim się to udaje). [/LEFT] [LEFT]Jeżeli hodowca swoim działaniem może zniwelować jakiś nawracający problem, nękający rasę, która sobie upodobał np.problem częściowej głuchoty u DA, który jest wyłapywany dzięki badaniu BAER i tego nie robi („bo nie”), to jest nieuczciwy w stosunku do etyki, sensu hodowli, która mówi by poprawiać i ulepszać (co przynajmniej należy rozumieć jako NIE POGARSZAĆ swoją ignorancją zaistniałego stanu rzeczy). To powinno przyświecać hodowcy. Mieć wiedzę i z niej nie korzystać ... Jak można coś w ten sposób ulepszyć ?[/LEFT]
  19. [LEFT][B]Zainspirowana wymianą uwag na jednym z popularnych for doprecyzowuję : [/B][/LEFT] [LEFT][B]:talker: [/B]Co to jest BAER : [URL]http://www.youtube.com/watch?v=rdhcNU3Di9E[/URL] (to filmik sprzed kilku lat, na YouTube dodany 5 lat temu… ) i po co jest BAER : [URL]http://era-teriera.pl/gluchota.htm[/URL] / [URL]http://www.lsu.edu/deafness/baerexpl.htm[/URL][/LEFT] [B]Dogo Argentino to rasa, która miała, ma i mieć będzie problemy ze słuchem. [/B] [LEFT][B]Taka jest cena umaszczenia dogo. [/B] [B]Argentyny były białe, są białe i będą białe. [/B] [B]Jeżeli nie bada się szczeniąt, to nie można powiedzieć, ze robi się coś, żeby zniwelować problem, bo w 100% zlikwidować się go nie da, bo taka jest cena bieli, a konkretnie białej łaty dogo. [/B][/LEFT] [LEFT][B]Przegląd miotu robi się przed wydaniem szczeniąt → jest warunkiem wyrobienia metryk. Nie ma jasnego terminu wyznaczonego dla przeglądu, ale tatuaż powinien być wykonany najpóźniej w dnu przeglądu, a szczeniaki wydaje się od kiedy skończą 7 tygodni... [/B] [B]BAER MOŻE być wykonany przed terminem przeglądu, bo można go wykonać u 6-7 tygodniowych szczeniąt. Tak więc nowy właściciel może otrzymać komplet : szczeniak, metryka, książeczka zdrowia (!!!) i wynik BAER, zaświadczający, że szczeniak, za którego płaci, jest normalnie słyszący. (Pies, posiadający 5 sprawnych zmysłów to „opcja standard”. Sprawny zmysł słuchu u psa, to nie „dodatkowe wyposażenie” w samochodzie).[/B][/LEFT] [LEFT]HODOWCA DOGO ARGENTINO, CZY INNEJ RASY ZGROŻONEJ WYSTĄPIENIEM GŁUCHOTY WRODZONEJ, KTÓRY NIE BADA PIESKÓW, ZANIM PRZEKAŻE JE DO NOWYCH DOMÓW, NIE JEST HODOWCĄ, TYLKO PRODUCENTEM. KAŻDY KTO BĘDZIE CHCIAŁ SPRZEDAĆ NIEPRZEBADANEGO SZCZENIAKA NOWEMU WŁAŚCICIELOWI, BĘDZIE NIEUCZCIWY W STOSUNKU DO NABYWCY.[/LEFT] BAER (określa częstotliwości na których słyszy pies) to jedyne badanie, które może wykonać hodowca zanim przekaże nam szczenię i którego wynik będziemy mogli traktować jako GWARANCJĘ. Kiedy kupuje się np. 9tygodniowego szczeniaka, to można go kupić jako zwierzę w 100%ach wolne od JEDNEJ wady → głuchoty. Dlatego kupujący dogo ma prawo oczekiwać, że uda mu się znaleźć hodowcę, który wykona to badanie i przekaże mu szczeniaka tylko wtedy, kiedy piesek pomyślnie przeszedł test. [LEFT]Dogo bez certyfikatu jest jak produkt bez atestu. Kto kupiłby samochód z niesprawnym układem hamowania ? [/LEFT] [LEFT](Sęk w tym, że jak się nie bada szczeniąt BAER, to sprzedaje się ich tyle ile się urodziło... Zawsze, niezależnie od tego czy wszystkie szczenięta słyszą tak samo dobrze...)[/LEFT] [LEFT]Kiedy bada się szczeniaki, to do nowych właścicieli trafiają tylko słyszące albo takie, u których niedosłuch nie jest zagrażający bezpieczeństwu całego otoczenia, a do hodowli nie trafiają psy z uszczerbkiem słuchu.[/LEFT] [LEFT]Czy hodowca zapewni nas, że nasz pies, kiedy dorośnie nie będzie mieć alergii, dlatego, że jego rodzice są wolni od tego problemu (alergie są drugim najczęstszym problemem ras białych, a więc i DA) ? Nie. Może powiedzieć nam tylko, że jego psy wcinają wszystko na co pozwala fantazja jego, jako hodowcy, tarzają się w pylących trawach i chodzą po podłodze mytej chemicznymi środkami i nic im nie jest. Są zdrowe, nie mają reakcji alergicznych ani na pokarm, ani na pyłki itp. Ale czy to gwarancja, że nasz pies nie będzie miał uczulenia np. na pyłki traw, albo chemikalia, w których pierzemy jego posłanie ? Nie. Dla nas to informacja, że