Jump to content
Dogomania

patusiove

Members
  • Posts

    721
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by patusiove

  1. [quote name='Merenwen']Ja mam linkę do bielizny, nie wiem nawet, ile ona ma. A karabińczyk z jakiejś takiej smyczy na klucze (Wandrusowskiej de facto :roll:). Z tym, że jak jest bardzo gorąco, to można otworzyć drzwi wejściowe i "tarasowe" (:cool1:) na raz i robi się całkiem sympatyczny przeciąg, więc nie ma potrzeby wiązania psa na zewnątrz. Mnie osobiście zawsze wnerwiała plątanina linek przed domkami. To nie jest fajne, być podcinanym co chwila. Kurczę, zrobiło mi się smutno, że więcej nie będę mieszkać w tych rozpadających się budach, wyganiać psa z chaszczy nad jeziorkiem, coby nie wróciła z jakąś zdechłą rybą, nikt mnie więcej nie obudzi szczeniakiem... :lol:...[/QUOTE] No, ta, dla twojego pieska to okej, co gorsza mój piesek jest większy. -.- Ale ja wiem gdzie mam kupić DOBRĄ linkę treningową (podobną do sznura)... [B]No, a tak w ogóle - po co te linki?[/B]
  2. [quote name='Caine']A właśnie, na temat linki..gdzie kupowałyście linkę? Bo obecnie robię zakupy w zooplusie i jak zobaczyłam, że pięciometrowa linka kosztuje 25zł, to jakoś odechciało mi się kupować. -.- Myślałam też, żeby pojechać do sklepu w stylu Castoramy i tam kupić 15m linki za 10zł, tylko gdzie znajdę karabińczyk? :razz: No, w każdym razie - gdzie kupowałyśmy linki? :)[/QUOTE] Gdzie kupić karabińczyk?! Kochana.. Są tutaj czasami bazarki, że można samemu obrożę zrobić i kupujesz wszystko oddzielnie, może tam coś znalazłabyś dla siebie :cool3: Możesz również znaleźć na tej stronie [url]http://www.pethardware.com/pl/sale/?page=2[/url] Możesz również napisać w google "sprzedam karabińczyki" - coś w tym stylu, może przeglądarka będzie na tyle mądra, by wyszukać to co chciałaś? Nie wiem, sprawdź sama.. :razz: Poszukaj, popytaj się w sklepach zoologicznych w swoim obrębie, być może znajdziesz, to czego szukasz..
  3. jeju jak widać różnicę! ;**
  4. [quote name='MaDi']Znaleziony w Lublinie jego niestety nikt nie szuka... Około 8 miesięczny chłopak o wadze 25/27 kilogramów. Jeśli w ciągu kilku dni nie znajdzie chociaż DT trafi do schroniska. [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/5655/dscf9896600x450.jpg[/IMG][/QUOTE] tylko go uczesać, i jak znalazł nowy dom? ;>
  5. śliczna ;**
  6. [quote name='Paulix'] nie ma to jak zmoczone sierściuchy! ;d
  7. [quote name='Zuzia&Snoopy']Dzięki! :) Nowy, jakoś w połowie sierpnia jeśli dobrze pamiętam... A jeszcze przy okazji ja mam takie pytanie do Ciebie ;) Czy możesz normalnie kręcic filmiki swoim 60D? Takie dłuższe nawet? To pewnie sprawka ACTA:mad: Haha, ja do niego mówię 'milordzie' czasem, bo jego miny i zachowanie po prostu idealnie pasują! :) No spójrz tutaj :diabloti: [img]http://wd2.photoblog.pl/np1/201108/BA/101172141.jpg[/img][/QUOTE] za co tyle medali? ;* chyba za wygląd, bo w tej dziecinie ma u mnie 100 % +!
  8. Zarąbista ;* <3 ♥xzakochanax♥
  9. Skoro tylko w nocy to ok. ;)
  10. Ten pies przypomina Owczarka Niemieckiego Wątrobianego: [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1823/torringtonnov608.jpg[/IMG]
  11. No pieska to zazdroszczę, ślicznotka ;** nie wiadomo jak z charaktrekiem :) z wyglądu bardzo BOSa przypomina, ale ja wiem?
