Rozmawiałam dziś z koleżanką, której pokazywałam watek Duni (kiedyś wspominała o chęci posiadania psa i myślałam.... eh) . Powiedziałam jej o planach operacji drugiego oka i.... dowiedzialam się , że ona widzi na jedno! Nigdy (przez 10 lat) nie przyszło mi to do głowy! Ona pracuje, skończyła studia, kończy kursy, czasem nawet auto prowadzi!!!!(???? )
To tak na marginesie- że można żyć z jednym okiem.
Ja się boję narkozy- wiem , że obojetna nie jest, a Dunia nie jest młoda. Jak trzeba - jak w przypadku pierwszego oka- to trzeba i już. Ale nad kolejną należałoby sie zastanowić. Dunia widzi- i o to chodziło! A teraz trzeba znaleźc jej dom. Takie jest moje zdanie. Ale jezeli Jasza podejmie decyzję o operacji drugiego oka , to , z szacunku dla tego co zrobiła dla tej biednej suni , obiecuję pomóc.
Jasza! Dziękuje Ci za Dunię!