matka/ojciec lub oboje, nie mają problemów uczuleniowych, więc najprawodopodobniej nasz pies także nie będzie ich miał. Ale alergia i tak może u niego wystąpić (możemy ją sami u psa wyhodować). Hodowca NIE MA JAK zapewnić nas, że u naszego psa alergia „NA PEWNO nie wystąpi”. Nikt nie może nam takiej gwarancji dać. Czy hodowca może zagwarantować nam, że sprzedaje nam w 100%ach słyszące szczenię ? Tak :) bo z głuchotą jest inaczej niż z alergią czy innymi problemami, które mogą wystąpić w przyszłości, a których wykluczyć nie ma jak na wczesnym etapie życia szczeniąt. Jeżeli w wieku 6/7/8/9 tyg. piesek słyszał, to znaczy, że jest/był wolny od wady zmysłu słuchu, w chwili, w której go nabywaliśmy. Tylko i aż tyle. Dlatego wymagajmy tej gwarancji. [/LEFT] [LEFT]Szczenię zakwalifikowane przez hodowcę jako PET, także musi być przebadane. [/LEFT] [LEFT]Jednostronna głuchota może być wykluczona/wykryta jedynie przy pomocy badania BAER. [/LEFT] [LEFT]Jednostronna głuchota nie czyni psa zupełnie niepełnosprawnym*.[/LEFT] [LEFT]Pies głuchy na jedno ucho może być (to zależy od podejścia hodowcy) oferowany, jako pet, ale nabywca musi mieć całkowitą jasność co do poziomu słyszenia psa, za którego bierze odpowiedzialność. [/LEFT] [LEFT]PIES JEDNOSTRONNIE GŁUCHY NIE MOŻE BYĆ UŻYWANY W HODOWLI. [/LEFT] [LEFT]*Należy pamiętać, że zwierzę głuche na jedno ucho tym bardziej należy chronić przed ryzykiem utraty słuchu w wyniku działania środków farmakologicznych, lub też nawracających zapaleń ucha[/LEFT] [LEFT]:talker: Koszty badania → wliczone w zaliczkę : [/LEFT] [LEFT]Musimy pamiętać, że hodowcy to też ludzie. Ale ponieważ szczenięta są zaliczkowane dla żadnego hodowcy nie powinno stanowić problemu (natury finansowej) przeprowadzenie badania BAER na szczeniętach, które zamierza przekazać/sprzedać nowym właścicielom. Koszty utrzymania szczeniąt są wysokie. Dlatego jeżeli hodowca poprosi nas o to byśmy z własnej kieszeni pokryli koszty badania, nie obrażajmy się. Kwestie finansowe zostaną przez obie strony dokładnie opisane w umowie dotyczącej kupna szczenięcia. Możemy być pewni, że jeżeli szczenię, które było dla nas przewidziane okazałoby się mocno niedosłyszące i w związku z tym uśpione , hodowca zagwarantuje nam rozwiązanie, które będzie dla nas satysfakcjonujące. [/LEFT] [LEFT]:talker: Dlaczego hodowca ma badać szczenięta zanim przekaże je nowym właścicielom ?[/LEFT] [LEFT]To hodowca zajmuje się selekcją. Dlatego to do hodowcy powinno należeć przeprowadzenie badania BAER → szczenięta z poważnym niedosłuchem przez uczciwych hodowców są usypiane.[/LEFT] [LEFT]Tego możemy od hodowcy oczekiwać, ba wymagać → pewności, że tą jedną najbardziej problematyczną cechę rasy, u naszego pieska wykluczył. Nie kupuje się psa rasowego od hodowcy tylko po to by móc „bawić się w show”. Psa od hodowcy, a nie z innego źródła kupuje się, żeby nie mieć styczności z mentalnością handlarza-rozmnażacza. Nie chodzi tylko o to, że hodowca rejestruje swoją działalność, szczenięta, płaci składki związkowe. Hodowca ma plan. Inny niż handlarz. Hodowca ma plan hodowlany, a handlarz ma biznesplan. Hodowca ma zasady. Hodowca jest uczciwy. Hodowca nie kojarzy psów jak leci, tych które akurat ma pod ręką. Hodowca realizuje plan hodowlany i odpowiedzialnie rozmnaża psy → robi wszystko to czego nie robią rozmnażacze-biznesmeni. Hodowca jest zobowiązany -inaczej niż pseudohodowca- postępować etycznie.