  12. [quote name='SZPiLKA23']Znalazłam tego szczylka na allegro i kurde zakochałam sie:wallbash:[/QUOTE] Dziwisz się? Ja też! Kochane psisko <3 ;*
  13. to raczej z mixowant BOSz
  14. [quote name='Merenwen']Ja tak tylko wtrącę, że jeśli uważamy, że metody nauczania na obozie są złe, to lepszym pomysłem jest porozmawiać o tym na miejscu, a nie na forum w środku stycznia. A już na pewno lepszym, niż strzelanie fochów i obwinianie kogokolwiek o cokolwiek. Po swoim psie też widziałam, że agility nie było jej wielką miłością po pierwszym obozie. Unikała, jak mogła i też musiałam ją naprawiać. Tylko czy to wina kadry? Nie sądzę.[/QUOTE] masz ślicznego pieska ;* <3
  15. oj śliczna to mało powiedziane, wymiziaj ją ode mnie ! ;*
  16. nieaktualne.
  17. [LEFT][FONT=Comic Sans MS][B]Nadia[/B][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Comic Sans MS] [/FONT] [/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]W domu ciągle trwała dyskusja jakiej rasy pies zjawi się u nas w domu. Moja mama nie chciała żadnego psa oprócz Owczarka Niemieckiego Długowłosego, zmieniła swoje zdanie gdy urodził się mój głuchoniemy brat. Rodzice trochę poczytali o psach, a dokładnie o labradorach, które doskonale nadają się dla dzieci według opinii, a także pracują jako psy asystujące. Ale mimo wszystko rodzice nie byli do końca pewni czy będzie u nas w domu jakiś pies. I wtedy ja zaczęłam błagać, wiele nie trzeba było, bo po krótkich namowach rodziców bardzo chcieli Labradora. Pewnego dnia poszliśmy na giełdę zwierząt. Zobaczyłam tam czerwony samochód, a w bagażniku dostrzegłam biszkoptowe i czarne szczenięta. Nie byłam do końca przekonana, że mogą być to znane labradory, ponieważ kompletnie nie rozróżniałam psów. Podeszliśmy do dwóch panów którzy sprzedawali te szczeniaki. Tata zapytał: - Przepraszam, czy to labradorki?[/FONT] [/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]- Tak to Labradory. [/FONT][/B] [/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS] [/FONT][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Pan wyjął z bagażnika jednego czarnego Labradora i położył go na ziemi. Ja zabrałam się za głaskanie psiaka. Odezwał się nagle głos mojej mamy:[/FONT][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]- W jakiej cenie?[/FONT][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Odpowiedział grubym ale próbował delikatnym głosem: - 500 zł. [/FONT][/B] [/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Odeszliśmy. A ja rozczulałam się głośno jaki ten piesek był piękny, namawiałam rodziców na kupno ale oczywiście usłyszałam „nie mam tyle pieniędzy”, w gruncie rzeczy były pieniądze ale to było jedyną wymówką na którą zawsze ulegałam.[/FONT][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Tydzień po tym jak przyszliśmy z giełdy (sobota), pojechaliśmy do dziadka i babci. Rodzice trochę zabalowali, a więc wracaliśmy tramwajem, a samochód został. Następnego dnia (niedziela) ok. 8:00 tata pojechał do dziadka i babci po auto, gdy już był na miejscu wsiadł w auto i odjechał. Ciągle po głowie chodziły mu myśli „Kupić? Nie kupić? Kupić? Nie kupić?”, aż w końcu stanęło na "KUPIĆ", pojechał gdzieś po psa (do tej pory tato nie chce ujawnić skąd ma psa), wybrał psa, zapłacił 700 zł, wziął psa pod pachę i odszedł. Psa posadził na przednim siedzeniu pasażera. Była tak wystraszona nowym miejscem, że nawet się nie ruszyła. Gdy już dojechali, tata zaparkował, wziął psa i wyszedł z samochodu. Wszedł na klatkę, a gdy znalazł się już przy naszych drzwiach delikatnie zapukał. Drzwi otworzyła mu moja mama. Tata wszedł i stanął w drzwiach od przedpokoju, mama stanęła ucieszona z rękoma złożonymi tak jakby miała klaskać z radości. I nagle mój wspaniały sen przerywa potężny głos mojego taty: - Patrycja, wstawaj. Zobacz co ja mam![/FONT] [/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Lekko podniosłam głowę wciąż z zamkniętymi i odmruknęłam nic nie znaczące:[/FONT][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]- Pzzybz.