jak ja to dobrze znam
jak mieszkałam z rodzicami na wsi
mieszkaliśmy w nie dużym bloku sąsiedzi nienawidzili naszych zwierząt mieliśmy owczarka - kundelka i 4 koty
Zabili nam te koty - bo podobno załatwiały się w piwnicy - ale to co że inni w bloku mieli koty - nasze zawsze były winne
znikały jeden po drugim znajdowaliśmy je zakatowane lub powieszone :/ nie mieliśmy dowodów na to że to ktoś z sąsiadów
Potem rodzice mieli 3 yorki wiadomo to szczekliwe psy - wiele razy byłą u nas policja - ale policjant jak i komendant byli wyrozumiali i tak jak by widzieli problem sąsiadów i nie mieliśmy problemów
strzelano do naszego owczarka z okna z wiatrówki tu na szczęście z bloku obok ludzie byli milśi dla naszych zwierząt
w zeszłym roku - pojechałam w rodzinne strony moją kochaną dwójką - na ślub mojej siostry
moi rodzice mają teraz nowego owczarka - wręcz brat mojej Cziki
jak przyjechałam już widziałam wzrok starych sąsiadów "o...ta z wilkami przyjechała"
i byłam z moim narzeczonym i tatą w garażu że tak powiem - piwkowaliśmy
psy biegały se po ogródku i się bawiły była lekko uchylona brama - i była godzina 1:00 w nocy
Jedna z sąsiadek wpadła na pomysł że to świetny pomysł na spacer .....
na początku myślałam że to moja mama idzie ciemno nic nie widzę
Czika podeszła do niej ja poszłam do płota zobaczyć co się dzieje i przywołać psa
a ta przyłożyła mojemu psu w pysk i Czika chyba szczypła ją w rękaw kurtki i uciekła
a sąsiadka KRZYK ! echo na całą okolicę - wyzywa nas , całą rodzinę o 1 w nocy drze się jak opętana
podbiegliśmy co się stało - ona twierdzi że pies jej rękę rozszarpał ! i wyzywa !
chciałam zobaczyć co się stało skoro pies rozszarpał to chciałam zobaczyć czy trzeba wezwać pogotowie
uciekła do domu drąc się jescze na klatce schodowej
na drugi dzień poszłam do sąsiadki z mamą żeby pokazała ręke miałam książeczkę zdrowia że pies szczepiony itp
znowu zaczęła się na nas drzeć i widziałam że jej rece nie mają żadnego śladu po jakim kolwiek ugryzieniu
i w tedy jej zagroziłam że jak jeszcze raz coś takiego odwali wezwę policję i to ona będzie miała problem ( nie myślałam o tym że to ja mogę mieć problem bo pies biegał luzem bez kagańca)
ale po 2 dniach dowiedziałam się od znajomych że poszła plota że moje psy atakują i pogryzły dzieci .... więc jak ktoś mnie pyta dlaczego wyprowadziłam się z zachodnio pomorskiego na Śląsk ... nie trzeba mówić dlaczego
moi rodzice też mieszkają przeważnie cały rok w norwegi zabrali ze sobą yorki i teraz jeszcze muszą zabrać Owczarka
Ehhhh czasami mam ochotę mieć karabin ;)