[/LEFT] [LEFT]Dlaczego rzetelny hodowca bada pieski ? Ponieważ chce mieć absolutną pewność i potwierdzić lub wykluczyć swoje odczucia. Człowiek nie jest nie omylny. Odpowiedzialny hodowca nie uśpi szczenięcia, bo „mocno go niepokoi”, ani nie przekaże go nowym właścicielom, bo „może jednak wszystko z nim ok”. Po to są badania BEAR, żeby hodowca mógł potwierdzić lub wykluczyć swoje przypuszczenia odnośnie stanu słyszenia szczeniąt. [/LEFT] [LEFT]:talker: Obiektywnie : [/LEFT] [LEFT]Każdy, kto zajmujesz się rasą, na którą w wielu krajach jest „ban” → zwłaszcza hodowca ← bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. W Polsce DA jest „rasą z listy”. Tych psów nie można przekazywać byle komu i nie można też przekazywać ich myśląc życzeniowo, że „nie sprawiał wrażenia, żeby miał jakiś duży problem ze słuchem, więc mogę go sprzedać”. To nie jest „moralne” podejście, bo ma zbyt wiele wspólnego z podejściem handlarza używanymi samochodami, który sprzedaje powypadkowe BMW jakiemuś nieszczęsnemu naiwniakowi, by być moralnym. [/LEFT] [LEFT]:talker: Szczeniak bez badania : [/LEFT] [LEFT]Nie zbadanie szczeniąt przed przekazaniem ich nowym właścicielom jest pozbywaniem się odpowiedzialności i przerzucaniem jej na jakiegoś „Kowlaskiego”, który przez kilka miesięcy żył myślą, że będzie miał swoje wymarzone dogo (pewnie od dłuższego czasu myślał o nim jako o konkretnie „Azorku”, albo „Śnieżynce) i po prostu kocha tego psa, żeby nie wiem co... Domeną hodowcy jest przeprowadzać selekcję, dlatego to hodowca musi poddawać szczenięta badaniu BAER, a nie nowy właściciel. [/LEFT] [LEFT]Ciągłe powtarzanie przez niektórych hodowców, że „badanie BAER nie jest standardem, kiedy hoduje się Dogo Argentino (nie wymaga go Związek Kynologiczny)” nie może być traktowane jako argument na tolerowanie „wolnoamerykanki” ! Nie jest OFICJALNIE wymagane ale kynologiczna kultura go wymaga. (W ustawie zasadniczej też nie jest napisane, że nie wolno wymiotować współbiesiadnikom do talerza, a jednak standardem jest, że się tego nie robi Dobry obyczaj nakazuje wymiotować w zacisznym miejscu -choć faktem jest, że nie zawsze i nie wszystkim się to udaje). [/LEFT] [LEFT]Jeżeli hodowca swoim działaniem może zniwelować jakiś nawracający problem, nękający rasę, która sobie upodobał np.problem częściowej głuchoty u DA, który jest wyłapywany dzięki badaniu BAER i tego nie robi („bo nie”), to jest nieuczciwy w stosunku do etyki, sensu hodowli, która mówi by poprawiać i ulepszać (co przynajmniej należy rozumieć jako NIE POGARSZAĆ swoją ignorancją zaistniałego stanu rzeczy). To powinno przyświecać hodowcy. Mieć wiedzę i z niej nie korzystać ... Jak można coś w ten sposób ulepszyć ?[/LEFT]
  20. Linki do filmików z klubówki dogo 2011 [URL]http://www.youtube.com/watch?v=xmXZ7B6zz-Q&feature=mfu_in_order&list=UL[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=xWLl2AhrVJE&feature=mfu_in_order&list=UL[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=XXu0VD9zGOc&feature=mfu_in_order&list=UL[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Nof7q4MY1NE&feature=mfu_in_order&list=UL[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=YKswiDmpcAU&feature=mfu_in_order&list=UL[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=MibCFP0MxDA&feature=mfu_in_order&list=UL[/URL]
  21. Musimy uświadomić sobie, że są tzw "hodowcy", którzy postrzegają kwestię badania słuchu u Dogo Argentino i to, że osoby, takie jak np. ja, które starają się uświadomić wszystkim potencjalnym przyszłym właścicielom dogo, że muszą uzyskać potwierdzenie (wynik testu BAER) na to, że ich pies słyszy (że BAER jest w dzisiejszych czasach standardem, obowiązkowym wymogiem), zanim podpiszą z hodowcą umowę, jako wręcz zagrożenie dla swoich hodowli i złośliwe utrudnianie im życia (a o dziwo są takie osoby), wcale nie są hodowcami. Hodowla Psów Rasowych polega na ciągłej selekcji, na weryfikowaniu wartości podjętych wcześnie decyzji, weryfikowaniu wartości zwierząt, które się uzyskało. Mówiąc krótko na nieustannej refleksji nad wynikami wcześniejszych posunięć i raz jeszcze SELEKCJI, ponieważ celem hodowli, programowej hodowli psów rasowych, jest uzyskiwanie coraz lepszych osobników, możliwe najbardziej zbliżonych do opisanego we wzorcu ideału, stabilizowanie rasy, utrzymywanie jej w dobrej kondycji, utrzymaniu jej cech szczególnych i pilnowaniu by nie popsuć osiągnięć poprzedników. Tak więc jeżeli ktoś odpowie nam, że "badania słuchu to zawracanie głowy", "fanaberie", i że ktoś pytający hodowcę o BAER "czepia się bo nic nie wie o hodowli”, to możemy się tylko