[/FONT][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Chwilę potem słyszę podobne słowa, ale tym razem z ust mojej mamy: - Patrycja, wstań. Zobacz co tata ma.[/FONT] [/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Podniosłam delikatnie głowę i lekko otworzyłam jedno oko, dostrzegłam czarną parasolkę od razu pomyślałam „a co ja parasolki nie widziałam?”. I walnęłam dość mocno głową o miękką poduszkę (i tak nie bolało bo poduszka była miękka, więc się w nią "wtopiłam"). Nagle słyszę kolejne wołanie: [/FONT][/B] [/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]- Patrycja, no zo... [/FONT][/B] [/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Przerywając mówienie taty już zdenerwowanym tonem delikatnie uniosłam głowę i uchyliłam jedno oko, zauważyłam to samo i chwilę potem parasolka się poruszyła. Moja bezwładna głowa opadła, i pomyślałam „zaraz, zaraz parasolka się poruszyła?”. Szybko uniosłam się na łokciach otworzyłam szeroko parę ozu. Przymrużyłam oczy aby się nie pomylić w rozpoznawaniu postaci, i nagle to "coś" zaczęło szczekać, to już od razu naszła mnie myśl „tata kupił mi psa!”. Szybko wyciągnęłam ręce w stronę taty i powiedziałam lekko zachrypniętym głosem.[/FONT][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]- Daj mi go tu![/FONT] [/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]Tata powoli doszedł, położył psa. Pies się przywitał, obwąchał i zszedł z łóżka. Następnie poszedł do drugiego pokoju obwąchał dokładnie wszystkie cztery kąty i zrobił siusiu na środku pokoju. Od taty dowiedziałam się, że to suczka. Następny dzień murzyna w nowym domu. W domu panuje cisza, ponieważ wszyscy śpią, na zegarku wybija 6:00 rano, a ja słyszę piszczenie psa. Przypomniałam sobie od razu o nowym nabytku, wstałam z łóżka i gdy zobaczyłam piszczącą małą czarną kulkę na podłodze wzięłam ją na łóżko. Spałam wtedy z tatą (w ten sposób chciałam podziękować za pieska). Sunia zamiast spać zaczęła po nas chodzić i obudziła mojego tatę, który niezbyt cieszył się, iż tak wcześnie się obudził, a raczej został obudzony. Wszyscy wstali z łóżka bardzo wcześniej i rozważaliśmy nad nazwaniem suczki. Ja bardzo chciałam by pies wabił się Doris, lecz z uwagi na mojego brata imię to było za trudne. Zaprosiliśmy do domu brata ciotecznego mojej mamy i jego rodzinę. Brat cioteczny mojej wszedł na stronę internetową gdzie były różne imiona dla psów. Do teraz pamiętam: cała strona była biała, niebieski odcisk łapy oznaczał, że imię to jest dla chłopca, a zatem czerwony odcisk łapy oznaczał, że imię to jest dla dziewczynki. Wybraliśmy dwa nie trudne imiona: Hajdi lub Nadia. Mi i tak żadne z nich mi się nie podobało, najbardziej spodobało mi się imię Daisy, bardzo chciałam żeby mój pies miał tak na imię jednak moja mama wygrała mówiąc, że jest za trudne aby mój brat je wymówił. Następnie zaczęła się rozmowa nad tym jakie imię spośród tych dwóch wybrać. Mama odezwała się do mnie.