Może Małgosia z Fundacji Roka załatwi mu miejsce w schronisku na chwilę, dopóki nie zwolni się miejsce u Murki.
Supergoga, zadzwoń do niej i porozmawiaj. To ona była osobą decyzyjną w sprawie wszystkich psów z Wiskitek. Małgosia wie o problemie bo Olena napisała na fejsie, tutaj gdzie jest pisane o psach wywiezionych do W...... Ogólnie jednak wolontariuszki ze schroniska nie są na dogomanii i nie wiedzą o czym tutaj piszemy.