uśmiechnąć, odwrócić się, pójść w drugą stronę i znaleźć hodowcę, który na pytanie o badania słuchu mówi wprost „Badanie słuchu ? Wykonuję je u wszystkich moich psów, obliguje mnie do tego specyfika rasy, której hodowli się podjąłem”. Każdy kto kręci nosem, kto obraża się na pytanie o badania słuchu jest nie w porządku. Z takimi hodowcami nie warto rozmawiać. Proszę pamiętać, że tu nie chodzi o „wcinanie się” w pracę hodowców o „mądralinkowanie” i doradzanie „specjalistom”. Specjalistom doradzać nie trzeba. Za to specjalistów od chałtury trzeba pilnować, a najlepiej jest ich tępić, bo oni speców tylko udają. Chodzi tylko i wyłącznie o praktyczne podejście. Ci ludzie nie oddają psów za darmo. Za rasowego psa płacimy określone pieniądze. Płacimy za psa, który będzie przejawiał cechy typowe dla swojej rasy ale przede wszystkim chcemy mieć zdrowego psiego przyjaciela, który będzie z nami długie lata. Oczekujemy, że pies w chwili, w której go kupujemy będzie pełnowartościowym osobnikiem i jest to zupełnie naturalne oczekiwanie. *Zdarzają się oczywiście (niestety często w przypadku molosów) sytuacje, w których winą za problemy zdrowotne psa możemy obarczyć tylko i wyłącznie osobę, która psa nabyła. Chodzi o przypadki, w których zaniedbanie, nie przestrzeganie wytycznych hodowcy, złe karmienie i nie poświęcanie uwagi psu, temu jak się rozwija w pierwszych etapach wzrostu (kościec , masa mięśniowa), powoduje, że ignorancja właściciela funduje psu kulawizny, zwichnięcia (nawracające kontuzje), problemy ze stawami, czy nawet dysplazję (bo tak czasem kończy się forsowanie młodych, kilkumiesięcznych zwierząt → bieg przy rowerze, codziennie kilkukilometrowe wycieczki, nieograniczone szaleństwa podczas zabaw z innymi psami). Wtedy za los zwierzęcia całkowitą winę ponosi nieodpowiedzialny właściciel. Hodowca ma obowiązek przedstawić nam wyniki BAER. To jest standard. Hodowcy Bullteriera od dawna badają swoje psy i wśród bullarzy niechlubny wyjątek stanowiłby ktoś, kto tego nie robi. Czas odwrócić proporcje także w przypadku Dogo Argentino. Nie może być tak, że tylko niektórzy hodowcy badają swoje psy. Czas by wszyscy (już) bez wyjątków, niezależnie czy są pasjonatami czy handlarzami, badali dogo. Badanie wszystkich dogo nie uczyni z hodowców-handlarzy prawdziwych hodowców, ale sprawi, że ich aroganckie podejście do problemu głuchoty w rasie, przestanie rzutować na pracę oddanych rasie idealistów → hodowców-pasjonatów. Kiedyś, u dentysty nie można było dostać znieczulenia. Dziś znieczulenie jest dla wielu z nas standardowym sposobem na sprawienie by wizyta -nawet u bardzo sympatycznego dentysty- była mniej stresująca. Jeżeli możemy kupić psa, o którym wiemy ze stu procentową pewnością, że jest wolny od poważnej wady, wykorzystajmy tą szansę. Kupujmy nasze psy tylko od hodowców, którzy wykonują testy BEAR. Nie dajmy robić z siebie idiotów, żądajmy kompletu „full wypas” → szczeniak, metryczka, książeczka zdrowia i wyniki BAER. Jeżeli hodowca nie ma dowodu poświadczającego, że pies słyszy, nie zabierajmy szczeniaka, nie podpisujmy umowy, dokąd nie dostaniemy dowodu na to, że piesek jest słyszący, a nas nie traktuje się jak ciemniaków, którzy o niczym nie mają pojęcia i dlatego można wcisnąć im absolutnie każdy kit. Przebadanie jednego szczenięcia kosztuje plus-minus 250 zł. Jeżeli hodowca, który podobno kocha rasę mówi, że to zbyt dużo (przy czym szczenię oferuje za powiedzmy 3 tysiące złotych za peta, a szczenięta i tak są zaliczkowane) i stwierdza, że jeżeli ktoś chce badania "to sam powinien za nie zapłacić", jest bezczelnym naciągaczem, którego interesuje jedynie zainkasowanie kwoty za szczeniaka. Gdyby Bracia Martinez mieli serca handlarzy, to Dog Argentyński był by dziś białym, agresywnym i głuchym jak pień zwierzęciem. Na szczęście Martinez'owie byli pasjonatami i dzięki temu stworzyli wspaniałą rasę Dogo Argentino. Prawdziwi hodowcy → pasjonaci nie pozwalają sobie na błędy, ani celowe zaniedbania. Oni usypiają niesłyszące i z poważnym