[/FONT][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]- Pati a tobie jakie imię z tych dwóch ci odpowiada? Bezinteresownie odpowiedziałam:[/FONT] [/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]- Nadia, chyba już lepsze.. Mama z karteczki skreśliła czerwonym długopisem Hajdi. Tak więc pies od tamtej chwili wabi się Nadia. Nie miałam takiej dobrej pamięci do tego imienia jak teraz, i postanowiłam sobie napisać to imię na dłoni, napisałam na lewej dłoni drukowanymi literami "NADIA" . A gdy chciałam zawołać psa czytałam i po chwili wołałam psa. Minęło parę dni nim nauczyłam się na pamięć tego imienia, potem szło bardzo łatwo. Mama postanowiła, że trzeba czegoś psa nauczyć, pokazała mi jak w prosty sposób nauczyć psa komendy "siad". Ja kilkakrotnie powtarzałam sztuczkę z Nadią, aż załapała o co chodzi. Gdy Nadia umiała tą komendę słownie, po obejrzeniu programu o psach wpadłam na pomysł by nauczyć psa bez słownie komendy "siad", lecz na gesty powoli zjeżdżająca wyprostowana ręka w stronę jej głowy oznaczała "usiądź!". Pies był na tyle mądry, że po kilkakrotnym powtarzaniu załapał o co chodzi. Dni mijały powoli, a mój pies rósł z jak na drożdżach. W końcu rodzice powiadomili mnie, że trzeba iść z psem do weterynarza. Ubrałam buty najszybciej ze swojej rodziny, po czym wzięłam psa na ręce i stanęłam w przejściu czekając na pozostałych. Gdy już wszyscy byli gotowi do wyjścia, otworzyliśmy drzwi i jak najnormalniej wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy do weterynarza, nie za bardzo wiedziałam po co tam jedziemy i byłam trochę rozkojarzona, rozglądałam się na boki i w pewnym momencie tata zatrzymał auto. Wysiedliśmy i ruszyliśmy w stronę szklanych drzwi. Gdy byliśmy blisko nich, drzwi automatycznie się otworzyły, był tam straszny zaduch oraz ogromna ilość psów z właścicielami czekającymi na swoją kolej. Jak się rozejrzałam, zamarłam.. Były tam różne rasy od Owczarków Niemieckich Długowłosych po Dogi Niemieckie, wszystkie sapały, było im gorąco. Rodzice zabrali ode mnie psa i podeszli do recepcji, mówili coś do pani w białym ubraniu, a ja stałam nadal zamurowana. Nagle mama do mnie podeszła i szepnęła do ucha: "po nich nasza kolej", zrobiłam oczy wielkości jajek i lekko zdenerwowana usiadłam na krzesełku i przez prawie dwie godziny się nudziłam, i w końcu nastąpiła długo wyczekiwana chwila:[/FONT] [/B][/FONT] [FONT=Arial][B][FONT=Comic Sans MS]- Zapraszamy teraz pieska Nadię - zawołał weterynarz. Zerwałam się jak najszybciej z krzesełka i już powoli szłam w stronę weterynarza. Po wejściu weterynarz wyciągnął z objęć mamy naszego psa i położył go na śliskim, metalowym stole. Nadia strasznie się ślizgała na łapach, aż w końcu się położyła i już było dobrze. Pan poszedł do białej szafki, gdy wyjął strzykawkę domyśliłam się co się szykuje. Weterynarz kazał rodzicom złapać psa, tak by się nie ruszał, więc oni posłusznie przystąpili do akcji, weterynarz wbił igiełkę w ciało psa, aż ten zapiszczał, a po 2 sekundach odparł:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS] - Gotowe..[/FONT] [FONT=Comic Sans MS] I się uśmiechną w moją stronę, co odwzajemniłam i westchnęłam z ulgą. Dodał również:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS] - Przez 10 dni pies ma pozostać w domu bez spacerów, po 10 dniach można go zabrać na pierwszy spacer, gdyż będzie już odporny na wirusy.