Dzisiaj poszła moja deklaracja. Przepraszam, że tak późno ale musiałam jakoś rozparcelować wszystkie bidy w tym miesiącu:oops: Dużo zdrówka dla Teosia i szacun dla Ciebie.
Jasne, że trzeba mieć nadzieję na poprawę losu Miśka i tego życzę mu z całego serca. Ale też boję się, że limit cudów się wyczerpał... Nie bierz tego sobie tak do serca, to mówiłam ja - wieczna pesymistka;)
Z niewielkim poślizgiem poszła dziś moja stała. Dobrze, że zbliża się lato to Misiek będzie wygrzewał swoje stare kosteczki w otoczeniu pięknych pań...:lol: Chociaż rzeczywiście domowy DT lub DS to jest to. Głaski dla staruszka i pzdr. dla osób, które się nim opiekują.
Z opóźnieniem poszła dziś moja stała (ach ten weekend majowy...);) ale po obejrzeniu zdjęć mam wyrzuty sumienia, że tak późno. Spokojny, zrównoważony - jak by to powiedział Cezar M. - piesio. Cudne.
Zobaczyłam światełko w tunelu... Wejdźcie na małopolskie na wątek Teofila. 9 lat w schronie i teraz znalazł domek!!! A piesio też nie najmłodszy i zdrowotnie poschroniskowy. Cuda jednak się zdarzają chociaż jak patrzę na rodzaj ludzki to czasami wątpię:-(
Cudnie!!! Jestem przeszczęśliwa!!! Cuda się zdarzają!!! Idę dalej głosić dobrą nowinę:multi: Jeśli potrzebne są pieniążki to dajcie znać na kogo przelać.