niedosłuchem szczenięta, bo dla nich najważniejsze są psy, bezpieczeństwo ludzi, którzy te psy kupują, dobro rasy, jej kondycja i także dobra reputacja i rasy i ich jako hodowców. Prawdziwi hodowcy nie boją się podejmować trudnych decyzji, bo oni nie hodują psów po to, żeby na nich zarobić, więc nie wahają się uśpić psa którego, gdyby byli handlarzami, mogliby sprzedać za kilka tysięcy złotych... To podstawowa różnica pomiędzy hodowcą, a handlarzem. Nigdy o niej nie zapominajmy. [URL="http://animal.discovery.com/videos/dogs-101-dogo-argentino.html"][COLOR=#4444ff]http://animal.discovery.com/videos/d...argentino.html[/COLOR][/URL]
  22. Ciąg dalszy rozważań „pomailowych” :talker: Jak już wcześniej wspominałam u nas, w Polsce panuje zwyczaj (nie dotyczy hodowców-pasjonatów → im szacunek do idei pracy hodowlanej, a także poczucie dobrego smaku nie pozwalają na arogancję, która obezwładnia ich „kolegów), że praktycznie wszystkie psy, nie posiadające wad, które wzorzec rasy definiuje jako wady dyskwalifikujące, sprzedawane są jako psy z potencjałem wystawowym i hodowlanym równocześnie (choć to dwie różne „bajki”). [LEFT]Tak to już jest, że tupet pomieszany z wyjątkowym uporem sprawia, że hodowcy-bajerowcy i ci z gatunku 'w życiu się o prawdziwe dogo nie otarłem', są w stanie z najkoszmarniejszego psa zrobić championa... Dlatego, trzeba się dokładnie dowiedzieć na jakich wystawach, w jakiej stawce i u którego sędziego pies zdobywał tytuły, bo na razie jeszcze wciąż zdarza się, że psy które zdobywają u nas bardzo wysokie noty, ocenione okiem faktycznego znawcy, kwalifikowały by się (a czasem kwalifikowały się - czas przeszły) co najwyżej na ocenę dobrą (której sens można odczytać mniej więcej tak : „fajny, duży, biały pies, ale czegoś mu brak, żeby określić go, jako typowego Dogo Argentino, nie był agresywny, więc nie można było wywalić go z ringu”). W dzisiejszych warunkach (naszych polskich), przy sprzyjających wiatrach i umiejętnym żaglowaniu → jeżdżeniu na absolutnie każdą wystawę na której nie zjawia się mogąca okazać się groźną konkurencja (do najmniejszej dziury, gdzie dany pies występuje jako solista), umiejętne lawirowanie → unikanie sędziów mających pojęcie o rasie, praktycznie rzecz biorąc, powoduje, że (w skrajnych warunkach) nawet z wyjątkowo koszmarnego psa można zrobić championa... Hodowcy-bajerowcy są w tym mistrzami i uczą „jak to się robi” hodowców-w życiu się o prawdziwe dogo nie otarłem-[/LEFT] Jak powstają hodowle których trzon stanowią słabe psy → Osoby opierające hodowlę na słabych psach nie bardzo wiedzą jak powinno wyglądać dogo. Gdyby wiedziały nie kupowałyby słabych psów i przynajmniej na starcie miałyby w swoich „hodowlach” piękne psy (a biorąc pod uwagę, że hodowca-pasjonat ot tak nie oddaje pięknego psa, mogłyby liczyć na fachową pomoc i nie paprałyby rasy jeszcze bardziej. Przeciwnie w ich hodowli rodziły by się piękne albo przynajmniej poprawne psy). Tak więc ludzie, którzy w życiu o autentyczne dogo się nawet nie otarli, kupują od ludzi, których uważają za „specjalistów” (są dobrzy w tzw „bajerze”) szczeniaki, które wyrastają na brzydkie, rasowo słabe dogo (i których rozmnażanie nie ma najmniejszego sensu, bo nie wnosi nic dobrego do rasy, a przeciwnie może dużo zepsuć), ale ponieważ nie mają pojęcia czym charakteryzuje się dogo, a hodowcy-bajerowcy od których swoje psy kupili idą w zaparte i jak mantrę powtarzają „ależ nam chłopak ładnie wyrósł” (kurcze, przecież ludzie zapłacili za przyszłe „championy”, więc nie można im powiedzieć, "sorry ale nie wyszło",bo jeszcze zechcą zwrotu pieniędzy...), „wyjeżdżają” im tytuły, zdobywają uprawnienia i produkują brzydkie szczeniaki... i tak w kółko :x Niektórzy tzw hodowcy (ci od „bajery”), mówiąc brzydko, mają pioruńskie ciśnienie, żeby ich psy, tzn. psy noszące ich przydomek „zasilały inne hodowle”, żeby ich przydomek pojawiał się w innych hodowlach (to zawsze wizerunkowo dobrze robi). Sęk w tym, że od jakiegoś czasu tak się dzieje, że wyhodowane