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS] Było to dla nas jasne. Tak więc, pojechaliśmy do domu i dni mijały powoli, bardzo powoli. Godziny zamieniały się w miesiące, a minuty w dnie. Nie mogłam się doczekać pierwszego spaceru z moim nowym psem. Aż w końcu nastąpił ten dzień, gdy mama powiedziała, że mogę ubrać psa i z nim wyjść. Uradowana poszłam po obrożę i smycz, założyłam, wyszłyśmy z domu prosto na klatkę i próbowałam zejść ze schodów jednak mój szczeniak zaparł się i najwyraźniej bał się zejść ze schodów. Zmuszona byłam się wrócić po psa i go znieść, zeszłam na podwórko. Odpięłam psa na środku podwórka. Nadia stanęła, podkuliła ogon i się rozglądała, nie wiedziała co się dzieje. Zobaczyłam piątkę dzieci biegnących w stronę psa i trochę się wystraszyłam. Dzieciaki podbiegły, zaczęły głaskać psa, wypytywać jak się wabi i tej informacji im udzielałam. Nadia parę minut później zaczęła merdać ogonkiem. Na dworze byłam tylko 5 minut, ponieważ mama zawołała mnie na obiad. [/FONT][FONT=Comic Sans MS] Mijały lata, dnie, miesiące, pies rósł bardzo szybko.[/FONT] [/B] [FONT=Comic Sans MS][B]Nadia swoje szóste urodziny obejdzie 20.03.12 roku, niestety ma pięciokilogramową nadwagę i łakoci jej nie kupię, związku z czym w marcu rozpoczynamy treningi agility i mam nadzieję, że to będzie dla niej prezentem. Teraz czekamy w niecierpliwości na marzec![/B] [/FONT] [/FONT] [CENTER][FONT=Arial][FONT=Comic Sans MS][B]ZACHOWAJCIE ORYGINALNOŚĆ! Kilka fotek z życia Nadix: [/B][/FONT][CENTER][CENTER][FONT=Comic Sans MS][B][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/9803/p1260148r.jpg[/IMG][/B][/FONT] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/9631/dsc0160py.jpg[/IMG] [/CENTER] [FONT=Comic Sans MS][B][/B][/FONT][/CENTER] [FONT=Comic Sans MS][B][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3514/p9080311.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/534/sdgsdfgd.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/534/sdgsdfgd.jpg/[/IMG][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/2536/sdgsdfgd.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/3416/sadasa.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/8631/400510b048.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/1049/8859e30024.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/354/7552c86cea.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9682/4150a1a689.jpg[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/127/2257af128a.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/7834/843d41e942.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/3418/825c434a53.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2688/0354d25c9e.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/2627/342e6b6ba5.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/1809/199a0b50e2.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/8943/51ad8fecfa.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/9360/09fa0288a8.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/9756/ff3386610c.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5858/e1a34c6c50.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/720/ad32917e11.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/5605/a754643dc1.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/7051/a8e33c3da3.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/7649/3646469ed3.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/115/0726753ff4.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/7733/619170c360.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/6237/cf60931aaa.jpg[/IMG] [/B][/FONT] [/FONT][/CENTER] [/LEFT]
  18. [quote name='Keja']Ooo, to fajnie ;D Namów niech jedzie! ^^ Ja w tamtym roku próbowałam namówić koleżankę z petit basset griffon vendeen, ale coś nie pykło ; /[/QUOTE] Nom, popieram, Eta musisz namówić!
