ania shirley
Members-
Posts
3919 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ania shirley
-
Fortuna z Korabiewic w hotelu u ajlii, pilnie potrzebuje domu
ania shirley replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1'] Chociaż Sara (w typie Fortuny) też zaraz do drzwi więc może te beżowe typy tak mają ;)[/QUOTE] Czarne , pregowane też. Jak jest jakikolwiek opad atmosfryczny, to muszę wypychać Koksa na dwór. -
[quote name='Awit'] Wiecie, dopadło mnie załamanie. Tyle czasu, od wakacji moje dwa psy siedzą w hotelu i ani jednego telefonu. Zuli ogłoszenia też cały czas są i ani jednego telefonu. Taka młodziutka, ładna, zdrowa, mądra, kochana, znająca domek, człowieka, psa w domu, zasady itd. I cisza:-( Nie ma nigdzie nikogo kto by się nią zainteresował??? Nie wiem co się dzieje:-([/QUOTE] Dixi z mojego podpisu czekała od kwietnia , a dopiero w niedzielę poszła do domu. Jej siostra -Luna- w grudniu. Obie młode, zdrowe, wesołe.. Nikt nie dzwonił przez ponad pół roku . (Zwyrodnialców, ktorzy 12-14 kg psa z krótkim futerkiem chcieli do budy nie liczę). Zadzwoni ten właściwy telefon, obiecuję!!
-
Jak Sakuś się czuje??
-
Fortuna z Korabiewic w hotelu u ajlii, pilnie potrzebuje domu
ania shirley replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Przyszłam. Piękny pies!!! -
Za dużo tych "dziwnych przypadków". Luna od Sylwii przyjechała otwarta, ufna , a w swoim obecnym domu juz po chwili była chetna do zabawy (przyniosła panu kosć). A Dixi się BOI . Chyba wszystkiego. Jak psy ja podgryzały przy Chauwie, to co było , gdy nie widziała? Może dlatego jest taka? Spotykam dzisiaj Leszka- szfa pani Sylwii (pani Luny). I mówi mi: "Ale sobie narobiłaś- Sylwia ci tego psa w paczce wyśle:angryy:. Zgryzła im nowa kanapę".:roll: Istotnie zgryzła- tapicer nie wie , co ma zrobić??? Zaproponowałam kupno klatki- pani Sylwia źle się na mnie popatrzyła i powiedziała :"Lunka- do klatki? Nie, szkoda...":crazyeye: (Prawie sie poryczałam.....) Ale skończyła się samowolka!!! Luna chodzi do pracy:diabloti:!!! Z TZ pani Sylwii. Żeby nie zostawać sama, aż nie pojawią się drzwi "do kanapy"
-
[quote name='beka']smutna i przestraszona :([/QUOTE] Jak Dixi...
-
[quote name='hop!'] bo chauwa ma pod "opieką" inne psy, ale dla mnie taki PDT to skandal i żaden pies nie powinien tam trafić.[/QUOTE] Hop! To nie jest skandal- to po prostu beznadziejny DT. SKANDAL i [quote name='kasiek.'] zmowy milczenia na dogo...:shake::shake:[/QUOTE] ZMOWA MILCZENIA to jest tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/208974-Sako-z-dysplazją-walczy-z-odleżynami-i-próbuje-wstać./page65[/url] zdjęcia w poście 1613,1786. (drastyczne)- płatny hoteli, moderatora dogomanii i pies , który w nim przebywał. (Dixi- Saszko i Pixi- Lunko- wybaczcie offa...)
-
Co do DS (cokolwiek to nie znaczy) - to sie nie wypowiadam. Pies jest w nowym otoczeniu, boi się - ludzie muszą być tego świadomi i chętni do pracy. Ale DT Chauwy - to ja jestem na NIE! Nie wpuściła do domu , ani na podwórko !! (w końcu to domowy DT , powinno się zobaczyć warunki w jakich jest pies). Jeżeli Edek dostaje informację ,że pies nie wyje, lubi koty- a pies wyje nawet jak ludzie sa w domu i na koty warczy- to ja nie wiem , o co chodzi??? Załatwianie się na dywanie??? Może czasowe?? Sylwiaso sugerowała badania , gdy P&D były chude. (PixiLuna sierść miała piękną!!!!) a tu żadnych informacji o problemach, wszystko ok , choc prawda jest inna. Ugryzienie- Fortuna, która była u Chauwy (z Korabiewic) też straciła u niej kawałek uszka! Luna bała się trochę, bo była w nowych okolicznościach- ale była otwarta, szybko się przekonywała ( My, ludzie "od łańcucha", pan w hoteliku w Katowicach, pani Sylwia) To nie był wystraszony pies! Czemu Dixi się boi??? Mówcie , co chcecie , ale nie podoba mi się to wszystko!
-
Sako!! Walcz piesku!! Trzymamy kciuki!!!
-
Też proszę o konto.
-
Cieszę sie z każdej pozytywnej wieści i z każdej godziny życia tego psa w cieple, na suchym posłaniu, bez bolu. Jak może na dogomanii egzystować hotelik dla staruszków i to prowadzony przez moderatora, gdzie chore psy leżą na betonie , w nie ogrzewanym garażu ,przy mrozie kilkunastostopniowym w dzień. Gdzie na noc przykrywane sa zasikanymi kocami , wietrzonymi w dzień- Czarodziejko, one na mrozie nie schną- robią się twarde, cieżkie i zimne!! Martwi mnie tylko, że następne psy trafią z tego hoteliku do raju!!! I to bardzo szybko, jak mrozy sie nie skończą. Winter! Jesteś ANIOŁEM!!!
-
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
ania shirley replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Już ma domek!!!! Super!!!!