przez najgorliwszych hodowców-bajerowców psy zasilają tylko polskie (słabe) nowe hodowle... Jakoś nikt z zagranicy się o ich psy "nie zabija"... Tak więc mamy dziś sytuację , w której samozwańczy spece od rasy -bajeranci, produkują mnóstwo słabych psów, sprzedają je potem naiwnym ludziom, którzy po prostu chca mieć dogo i myślą „hodowla to hodowla, ważne, żeby była blisko domu, bo mi się nie chce daleko jechać”, i biedacy, którzy w życiu prawdziwego DA nie widzieli (No bo jak ? Jadą do hodowli, a tam poczwarki. Nawet jak są odrobinę rozczarowani i 6 zmysł im się włącza, to przecież są w „hodowli Dogo Argentino”, więc wszystko jest ok), kupują ich poczwarki, a inni zakładają nowe hodowle... Niestety trzeba uzmysłowić sobie, że z dorobkiem hodowców-bajerowców (generalnie, rasa jest często bez znaczenia) jest trochę jak ze sztuką nowoczesną (jestem plastykiem, więc to dla mnie najbardziej naturalny punkt odniesienia). Przed wejściem na wystawę (nie ma znaczenia czy chodzi o malarstwo, rzeźbę czy instalacje), żeby „ogarnąć bezmiar talentu artysty i jego geniusz”, trzeba przeczytać ścianę mdłej treści tekstu, albo wysłuchać godzinnego wykładu, a i tak „nad wyraz intelektualny” (mocno naciągany) „przekaz twórcy” może nie przekonać, że np. zużyta gumowa rękawiczka jest sztuką... Po praniu mózgu (albo usiłowaniu jego przeprowadzenia) normalny człowiek i tak ma wrażenie, że robią z niego idiotę → choć to fakt, nie każdy ;) ← ale tak cholernie chce uchodzić za intelektualistę, że ogląda ekspozycję cmokając i ochając nad rozklekotanym czarno-białym telewizorem, na ekranie którego goły facet pali fajkę w bujanym fotelu... I tu i tu (i w przypadku tzw. osiągnięć hodowlanych hodowców-bajerowców i „wartości przekazu” niektórych „artystów”) mamy do czynienia z przerostem używania pieprzu nad treścią. O formie nikt już nie pamięta... A sztuka powinna być przede wszystkim piękna. Na szczęście z psami jest łatwiej niż ze sztuką :) W przypadku Dogo Argentino prawdziwa sztuka dalej broni się sama. Psy definitywnie są albo zachwycające albo śmieszne. Tak wygląda prawdziwy Dogo Argentino : [URL]http://www.dogoreview.com/legends/Talisman_De_La_Vieja_Diana/index.php[/URL] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/TalismanDeLaViejaDiana6.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogonardini.com/dogsDetail.asp?S=M&IDDogo=9[/URL] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/Bultercabalito8ans5.jpg[/IMG] [URL]http://www.dicasadeimarchesi.com/frames.html[/URL] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/Ninocaliente_di_Casa_dei_Marchesi_00001.jpg[/IMG] A np. takim dogo dziękujemy : [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/dogo_argentino1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/Chacal_de_La_Herencia_0001.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/Tiador_Titus_Gladiator_del_Pampa_0001.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/UnBrillo_de_Los_Felinos_Blancos_002.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/C0067355-Dogo_Argentino-SPL.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/Dogo_Argentino.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/dogo_argentino_mare.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/dogo_arg_alegre.jpg[/IMG]
  23. Warto pamiętać, że badanie słuchu wystarczy przeprowadzić raz i można to zrobić już ok 7 tygodnia życia szczeniąt :) [URL="http://animal.discovery.com/videos/dogs-101-dogo-argentino.html"][COLOR=#4444ff]http://animal.discovery.com/videos/d...argentino.html[/COLOR][/URL]