  19. [quote name='_bubu_']rita już po drugiej operacji, która była trudniejsza i dłuższa . Oprócz guza trzeba było usunąć wielką przepuklinę, w której był pęcherz oczowy i macica. Sunia została przy okazji wysterylizowana. Niestety wynik hist.-pat. Wykazał nowotwór złośliwy. Na szczęście rita czuje się świetnie i korzysta z życia. Jest w rewelacyjnej formie. Lubi spacerować, dopisuje jej apetyt i dobry humor. Szukamy dla niej wyjątkowego domku ! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- rita przeszła pierwszą operację. Guz został wysłany do badania. Sunia czuje się bardzo dobrze. Pokazuje czasem swój babciny charakterek jeśli na coś nie ma ochoty. Jest grzeczna na spacerkach. Szukamy dla niej troskliwego domu. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- babcia rita została znaleziona na ulicy. Jest dzielną, rezolutną suczką, która bardzo potrzebuje troskliwego właściciela , który zadba o jej bezpieczeństwo i zdrowie. Suczka niestety została znaleziona z wielkimi, zaniedbanymi guzami nowotworowymi. Kiedy trafiła pod opiekę fundacji, rozpoczęła diagnostykę i leczenie. Po badaniach została zakwalifikowana do operacji usunięcia guzów, które muszą odbyć się w dwóch etapach. Szybko musimy uzbierać fundusze na operacje gdyż stan rity nie pozwala na czekanie. Guzy w wyniku urazów zaczęły krwawić. Trzeba je usunąć jak najszybciej. Mamy nadzieję , że rita będzie zdrowa i znajdzie odpowiedzialnego opiekuna. Rita obecnie przebywa w domowym hotelu dla psów. Koszt jej pobytu to 10zł za dobę. Kontakt w sprawie adopcji: Tel.0796-554-438 [email protected] fundacja zmieńmy los ul. Trzech diamentów 36/20 bielsko-biała 43-382 nr konta: 65103000190109853000303048 swift/bic: Citiplpx iban: Pl65103000190109853000303048 tytułem: Dla babci rity paypal: [email protected] rozliczenie leczenia: -262,60zł - lecznica ( diagnostyka, pobyt ) +100zł - mariusz ch. +15zł - dorota m. +10zł - aleksandra m. - 620zł- lecznica (operacja, pobyt) +100zł - aleksandra m. +50zł - agrabcia +100zł - od brunona +168zł - bazarek arielka186 +20zł - chiquita&deedee +184zł - bazarek malwa -645zł - leczenie , druga operacja +240zł - cegiełki +124,50zł - bazarek malwy +100zł - małgorzata k. -20,03zł - lecznica -117,03zł - lecznica brakuje 453,16zł rozliczenie hotelu : hotel nie wystawia faktur dlatego proszę o wpłaty na konto prywatne ( na pw ) +15zł - agnieszka co. -70zł - hotel wrzesień 2011 -300zł - hotel październik 2011 -300zł - listopad 2011 -310zł - grudzień 2011 +200zł - bazarek - taks i renata brakuje 765zł guzy: po pierwszej operacji o mój boże! Biedna suczka!
  20. [quote name='koosiek'][CENTER][SIZE=4][B]Psiaki z Celestynowa[/B][/SIZE] [/CENTER] [B]1. Portos[/B] - ma dom :) [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/celestynow/IMG_4157.jpg[/IMG] [/CENTER] [B] 2. Aramis [/B]- w hoteliku u sąsiada Sylwiaso [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/celestynow/IMG_4154.jpg[/IMG] [/CENTER] [B]3. Atos z ronda[/B] - wciąż na ulicy :( [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/celestynow/IMG_4104.jpg[/IMG] [/CENTER] [B] 4. Oskar[/B] - w DT w Otwocku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/208683[/url] [CENTER][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4517/img0259o.jpg[/IMG] [/CENTER][/QUOTE] ATOS NA ULICY ? :O to nie możecie go wziąć?
  21. [quote name='Alynkaaa']no i ten hoooliwudzki usmiech.....:) [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a181/Psiara/P1010191.jpg[/IMG][/QUOTE] jaka śliczna <3
  22. [quote name='Milena9']Nie wiemy dokładnie jak to się stało albo samochód albo psy. Żegnaj Kajtek [*]:-( [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/7357/p240911122401.jpg[/IMG][/QUOTE] biedna kicia :(
  23. kurdee <3 coraz więcej pięknych i kochanych piesków trafia do adopcji, -.-
×
×
  • Create New...