Chwilę rozmawiałam z państwem. Wiem, że mają w domu już jednego psa rasy chihuahua i dopytywali, czy Cekinek dogaduje się z psami. Chcieli raczej spokojnego i nie wyszczekanego psa ;) Poza tym nie za wiele wiem. Raczej nie była to tylko szybka i nieprzemyślana decyzja, bo Cekin spodobał im się, jak dopiero szli do Ikei, potem jeszcze rozmawiali przez telefon z dziadkami chyba. Wyszli z Ikei i dopiero jakąś godzinę później przyjechali jeszcze raz - tym razem zdecydowani, że biorą Cekina. Ludzie wydawali się w porządku, więc myślę, że wszystko będzie ok :)