  24. Ponieważ w ostatnim tygodniu kilka osób, które postanowiły, że w najbliższej przyszłości Dogo Argentino zostanie nieodłączną częścią ich rodziny, napisało do mnie prosząc o dodatkowe wskazówki, pozwalam sobie dopisać jeszcze kilka uwag do powyższego tekstu :) Osoby, które do mnie pisały pytały min. o cenę dogo. Pierwsza sprawa : jeżeli kontaktujemy się z hodowcą (np. telefonicznie), a on o nic nas nie pyta i jedyna informacja, którą od niego otrzymujemy odnosi się do kwoty, za którą możemy psa kupić, to odpuśćmy sobie takiego hodowcę i jego „hodowlę”. Dogo Argentino to nie ciuch z przeceny, ani pączek z hipermarketu. Dogo Argentino to duży, trudny w prowadzeniu pies, który jeżeli trafi w nieodpowiednie ręce może stać się nieprzewidywalnym i niebezpiecznym zwierzęciem. Dlatego nie należy usprawiedliwiać hodowcy i myśleć „no tak, na pewno ma dziesiątki telefonów dziennie, więc w końcu 27 raz odpowiedział 'z automatu', gdyby był wypoczęty porozmawiał by ze mną dłużej”. Nie. Ktoś, kto zajmuje się hodowlą dogo, zajmuje się hodowlą jednej z ras umieszczonych na nieszczęsnej liście MSWiA i jego podstawowym obowiązkiem jest być w stu procentach pewnym komu psa sprzedaje. Handlarza interesuje tylko zainkasowanie kwoty za szczeniaka. Hodowcę interesuje kto chce kupić od niego jego pieska. Dlatego hodowca o cenie mówi na samym końcu. Hodowca jest ciekawy tego z kim rozmawia, pyta czy osoba zainteresowana kupnem szczeniaka, miała wcześniej psa tak trudnej w prowadzeniu rasy, czy ma doświadczenie, gdzie mieszka, w jakich warunkach pies będzie żył (dom czy mieszkanie), dlaczego chcemy dogo, czy mamy dzieci, inne zwierzęta etc. Hodowca bardzo skrupulatnie wybiera „rodziców adopcyjnych” dla swoich szczeniąt i dlatego zanim cokolwiek z nami ustali, najpierw chce nas poznać i porozmawiać z nimi „na żywo”, twarzą w twarz :) Cena jako kwota : tu bywa różnie. Cena za dogo w Polsce waha się od ok. 3.000 za peta do kilku tysięcy … (W przypadku wybitnego krycia, cena za szczeniaka może wynosić nawet kilka tysięcy euro). Po pierwsze pamiętajmy o podziale na pety i psy wystawowe → cena szczeniaka zależy od tego czy chcemy mieć peta „na kolanka”, bo nie jesteśmy zainteresowani wystawami etc. czy też chcemy mieć psa wystawowego, który być może mógłby w przyszłości zostać psem hodowlanym/suką hodowlaną. Jeżeli dzwonimy do hodowli i hodowca mówi nam coś w rodzaju „wszystkie pieski są w tej samej cenie, która wynosi 3.000 zł”, to możemy założyć, że wszystkie szczenięta z założenia miały być petami → jeżeli hodowca od razu wie, że wszystkie psy sprzeda za tę samą kwotę, to znaczy, że nie liczył, że krycie da jakiś dogo-przebój → takich „hodowców” ja nazywam handlarzami. Dodatkowo jeżeli , jak napisała mi jedna z osób, usłyszymy, że „dogo to teraz tak popularna rasa, że na szczenięta trzeba się zapisywać i dwa-trzy krycia czasem przeczekać”, to jeżeli dzwonimy do hodowcy, rozmawiamy z nim, on mówi nam „o tym, że na dogo trzeba się zapisywać” i równocześnie rozmawia z nami o sprzedaniu nam szczeniaka z miotu, który aktualnie ma u siebie, to coś tu nie gra. Albo na dogo jest „popyt” i „schodzą jak świeże bułeczki” i wtedy hodowca nie ma z nami o czym rozmawiać, bo szczenięta są zarezerwowane, albo po prostu opowiada nam bajki, bo jest zwykłym handlarzem i stara się wyrobić w nas przekonanie, że musimy kupić TERAZ i to psa OD NIEGO, bo potem może nam być bardzo trudno. Takich cwaniaków unikajmy. Fakt, że dogo stają się (niestety) coraz bardziej popularne, w związku z tym powstają to coraz to nowe hodowle, które w większości pracują na kiepskiej jakości materiale i po prostu rozmnażają rasowe psy zgodnie z prawem. Nie wolno mylić hodowcy-pasjonata a handlarzem-cwanikiem. Jeżeli będziemy się mylić, to pomożemy cwaniakom rozłożyć na łopatki wspaniałą rasę, jaką jest Dogo Argentino, dokładnie w taki sam sposób, jak w latach 90tych zeszłego wieku rujnowano w Polsce wspaniałe Rottki. A tego przecież żaden argentynomianiak nie chce :)
  25. Ponieważ ostatnio pozwoliłam sobie na „forumowe zastanawianie się” nad możliwośćią występowania genów z C u dogo, powinnam przynajmniej postarać się jakoś to zastanawianie się „podsumować” (żeby nie było, że zaczynam, a potem nie kończę...) → Niestety nie jestem w stanie tego zrobić -> dokąd dogo nie będą badane jako populacja (bardzo ważne jest, żebyśmy nie byli kynologicznym trzecim światem → namawiam wszystkich hodowców i właścicieli rodowodowych DA, do wzięcia udziału w badaniach) „kwiatki” takie, jak wyżej pokazane małe kundelki pozostaną zagadką... Bardzo jestem ciekawa czym dokładnie są te psiaki... Poniżej dzielę się refleksją, którą ostatnio konsultowałam ze specjalistą : 1.Czy gdyby nie dyskwalifikować psów, które mają „znaczenia” w centrach pigmentacyjnych czyli na dupce, albo na karku, albo duuuże "łaty" na głowie i używać ich w dalszej hodowli, to czy dogo mogłyby ewoluować w kierunku sp ? (sp to między 20-80 % koloru → „krowie łaty” → inna bajka. Czy częściej zaczęłyby pojawiać się dogo z kolorem w miejscach pigmentacyjnych, i nie tylko ? Można z dogo zrobić „krowę” ? Nie, z dogo nie zrobimy „krowy”. Psy umaszczone jak „krowa” to psy o genotypie spsp lub spsw, U WZORCOWYCH* dogo występuje wyłącznie genotyp swsw. Kolor („łaty”) np. przy nasadzie ogona jest dokładnie tym samym, czym plamy na głowie. Pigment redukuje się od środka grzbietu, w kierunku głowy i ogona, stąd czasem rodzą się pieski z kolorową plamą w okolicach ogona, ale to dalej jest sw. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, tylko teoretyzując/„gdybając” czy rozmnażanie takich psów (sw z kolorem nie tylko na głowie) np. z plamą w okolicach ogona dałoby więcej osobników z takim „znaczeniem”. Należy przyjąć, że jest to możliwe/prawdopodobne. *Wzorcowe umaszczenie, które mówi o 10% dopuszczalnego koloru na głowie dogo jest cholernie wygórowanym wymogiem... W sumie to tylko część prawdy o dogo... Genotyp, a więc natura/biologia wzorcowego -dziś- umaszczenia dogo, to w istocie swsw czyli kolor nie przekraczający 15 %** powierzchni ciała psa, [B]niezależnie od miejsca w którym „wystaje spod łaty”. [/B] Genotyp swsw mają także psy, u których kolor (nie przekraczający 15% powierzchni ciała), demonstruje się przy pupce, albo na karku lub w jego okolicach. Dalej : jeżeli dany pies ma np. dwa (albo nawet trzy) „znaczenia” ale ich łączna powierzchnia nie przekracza 15%, to jest swsw. (Dlaczego więc wywalać z hodowli psy, których genotyp [w oparciu o to co nam wiadomo dziś] nie różni się od genotypu psów, u których znaczenia ograniczają się do np. (zgodnego z wzorcem) monokla ? Dlaczego nakazywać hodowcy, u którego w miocie pojawi się szczeniak z „łatą” w niedozwolonym miejscu [często naprawdę małą → rodzą się dogo z „łatami” w okolicach karku które są tak duże, że pokrywają choćby nawet te 10% powierzchni ciała? → przy okazji : wiem, białe dogo jest lepiej widoczne dla myśliwego, ale czy wszyscy obecni, przyszli, albo potencjalni właściciele dogo, będą z nimi po nocy biegać za świniakami??? takie „znaczenie”, to aż taki duży PRAKTYCZNY grzech?] aby z założenia, tylko za tą „łatę” wywalał z dalszych planów hodowlanych, być może, świetnego anatomicznie i psychicznie psa. Przecież może się zdarzyć, że pies z niedozwoloną łatą wyrośnie na pięknego reprezentanta rasy, o doskonałym charakterze wybitnego anatomicznie, którego jednak hodowca nie będzie mógł wykorzystać mimo jego atutów... I mimo tego, że ten pies także genetycznie jest swsw → gdzie tu logika ? … Ze „sprawiedliwością” wyskakiwać nie będę...) **Należałoby opracować rysunkowy schemat i określić co DOKŁADNIE znaczy 10-15% i jak musiałby wyglądać psiak, u którego wystający spod łaty kolor obejmuje więcej niż 15% powierzchni ciała. Wiemy już, że do 15% koloru to zawsze sw, niezależnie od rozmieszczenia „znaczeń”. Jeżeli pojawi się dogo, u którego kolor przekroczy 15% powierzchni ciała, to albo będziemy mieć do czynienia z mutacją w kierunku sp (albo taki pies będzie mieszańcem np. DA z APBT). Czy dogo może stać się łaciaty, jak „krowa” ? Nie ma takiej możliwości. U wzorcowego* dogo występuje wyłącznie genotyp swsw. Za łaty odpowiada allel piebald (sp), którego nie ma w tej populacji. Tak więc zanim zaczniemy bać się o dogo w „krowie łaty”, najpierw musimy dookreślić co to znaczy „10-15% powierzchni ciała” :) , bo, żeby kolor u dogo zaczął być „krowiasty” w hodowli musiałby by pozostawać psy o genotypie spsw …
×
×
  • Create New...